kain_brat_abla 05.06.08, 02:01 I ani słowa o głupotach typu "bóg, potop, stworzone w siedem dni" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stach_paluch Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 07:03 Wiesz co - idź dokształć się w zakresie symboliki Starego Testamentu. Najbardziej wkurza mnie, gdy jakiś ignorant próbuje za wszelką cenę się wypowiedzieć i uważa przy tym, że to co napisał ma niezmierzoną głębię i mądrość... Odpowiedz Link Zgłoś
mort_subite Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 08:52 Zawsze mnie intrygował dualizm w podejściu wyznawców do świętych ksiąg ich religii. Ta część zawartości tych tomów, która została naukowo zweryfikowana negatywnie, uznawana jest za "symbolikę", natomiast ta, która jeszcze takiej negatywnej weryfikacji się nie doczekała, uchodzi za prawdę, niezleżnie od tego, jak bardzo by się ni kłóciła z logiką i zdrowym rozsądkiem. Dlaczego nie podejść do sprawy uczciwie i nie uznać całości za "symbolikę"? Przecież Stary Testament to nic innego, jak mitologia (luźno przepleciona z rozmaitymi zakazami i nakazami, rolą których było zapewnienie przeżycia plemieniu) jednego z ludów Bliskiego Wschodu. Zasadniczo różniąca się od mitologii greckiej czy etruskiej jedynie drastycznie zredukowaną liczbą bóstw. Kto dziś wierzy w Zeusa? A przeciez swego czasu można było być odsądzonym od czci i wiary (a może nawet i pozbawionym życia) za kwestionowanie jego boskości. No i "każdy" "wiedział", że Zeus istnieje, mieszka na Olimpie i jest gromowładny... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 10:10 mort_subite napisał: > Zawsze mnie intrygował dualizm w podejściu wyznawców do świętych > ksiąg ich religii. ------------------------ Rodzi sie pytanie, czy interesowal cie kiedys infantylizm w podejsciu do tzw. ewolucji. W 20 pokolen "naukowiec" wyhodowal inteligentne muszki. Zapewne osiagnely one poziom inteligencji naukowca nad nimi pracujacego, co samo w sobie nie bylo chyba zbyt trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
mort_subite Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 12:24 Przynaję bez bicia - nie dostrzegam związku między moją opinią na temat pewnych niekonsekwencji w odczytywaniu zapisów świętych ksiąg przez wyznawców tej, czy innej religii, a wspomnianym przez Ciebie infantylizmie w "podejściu do tzw. (?) ewolucji". Czy możesz rozwinąć myśl o owym infantylizmie? W czym się przejawia? Poza przywołanym w artykule przykładem muszek? I dlaczego piszesz o "tzw." ewolucji? Czyżbyś miał weryfikowalne naukowo podstawy do kwestionowania zasadności teorii ewolucji (oczywiście w jej nowoczesnej formie, odbiegającej cokolwiek od "pierwotnego darwinizmu")? Cóż, nie wiem jaki masz dorobek naukowy w zakresie biologii ewolucyjnej, czy jak się ta specyficzna gałąź nauki nazywa, niemniej - przynajmniej póki co - mimo wszystko bardziej do mnie przemawia cytowany w artykule naukowiec. Obiecuję jednak solennie, że podejmę szczery wysiłek zmierzający do zmiany mojego nastawienia, jeżeli przedstawisz racjonalne dowody wskazujące na to, że ów człowiek się myli. Z tym, że - proszę - oszczędź mi tekstów o "inteligentnych" muszkach. W artykule mowa nie o pojawieniu się u nich inteligencji, ale o utrwaleniu jednej dodatkowej cechy w zachowaniach u relatywnie prostego organizmu, jakim jest muszka owocowa, w toku trwającego kilkadziesiąt pokoleń doboru, dokonywanego pod kątem tej jednej-jedynej cechy. Czekam na odzew z Twojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 16:05 mort_subite napisał: > Przynaję bez bicia - nie dostrzegam związku między moją opinią na > temat pewnych niekonsekwencji w odczytywaniu zapisów świętych > ksiąg przez wyznawców tej, czy innej religii, a wspomnianym przez > Ciebie infantylizmie w "podejściu do tzw. (?) ewolucji". ---------------------- A ja nie dostrzegam zwiazku swiatych ksiag z omawianym artykulem. > Obiecuję jednak solennie, że podejmę szczery wysiłek zmierzający > do zmiany mojego nastawienia, jeżeli przedstawisz racjonalne > dowody wskazujące na to, że ów człowiek się myli. ---------------------- Na podstawie "badan" jakie opisuje artykul, mozna doslownie wyciagnac dowolne wnioski jakie dusza zapragnie. Sam jestes doskonalym przykladem. Badania na muszkach budza w tobie refleksje na temat interpretacji swietych ksiag i sa to tak samo uzasadnione wnioski jak i wnioski bohatera artykulu o malej wartosci inteligencji w przyrodzie i jej mechanizmach. Odpowiedz Link Zgłoś
mort_subite Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 17:36 plorg napisał: > A ja nie dostrzegam zwiazku swiatych ksiag z omawianym artykulem. Moja wypowiedź, dotycząca niekonsekwencji w odczytywaniu zapisów świętych ksiąg przez wyznawców rozmaitych religii, stanowiła komentarz do wcześniejszego postu, zamieszczonego przez użytkownika stach_paluch. A post ów jak najbardziej nawiązywał do jednej ze świętych ksiąg - tu: do Starego Testamentu. Z układu "drzewka" kolejnych postów jasno wynika, czyją wypowiedź komentowałem. No nic, dziękuję za polemiczny wysiłek. Miłego popołudnia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 21:26 Artykuł bardzo ciekawy. Szkoda tylko, że na końcu musiał być dorzucony jakiś komentarz polityczny. Artykuły o nauce powinny raczej być neutralne politycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Mądrość nie popłaca 06.06.08, 09:55 mort_subite napisał: > Moja wypowiedź, dotycząca niekonsekwencji w odczytywaniu zapisów > świętych ksiąg przez wyznawców rozmaitych religii, stanowiła > komentarz do wcześniejszego postu, zamieszczonego przez użytkownika Niekonsekwencja, którą zarzucasz wynika z traktowania ST jako całości. Jest, o czym wspominasz, zbiór różnych pism, różnych autorów, różnych gatunków. W obrębie jednej przecież historii stworzenia masz już dwóch autorów. Odpowiedz Link Zgłoś
mort_subite Re: Mądrość nie popłaca 06.06.08, 13:12 dzikowy napisał: > Niekonsekwencja, którą zarzucasz wynika z traktowania ST jako całości. Jest, o > czym wspominasz, zbiór różnych pism, różnych autorów, różnych gatunków. W > obrębie jednej przecież historii stworzenia masz już dwóch autorów. Jestem jak najbardziej świadom tego, że Stary Testament nie jest jednorodnym tekstem, stworzonym w jednym czasie przez jedną osobę lub grupę blisko współpracujących ze sobą autorów. Chodziło mi jednak o nieco inną kwestię - większość (jak przypuszczam; badań żadnych, wykraczających poza rozmowy ze znajomymi, w tej materii nie przeprowadzałem) osób deklarujących się jako wierzące nie widzi sprzeczności w literalnym lub prawie literalnym rozumieniu części zapisów Biblii przy jednoczesnym uznawaniu innych za symbolikę. Jest to dla mnie dość interesujące, bo z jednej strony uznaje się pewne zapisy za pochodzące od Boga, jednocześnie traktując inne daleko mniej poważnie. Taka swego rodzaju niekonsekwencja - wydaje mi się, że jeśli ktoś uznaje Pismo Święte za stworzone z boskiej inspiracji, to powinien jednakowo serio traktować całą zawartość Pisma. Natomiast mam wrażenie, że panuje w tej materii spora dowolność. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow tak - jest taki dualizm 06.06.08, 11:06 Wystepuje on obiektywnie - i nie ma potrzeby owemu dualizmowi zaprzeczac. Wynika to z faktu niewielkiej znajomosci tematu - a rzeczywistosc wywiera na takie osoby presje ze jakies rzeczy trudne do zrozumienia musza sobie jakos "pogodzic". Dualizm jest forma ucieczki. Ale zrozumialej i usprawiedliwialnej. Biblia w zadnym miejscu nie zostala zweryfikowana negatywnie - i nalezy ja rozumiec doslownie i literalnie. Natomiast nauka oparta na materialistycznym swiatopogladzie - jest slepa na cala rzeczywistosc i zajmuje sie jedynie jej wycinkiem. Nie jest w stanie wiec zagrozic Biblii napisanej przez Autora, ktory jest rownoczesnie Stworzycielem - i stworzyl mechanizmy, ktore teraz badacze nieudolnie wykorzystuja - choc coraz sprawniej. Osobiscie jako naukowiec uwazam, ze ziemia wraz z czlowiekiem zostala stworzona w ciagu 6 dni (niesymbolicznych - chyba ze przyjmiemy, ze 1 dzien Biblijny SYMBOLIZUJE 1 dzien o 24h, to wtedy "symboliczny") Mechanizm ewolucji jest faktem, i istnieje, jednakze jak to opisuje Biblia - nie zostal uzyty do STWORZENIA rodzajow (nie gatunkow) zwierzat, a jest po prostu mechanizmem pozwalajacym przystosowac sie do zmieniajacej sie rzeczywistosci. Mechanizm ten jest autorstwa Bożego. Kiedy Pan Jezus Chrystus tworzyl swiat - wbudowal go tak jak inne prawa naturalne w stworzony przez Siebie swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
coss83 Re: tak - jest taki dualizm 06.06.08, 13:04 >Biblii napisanej przez Autora, ktory jest rownoczesnie Stworzycielem - Znikaj z polskiego, chrześcijańskiego forum, brudny islamofaszysto. Pomieszało ci się coś w tej radykalnej imamskiej pale. Z nieba to spadł wasz koran. Pismo Święte zostało napisane przez ludzi pod natchnieniem Ducha Świetego. > Osobiscie jako naukowiec uwazam Jak uczysz podobnych sobie kozojebcoov w jakiejś zapyziałej szkółce koranicznej, to nie znaczy jeszcze, że jesteś naukowcem. Jeśli szkolisz terrorystów, tym bardziej nie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Mądrość popłaca 06.06.08, 11:03 Biblia w zadnym miejscu nie zostala zweryfikowana negatywnie - i nalezy ja rozumiec doslownie i literalnie. Natomiast nauka oparta na materialistycznym swiatopogladzie - jest slepa na cala rzeczywistosc i zajmuje sie jedynie jej wycinkiem. Nie jest w stanie wiec zagrozic Biblii napisanej przez Autora, ktory jest rownoczesnie Stworzycielem - i stworzyl mechanizmy, ktore teraz badacze nieudolnie wykorzystuja - choc coraz sprawniej. Osobiscie jako naukowiec uwazam, ze ziemia wraz z czlowiekiem zostala stworzona w ciagu 6 dni (niesymbolicznych - chyba ze przyjmiemy, ze 1 dzien Biblijny SYMBOLIZUJE 1 dzien o 24h, to wtedy "symboliczny") Mechanizm ewolucji jest faktem, i istnieje, jednakze jak to opisuje Biblia - nie zostal uzyty do STWORZENIA rodzajow (nie gatunkow) zwierzat, a jest po prostu mechanizmem pozwalajacym przystosowac sie do zmieniajacej sie rzeczywistosci. Mechanizm ten jest autorstwa Bożego. Kiedy Pan Jezus Chrystus tworzyl swiat - wbudowal go tak jak inne prawa naturalne w stworzony przez Siebie swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Mądrość popłaca 06.06.08, 11:27 Ty sobie jaja robisz, prawda? Bo jeśli nie to weź nożyczki i przetnij kabel sieciowy swojego komputera - dla dobra ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
aptymista Re: Mądrość popłaca 06.06.08, 12:23 hugow: Twoje wypowiedzi to świetny przykład na to, co się dzieje, gdy inteligencja, rozumiana jako sprawność w w zestawianiu różnych informacji łączy się z brakiem mądrości, czyli krytycznej analizy przetwarzanych informacji. Całość brzmi jak najbardziej logicznie, ale jest po prostu głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Mądrość popłaca 06.06.08, 12:24 hugow napisał: > zostal uzyty do STWORZENIA rodzajow (nie gatunkow) zwierzat, a jest po prostu > mechanizmem pozwalajacym przystosowac sie do zmieniajacej sie rzeczywistosci. > Mechanizm ten jest autorstwa Bożego. Kiedy Pan Jezus Chrystus tworzyl swiat - > wbudowal go tak jak inne prawa naturalne w stworzony przez Siebie swiat. > Jeżeli piszesz że Jezus Chrystus stworzył świat to co było przed rokiem pierwszym? Odpowiedz Link Zgłoś
plorg I to ma byc nauka? 05.06.08, 09:04 Niezle sie usmialem czytajac ten artykul. To jakas farsa. "Z ich potomstwem badacze powtarzali cały cykl selekcji i już po 15- 20 pokoleniach wyhodowali muszki, które dużo szybciej się uczyły." ------------------------------ W 20 pokolen 'wyhodowali' inteligentne muszki... :-))))) Ci ludzie widac slabo wykorzystywali "swoj potencjal ewolucyjny w dziedzinie inteligencji" Az dziw bierze, ze takie badania ktos moze brac na powaznie. "Prof. Kawecki: - (śmiech)" ------------------------------ Pan profesor powinien zaplakac nad swoim poziomem intelektualnym. Jedyne zdanie jakie przedstawia jakakolwiek wartosc merytoryczna to: "Wyniki naszych badań trzeba interpretować ostrożnie." Ale niestety samemu autorowi tego zdania, nie starczylo chyba inteligencji, aby zastanowic sie bardziej nad jakze glebokim jego sensem. W calej sprawie widze tez i pozytywy: Gdyby nie ten artykul, nie usmialbym sie tak z rana, poprawiajac sobie humor. Odpowiedz Link Zgłoś
draq Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 09:48 Biorac pod uwage, ze Kawecki publikuje w PNAS i w Science, to najwyrazniej pare osob bierze pod uwage powaznie jego badania. Ale przypuszczam,ze to spisek zydo-masonski. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 10:01 draq napisał: > Biorac pod uwage, ze Kawecki publikuje w PNAS i w Science, to > najwyrazniej pare osob bierze pod uwage powaznie jego badania. > Ale przypuszczam,ze to spisek zydo-masonski. ------------------------------- Coz, nie od dzis wiadomo, ze papier wszystko przyjmie. I nie ma w tym zadnego spisku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Przyjmie wszystko! 06.06.08, 19:23 Najlepszym dowodem są Twoje posty. Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek57 To jest nauka, mądralo 05.06.08, 10:54 > W 20 pokolen 'wyhodowali' inteligentne muszki... :-))))) > Ci ludzie widac slabo wykorzystywali "swoj potencjal ewolucyjny w > dziedzinie inteligencji" > > Az dziw bierze, ze takie badania ktos moze brac na powaznie. Weź pod uwagę, że to była ewolucja wspomagana - muszki uczone były odseparowane od nieuków. W środowisku naturalnym byłyby wymieszane więc postęp nie byłby tak szybki. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 12:18 > Az dziw bierze, ze takie badania ktos moze brac na powaznie. A możesz powiedzieć co w tych badaniach uważasz za niepoważne? Muszki, jak każde zwierzęta, różnią się między sobą inteligencją. I aktywność pewnych genów na tę inteligencję może wpływać. Jeśli zastosuje się szczególną presję selekcyjną, można wyselekcjonować wyłącznie muszki o ponadprzeciętnej inteligencji. I to właśnie zrobił badacz. Co tu jest niezrozumiałe albo wątpliwe? To przecież nie jest jakaś czarna magia, tylko podstawy ewolucji znane dziś każdemu uczniowi szkoły średniej. Naprawdę masz jakieś wątpliwości czy to działa czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver jednym słowem: zastosowano eugenikę. 05.06.08, 12:38 I tutaj wychodzi, że faszystowską metodą wyhodowano inteligentne muszki. Oczywiście faszyści nie kładli nacisku na inteligencję, a wręcz odwrotnie. Kto wie, może to dzięki ich "ulepszeniu gatunku" mamy tyle dowcipów o blondynach. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 15:19 > Jeśli zastosuje się szczególną presję selekcyjną, można > wyselekcjonować wyłącznie muszki o ponadprzeciętnej inteligencji. > I to właśnie zrobił badacz. > > Co tu jest niezrozumiałe albo wątpliwe? To przecież nie jest jakaś > czarna magia, tylko podstawy ewolucji znane dziś każdemu uczniowi > szkoły średniej. Naprawdę masz jakieś wątpliwości czy to działa > czy nie? -------------------------- "Naukowiec" dokonal odkrycia, ze jedne muszki sa bardziej sprytne od drugich. EPOKOWE odkrycie! A ze w wyniku selekcji jaka dokonal muszki zaczely wczesniej zdychac, to "dowod" ze inteligencja szkodzi zdrowiu muszki. :-)))))))))))))))))))))))))))))))))) To przypomina znany radziecki eksperyment na muchach dowodzacy, ze mucha slyszy nogami. Wszystko jest zrozumiale naukowe i jasne :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 16:33 > "Naukowiec" dokonal odkrycia, ze jedne muszki sa bardziej sprytne > od drugich. EPOKOWE odkrycie! A ze w wyniku selekcji jaka dokonal > muszki zaczely wczesniej zdychac, to "dowod" ze inteligencja > szkodzi zdrowiu muszki. :-)))))))))))))))))))))))))))))))))) I to wszystko wywnioskowałeś na podstawie tego artykułu? Mam wrażenie że nigdy nie miałeś w ręku recenzowanej publikacji naukowej. Bo masz zupełnie mylne pojęcie o tym jak się takie badania prowadzi. Zeby ich wyniki zostały opublikowane, musiało zostać spełnione wiele warunków - powtarzalność eksperymentu, istnienie grupy kontrolnej, odchylenie wykraczające poza błąd statystyczny itp. Chyba możesz się domyśleć, dlaczego o takich szczegółach nie pisze się w Gazecie? Jest duża różnica pomiędzy artykułami w dziale "Nauka" w popularnej gazecie, a nauką tworzoną na uniwersytetach. Warto sobie z niej zdawać sprawę - chyba że wolisz po prostu uznawać wszystkich za idiotów, nie mając tak naprawdę pojęcia co robią i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 20:06 najśmieszniejsze jest to że ten cały prolg czy jak mu tam w ogóle nie zrozumiał o czym jest artykuł, ale komentowanie idzie mu całkiem nieźle - głupio ale śmiesznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: I to ma byc nauka? 06.06.08, 11:30 Tacy "niegroźni niedouczeni" to część internetu. Dzięki nim człowiek może się, na przykład, pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: I to ma byc nauka? 06.06.08, 12:37 Chłopcze, nie kompromituj się już tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gloydius Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 13:30 Przeczytałem Twoją wypowiedź i wynika z niej jedno... o biologii ewolucyjnej nie masz najmniejszego pojęcia... Nie chodzi o to, czy zgadzasz się czy nie z założeniami ewolucjonizmu - Ty ich po prostu nie znasz. Nie wiesz, na czym polega dobór naturalny, mam wrażenie, że nie rozumiesz znaczenia słów takich jak "teoria" czy "hipoteza" i nie masz bladego pojęcia o tym, czym jest eksperyment naukowy. Śmiać się możesz, jeśli chcesz, ale tylko podkreślasz w ten sposób swoją ignorancję i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 15:22 Dobrze, ze ty wszystko wiesz i rozumiesz. Szkoda tylko, ze z elementarnym mysleniem tak slabo. Coz szkola nie uczy myslenia, tylko wtlacza jedynie sluszna wiedze i poglady. Odpowiedz Link Zgłoś
gloydius Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 15:48 No i kolejny raz udowodniłeś, że jednak nie zrozumiałeś artykułu który tak wyśmiewasz. Widać w Twojej szkole nie nauczyli Cię ani samodzielnie myśleć, ani nawet nie zdołali wtłoczyć do głowy wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: I to ma byc nauka? 05.06.08, 16:09 gloydius napisał: > No i kolejny raz udowodniłeś, że jednak nie zrozumiałeś artykułu -------------------------- A ty poraz kolejny udowadniasz, ze natura poskapila ci inteligencji. Ciekawe, ze znalazl sie ktos kto na powaznie bierze te bzdury i chlubi sie ich "rozumieniem". Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: I to ma byc nauka? 06.06.08, 11:31 Ciekawe, że idiota niezdolny do zrozumienia czytanego artykułu potrafi jednocześnie pisać na forum i oddychać. Kto wie, może potrafi też iść ulica i mrugać oczami jednocześnie? Odpowiedz Link Zgłoś
brumowski przystosowanie a ilość potomstwa 05.06.08, 10:01 Profesor powtarza obiegową opinię, że obecnie wśród ludzi pozycja społeczna (więc w pewnym sensie "dobre geny") nie ma wpływu na ilość dzieci (sukces rozrodczy). Któregoś razu w rozmowie z kilkoma ewolucjonistami też użyłem tego argumentu, na co jeden z nich odpowiedział, że to nie do końca prawda. Jego zdaniem rozmaite badania wskazujące na rzeczywiste ojcostwo (w sposób bezpośredni i pośredni - np. przy okazji badań do przeszczepów itp), które ostatnio są coraz powszechniejsze, wykazują, że jednak pewien związek istnieje - okazuje się relatywnie często, że dziecko nie jest dzieckiem "swego ojca" (męża matki) więc może np. przystojnego sąsiada albo bogatego szefa - co bez badań w ogóle nie wyszłoby na jaw. Ciekawe, prawda? Ale źródła tych informacji nie pamiętał. Odpowiedz Link Zgłoś
yorkville czyli potwierdzenie teorii doboru negatywnego :)) 05.06.08, 11:29 oczywiście sejm to najlepsze pole do badań :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
internecik.log A głupota? 05.06.08, 13:02 Mądrość nie popłaca? A głupota popłaca? Co to znaczy "popłaca"? Co to jest mądrość i co to jest głupota? Kapujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: A głupota? 05.06.08, 15:09 Co myślisz na taki punkt widzenia? - Mądrość jest związana z zasobem wiedzy i pożytecznym sposobem jego wykorzystania. Jest to związane z tym, że taka osoba potrafi wyciągać wnioski ze swoich błędów. To nie wyklucza, że osoba mało inteligenta może być mądra. - Głupota to defekt charakteru, który uniemożliwia dostrzeżenie własnych błędów, co daje, że osoba inteligentna może być głupia. Można przyjąć w uproszczeniu, że inteligencja jest związana z wydajnością intelektualną. Jeśli osoba mało inteligentna ale mądra napotka dany problem to powolutku go prawdopodobnie rozwiąże. Jeśli osoba inteligenta i mądra napotka dany problem to rozwiąże go bardzo szybko. Jeśli osoba inteligenta i głupa napotka dany problem to to będzie wielka katastrofa, a w przypadku głupiej i mało inteligentnej, mniejsza katastrofa. Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: Mądrość nie popłaca 05.06.08, 14:22 Ano nie popłaca, można by nawet powiedzieć, że w przypadku ludzi inteligentne osoby są wyjątkowo tępione. Tak jakby inteligencja wyższa niż przeciętna była cechą negatywną. Do tego dochodzą problemy z przystosowaniem się, co jest zupełnie przeciwne do tego jak inteligencja ma działać u zwierząt. Osoby inteligentne porostu widzą więcej niż "przeciętnie inteligentni", gdy te zorientują się, że tamte widzą więcej, czują się zagrożone i zaczną je niszczyć. Pozostaje tylko osobom o wyższej inteligencji ukrywać się pod maską przygłupa i nie wychylać się w niesprzyjającym środowisku. "Królewski błazen" to najlepsza rola dla inteligenta. Co jeszcze jest ciekawe takie ataki są najczęściej ze strony ludzi "przeciętnie inteligentnych", a nie ze strony tych które nie są "obdarzone inteligencją". Hrabia Rochester powiedział, że ludzie którzy są jego wrogami dzielą się na dwa typy: - ci którzy są głupi, ale ci po pewnym czasie go polubią. - i ci którzy mu zazdroszczą, ci na zawsze zostaną jego wrogami. Do tego dochodzi wyższa wrażliwość która zarazem wiąże się z łatwiejszym zapadaniem na choroby umysłowe. Mniejsza ilość potomstwa, mniejszy komfort życia itd. Niektórym do szczęścia wystarczy mecz w TV, piwo, duża kupa i "lodzik", wszystko to co z dolnej pułki piramidy potrzeb. Na koniec chciałbym odeprzeć z góry ataki typu: że, nie wiadomo do końca czym jest inteligencja, że, mieszam iloraz inteligencji z inteligencją emocjonalną, że nie są ze sobą powiązane itd. Dla uproszczenia tego, w tym tekście "inteligentne osoby" to te które mają zawsze coś nowego do powiedzenia, bez względu na to czy jest to matematyczny wzór czy poemat. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Mądrość nie popłaca 06.06.08, 12:34 Chyba nigdy nie byłeś tępakiem, więc nie potrafisz porównać. Wiesz jak ciężko jest być cały czas kantowanym przez inteligentniejszych, musieć pracować jako robol za psie pieniądze i próbować coś kombinować mimo miernej inteligencji? Niektórym farciarzom udaje się wybić, ale większość zostaje na lodzie, z brzydką i głupią żoną, złośliwym szefem i wrednym sąsiadem. Mogą sobie co najwyżej próbować potuningować samochód tak żeby wyglądał jak te cacka na które nigdy nie będzie ich stać. Albo oglądać mecze przy piwie z kolegami, bo na wakacje w tropikach nigdy nie będzie ich stać. I ty się dziwisz że ci cwani inteligenci są nielubiani? Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: Mądrość nie popłaca 06.06.08, 14:12 Może w jakieś części masz rację, ale co z ludźmi inteligentnymi którzy kończą w ten sam sposób? Może problem jest bardziej złożony? Czemu wśród ludzi których znałem w dzieciństwie, sporo tych inteligentnych skończyło w podobny sposób jak ci mniej bystrzy. Czemu zdarzają się osoby mało inteligentne i potrafiące osiągnąć sukces. Jak interpretujesz film "Forrest Gump"? Jak wytłumaczysz poziom naszego rządu? Jak wytłumaczysz ludzi z wyższym wykształceniem pracującym na budowach jak prości robotnicy, w warzywnikach, stacjach benzynowych? Czemu tyle wybitnych osób żyło na skraju nędzy? Czy obecna osoba posiadająca największą władzę na świecie jest bardzo inteligentna? A co z samym państwem? Jak się wynagradza ludzi inteligentnych na uczelniach? Dostają pieniądze na badania, dobre wynagrodzenie, możliwości na dalszy rozwój? Odpowiedz Link Zgłoś
interdyscyplinarni Mądrość nie popłaca 05.06.08, 17:03 Wnioski prof. Kaweckiego chyba na zamówienie GW, aby pogłębić ogłupienie społeczeństwa? Współczujemy autorowi,zarówno dobrego samopoczucia jak też morale. interdyscyplinarni.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
buka.buka.buka Interdyscyplinarni będą żyli dłuuugo... 06.06.08, 12:34 ...sądząc zarówno po jakości tego wniosku, jak i po szczególnej odmianie języka polskawego, której używają na swym blodziku. No, ale pewnie to taka przyszłościowa odmiana humanistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
artificial.intelligence Mądrość nie popłaca 06.06.08, 08:34 W takim razie ja zrobię wielką karierę :) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_p Pozdrowienia z Berna 06.06.08, 11:27 Widze Tadku, ze Twoje badania zbladzily pod strzechy (albo do salonu, zaleznie od punktu widzenia). A pod strzecha, jak to pod strzecha... Jest taka historia, chyba Czechowa, gdzie ktos cos dlugo i madrze chlopom tlumaczy, a wtem ktos ze "sluchaczy" glosno pierdzi, wszyscy wybuchaja smiechem i prelegent nie ma po co konczyc. Pozdrawiam, Jan. Odpowiedz Link Zgłoś
sloth Mądrość nie popłaca 06.06.08, 11:59 Jak ma się do tego fakt, że kobiety żyją przeciętnie dłużej niz mężczyźni? :) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Mądrość nie popłaca 06.06.08, 13:13 Oczywiście że utrzymywanie wydajniejszego mózgu będzie się odbijać negatywnie na długości życia czy też zdolności przetrwania w warunkach niedoboru pożywienia. Aby do tego dojść wystarczyłby eksperyment logiczny. Wydajniejszy mózg daje przewagę w określonych warunkach, a jest cechą negatywną w innych - tak samo byłby z dodatkową parą odnóży czy choćby zdolnością do oddychania pod wodą :) Odpowiedz Link Zgłoś
gl1974 Mądrość nie popłaca 06.06.08, 14:57 W warunkach laboratoryjnych muszki nie były narażone na LEP, który każdy homo sapiens może sobie kupić w sklepie. A życie to nie laboratorium i przeżywają tylko naprawdę mądre i sprytne muszki które nie dają się nabrać na lep, a te mniej sprytne no cóż szybciutko przechodzą w niebyt. Mądraliński Odpowiedz Link Zgłoś
wzdanikowski Mądrość nie popłaca 06.06.08, 15:10 moim skromnym zdaniem to jest trche nie tak to wszystko co jest opisane w artykule "madrosc nie poplaca" jest jak najbardziej wlasciwe i posiada swoje uzasadnienie ktore nam przedstawiaja badania naukowe lecz jest tutaj moje ALE mianowicie mysle ze nie dotyczy to tylko muszek czy innych stworzen one przez setki albo tysiace lat prystosowaly sie do srodowiska w ktorym jest im przeznaczone zyc i te sworzenia sa mistrzami na przetrwanie w swoim srodowisku to wlasnie jest ewolucj instynktu Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi profesor powinien być chyba bardziej inteligentny. 06.06.08, 15:10 "Zresztą, jak czytałem relacje z debaty w polskim Sejmie, to również nie miałem wrażenia, by nasi politycy wykorzystywali swój potencjał ewolucyjny w dziedzinie inteligencji. Zwłaszcza ci, którzy negowali sam fakt ewolucji." profesor powinien być chyba bardziej inteligentny i nie popadać w populizm! ja wiem sam nawet często odreagowujac negatywne emocje związane z informacjami ze świata polityki wyzywam ich od idiotów ale wszaknie bądźmy naiwni są to ludzie o ponad przeciętnej inteligencji.. tyle że wykorzystuja ja dla budowania swojej kariery! stwierdzenia o głupocie polityków są szkodliwe nie tylko ze wzgledu na populizm ale przede wszystkim dlatego że obniżają poprzeczkę wymagań. ludzie coraz mniej się przejmują niekompetencją, egocentryzmem, czy głupimi wyskokami polityków... Odpowiedz Link Zgłoś
sun_of_the_beach Re: Mądrość nie popłaca 06.06.08, 16:53 Że najgłupsi przetrwają? Zadna rewelacja. Wystarczy popatrzeć na "klasę polityczną" o działaczach samorzadowych nie wspominając... Odpowiedz Link Zgłoś
michal.augustyniak Re: Mądrość nie popłaca 06.06.08, 17:19 kain_brat_abla napisała: > I ani słowa o głupotach typu "bóg, potop, stworzone w siedem dni" No, to wiemy jak ty i G.ównianaWyborcza przeżyła ewolucje. I też wiemy że KAAAAAAAŻDE twierdzenia ewolucji są sprawdzone, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
incoguttor Re: Mądrość nie popłaca 06.06.08, 20:17 Wybaczcie, ale ta dyskusja jest trochę dęta... O tym jaką wartością jest inteligencja świadczy już ten prosty fakt, że większość planety została totalnie zdominowana przez zwierzę o najbardziej sprawnym mózgu. A już najśmieszniejsze jest ględzenie, jak to trudne jest życie inteligenta w społeczeństwie... Ludziom jest ciężko nie dlatego, że są inetligenti, tylko dlatego, że są pozbawieni chrakteru, czy siły przebicia. Sama inteligencja nie wystarczy potrzebna jest jeszcze siła. Co do artykułu - to typowa twórczość nasztch kochanych dziennikarzy, którzy dostając poważny materiał naukowy, niewiele zrozumieją, a jeszcze poprzekręcają, podkoloryzują i wyolbrzymią z premedytacją, "żeby news był"... Raz popełniłem błąd i zdecydowałem się na wypowiedź dla dziennikarza GW. Przez godzinę tłumaczyłem kompletnie niezorientowanej dziennikarce kontekst i niuanse problemu... Stwierdzenia "zacytowane" w ostatecznej wersji artykułu, przypominały majaczenia deliryka w ciężkim stanie... Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: Mądrość nie popłaca 07.06.08, 08:12 > Wybaczcie, ale ta dyskusja jest trochę dęta... O tym jaką wartością jest inteli > gencja świadczy już ten prosty fakt, że większość planety została totalnie zdom > inowana przez zwierzę o najbardziej sprawnym mózgu. A co powiesz o karalucha które nas prawdopodobne przeżyją? To nie jedyne stworzonka które bardziej zdominowały świat. Poza tym artykuł mówi o inteligencji w obrębie jednego gatunku. > A już najśmieszniejsze jest ględzenie, jak to trudne jest życie inteligenta w s > połeczeństwie... Ludziom jest ciężko nie dlatego, że są inetligenti, tylko dlat > ego, że są pozbawieni chrakteru, czy siły przebicia. > Sama inteligencja nie wystarczy potrzebna jest jeszcze siła. Widocznie czegoś nie załapałeś. Wyróżniane się czymś w społeczeństwie = kłopoty. Inteligencja = duże kłopoty, bo "przeciętniak" boi się być wykorzystany + czuje się gorszy. Inteligencja to też większe wymogi od świata i większa wrażliwość. To są te czynniki które szkodzą, powodując życie cięższym. Ale widocznie Tobie trzeba też tłumaczyć, co właściwie nie różni Cię od tej dziennikarki (patrz poniżej). > Raz popełniłem błąd i zdecydowałem się na wypowiedź dla dziennikarza GW. Przez > godzinę tłumaczyłem kompletnie niezorientowanej dziennikarce kontekst i niuanse > problemu... Stwierdzenia "zacytowane" w ostatecznej wersji artykułu, przypomin > ały majaczenia deliryka w ciężkim stanie... Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Mądrość nie popłaca 08.06.08, 19:14 Krotko mowiac - mozg nie jest z gumy. Jesli pracuje ciezko nad jednym zadaniem, to zaniedbuje inne. A powiekszenie go wymaga przeorganizowania calego organizmu, co nawet u muszki owocowej nie moze dokonac sie w laboratorium w tak krotkim czasie. O tym jaka to role moze odegrac w fenomenie snu i snow usilowalem przedstawic w swej ksiazce: JESTEM, WIEC SPIE. Ksiazka powinna byc jeszcze dostepna na internecie. Zaznaczam, ze finansowo nie jestem zainteresowany w ziekszeniu ilosci sprzedanych kopii, bo wydawca bezczelnie mnie oszukal i od wielu lat mi nie placi, a ja nie mam ochoty na korzystanie z uslug polskich sadow, nawet za rzadow PO. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś