Dodaj do ulubionych

Dobitka - P. Pawle powtórzę pytanie w nowym wątku

15.11.07, 08:42
Zadałam już to pytanie w pełnym emocji wątku o niekapkach, ale może
rzeczywiście lepiej żeby tamten wątek odszedł już w mroki historii. Dlatego
powtarzam w nowym wątku.

Napisał Pan m.in. tak:

"Po pierwszym okresie ssania piersi lub z butelki (do około 6. miesiąca
życia), zmieniają się warunki pracy wewnątrz jamy ustnej(wzorce ruchu i
aktywność poszczególnych mięśni). Jest to okres bezpośredniego przygotowania
do żucia twardych pokarmów i picia z kubków. Oczekujemy w tym okresie zmiany
charakteru pracy warg i języka w tym zwiększenie aktywności wargi górnej, co
ma przygotować dziecko do pobierania pokarmu (ściągania) z łyżeczki i picia ze
zwykłego kubeczka. Dolna warga (i pośrednio szczęka) w tym procesie
pełni role "stabilizatora" i nie powinna dociskać, ani przygryzać."

Z tej wypowiedzi, można pośrednio wyczytać, że podobne do stosowania
niekapków, negatywne skutki może wywoływać karmienie piersią po 6-7 miesiącu
(bo wtedy buzia ma zacząć pracować inaczej niż dotąd). Czy było to Pana
zamiarem? Bo zalecenie WHO mówią o karmieniu w miarę możliwości do 3 urodzin.

Mój synek ma 6,5 miesiąca więc dla mnie sprawa jest szczególnie "na czasie".

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 377sil Re: Dobitka - P. Pawle powtórzę pytanie w nowym w 15.11.07, 10:36
      Nie wiem Bathilda czy pan Paweł przeczyta ten wątek, bo to już
      trzeci z kolei o tym samym lub prawie o tym samym.
      Tak się zastanawiałam nad podjętym przez ciebie tematem :
      - starszego karmiłam do roku, popijał coś niecoś z niekapków i
      zaczął ładnie i wyrażnie mówić jak miał 2 lata, łącznie ze
      spółgłoską"r" (teść nie mógł wyjść z podziwu),
      - natomiast Grzesia karmiłam pół roku dłużej, nie był wyrywny przy
      niekapkach, wolał bidony ze słomką, ale ma prawie trzy lata a mówi
      czasami niezbyt wyrażnie. Ma dosyć bogate słownictwo, ale problem z
      artykulacją trudniejszych słów.

      I tu mogłabym zakończyć moje rozważania, gdyby nie siostrzeniec,
      który ma 6 lat,nie pił mleka z piersi, siostra cały rok odciagała i
      karmiła z butelki, a potem ładnie sam zaczął popijać z kubeczka.
      Siostra musi z nim chodzić do logopedy, bo nie artukuuje prawidłowo
      niektórych głosek, przede wszystkim "r".
      Więc przyszło mi do głowy,ze tak naprawdę czy dziecko będzie miało
      problemy z wymową czy nie , to chyba jest związane z jego
      predyspozycjami . A może się mylę...
      • bathilda Re: Dobitka - P. Pawle powtórzę pytanie w nowym w 15.11.07, 10:44
        Wiesz, mnie się też tak właśnie wydaje. Że to trochę kwestia genetyki, trochę
        charakteru a trochę "okoliczności przyrody" np. tego czy dziecko ma kolegów
        którzy ładnie mówią. Ogólnie to właściwie jestem zdecydowana na karmienie
        przynajmniej do roku, ale gdyby się okazało że są jakieś silne podstawy żeby to
        jeszcze raz przemyśleć to chciałabym je poznać teraz a nie "po ptokach".

        Wielkie dzięki za Twój post ;-) Doświadczenia praktyczne mam są moim zdaniem nie
        mniej ważne niż naukowa podbudówka, bo pokazują, że są dzieci, które umykają
        schematom. Pozdrawiam.
        • kamyszkasia UP UP 15.11.07, 10:49
          podbijam bo karmię już 11 miesięcy :))) a może WHO zalecając długie
          karmienie nie wiedziało CZEGOŚ, co wie ktoś inny?
          • antusiowa_mama no to ja też UP 15.11.07, 11:21

            • sylki Re: no to ja też UP 15.11.07, 12:16
              wczoraj byłam z moim 7 latkiem u logopedy
              w czasie rozmowy powiedziała mi, że wada wymowy może byc dziedziczna
              a jako, że tata mojego syna miał takową wade to i on ma
              dodam,że moje dziecko nie korzystało z niekapków tylko czasami z
              kubka z dziubkiem
          • pawel.zawitkowski Re: UP UP 18.11.07, 19:59
            Witam :)
            Polecam moje wykłady i zaskoczę Państwa - moja książkę - gdzie
            wyraźnie i z lubością wyrażam się o karmieniu piersią. Polecam
            również wszelakie artykuły innych specjalistów na temat karmienia
            piersią. WHO zaleca karmienie do co najmniej 6 miesiąca życia :).
            Tyle samo specjalistów zaleca karmienie piersią do 12 miesiąca
            życia, co do 2 roku. Do 3. roku już dużo mniej. Pozwolą Państwo, że
            będę polecał to do czego jestem przekonany :)
            WHO na przykład nie zaleca karmienia i dokarmiania smoczkiem.
            Polecam powrót do zaleceń WHO za 3 lata. Zachwyt karmieniem piersią
            pozostanie, bo tu nikt nie ma żadnych wątpliwości, ale podejrzewam
            że niechęć do smoczków powoli minie.
            Dużo juz wiemy na temat kubków niekapków i właśnie dlatego, głównie
            osoby, kóre zawodowo zajmują się terapią nieprawidłowości w rozwoju
            dzieci, nie polecamy tego sprzętu.
            Życzę dalszych sukcesów w karmieniu piersią.
            Pozdrawiam. Paweł Z.
        • pawel.zawitkowski Re: Dobitka - P. Pawle powtórzę pytanie w nowym w 18.11.07, 19:50
          Witam:)
          Przede wszystkim dzieci umykają schematom. Jednak pewne reguły i
          warunki fizjologiczne, uwarunkowania rozwojowe istnieją i nie
          chciałbym przekonać się na własnym dziecku, ze akurat ono nie
          umknęło schematom. Pytając sie przez internet oczekują Państwo
          odpowiedzi opartych na ogólnych prawach rozwojowych. Jezeli chą
          Państwo odpowiedzi dotyczącej tego akurat dziecka, to jedynym
          sposobem na pełną ocenę sytuacji i wszelkich uwarunkowań jest wizyta
          u specjalisty, kóry będzie miał to szczęście, żeby obejrzeć dziecko,
          przeprowadzić wywiad i korzystając ze swojej wiedzy ogólnej
          zastosować ją w szczególe :)
          Nie zadowolę swoimi odpowiedziami wszystkich, ponieważ każde z
          Państwa, wiedzione swoimi emocjami, doświadczeniami i oczekiwaniami,
          oczekuje ode mnie czegoś innego.
          Pozdrawiam. Paweł Z.
      • pawel.zawitkowski Re: Dobitka - P. Pawle powtórzę pytanie w nowym w 18.11.07, 19:43
        Witam :)
        No właśnie. Wiele problemów jakie Państwo próbują
        rozwiązać "wirtualnie", jest możliwe do rozwiązania tylko w trakcie
        konsultacji "fizycznych". Ponieważ na jakość jedzenia i mowy wpływa
        naprawdę wiele czynników. Na przykład, smoczki starej generacji
        (takie tradycyjne) są ostatnimi jakie bym polecał. Nie sądzę, aby
        korzystanie ze smoczków nowej generacji (walcowate) wpływao
        negatywnie na jakość jedzenia i mowy (podobnie - jeżeli stosuje się
        je prawidlowo - nie "dewastują" możliwości, ani chęci jedzenia z
        peirsi, np. przy "dokarmianiu"). Jak się Państwo domyślają,
        szczególnie jeżeli chodzi o poważne wątpliwości dotyczące zdrowia i
        jakości rozwoju dziecka, jestem gorącym orędownikiem bezpośredniej
        konsultacji. Żadnej choroby, ani zaburzenia w rozwoju jeszcze nie
        wyleczono drogą internetową. Pozdrtawiam. Paweł Z.
    • bathilda No to jeszcze raz w górę 17.11.07, 18:15

    • pawel.zawitkowski Re: Dobitka - P. Pawle powtórzę pytanie w nowym w 18.11.07, 19:37
      Witam :)
      Ssanie z piersi, picie z kubeczka i pobieranie pokarmu z łyżeczki to
      różne mechanizmy i różne etapy rozwoju umiejętności jedzenia. Przy
      ssaniu z piersi dziecko dynamicznie pracuje wargami - my to nazywamy
      trochę dziwnie: dynamiczną stabilizacją (ta definicja dokładnie
      odpowiada charakterowi tej funkcji). Ale nie przygryza :) jak w
      kubku niekapku. Charakter pracy wszystkich częsci twarzoczaszki i
      jamy ustnej w tych trzech (pierś, łyżeczka, kubeczek) przypadkach
      jest różny, ale np. samo ssanie z piersi jest już nieco innym
      ssaniem niż to sprzed 3. miesiaca życia (inne warunki biomechaniczne
      jamy ustnej, inne oddychanie w trakcie...). Niemniej wszystkie te
      czynności wzajemnie się nie wykluczają. Karmienie piersią NIE
      POWODUJE NEGATYWNYCH SKUTKÓW ŻADNYCH. Wręcz przeciwnie, ale
      karmienie do 3. urodzin...? wiem, że narażam się wielu, ale nie
      jestem fanem tak długiej (3 letniej) przygody z piersią. Proszę
      spokojnie karmić dziecko piersią. Tu akurat "załatwiamy" po części
      zapotrzebowanie dziecka na płyny. Dlatego możemy jedynie zacząć
      dopajać - jeżeli tak zaleci pediatra - dziecko kubeczkiem. Zgodnie z
      radami pediatry polecam zaprzyjaźniać się już powoli z gęstszymi i
      twardszymi pokarmami. Pozdrawiam. Paweł Z.
      • bathilda Re: Dobitka - P. Pawle powtórzę pytanie w nowym w 19.11.07, 09:18
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Oczywiście Piotrek dostaje już stałe pokarmy, ale
        oprócz tego pierś kilka razy na dobę. I jeszcze trochę dostawać będzie - pewnie
        nie do 3 urodzin, ale jednak. I cieszy mnie że mu tym w żaden sposób nie zaszkodzę.

        P.S. Z tego co ja czytałam, WHO zaleca (i) do 6 miesiąca WYŁĄCZNE karmienie
        piersią, (ii) dalsze karmienie do roku, (iii) a w miarę możliwości także w
        drugim i trzecim roku życia dziecka [to a propos wcześniejszego Pana komentarza,
        ale nie chce już mnożyć postów]. Oczywiście w żaden sposób to wpływa to na
        konkluzje z Pana odpowiedzi ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka