Byłam w poprzednim wcieleniu wojownikiem. Czasem mam wrażenie, ze machałam
kiedyś mieczem i że najchętniej zrobiłabym to znowu.
Siedzę teraz i piszę pisma do kolejnych urzędów (znaczy w tej chwili popijam
kawę i zaglądam na forummo, ale zaraz wracam do roboty). Współorganizuję
sobotnią manifestację na pl. Piłsudskiego w obronie piwnic Pałacu Saskiego.
Wczoraj pokazał mnie nawet telewizor
Do diabła ze złamanym sercem, do diabła z seksem, do diabła ze wszystkim. Może
nie umiem życ bez walki. Ale to jest sprawa, o którą bedę walczyc do upadłego.
Kurwa, niegdzie na świecie nie rozwala się zabytków. Nigdzie. A w Polsce tak.
Czy my na pewno jesteśmy w Europie, nie w Afganistanie?
Jak będzie trzeba, to się przykuję do płotu. I niech mnie zaorzą buldożery
razem z XVII-wiecznymi piwnicami.
Hitler i Stalin zburzyli mi stolicę, a teraz do nich dołączył Gronkowiec.