rzydzykreich4
24.07.07, 20:40
Wraz z księżmi, namawialiśmy kierowców, żeby przejechać przez słynny garb w
Grenoble. Mimo, że oni nie chcieli - opowiada Józef Mordas, ocalały z
katastrofy.
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,12222
Autorytet ksiedza w Pomrocznej jest na tyle duzy,ze mlody kierowca napewno
nie smial sie sprzeciwic.Jestem tez pewien,ze ksieza obiecali chlopakowi
rowniez zaplacic mandat w przypadku zlapania autokaru za wykrocznie przez
policje.