Gość: PAwel
IP: *.acn.pl / 10.64.2.*
11.01.03, 13:54
Pomysł na ten post powstał po wymianie zdań z Robertem
Pytasz Robercie jaki - moim zdaniem - jest naturalny pokarm człowieka? Nie
wiem. Ja jem to co lubię (przez to zresztą nadużywam słodyczy :) )
Argumenty za niejedzeniem jakiegoś rodzaju produktów mogą być natury etycznej
(mięso) lub zdrowotnej (masa produktów). I to jest OK. Ale nie powinniśmy
moim zdaniem używać argumentów właśnie typu "człowiek nie powinien pić mleka
krowiego, bo jego skład jest dostosowany do potrzeb rozwijającego się
organizmu cielaka", bo choć to fakt wydaje się oczywisty, to taki argument
jest tak samo dobry jak taki: "człowiek nie powinien jeść sałaty, bo liście
sałaty to wynik przystosowania tej rośliny do procesu fotosyntezy, a nie do
bycia pokarmem człowieka". W końcu ani kazeina z mleka, ani chlorofil nie są
potrzebne człowiekowi. Jeśli nadmiar kazeiny jest szkodliwy to TO jest
argument.
Robert, napisałeś/zacytowaeś też:
"ciekawe, że te z pozoru "bezrozumne"
rośliny owocowe zaangażowały jak najbardziej
rozumne zwierzęta naczelne do swojego celu,
poniekąd powierzając nam ich proces rozmnażania,
co można by nawet traktować jak oświadczyny
albo już nawet więcej, jako miłość
symbiotyczną)"
Prawda chyba była jednak inna, bo przed "epoką człowieka", owoce nie
przypominały w ogóle tych współczesnych i gwarantuję ci, że gdybyś jakieś 30
tyś. lat temu narwał jabłek w drzewa i je zjadł, to mógłbyś nie pożyć zbyt
długo. Umarłbyś prawdopodobnie szybko na zapalenie wyrostka robaczkowego,
ktorego wówczas nie operowano. Współczesne warzywa i owoce (chyba wszystkie,
choć nie dam głowy) powstały w wyniku manipulacji genetycznych. Celowo użyłem
słowa manipulacji genetycznych, bo wielu ekologów uważa, że to co robią
współczesne laboratoria biotechnologiczne po tamtej stronie Atlantyku jest
złem, natomiast nie widzą nic złego w tym, co ludzie robili z roślinami (i
zwierzętai) przez tysiąclecia. A przecież robili to samo, tylko mieli inne
instrumentarium. Mamy więc teraz ogromne słodkie jabłka, a w rajskim ogrodzie
jabłka były wielkości śliwki, i w dodatku niemiłosiernie kwaśne. Gdybym był
Admem bym się na nie nie skusił :)
A może obróbka termiczna pożywienia też nie jest naturalna?
Nie wiem więc co jest naturalnym pokarmem człowieka. Może ktoś wie? Chętnie
bym się dowiedział.