Dodaj do ulubionych

Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine?

23.02.06, 21:51
Ja właśnie jestem na etapie tych zastrzyków w bandziochuncertain Dwa pierwsze
zrobiła mi pielęgniarka w przychodni i zostały tylko maleńkie ślady w postaci
kropeczki. Kolejne dwa zrobiłam sobie sama wg zaleceń owej pielęgniarki - i
mam dwa ogromniaste siniaki. Może ja coś jednak źle robię? Jakieś rady?
Obawiam się, że znowu będe musiała się wybrać do przychodni, niech sprawdzą
fachowym okiem czy wszystko ok (a podobno nic tu sknocić nie moznasmile)
Obserwuj wątek
    • zabbba Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 23.02.06, 23:44
      Katka - ja po poronieniu mialam zakrzepice zyl powierzchniowych - przez
      nieudolnosc jednej z pielegniarek. Mialam maksymalna dawke Fraxipariny - wtedy
      po raz pierwszy moj maz odwazyl mi sie robic zastrzyki w brzuch. Tak jest to
      bolesne , ale trzeba powolutku aplikowac . Podczas zastrzyku dobrze byloby ,
      abys nie byla spieta - rozluznienie to podstawa, a pozniej szybciutko plasterek
      i cieply rozgrzewajacy okladzik w to miejsce - dobrze sie rozejdzie lek i nie
      bedziesz maila zrostow (takich jak ja!). Dawke i koniecznosci oraz czas brania
      Fraxiparine skonsultuj z innym lekarzem . Prywatny chirurg popukal sie w glowe
      jak dali mi koljenych 20 zastrzykow -bo strasznie mi reka puchla. Bedzie
      dobrze ! A przy okazji: z jakiego powodu ja bierzesz?
      • katka113 Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 08:00
        Czesc zabbba, no to znowu się spotykamysmile Ja mam dawkę 0,3 ml (1 zastrzyk
        dziennie) przez 14 kolejnych dni po IUI. Dzisiaj czeka mnie 5-te kłucie. Żyły
        mam w porządku (chyba), zastrzyki zalecił mi ginekolog właśnie w związku
        z "przebytą" w niedziele rano IUI. Mój M powiedział, że nie ma mowy - on
        zastrzyków mi nie będzie robił (jakiś nadwrażliwy?). No to robię sobie sama: i
        nie bądź tu spięta! Powiedz mi tylko jeszcze kolejność: chwytam fałd skóry-
        wbijam zastrzyk-puszczam fałd skóry-wyciągam igłę czy chwytam fałd skóry-wbijam
        zastrzyk-wyciągam igłę-puszczam fałd skóry? Bo może ja to robię w odwrotniej
        kolejności i dlatego te siniaki? No i o okładziku nic nie wiedziałam. Dziękismile
        • asiab_2004 Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 08:53
          Witam, ja też robie sama zastrzyki w brzuch. Robie to w następujący sposób:
          1. chwytam fałdke skóry - tak zeby była dość napięta
          2. wbijam igłe
          3. puszczam skóre
          4. w rozluźnione ciało powolutku aplikuje zatrzyk
          5. wyciągam igłe
          Też wcześniej miałam siniaki. Okazało się, że trafiałam w naczynie.
          Pielęgniarka powiedziała mi że aby sprawdzić czy nie jestem w naczyniu muszę
          odrobinę odciągnąć tłoczek strzykawki. Jeśli będzie krew oznacza to trafione
          naczynie. Trzeba wkłócie powtórzyc.
          Oczywiście sprawa jest inna jak robi się zatrzyki z pena.
          • katka113 Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 09:30
            A to mnie zdziwiłaś tym, że po wbiciu a przed wstrzyknięciem puszczasz skórę!
            Na mojej ulotce jest wyraźnie napisane: "wprowadzić prostopadle w fałd skóry,
            który należy trzymać przez cały okres wstrzykiwania". Pielęgniarka mówiła tak
            samo. Ja korzystam z ampułko-strzykawek. Może Ty robiłaś sobie Asiu inne
            zastrzyki i dlatego inna instrukcja obsługi?
            • asiab_2004 Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 10:12
              ja biorę clexane a to to samo tylko inna firma. Kiedy brałam je po raz pierwszy
              miałam siniaki. A teraz biorę po drugiej stymulacji 9 zastrzyk i mam tylko
              kropki po igiełce. Robie je tak jak opisałam wcześniej.
        • zabbba Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 16:47
          Wiesz co u mnie to ja lapalam sie za skore , a on kul , a puszczalam raz po
          wyjeciu igly , a czasem przed - to chyba nie ma takiego wielkiego znaczenia
          (jak bolalo to wolniej wpuszczalismy , a ja troszke masowalam to miejsce , aby
          sie szybciej rozchodzilo . czasami jak bylam zbyt zdenerowwana i spieta to
          bolalo dosc ostro. Jedno jest pewn jesli przy wbijaniu igly od razu bolao jak
          cholera - to ja sie luzowalam i probowalismy jeszcze raz . kiedy zrobil mi taki
          zastrzyk i bol oraz siniak byl bardzo dlugo.
          Pamietaj POWOLUTKU i spokojnie - i niech sie ten Twoj do czorta zdecyduje i
          ulatwi Ci zadanie - Walnij go w ucho - niech troszke sie pomeczy . lepiej jest
          jesli zastrzyki robi druga osoba - element zaskoczenia wplywa dodatnio ( no
          mzoe tylko w moim przypadku smile)
    • maretina Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 10:09
      bralam clexane przez ponad polowe ciazy ( to to samo co Twoje tylko innej
      firmy). siniaki sa normalne. nie przejmuj sie.
    • katka113 Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 13:29
      Dzięki za rady i pochwalę się - dzisiaj całość odbyła się bezsiniakowo! może
      pomógł ten ciepły okładzik (ręczniczek wprost z kaloryfera).
      • zabbba Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 16:57
        Katka-strasznie fajne sa takie male podgrzewacze (choc reczniczek jest super ).
        zajrzyj na stronke www.garuda.pl/info_mt_pl.html
        i kup sobie -przydaje sie w zimie lub jak bola korzonki... , a okladziki cieple
        kladz nawet jesli caly zastrzyk przebiegnie PERFEKCYJNIE - nie bedzie zrostow :-
        )) buziaczek
        • agiq Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 24.02.06, 17:56
          ja biore Fraxiparyne juz od 3 tygodni i za kazdym razem sie wkurzam, mam juz
          doswiadczenie w robieniu zastrzykow podskornych bo wzielam w trakcie stymulacji
          pare zastrzykow Diphereline 0,1 i chyba ze 20 Gonali, ale te igiełki w Gonalach
          to cudo a te we Fraxiparynie to straszna tępota! jedną prawie zgiełam a wbic
          nie mogłam.... a najgorsze jest to że one sa niezdejmowalne bo bym sobie
          zamieniła na jakieś przyjemniejsze igiełki...
          No i w zwiazku z tym siniaków też mam w cholerę...
          • honeybeam Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 25.02.06, 15:55
            Żeby nie robiły się siniaki trzeba bardzo dokładnie całość wstrzyknąć do końca
            pod skórą i przycisnąć wacikiem po wyjęciu igły, żeby lek nie wydostał się
            kanałem igły na zewnątrz, bo rozrzedza krew tuz pod skórą i tworzy się siniak,
            ot cała filozofia smile
            • donata72 Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 25.02.06, 16:02
              ja juz wzielam 120zastrzykow brzuch siny ale cotam jeszcze dwa tyg i odstawiam
              uffff nareszcie
            • katka113 Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 25.02.06, 18:49
              To też bardzo dobra rada! Wstrzykiwać pomalutku, puścić, wyjąć igłę, docisnąć
              wacik i cieplutki okładzik. To naprawdę się sprawdza - dzisiejszy szósty już
              zastrzyk też bez siniaka. Dzięki!
            • maretina Re: Czy któraś wstrzykuje sobie Fraxiparine? 25.02.06, 18:51
              honeybeam napisała:

              > Żeby nie robiły się siniaki trzeba bardzo dokładnie całość wstrzyknąć do
              końca
              > pod skórą i przycisnąć wacikiem po wyjęciu igły, żeby lek nie wydostał się
              > kanałem igły na zewnątrz, bo rozrzedza krew tuz pod skórą i tworzy się
              siniak,
              > ot cała filozofia smile
              mialam robione fachowow: tylko pielegniarka lub lekarz. a brzuchol byl caluski
              w siniakach. nie przeszkadzalo mi to. w ciazy z golym brzuchem nie biegalam. po
              odstawieniu heparyny szybko wszystko zginelosmile
              • maretina wiecie co? 25.02.06, 18:53
                ja mialam ok 200 zastrzykow... kurde, ale jazda.... ta ilosc robi wrazenie,
                nie?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka