m-jak-magi
09.01.08, 12:52
witam,
moj 10 miesieczny synek wlasnie odkryl uroki samodzielengo chodzenia.
chodzi bokiem nozka za nozka podpierajac sie stolu, sciany, i
wszytskiego co mogloby mu sluzyc za podporke.
jesli nie ma nic czego moglby sie zlapac schodzi do parteru i
raczkuje az dopadnie kolejnej podporki i znowu przemieszcza sie
bokiem.
czy na tym etapie rozowoju dziecka moge mu pomagac trzymjac go pod
paszki aby powoli uczyl sie stawiac nozki do krokow do przodu czy
nie ingerowac i czekac az sam dojrzeje ??