biala27
01.09.06, 20:14
Mój synek ma 17,5 miesiąca a ja chciałabym wreszcie zakończyć karmienie. 2 tyg
temu podjęłam pierwszą próbę- niestety poniosłam całkowią klęskę - pierwszej
nocy synek nie ustawał w płaczu (delikatnie mówiac) przez 5h (od 0.17 do 5 am)
- i wtedy ja poddałam się, bo nic nie wskazywało na to, ze on złamie się
pierwszy; drugiej nocy poddałam się po 4 godzinach jego płaczu (delikatnie
mówiąc).
Niekarmienie w dzień nie stanowiło problemu, ku mojemu zdziwieniu (synek
przesypiał całe noce bez karmienia) dramat zaczynał się wieczorem. Mój synek
nie ssie smoczka, nigdy nie pił mleka z butelki. W kwestii odstwienia mogę
liczyć tylko sama na siebie. Nie chcę podejmowac kolejnej próby bez założenia,
że doprowadzę sprawę do końca (takie złożenie towarzyszyło mi za pierwszym
razem). Nie chcę poraz kolejny narażać synka na niepotrzebny stres. Jednak
zupełnie nie wiem jak się za to wszystko zabrać...
Słyszałam o preptarach homeopatycznych powodujących zanik pokarmu; niestety
nie znam nikogo ktoby je stosował; nie wiem czy przynosza porządany efekt i
czy odstawnie dziecka poprzez zanik pokarmu wogóle ma sens?
Będę wdzięczna za wszystkie rady.
Jeśli ten wątek nie powinien znaleźć się na tym forum prosze o usunięcie go.