milix2
27.07.06, 00:13
Witam.
Miesiąc temu odeszła ode mnie dziewczyna po siedmiu latach znajomości.
Myślałem ze dam sobie rade, ale niestety było coraz gorzej. Ciężko mi opisać
co się działo, ale otarłem sie o "koniec". Pszedłem do lekarza, biorę leki.
Nie jest łatwo być z tym samemu, szczególnie że ludzie nie rozumieją
niektórych spraw. Nie znają choroby. Mieszkam w Warszawie, czy można sie tu
zapisać na jakąś terapię grupową, czy można sie z kimś spotkać? A może to
tylko pogorszy sprawę? Cholera nikogo tu nie znam, rodzina daleko, może
lepiej wyjechać?
Pozdrawiam.