Dodaj do ulubionych

relanium, oxazepam a karmienie

05.07.07, 10:13
od ponad 20 lat choruje na nerwice lękową. czesto biore rozne leki. jestem
mama miesiecznej dziewczynki. na stale leków nie biore, ale raz w tygodniu mam
mocne ataki, przy ktorych bez oxazepamu sobie nie poradze. rozmawialam z moim
lekarzem. dal mi wlasnie oxazepam a nie relanium, bo krócej utrzymuje sie we
krwi, ale kazal uzywac naprawde sporadycznie, bo karmie piersia. poprzednie
dziecko karmilam miesiac, poniewaz musialam wrocic do stalych lekow, mlodsza
coreczka jest wczesniakiem i dlatego zalezy mi, zeby ja karmic piersia.
czy ktoras z was stosowala sporadycznie te keki?
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: relanium, oxazepam a karmienie 05.07.07, 12:33
      Hmm, a bardzo wczesny to wcześniak? Bo z wcześniakami na pewno trzeba bardzo
      uważać.

      Tym niemniej lekarz ma racje - faktycznie oxazepam (oraz lorazepam) w
      okazjonalnych nie za dużych dawkach mozna stosować. (Relanium raczej nie należy.)
      Zrodła: (ang.):
      www.who.int/child-adolescent-health/New_Publications/NUTRITION/BF_Maternal_Medication.pdf
      ajp.psychiatryonline.org/cgi/content/full/158/7/1001
      A czy nie próbowałaś leków typu SSRI? Wiem, ze niektore można spokojnie brac
      przy karmieniu? (Mi przez ciążą na ataki lękowe pomógł Efectin;)
    • monika_staszewska Re: relanium, oxazepam a karmienie 06.07.07, 16:40
      Dodam tylko, że wcale nie rzadko dobrą pomocą przy ataku jest oddychanie "w
      papierowa torebkę". O lekach nie piszę, bo kaeira najważniejsze info podała.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • felicyta13 Re: relanium, oxazepam a karmienie 06.07.07, 21:13
      kilkakrotnie zażywałam fevarin (niestety również okresowo w czasie ciąży) - z
      grupy SSRI. Psychiatra obecnie zakazał mi przyjmowania tego leków (dodam na
      marginesie, że bardzo skutecznego w moim przypadku). A ziołowe żadne nie wchodza
      w grę.
      • kaeira Re: relanium, oxazepam a karmienie 06.07.07, 22:23
        Hmm, fluvoksamina jest klasyfikowana w karmieniu tak samo jak paroksetyna
        (Seroxat), którą ja miałam przepisaną (choc w końcu nie wzięłam) kiedy dziecko
        miało koło 2m., przez lekarkę specjalizująca się w depresji poporodowej)

        Dostępne dane wskazują, że lek nie jest szkodliwy dla dziecka i zwykle uznaje
        się lek za możliwy do przepisania jeżeli konieczne. (Tylko mowa jest o zdrowych
        dzieciach urodzonych w terminie. Pewnie więc w przypadku wczesniaka lepiej z tym
        poczekac.)

        Tu cytat z The British Journal of Psychiatry (2001):
        (Jeżeli nie znasz ang, napisz, a przetlumacze skrot)

        "This study found that serum concentrations of medication were undetectable in
        all infants exposed to paroxetine or fluvoxamine" [...]
        This study's findings suggests that paroxetine, fluvoxamine and sertraline are
        reasonable choices for nursing women [...] In comparison with fluoxetine, these
        medications appear to produce less exposure to nursing infants and have not been
        linked with the adverse events [...]
        For infants that are healthy and full-term, these findings provide no reason to
        discourage nursing among women taking paroxetine, fluvoxamine or sertraline at
        standard therapeutic dosages. The use of additional medications that are
        commonly taken in the post-partum period (e.g. antihistamines, decongestants,
        pain medications) should be kept to a minimum until more is known about whether
        such combinations are safe for the nursing infant (Mitchell, 1999).

        bjp.rcpsych.org/cgi/content/full/179/2/163
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka