syllllwia
13.02.06, 22:25
Witajcie.
Mam dwie córki, starsza 2,5 roku, młodsza 3 miesiące.
Jeszcze w czasie ciąży na dwa tygodnie przed rozwiązaniem postanowiłam Alę
przyzwyczajać do spania w swoim pokoju (spała ze mną), noce nie wygladały za
ciekawie, budziła się po godzienie lub dwóch i potrafiła nie spać do 5 rano.
Nieraz spała, lae też budziła się w nocy około 4-5.
Potem pojawiła się Joasia i noce wyglądały jeszcze gorzej.
Ja spałam Asią w jednym pokoju, a Ala miała spać w drugim. Niestety nie
udawało nam się przespać spokojnie nawet jednej nocki.
Potem Ala zachorowała na grypę jelitowo żołądkową więc zlitowałam się nad
biednym dzieckiem i na czas choroby wzięłam ją do siebie i spałam z dwiema w
jednym pokoju. Noce nareszcie wygladały tak jak miały wygladać Ala potrafiła
spać do 7-8 rano, super. Ale.... Ala śpi ze mną nadal, bo nie miałam odwagi
przenosić jej do jej pokoju. I noce są super.
I tak sobie myślę, czy to przeniesienie nie było za wcześne, czy poczuła się
odtrącona, bo na świecie pojawiło sie drugie dziecko i może Ala pomyślała
sobie, że mama bardziej kocha Asię i dlatego z nią śpi.
Zastanawiam się jeszcze kiedy mogłabym znowu spróbować przenieśc ją do jej
pokoju czy raczej poczkać do lata-jesieni i przenieśc tam dwie panny na raz?
Poradzcie coś, proszę.
Wiem, że należało to zrobić jak najwcześniej jak dziecko skończyło roczek,
ale mieszkamy z moją mamą i nie daj boże jak dziecko zapłacze zaraz leci z
pomocą do wnuczek a z pretensjami do rodziców, bo dzieci płaczą, a rodzice
wyrodni.
Gdybyśmy mieszkali na swoim napewno byłoby lepiej, bo nikt by się nie wtrącał
do wychowania naszych dzieci.
Ale cóż, narazie mieszkamy razem, a ja po prostu nie chcę wchodzić w utraczki
słowne z moją mamą, bo jej nie przegadasz, bo ona wie lepiej. Taka już jest.
Tylko pewnie potem to my będziemy mieli kłopoty z Alą czy z Asią. I wtedy
powie: "Tak wychowaliście dzieci".
Proszę o radę.
Pozdrawiam.