Dodaj do ulubionych

Eksperyment psychologiczny

06.04.03, 18:57
Zalozylismy ten watek, zainspirowani watkiem "Tozsamosc w sieci" - traktujacym miedzy innymi o wielonickowosci.

Zainteresowaly nas w nim wypowiedzi, ktore traktowaly wielonickowosc jako cos naturalnego, oczywistego.

"nick nic dla mnie nie znaczy poza kilkoma literkami.To, co on mowi, to jest wazne" (Renka)

"Osobiście nie mam nic przeciwko "wielownickowaniom" (...) A może przyczyną burzenia się przeciw zmianie nicków jest zamiłowanie do szufladkowania" (Kamfora)


Proponujemy zatem eksperyment - od dzis, od teraz, przestajemy (OLT, kwieto) pisac pod wlasnymi nickami. Wcielimy sie w X roznych nickow. Wedlug humoru, upodobania czy kaprysu.
Jestesmy ciekawi, jak zostanie to odebrane przez innych forumowiczow - rozumiemy, ze nic nie powinno sie zmienic.
Zreszta - zachecamy innych do pisania pod roznymi nickami.

Czy bedziemy potrafili sie rozpoznac?
Czy my, wszyscy forumowicze, odnajdziemy sie wtedy na wlasnym forum?
Czy i jak wplynie to na atmosfere "Psychologii"?
Jak beda wygladaly dyskusje?

Zapraszamy do zabawy!
Potrwa tydzien, chyba ze nam sie bardzo spodoba
Na koniec eksperymentu opublikujemy wszystkie nicki, ktorych uzylismy

OLT i kwieto
Obserwuj wątek
    • Gość: ryba Re: Eksperyment psychologiczny IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.04.03, 19:05
      No dobra, Felus bedzie Zdzisiem, Manius bedzie Antosiem a ja bede ptokiem...

      Wasze

      rybsko

      PS. ide na ptasia kolacje, wroce jak mnie taksowka przywiezie do chaty...
      • Gość: ryba Re: Eksperyment psychologiczny IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.04.03, 19:06
        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > No dobra, Felus bedzie Zdzisiem, Manius bedzie Antosiem a ja bede ptokiem...
        >
        > Wasze
        >
        > rybsko
        >
        > PS. ide na ptasia kolacje, wroce jak mnie taksowka przywiezie do chaty...


        To znaczy gniazda,aaaaaaaahhh
    • nieto Re: Eksperyment psychologiczny 06.04.03, 23:08
      Niech będzie
      n.
    • ta_wredna_trzcina Re: Eksperyment psychologiczny 06.04.03, 23:17
      Nie wiem , czy to jest pomysł dobry, teraz to się wszystko pomiesza i każdy
      bedzie miał okienko pomiędzy kuchnią i łazienką. Zastanówcie się, co czynicie ;)

      twt
    • procesor juz miałam napisac.. 06.04.03, 23:38
      ..że w ogóle mi to nie przeszkadza i fajny eksperyment..
      gdy przeczytałam watek o ojcu alkoholiku i kochaniu go - i kochani przez was
      mam wrażenie że to wasza robota..
      Jak pomyślałam że to teraz bedzie u mnie (ta podejrzliwosć) w takim natężeniu
      to az strach mnie ogarnął!
      :)
      Bo jeszcze komus zgryźliwie odpowiem - a to wcale nie żart będzie.. :(
      • trzcina Re: juz miałam napisac..-Procesor 07.04.03, 00:06
        U mnie całkiem na odwrót, widziały mi sie różne niebezpieczne skutki tej
        zabawy, a po Twoim poście pomyślałam, że to jednak ma sens. Być może pozwoli
        nam ona wspólnie dookreślić granice, za którymi wielonikowanie przestaje być
        niewinną zmianą literek, a staje się niefajne lub krzywdzące. Być moze nie. Się
        zobaczy.
        t.))
    • cossa Re: Eksperyment psychologiczny 07.04.03, 02:28
      co to udowodni? mysle, ze bedziecie sie swietnie bawic.
      pamietajcie jednak, ze balagan latwo mozna zrobic.
      posprzatac moze byc duzo trudniej.

      c.
    • Gość: xyz:-)) Re: Eksperyment psychologiczny IP: *.bos.east.verizon.net 07.04.03, 02:45
      ja nie czytam wszystkich postow - po prostu nie mam tak wiele czasu
      robie to wybiorczo
      i....
      lubie "Kwieto", lubie "Malwine" - ich wypowidzi sa moim zdaniem sensowne
      wiec jesli zainteresuje mnie jakis watek, a mam malo czasu, to czytam to, co
      moim zdaniem ciekawsze - dlatego niki sa wtedy dla mnie wygodne
      :-))
      swoj nik czasem zmieniam
      dlaczego?
      bo jako...".." np. nieco sie psychicznie obnarzylam i...moze teraz mi glupio?
      nie wiem
      osobiscie w zmianie nikow nie widze nic zlego, bo tak naprawde dla mnie
      wazniejsza jest tresc wypowiedzi
      ale jak pisalam, czasem "identyfikacja" jest pomocna
      :-))
    • qw5 Re: Eksperyment psychologiczny 07.04.03, 11:00
      Naprawdę nie macie nic innego do roboty ?
      • Gość: ona Re: Eksperyment psychologiczny IP: 209.234.166.* 07.04.03, 11:24
        qw5 napisała:

        > Naprawdę nie macie nic innego do roboty ?

        Dokładnie to pytanie chciałam wam zadać.
        Co chcecie osiągnąć,jeszcze większy zamęt,o to chodzi.
        Brak zajęcia i nuda są złym doradcą w każdej dziedzinie
        życia.
    • atlantis75 Re: Eksperyment psychologiczny 07.04.03, 11:43
      Na każdym z forum GW występuje pod innym nickiem :)
      Czasami zdarzy mi się podpisać "atlantis",np. na zdrowiu
      kobiety, ale mam kilka alternatywnych nicków, które dają
      mi poczucie bezpieczeństwa, prywatności, kontroli nad sobą
      i innymi... Nie lubię się obnażać w 100 proc.
      Co innego jednak pisanie pod różnymi nickami na tym samym
      forum. Może być zabawnie, być może spojrzymy się z
      dystansem na swoje nicki i wreszcie zwrócimy uwagę na
      treść.

      Pozdrawiam :)
    • alka_xx Re: Eksperyment psychologiczny 07.04.03, 12:29
      ja jestem przeciwna temu eksperymentowi , bo juz zadna czesc nasz nie bedzie
      NAMI!
      Zaczniemy pisac na wydumane tematy, zaczniemy silic sie na sformulowania , za
      ktorymi nie bedziemy stali my, tylko jakies mutanty stworzony sztucznie na
      potrzeby eksperymentu!

      jestem przeciw i nie biore w tym udzialu, wiec macie juz prostsza sprawe z
      identyfikacja..;)))

      a_xx
      • procesor Re: Eksperyment psychologiczny 07.04.03, 13:15
        alka_xx napisała:
        > ja jestem przeciwna temu eksperymentowi , bo juz zadna czesc nasz nie bedzie
        > NAMI!
        > Zaczniemy pisac na wydumane tematy, zaczniemy silic sie na sformulowania , za
        > ktorymi nie bedziemy stali my, tylko jakies mutanty stworzony sztucznie na
        > potrzeby eksperymentu!

        No ale oni chyba nie będa tworzyc sztucznych osobowości tylko posługiwac się
        nowymi nickami??
        A co do pisania na wydumane tematy, silenia na sformułowania itd.... to preciez
        tu tak JESTY i bez eksperymentów! :))

        Uważajmy bo nas powaga zeżre, nei da sie pisac zawsze śmiertelnie powaznie. :)
        Prosze włączyć poczucie humoru.
        Pomaga nawet na komandosów. :))
        • joanna_1 włączyłam już wczoraj 07.04.03, 13:26
          I mam wrażenie, że się strasznie rozmnożyli jak grzyby po deszczu.
          Ale nie powiem, gdzie ;)
        • ptasie_mleczka Precedens - casus PANI DOMU 07.04.03, 19:00
          A dlaczego mamy nie tworzyc sztucznych osobowosci?
          W koncu precedens juz jest.

          Nadszedl czas, by wyjasnic, skad wziela sie cala afera.
          Aluzje odnosnie "drugich nickow" i ich niezbyt czystych
          postepkow (na przyklad Talisker - Znawca) pojawialy sie
          juz od dawna. Ostatnio jednak czuc bylo wiosenne
          przesilenie :"))
          Pierwsza sprawa na ktora zwrocilismy uwage, doceniajac ja
          z opoznieniem, byl atak na Kamfore, przypuszczony przez
          kogos podajacego sie za Trele-Morele, nawiasem mowiac w
          watku o wiele mowiacym tytule - "kara i zemsta"
          Druga sprawa zostal Re_ne, uparcie doszukujacy sie
          wielonickowosci na forum. Wlasnie on natchnal nas, by
          glebiej przemyslec zarzuty Treli, a takze zwrocic uwage
          na inne wielonicki - pojawiajace sie w sytuacjach
          niejasnych, pokazywaly sie watki, w ktorych cos
          zgrzytalo, cos bylo nie tak, cos wisialo w powietrzu -
          jednak nie bardzo wiadomo bylo co i dlaczego?

          Jednak kropla ktora przepelnila czare okazal sie inny
          nick. Kiedy zaczelismy zwracac baczniejsza uwage na to co
          i jak mowia rozne forumowe nicki, uderzyly nas posty
          Pani_domu - ktora bardzo usilnie, wrecz nachalnie,
          podkreslala swoja Krakowskosc. Siegnelismy do pierwszych
          postow, i tu zdziwilo nas z jak wielka swada i wprawa
          porusza sie, bylo nie bylo, nowicjuszka na naszym, a jak
          deklaruje sama zainteresowana, rowniez i innych forach
          internetowych.
          Zadalismy sobie trud, by to i owo posprawdzac. Szybko
          okazalo sie, ze deklarowana "krakowskosc" jest rodem z
          PRL-owskiej Cepeelii. Golebie, na ktore psioczy, od dwoch
          lat (kiedy to wydano im zdecydowana wojne) nie sa juz
          takim problemem. Chyba, ze Pani_domu porusza sie w bardzo
          specyficznych rejonach Krakowa, gdyz sami krakowianie
          przyznaja, ze nie pamietaja, kiedy ostatnio ich samych,
          lub tez znajomych golab obesral :")
          Kolejnym duzym zgrzytem byla wypowiedz o pogodzie, w
          odpowiedzi na moj post w watku o Tozsamosci w sieci.
          Pani_domu mowila tam o "wiosennieniu Krakowa", ktore to
          wiosennienie przejawialo sie w tym czasie odzyskiwaniem
          przez Krakow pokrywy snieznej - od paru dni bylo dosc
          buro i ponuro.

          Te wymienione przyklady to tylko pojedyncze usterki w
          calej machinie falszu i niespojnosci.
          Zadalismy sobie pytanie - po co ktos w tak natretny
          sposob przydaje sobie inna tozsamosc? Pani_domu nie
          rozprawiala o swoich problemach, udzielala sie raczej
          towarzysko. Po co wiec tak duza doza falszu, zreszta
          stosunkowo latwo wykrywalnego?
          W koncu nikt jej nie zmusza do zdradzania jakichkolwiek
          szczegolow dotyczacych jej zycia, nikt nie wymaga, by
          mowila cokolwiek o swej prywatnosci.
          Skad wziela sie wiec potrzeba udawania?
          Jesli dobrowolnie i chetnie mija sie z prawda co do
          miejsca swego zamieszkania, to zapewne to samo dotyczy
          jej opowiesci o rodzinie, mezu, dzieciach, biznesie,
          spelnieniu w zyciu.
          Zastanawiamy sie ciagle - po co wlasciwie tworzy taka ulude?
          I, szczerze mowiac, do tej pory nie znalezlismy na to
          pytanie odpowiedzi


          Moze dramatyzujemy, jednak mamy to do siebie, ze lubimy
          rozmawiac z zywymi ludzmi, a nie papierowymi maskami,
          skrywajacymi za soba kogos o twarzy zawodowego pokerzysty.


          P.S.
          Jesli Pani_domu uwaza, ze w ktorymkolwiek punkcie nasze
          wnioskowanie nie jest sluszne, prosimy o kontakt mailowy
          do wyboru na skrzynke kwieto@gazeta.pl lub olt@gazeta.pl.
          Choc szczerze mowiac, nie wiemy czy starczy jej na to
          tupetu i odwagi.
          Pozostawienie tego postu bez odpowiedzi potraktujemy jako
          jednoznaczne potwierdzenie podejrzen.

          Czekamy na list!


          OLT i kwieto
          (Zatem zmiany uznajemy ze tozsamosci sa dozwolone - berek!)
          • alka_xx całkiem inny casus ... 07.04.03, 19:15
            hmm...mialo byc dowcipnie, a wyszlo oskarzycielsko...

            ostracyzmem mi tu zawoniało...pffffeeeee...



            a_xx



            ptasie_mleczka napisał:

            > Zadalismy sobie trud, by to i owo posprawdzac. Szybko
            > okazalo sie, ze deklarowana "krakowskosc" jest rodem z
            > PRL-owskiej Cepeelii.../ itd.itp/ .
          • pani_domu Re: Precedens - casus PANI DOMU 07.04.03, 20:03
            Nie umiem na to nic odpowiedziec. Mieszkam na Woli Justowskiej, odwiedzam swoja
            stara babke przy Sw.Anny i tam bywam obsrywana notorycznie przez golebie.
            W moim ogrodku wychodza z ziemi krokusy i tulipany wiec jest to dla mnie oznaka
            wiosny niezaleznie od wichury w calym kraju. Dopisuje sie do recenzji
            filmowych, bo lubie kino. Wpisalam sie pare razy na Forum Krakow ale tam jest
            dosc nudno wiec juz tam nie wchodze. Zanim zaczelam pisac - nie czytalam nic
            z tego Forum, o ktorym dowiedzialam sie sprawdzajac historie uzytkowania
            internetu przez jedna z moich pracownic. Ona tez tu pisuje, co jest w sumie
            dosc wesole w obliczu podejrzen jakie nie wiedziec czemu wzbudzam w ptasim
            mleku.
            Podkreslam moja krakowskosc? No to juz nie bede. Moze to kompleksy - urodzilam
            sie w Niepolomicach i dopiero od kilkunastu lat naprawde mieszkam w Krakowie.
            Ale czy Wola to Krakow? Zaraz tu sie ktos znajdzie, kto zaprotestuje.
            Powiele to w watku, ktory ktos dla mnie zalozyl specjalnie zeby bylo jasne, ze
            udalo sie komus zrobic mi podwojna przykrosc. Czy ptasie mleczko to Kwieto?
            • ptasie_mleczka Re: Precedens - casus PANI DOMU 07.04.03, 20:24
              Tak, ptasie mleczka to kwieto, ale rowniez OLT

              Naprawde, chcielibysmy, by nasze domysly okazaly sie bledne - dlatego nadal prosimy o kontakt na priv

              kwieto@gazeta.pl
              olt@gazeta.pl

              Miejmy nadzieje, ze zdolamy sobie obustronnie wyjasnic nasze watpliwosci
              • pani_domu Re: Precedens - casus PANI DOMU 07.04.03, 21:02
                ptasie_mleczka napisał:

                > Tak, ptasie mleczka to kwieto, ale rowniez OLT
                >
                > Naprawde, chcielibysmy, by nasze domysly okazaly sie bledne - dlatego nadal
                pro
                > simy o kontakt na priv
                >
                > kwieto@gazeta.pl
                > olt@gazeta.pl
                >
                > Miejmy nadzieje, ze zdolamy sobie obustronnie wyjasnic nasze watpliwosci

                Moj adres jest tu przeciez na gorze - jak chcecie do mnie napisac, to
                napiszcie - dziwni ludzie jestescie - jak macie do mnie sprawe, to sie
                odezwijcie. Skoro sie tu loguje, to mam i skrzynke pocztowa - sprawdze, czy cos
                napisaliscie.
                Jak juz napisalam w innym watku - mam wrazenie, ze sa tu jakies podskorne
                rzady, ktorych nie rozumiem. Jakies uklady, szare eminencje czy cos w tym
                rodzaju. A moze sie gdzies nie doczytalam, ze Kwieto i Olt to monitorzy tego
                Forum? Skoro tak, to przeciez macie wejscie do moich prywatnych danych, ktore
                wpisalam logujac sie po raz pierwszy - po co to sledztwo w takim razie?
              • cossa Re: Precedens - casus PANI DOMU 07.04.03, 21:40

                > Naprawde, chcielibysmy, by nasze domysly okazaly sie
                bledne - dlatego nadal pro
                > simy o kontakt na priv

                > Miejmy nadzieje, ze zdolamy sobie obustronnie wyjasnic
                nasze watpliwosci

                a kim jestescie, ze wyjasniacie tozsamosc nickow? kto Wam
                dal takie prawo? przykro mi, ze pani_domu kimkolwiek
                jest, (ale pisze bardzo mile i sympatyczne posty) czuje
                sie jak na cenzurowanym. moze powinnismy skladki zaczac
                placic? chyba sie cos komus pomieszalo, albo ja jestem z
                innej bajki.

                c.
                • Gość: ryba Re: Precedens - casus PANI DOMU IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.04.03, 21:50
                  cossa napisała:

                  >
                  > > Naprawde, chcielibysmy, by nasze domysly okazaly sie
                  > bledne - dlatego nadal pro
                  > > simy o kontakt na priv
                  >
                  > > Miejmy nadzieje, ze zdolamy sobie obustronnie wyjasnic
                  > nasze watpliwosci
                  >
                  > a kim jestescie, ze wyjasniacie tozsamosc nickow? kto Wam
                  > dal takie prawo? przykro mi, ze pani_domu kimkolwiek
                  > jest, (ale pisze bardzo mile i sympatyczne posty) czuje
                  > sie jak na cenzurowanym. moze powinnismy skladki zaczac
                  > placic? chyba sie cos komus pomieszalo, albo ja jestem z
                  > innej bajki.
                  >
                  > c.

                  Nie ma to jak przywlaszczenie:)

                  Oni prawdopodobnie mysla ze pani_domu to re_ne, re_ne to Komandos. Ja jestem
                  Toba a Ty kims innym...Trudno sie z tym nie zgodzic:)

                  r.
                  • cossa Re: Precedens - casus PANI DOMU 07.04.03, 21:52

                    > Oni prawdopodobnie mysla ze pani_domu to re_ne, re_ne
                    to Komandos. Ja jestem
                    > Toba a Ty kims innym...Trudno sie z tym nie zgodzic:)
                    >
                    > r.

                    aahh.. takie buty:) milo rybko choc w czyjejs wyobrazni
                    pobyc Toba:)

                    c.
            • cossa Re: Precedens - casus PANI DOMU 07.04.03, 21:45
              pani_domu napisała:

              > Ale czy Wola to Krakow?
              Jak najbardziej. Bywalam na Woli i jesli przyjade w
              najblizszym czasie do Krakowa - bede na Woli. Piekne
              miejsce. Tylko pozazdroscic:)

              golebie torpeduja gdzie popadnie - nie tylko na rynku.
              podwazanie tego faktu jest conajmniej smieszne.

              kimkolwiek jestes pani_domu lubie Cie, piszesz bardzo
              cieplo i pogodnie. Nawet jak jestes lysym grubaskiem w
              okularkach czy tez 10-cio letnia dziewczynka. jako
              pani_domu wzbudzilas moj szacunek i chcialabym by tak
              pozostalo.

              c.
          • talisker Talisker to nie Znawca! 07.04.03, 22:46
            ptasie_mleczka napisał:

            > A dlaczego mamy nie tworzyc sztucznych osobowosci?
            > W koncu precedens juz jest.
            >
            > Nadszedl czas, by wyjasnic, skad wziela sie cala afera.
            > Aluzje odnosnie "drugich nickow" i ich niezbyt czystych
            > postepkow (na przyklad Talisker - Znawca) pojawialy sie
            > juz od dawna.

            T. Bylem kiedys Malek1, ale Znawca nie jestem i z proznoscia sie nie obnosze))
            Gdy objawie sie pod nowym nickiem bedzie nim z pewnoscia Lagavulin.
            A jesli Forum to zabawa przednia, to czemu sie i tu nie wyprzedzac.
            Od pewnego czasu na Forum bywam rzadko. Tak jak za pierwszym razem zonka na to
            krzywo patrzy. Ech kawalery...
            Talisker
        • alka_xx Re: Eksperyment psychologiczny 07.04.03, 21:45
          procesor napisała:

          > Uważajmy bo nas powaga zeżre, nei da sie pisac zawsze śmiertelnie powaznie. :)
          > Prosze włączyć poczucie humoru.
          > Pomaga nawet na komandosów. :))


          Chyba Cie zezarła...bo zamilkłas...;))))

          pozdrawiam mimo wszystko optymistycznie
          >
          • procesor problemy techniczne 07.04.03, 22:27
            alka_xx napisała:
            > Chyba Cie zezarła...bo zamilkłas...;))))
            > pozdrawiam mimo wszystko optymistycznie

            Optymizm doobra rzecz!
            Komputer mi sie buntuje, może mu sie forum przestaje podobać w takiej postaci?
            I bestyja strajkuje w najmniej odpowiednich momentach.. :)
            A potem jeszcze naprawianie dysków.. Ech!
            Mimo nicku do naprawy kompa musze mieć siłę fachowa. :))
    • delfineczek Re: Eksperyment psychologiczny 07.04.03, 13:33
      Oto jestem ! Pod nowym nickiem ! Zaraz tu zrobię niezłą rozróbę, choć dawniej
      nie leżało to w mojej naturze.

      Pozdrawiam Kwieta , Olt i innych starych pzryjaciół i znajomych z tego forum
      Delfineczek :-)
    • zaprawde_powiadam_wam Ze nawet tysiac 07.04.03, 16:27
      nickow nie schowa prawdziwej twarzy mowiacego. Przeto nie zmienisz glosu
      swej duszy i znajda sie tacy, co powiedza kim jestes. Tych szanuj i miluj,
      gdyz to poprzez nich mozesz soba pozostac.

      Zaprawde_powiadam_wam.
    • Gość: noll - f /x? Re: Eksperyment psychologiczny IP: 217.153.117.* 07.04.03, 16:47
      Azaliż tylko zamęt jest zamierzeniem?
      Cóż osiągnąc chce Kwieto tym mąceniem?

      W świat rozpuścił Psy Pawłowa
      lecz go chyba rozbolała głowa..

      Eksperymentów się zachciało? "Starą" gwardię zwołać - mało? A może chce o czymś
      naprawdę powiedzieć, tylko nieśmiały się zrobił? Ale po co się ukrywać pod
      obcym przykryciem? I tak nikt go nie rozpozna, choć z tłumu się Łon wybija...
      Chciałby bardzo przeczytać że jest nie lubiany! Czy też lubiany, lub
      podziewiany! Cóż za bałwochwalstwo przemawia przez Cię drogi K.Kwieto..? A może
      stan ducha Twego potrzebuje bodźca tak mizernego?
      Ha. Ciekawym, ilu teraz różnych dziwnych "postów" się pojawi i wizerunek Owegoż
      poprawi?

      A Kto ja jestem? Też może być to pitanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka