liberum_veto
30.03.08, 13:53
Koncert na Placu Zamkowym w Warszawie dziś o godz. 18
Transmisja w TVP Info od godz. 20.30
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,5063929.html
- Muzyka zawsze była formą protestu - twierdzi wokalistka jazzowa
Aga Zaryan. Wraz z innymi polskimi gwiazdami: m.in. Stanisławem
Soyką, Justyną Steczkowską i Tomkiem Makowieckim, zaśpiewa na
niedzielnym koncercie "Solidarni z Białorusią". Muzycy i publiczność
zamanifestują sprzeciw wobec autorytarnych praktyk Aleksandra
Łukaszenki i poparcie dla demokratycznych roszczeń białoruskiej
opozycji. - Dla artysty najważniejsza jest swoboda wyrażania myśli.
Jeśli jej nie ma, to jest klapa - dodaje Zaryan.
Na Białorusi klapa jest poważna. Niezależne, śpiewające po
białorusku zespoły mają zakaz występowania. - W dwumilionowym Mińsku
działają tylko dwa kluby, w których można grać - opowiada
Pomidoroff, muzyk, który też wystąpi na pl. Zamkowym. Usłyszymy też
innych białoruskich wykonawców: IQ 48 i Aleksandra Kulinkowicza.
Słynny wokalista zespołu N.R.M. (Niepodległa Republika Marzeń) Lawon
Wolski zaprezentuje z polskimi aktorami (m.in. Agatą Buzek, Marcinem
Bosakiem i Mateuszem Damięckim) krótkie skecze. Główne hasło
tegorocznego koncertu brzmi: "Włącz głos dla Białorusi", i dotyczy
tępienia przez reżim Łukaszenki białoruskiego języka. Jedyna szkoła,
która uczy po białorusku, to mińskie liceum humanistyczne im. Jakuba
Kołasa. Zdelegalizowane przez Łukaszenkę, działa w podziemiu.
Szkolny budynek zamieniono na sąd i areszt. - Nasze władze wychowują
dzieci w duchu nienawiści dla własnej historii, kultury, wartości i
języka - alarmuje dyrektor szkoły Uładzimir Kołas. Imprezie
towarzyszyć będzie zbiórka pieniędzy na wakacyjne kursy dla
wychowanków liceum.