Dodaj do ulubionych

"Handelsblatt" krytycznie o polityce polskiego ...

22.02.06, 11:06
Tak zlej prasy Polska nie miala nigdy od stanu wojennego.Wszystkie media
swiatowe dokopuja kaczorom,ile wlezie.Notowania kaczej ekipy sa najnizsze w
historii nie tylko z widocznego braku profesjonalizmu,ale przede wszystkim
hucpiarskim bezsensownym ustawom i skierowaniu calej pary w gwizdek,a nie w
kola.
Z najwieksza krytyka spotykaja sie dwaj bracia,ktorzy zatrzymali Polske na
rozstajach i czekaja na trzesienie ziemi.A w Brukseli Polska stala sie
codziennym chlopcem do bicia,bo na rokowania przjezdzaja wujtowie i soltysi z
Polski,nie tylko nie znajacy jezykow,ale majacy klopoty z wyartukuowaniem,o
co im wlasciwie chodzi.Czwarty kaczorland kwitnie,a swiat sie smieje...
Obserwuj wątek
    • block-buster Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 11:08
      Oczywiscie wojtowie i soltysi/np.Jurgiel/
      • pozlotemu Bardzo dobrze. Tak trzymac. Niech sie zakwicza 23.02.06, 02:23
        Im glosniej kwicza na Zachodzie tym
        lepiej stoja polskie sprawy.
        • mirmat1 Hm,kanclerz Hitler i Schmidt wyrazali sie podobnie 23.02.06, 06:26
          pozlotemu napisał:
          > Im glosniej kwicza na Zachodzie tym
          > lepiej stoja polskie sprawy.
          Szczekanie "Handelsblatt" jak i Brukselskich pudelkow na Forum Swiat to nic
          innego niz echa przeszlosci.
          Zamienmy w zdaniu: "politykę rządu w Polsce wobec Unii Europejskiej, określając
          ją mianem "dziwnego tworzywa składającego się z niewiedzy i zarozumiałości,
          sceptycyzmu i myślenia roszczeniowego, braku propozycji i działania bez głowy"
          slowo Unia Europejska slowem III Rzesza a mamy przemowienie Goebelsa lub
          kanclerza Hitlera. Kiedy Solidarnosc w 1981 walczyla o suwerennosc inny
          kanclerz Schmidt rzucal gromy na Polakow za burzenie Europejskiego "detente".
          No coz, nie zmienimy naszej pozycji geograficznej niedzy pomiotami Hitlera i
          Stalina. Na szczescie mamy partnera za Atlantykiem, ktorego germanskie gadziny
          rownie nienawidza jak i Polakow.
          God bless America !
    • entropia to o co chodzi w polityce wg Ciebie? 22.02.06, 11:12
      o skuteczność? czy o to żeby o Tobie dobrze pisali konkurenci?
      bo jeśli o to drugie - to dobrze że jesteś opozycją ;-)
      • mathias_sammer Re: to o co chodzi w polityce wg Ciebie? 22.02.06, 11:19
        Zapamietaj sobie jedna podstawowa prawde, ktora mozesz nawet powiesic nad
        lozkiem obok obrazu Matki Boskiej:


        Polska obecnie nie jest jakakolwiek konkurencja nawet dla Czechow czy
        Estoniczykow nie wspominajac o krajach lepiej rozwinietych.

        Potem juz tylko wieczorny paciez, spojrzenie w oczy Matce Boskiej celem
        wybaczenia grzechow polelnionych w ciagu mijacego dnia, odczytanie slow
        wiszacych obok i spaciuchno.

        M.S.
        • mathias_sammer Re: to o co chodzi w polityce wg Ciebie? 22.02.06, 11:20
          Pacierz oczywiscie, zernalem jeszcze.

          M.S.
        • adas313 Re: to o co chodzi w polityce wg Ciebie? 22.02.06, 23:38
          > Polska obecnie nie jest jakakolwiek konkurencja nawet dla Czechow czy
          > Estoniczykow

          Za niedługo będzie można dopisać Rumunię.
      • zigzaur Re: to o co chodzi w polityce wg Ciebie? 22.02.06, 11:36
        A gdzie ty widzisz skuteczność rządu Twin Ducks?

        Chyba tylko w dawaniu władzy Lepperowi.
    • parob proponuję tekst Vaclava Klausa: 22.02.06, 11:16
      Przemówienie „Europejskie problemy i pseudo-problemy” było wygłoszone 20. 10. 2004 w brytyjskiej Izbie Gmin brytyjskiego parlamentu na konferencji Bruges Group. Drukiem ukazało się w biuletynie praskiego Centrum Gospodarczo-Politycznego CEP 11/2004.Wydaje się, że ataki prasy zachodniej na nowa polską politykę unijną są efektem podobnych co klausa pogladów na unię. innych niż niemieckie czy francuskie.bardziej świezych?

      Václav Klaus:
      Europejskie problemy i pseudo-problemy
      Muszę przyznać, że coraz bardziej niepokoi mnie sposób, w jaki w dzisiejszych czasach, na początku XXI wieku, prowadzona jest w Europie dyskusja na tematy publiczne. Niepokoi mnie zarówno to, na jakie tematy się dyskutuje, jak i to, czego w owej dyskusji brakuje, jakie tematy są z niej przy pomocy różnych wyrafinowanych metod wykluczane. Wygląda to tak, jak gdyby wszyscy uwierzyli, że podstawowe problemy naszej epoki zostały już rozwiązane w przeszłości i, że w tym sensie historia już się skończyła. Niemal wszyscy uczestnicy tej europejskiej „dyskusji zastępczej” zwracają przesadną uwagę na problemy marginalne. We współczesnym brave new word, z jego dominacją telewizyjnych relacji na żywo i informacji nie dłuższych niż wiadomość SMS, wszyscy zachowują się tak, jak gdyby najważniejszym dla Europy problemem było, czy przyjąć do UE kolejne dwa-trzy państwa, czy przewodnictwo w Unii ma się zmieniać rotacyjnie, czy też lepszy jest system stałego przewodniczącego; czy Unia ma mieć 25 czy 15 komisarzy albo, czy lepszy jest taki czy inny system głosowania większościowego.
      Obawiam się, że chodzi tu wyłącznie o zagadnienia drugorzędne, nie dotykające podstawowych problemów Europy, a co gorsza – obawiam się, że ci, którzy podnoszą te zagadnienia, wypierają w ten sposób z debaty publicznej inne, ważniejsze tematy. Uważam jednak, że nie możemy poddawać się modnym trendom naszej epoki. Powinniśmy głośno wyrażać nasze wątpliwości. Nie można pozwolić, aby europejską przestrzeń intelektualną okupowały tematy, które liczą się wyłącznie dla tej części inteligencji, złożonej głównie z unijnych polityków i biurokratów, którą niedawno ktoś trafnie określił jako „przywiligencja” (przywilej + inteligencja – przyp. tłum.)
      Nie trzeba wyjątkowej bystrości, żeby dostrzec, iż obecnemu rozwojowi Europy towarzyszą niektóre wyraźne, a w dodatku niewątpliwie negatywne trendy i tendencje. Chodzi mi zwłaszcza o:
      - długoterminowy spadek efektywności gospodarczej (zarówno w wartościach zarówno względnych jak i bezwzględnych);
      - rosnące wyborcze preferencje różnych radykalnych partii politycznych oraz ugrupowań o orientacji populistycznej czy nacjonalistycznej;
      - utratę dynamizmu kulturowego, połączoną z triumfalnym pochodem multikulturowości oraz z przekonaniem, że można zachować tradycyjne wartości europejskie i równocześnie zdemontować instytucje, na gruncie których owe wartości powstały;
      - utratę wiary we własne możliwości, zanik pozytywnej etyki pracy, przedsiębiorczości i motywacji osobistej;
      - brak zrozumienia dla faktu, że nie można niczym zastąpić związku pomiędzy rezultatami i nagrodą;
      - krótkowzroczność związaną z podświadomym, a w dodatku nieartykułowanym strachem przed przyszłością;
      - zanik cech przywódczych, depersonalizacja procesów decyzyjnych w sferze publicznej, zwrot w stronę kolektywnej (nie)odpowiedzialności;
      - rosnący brak zaufania do polityki i polityków, zwłaszcza w momencie, gdy coraz więcej sfer ludzkiej działalności podlega procedurze wspólnego, publicznego głosowania;
      - podkopywanie tożsamości narodowej oraz – ponieważ jakiekolwiek powoływanie się na ową tożsamość ośmiesza się jako anachroniczny nacjonalizm – pojawianie się oznak prawdziwego nacjonalizmu;
      Nie wydaje mi się, aby zjawiska te były w jakiś sposób bezpośrednio związane z niedawnym rozszerzeniem Unii Europejskiej czy też z powstaniem Konstytucji Europejskiej. Z żalem muszę stwierdzić, że nowe państwa członkowskie ze Środkowej i Wschodniej Europy nie wniosły do UE żadnej zasadniczej zmiany. Przynieść jej zresztą nie mogły, bo w okresie pomiędzy upadkiem komunizmu a akcesją zostały zainfekowane przez ten sam wirus. Trochę świeżego powietrza mogłyby wnieść kraje geograficznie jeszcze odleglejsze, jednak wydaje się, że jeżeli ich wejście do UE groziłoby wprowadzeniem wyraźniejszych zmian, po prostu nie zostałyby przyjęte.
      Niedawne rozszerzenie UE będzie jednak miało pewne znaczące efekty. Większa i bardziej skomplikowana struktura Unii sprawi, że większe i bardziej wyraźne staną się również jej wady systemowe:
      - wyraźniej niż poprzednio zamanifestuje się demokratyczny deficyt i deficyt demokratycznej odpowiedzialności instytucji UE;
      - procedury decyzyjne dalej będą ewoluować od modelu demokratycznego w stronę hierarchicznego; - zwiększy się dominacja „twardego jądra” Unii;
      - większościowy sposób podejmowania decyzji będzie w coraz to nowych sferach działalności Unii zastępować zasadę jednomyślności;
      - próby eliminacji wszystkich odstępstw od jakieś abstrakcyjnej „normy” unijnej doprowadzą do częstszych odgórnych regulacji;
      - odległość pomiędzy obywatelem a centrum władzy – Brukselą – będzie się powiększać; - pogłębi się anonimowość procesów decyzyjnych;
      Wszystko to – z uwagi na dominację integracyjnego projektu „coraz ściślejszej unii” – wydaje się konsekwencją nie do uniknięcia. Trudności, związane z koniecznością wyboru pomiędzy ilością państw z jednej strony, a demokratycznością i efektywnością działania z drugiej (przy nie zmienionych innych okolicznościach, a więc ceteris paribus), będą coraz wyraźniejsze. Unia albo zapłaci za obiektywnie wyższe koszty podejmowania decyzji zmniejszoną efektywnością procesów decyzyjnych, albo będzie się je starała przytłumić przez ich mniejszą demokratyczność. Oba rozwiązania uważam za negatywne.
      Niedawno podpisana Konstytucja Europejska (czy też traktat konstytucyjny) prowadzi do zwiększenia obu rodzajów kosztów. W obecnym kształcie jest to dokument o radykalnych, długoterminowych skutkach dla wolności i prosperity poszczególnych obywateli oraz dla przyszłości państw narodowych. Ktoś mógłby mi zarzucać, że sieję panikę i, że sprawy nie zaszły jeszcze tak daleko. To prawda. Wystarczy jednak tylko jeszcze jeden następny traktat czy konferencja międzyrządowa. To moja prognoza, nie życzenie.
      Traktat konstytucyjny nie rozwiązuje autentycznych problemów Europy, stara się je tylko marginalizować. Odważę się twierdzić, że przyczyną tych kroków jest albo defekt intelektualny, albo działanie celowe, realizacja planu tych, którzy ów dokument koncypowali. Niezależnie od tego, który z wymienionych powodów jest bliższy prawdy, autorzy traktatu opierają się na bardzo wątpliwych przesłankach:
      - Europa istniała w przeszłości jako byt kolektywny, o wspólnej tożsamości, i dlatego powinna jako byt kolektywny istnieć również w przyszłości;
      - Europa posiada wspólną historię, którą podobnie jak historię narodów można wprowadzić do świadomości obywateli poprzez mity, podręczniki historii, kazania, przemówienia polityczne; - nie można poddawać w wątpliwość jednoznacznych korzyści płynących z homogenizacji kontynentu europejskiego przy pomocy eliminacji wszystkich różnic oraz harmonizacji i standaryzacji zasad ludzkiego zachowania;
      - konkurencja nie jest najbardziej uczynnym mechanizmem osiągania wolności, ale raczej niesprawiedliwą i nieproduktywną formą dumpingu, zagrażającą różnym grupom otoczonym specjalną ochroną, a ostatecznie całemu społeczeństwu;
      - obowiązuje zasada „czym większe tym lepsze” (big is beautiful); centralizacja, biurokratyzacja oraz kierowanie całym kontynentem uważa się za korzystne dla nas wszystkich;
      - regulacja, kontrola, odgórne ingerencje są konieczne, ponieważ „błędy rynku” to większe niebezpieczeństwo niż „błędy władzy”, a rynek, aby mógł działać efektywnie, potrzebuje czuć nad sobą „widzialną rękę&#
      • johnny-kalesony Vaclav Klaus - Margaret Thatcher? 22.02.06, 11:41
        Wspaniałe expose! Takiego prezydenta możemy Czechom tylko pozazdrościć ... Mam
        wrażenie, jakbym słyszał Margaret Thatcher. Czyżby istniała pomiędzy nimi jakaś
        metampsychiczna więź? Nieistotne. Przemiany muszą nastąpić, bo jeżeli tak się
        nie stanie, w Europie nastąpi islam.
        Czas najwyższy wydobyć z szuflady zawsze sprawdzony miszczański, kapitalistyczny
        konserwatyzm.
        Milton Friedman musi wrócić!

        POzdrawiam
        Keep Rockin'
      • zigzaur Re: proponuję tekst Vaclava Klausa: 22.02.06, 12:02
        A kiedyż to Europa istniała jako byt kolektywny????

        Za czasów Cesarstwa Rzymskiego? Cesarstwo obejmowało tylko część Europy oraz
        obszary pozaeuropejskie.

        Za czasów Festung Europa Hitlera? Tylko parę latek. Na szczęście.
        • krystian71 z reklamacjami zwroc sie do Handele-gescheft 22.02.06, 12:04
          to oni maja o to pretensje
      • mirmat1 Czas na wizyte Prezydenta Kaczynskiego w Pradze 23.02.06, 18:44
        Jest rzecza oczywista, ze Czechy sa naszym naturalnym sojusznikiem w obronie
        narodowej suwerennosci i przeciw probom narzucenie stalinowskiej konstytucji
        Eurokolchozu.
        Najwyzszy czas by wyciagnac reke do naszych braci Czechow iwzmocnic przy tym
        Uklad Polski-Czech-Slowacji i Wegier.
    • the.bill1 Czy ten dziennikarz na usługach III RP? 22.02.06, 11:27
      Cienias i tyle. Złośliwiec i tyle. Pewnie niemiec wiec nic dziwnego...
      Może to zazdrość, że z Francją a nie z Niemcami IV RP się dogadała i osiągnęła
      swoje miliardy???
    • the.bill1 Koszulki dla PO - "Polska mi wisi" 22.02.06, 11:29
      Zerknij na nazwiska polityków mówiących źle o IV RP większośc z PO.
      Plują w zachodnich mediach na swój kraj, bo im wisi Polska, liczy sie dla nich
      tylko ich kasa.
      Niech
      • mathias_sammer Re: Koszulki dla PO - "Polska mi wisi" 22.02.06, 11:38
        Byc moze Polska im wisi, bo to gowniana, zawistna, zakompleksiona spolecznosc,
        ale nie wisza im zapewne jednostki, ktorych zbieranie do kupy moze tworzyc
        malenka, naprawde malenka ale wartosciowa grupe- czego Polakom zycze.

        M.S.
      • latinbrand Re: Koszulki dla PO - "Polska mi wisi" 22.02.06, 11:57
        A co maja robic? Glaskac tych palantow z PiS? Stac sie wspolodpowiedzialnymi za
        glupoty ktore robia... Ja tez w rozmowach z moimi zagranicznymi znajomymi
        podkreslam, ze to nie moj rzad i ze to palanci. Po prostu sie wstydze...
        karola
        • krystian71 jasne manius, ramirez i w tym rzecz 22.02.06, 12:02
          gdybys ty sie nie wstydzil, to my bysmy musieli za to,ze takich obywateli
          kiedys, przed prawie 40-tu laty mielismy
          A tak zwalniasz nas z tego obowiazku
          Jak juz wiesz zapewne, do Min.Sprwaiedliwosci dotarla lista tych wszystkich
          politykow, ktorzy wbrew prawu konto w szwajcarskim banku zalozyli, a
          szwajcarskie wladzet te liste udostepnily.
          Kwas tam jeszcze siedzi,pilnuje ostatkow i dziala jako likwidator, ale przeciez
          slady pozostana
          • latinbrand Re: jasne manius, ramirez i w tym rzecz 22.02.06, 12:41
            Znowu delirium??? A szwajcarskie wladze niczego nie udostepnily i niczego nie
            udostepnia naiwniaku... :)
            karola
            • krystian71 Re: jasne manius, ramirez i w tym rzecz 22.02.06, 12:47
              he,he nie ludz sie , to melodia przeszlosci,obecnie nowa jest na topie, dotyczy
              walki z terroryzmem i mafia.
              Przestaw sobie antene na Polske to uslyszysz wywiad z Ziobra.
              A jak jeszcze troche pokumasz to zalapiesz sie , dlaczego nagle Agora na
              gieldzie zadolowala i doslownie tego samego dnia Nowy Dzien upadl, odciety od
              zrodel dofinansowania kryzysowego
            • unemployed222 Re: jasne manius, ramirez i w tym rzecz 23.02.06, 11:33
              Boże Karola Ty jesteś zupełnie odmóżdżona !!!!! Co jeden post to głupszy.
              Załamanie. Przestań katowac ludzi tymi swoimi "przemysleniami". Błagam.
              U.
              • krystian71 od paru dni wiadomo,ze w ramach "pomocy prawnej" 23.02.06, 11:54
                numery kont i nazwiska zostaly przekazane z Szwajcarii do
                Min.Sprawiedliwosci,karola zyje zludzeniami :)))
      • adas313 Chyba dla PiSu? 22.02.06, 23:42
        Jak Jarosław Kaczyński chce rozbijać "układ" z pomocą "partii założonej przez SB"?
    • zigzaur Abstrahując (admin, nie kropkować!) od meritum, 22.02.06, 11:35
      bo też i obecny rząd Duck Twins na nic lepszego nie zasługuje,

      jestem poruszony kwiecistością sformułowań. Takich pompatycznych zwrotów nie
      powstydziłby się sam Goebbels.
    • jankbh Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 11:40
      Nie pomoze rewolucyjny zapal, jezeli cala reszta to amatorszczyzna - w
      konfrontacji z doswiadczonymi profesjonalistami nie maja szans, tylko
      osmieszaja Polske.
    • zyks Prawdziwe oczywiście i do bólu. Są oględni i litoś 22.02.06, 11:58
      ciwi: mogliby wspomnieć o Jurgielu i innych kwiatkach...
      • zyks ... a komentarze pisiorków tutaj - żałosne... 22.02.06, 12:01

    • gekon1979 kogo obchodzi co gestapowcy pisza, dla mnie 22.02.06, 12:23
      to dowod, ze dobrze jest to prowadzone, bo hitlerowcy na tym nie zyskuja kosztem Polski i to ich boli
    • skipper_ Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 12:24
      znow PAP prezentuje jakies "rewelacje" podrzednej
      gazeciny...

      z reszta nic diwnego, iz niemiaszki nie sa szczesliwe,
      ze pismeni nie widza ich (niemiaszkow) w roli przywodcow
      Europy...
      • adas313 Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 23:43
        Handelsblatt to nie byle co, sama eva15 określiła ją jako "gazeta wielkiego
        kapitału"!
        • skipper_ Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 23.02.06, 01:19
          das313 napisał:

          > Handelsblatt to nie byle co, sama eva15 określiła ją jako "gazeta wielkiego
          > kapitału"!

          hahaha skoro l-evcia tak rzekla to powazna sprawa ;-)
          • adas313 Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 23.02.06, 10:06
            No ba ;-)
            Bądź co bądź, takie określenie z jej strony to spory komplement.
    • zygfryd.okrutny Efekty czystek politycznych 22.02.06, 12:30
      w ktorych narodowi- socjalisci i populisci na oslep wyrzucaja zasluzonych pracowinikow, sa jakzesz bolesne i oplakane. Dzicz spacyfikaowala cala dyplomacje zagraniczna, pograzajac placowki dyplomatyczne w nieopisanym chaosie, bezkrolewie w MSZ, podsycane knowaniami kaczynskich, owocuje zachwianie pozycji miedzynarodowej, obsadzanie strategicznych stanowisk przez soltysow i wojtow, przez podgoolone lby szalchetek polskich, osmiesza kraj i dewaluje wszystko co polskie. Taka sama sprawa dotyczy WSI, gdzie odwetowe oszolomstwo, podwaza racje stanu kraju, narazajac cala aktywnie dzailajaca agenture wywiadowcza na demaskacje i naraza agentow pracujacych dla Polski za granica. Ciemnota narodowo-socjalistycznej kliki, zagraza istnieniu Panstwa, polityczny odewt zemsta, przeslaniaja, jakiekoolwiek przeslanki, demokratycznego funkcjonowania Panstwa.

      Czy dzsiaj Polska zostalaby przyjeta do UE? Moglaby zajac kolejke za Ukraina, Bialorusia i Turcja, przyjecie na swiety nigdy, z ekipa w slomianych lapciach i egzrcystami z lichenia.
      • johnny-kalesony Re: Efekty czystek politycznych 22.02.06, 12:43
        Po raz piewrwszy jestem w stanie się z Tobą zgodzić, niestety.

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • schlagbaum Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 12:52
      skrytykował politykę rządu w Polsce wobec Unii Europejskiej, określając ją
      mianem "dziwnego tworzywa składającego się z niewiedzy i zarozumiałości,
      sceptycyzmu i myślenia roszczeniowego, braku propozycji i działania bez głowy".

      Bardzo dobrze to ujal.


      Yes, yes, yes cieniasy !
      • krystian71 Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 13:30
        na szczescie nikt sie tymi pedalsko-pedofilskimi opiniami nie przejmuje.
        A jak juz zachodnie spoleczenstwa dojrzeja do tego by tupnac na te holote i
        powiedziec dosc, to przynajmniej beda wiedzialy , gdzie opieki i poparcia
        poszukac :)))
        • schlagbaum Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 13:58
          krystian71 napisała:

          > na szczescie nikt sie tymi pedalsko-pedofilskimi opiniami nie przejmuje.
          > A jak juz zachodnie spoleczenstwa dojrzeja do tego by tupnac na te holote i
          > powiedziec dosc, to przynajmniej beda wiedzialy , gdzie opieki i poparcia
          > poszukac :)))


          W kraju, ktory zajmuje przedostatnie miejsce w UE jezeli chodzi o dochod
          narodowy na glowe ale za to pierwsze w ilosci bezrobotnych widze inne
          priorytety dla pracy rzadu niz Ty i ta cala kupa nadetych pajacow.
          Prawnicy sa potrzebni ale tylko jako przynies ,podaj, pozamiataj.
          Brak umiejetnosci myslenia praktycznego dyskwalifikuje ich jako "lokomotywe
          postepu"
          Przeczytaj sobie te ustawy, ktorymi zajmuja sie w tej chwili chlopcy w Sejmie.
          Noz sie w kieszeni otwiera.
          Jak tak dalej pojdzie to na Twoja emeryture nie bedzie pieniedzy ale zato
          wszyscy beda zlustrowani po siedem razy a sady beda sterowane recznie przez
          bubka o manierach fornala.

          Nie zycze tego swojej rodzinie w Polscea ale zeby do tego nie dopuscic trzeba
          otworzyc oczy i pogonic duce z przyleglosciami.
          • krystian71 Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 17:10
            juz raz cie kiedy pytalem i prosilem o konkrety, wiec jeszcze raz, jakie masz
            na mysli ustawy, bo projektow jest kilkadziesiat i co konkretnie im zarzucasz.
            Moze byc w punktach.
            Mam takie niejasne przeczucie,ze tylko;pobieznie przerzucasz tytuly artykulow
            na wyborczej, a tak na prawde nie masz o niczym pojecia:(
            • schlagbaum Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 21:19
              krystian71 napisała:

              > juz raz cie kiedy pytalem i prosilem o konkrety, wiec jeszcze raz, jakie masz
              > na mysli ustawy, bo projektow jest kilkadziesiat i co konkretnie im zarzucasz.
              > Moze byc w punktach.


              Tu masz 10 tuzinow projektow ustaw.
              orka.sejm.gov.pl/projustall5.htm

              Czy nie widzisz, ze to wszystko jest dzialanie pozorowane i do niczego nie
              prowadzace.
              Ten kraj trzeba wyprowadzic z marazmu gospodarczego i dac ludziom prace a
              dopiero pozniej babrac sie w tym co kto komu powiedzial w 1993 roku.
              Pajace jednak nie sa w stanie tego pojac i o niczym innym mowic i myslec
              dlatego czarno widze przyszlosc Polski pod ich kierownictwem.
              • antek_cukierman Balcerowicz, który również musi odejść 22.02.06, 21:41
                (teraz za JKaczorem i Leprą) stwierdził dziś, ze aktualny fiskalizm państwa i
                zadekretowane ostatnio rozdawnictwo socjalne nie pozwolą na więcej niż
                (maksymalnie)4-procentowy wzrost gospodarczy. A to oznacza co najmniej
                stagnację na rynku pracy. Jest to już pierwszy, wymierny, efekt działań Związku
                Drobiarzy IV RP.
              • krystian71 Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 23.02.06, 12:14
                ale o co ci konkretnie chodzi, przez sto dni sejm przeglosowal i wdrozyl chyba
                z 60 takich ustaw, tak samo, jak wiele z tych co tu podsuwasz,wynikajacych z
                koniecznosci narzuconych przez UE
                PIS wygral wybory programem o koniecznosci naprawy panstwa, lustracji i
                przeciwdzialania korupcji, i swoj program realizuje-CBA i nowelizacja ustawy o
                IPN-ie.
                Bezrobocie i rozwoj gospodarczy to kwestia naprawy finansow panstwa i ustaw
                czysto gospodarczych.
                Chyba,ze ci chodzi o brak ustawy wsrod tych projektow pt"ustawa o walce z
                bezrobociem,czyli jak w ciagu nastepnych 100 dni ograniczyc je do 5% "

                A tak w rzeczywistosci,np w ciagu tych pierwszych 100 dni zmieniono ustawowo
                zasady przetargow i finansowania robot drogowych, bo te poprzednie od ministra
                Pola -Winetou, byly chore,
                Odcinek autostrady A1 od Gdanska do Torunia bedzie gotowy w ciagu 2-ch lat,
                wlasnie pokazywali,jak ruszyly roboty jakiejs szwedzkiej firmy,z
                podkresleniem,ze kazdy dzien opoznienia to 1 milion $ kar umownych.
                O wplywie na poziom zatrudnienia w pomorskim i kujawsko pomorskim juz nie
                wspomne.
                He,he pokazywali to tylko w wiadomosciach lokalnych, GW nie napisala
        • adas313 Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 23:45
          > na szczescie nikt sie tymi pedalsko-pedofilskimi opiniami nie przejmuje.

          Handelsblatt to gazeta biznesu pisząca o pieniądzach a nie pismo mniejszości
          seksualnych zajmujące się poradami intymnymi.
          • krystian71 zeby tak tylko o pieniadzach...doczytaj 23.02.06, 12:17
            Zdaniem "Handelsblatt", polski rząd nie ma doświadczenia w sprawach
            międzynarodowych i zachowuje się w polityce zagranicznej jak "nowo narodzone
            dziecko". "Tej naiwności nie przezwyciężył do dziś" - ocenia gazeta. Polscy
            eksperci w rodzaju Antoniego Podolskiego z Centrum Stosunków Międzynarodowych
            wskazują na brak profesjonalizmu.

            Korespondent zwrócił uwagę na zmianę w podejściu premiera Marcinkiewicza do
            unijnej konstytucji. "Jeszcze niedawno (premier) chciał wyrzucić projekt
            (konstytucji) na śmietnik historii. W międzyczasie on sam i jego kancelaria
            zrozumieli jednak, że muszą włączyć się do europejskiej dyskusji o
            prawnomiędzynarodowych podstawach UE, jeśli nie chcą narazić na szwank
            +standingu+ (pozycji) Polski we wspólnocie" - czytamy
    • icc217 Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 14:29
      Podczas ostatniego, parotygodniowego pobytu w Polsce odnislem identyczne
      wrazenie ...
      • sievert a najlepsze jest to.... 22.02.06, 14:33
        ze ludzie tacy jak ja np. majacy po 20kilka lat sa uwazani za UKLAD masonsko zydowski ktory trzeba zniszczyc bo nie popieraja PiSuarow. Mysle ze moglbym sie wylegitymowac bardziej polskim pochodzeniem wstecz kilka wiekow niz spora czesc tych krzykaczy tutaj ktorzy chca tropic i tepic ten uklad.
        • t0g Re: Drogi Sievert: podoba mi się Twój nick! 22.02.06, 17:26
          Niektórzy tutaj pewnie powiedzą: "No tak, oczywiście, to Żyd!" i potem wytłumaczą:
          i później wytłumaczą: "No bo wiadomo, że wcześniej się nazywał Storemów!"

          Mało kto zrozumie ten dowcip, bo nawet najzagorzalsi przeciwnicy energii
          atomowej rzadko wiedzą, co to rem i sievert.
          • zigzaur Re: Drogi Sievert: podoba mi się Twój nick! 22.02.06, 17:54
            Ideologiczni przeciwnicy energii atomowej

            Z REGUŁY NIE WIEDZĄ,

            co to rem, sievert, kiur, bekerel, szereg promieniotwórczy, okres połowicznego
            rozpadu itd.

            Ich postawa wynika między innymi z nieuctwa.

            Fajne hasełko "Precz z atomem!", nieprawdaż?
    • lortea Tu się akurat zgodzę. Rząd i Prezudent prowadzą 22.02.06, 16:41
      politykę zagraniczną tak, jakby nie wiedzieli na jakim kontyneciew leży Polska.
    • xs550 Tak ma byc i juz!!! Nicea albo smierdz! 22.02.06, 18:00
      My jestesmy Polaki i tak ma byc bo my tak chcemy!
    • wj1980x Re: "Handelsblatt" krytycznie o polityce polskieg 22.02.06, 18:31
      Na uprzejmą radę od swych odwiecznych przyjaciół Niemców, Polska mogła liczyć
      zawsze.
      Na przykład wielu Polakom radzono w latach 1939-1945 by nie zbliżali się do
      ogrodzenia w obozie.
      Czasem warto przypomnieć to naszym Niemieckim zatroskanym korespondentom, że
      Niemieckie rady dobrze znamy.
    • remik.bz Z czego sie cieszycie przyjaciele ? 22.02.06, 18:53
      Głosowałem na PO , marzył mi sie rząd PO-PiS. Wyszło jak wyszło.
      Ale takie sa reguły demokracji. Ten rząd został powolany w demokratycznych
      procedurach .Reprezentuje Polske.
      I kompletnie nie rozumiem dzikiej radości niby- naszych -obywateli ,
      którzy "na złość babci" chcą dokopać rządowi za granicą. Przeciez złe
      notowania rządu na swiecie , to automatycznie złe notowania nas wszystkich ,
      całej Polski. Tylko idiota lub nie-patriota może być zadowolony ze złej opinii
      o Polsce.

      A tak nawiasem - Niemcy niech lepiej siedzą cicho. Juz nam kiedys doradzali w
      sprawie korytarza gdańskiego i tylko my ciemnogród nie potrafiliśmy iść na
      europejski kompromis w tej sprawie.
      • algimin jeśli niemieckie burki szczekają na Polski Rząd to 22.02.06, 21:57
        znaczy, że wszytko jest wporządku;)
        • krystian71 w skrocie tak rzeczywiscie jest 23.02.06, 12:01
          a jesli do choru dolacza sie i zukerman,mozna spokojnie spac, wszystko jest na
          dobrej drodze:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka