ignorant11
11.10.03, 15:43
Polska pomoże USA w budowie tarczy antyrakietowej
Bartosz Węglarczyk, Waszyngton 11-10-2003, ostatnia aktualizacja 10-10-2003
18:57
Amerykanie chcą, by Polska wraz z kilkoma innymi krajami europejskimi
tworzyła tarczę antyrakietową - dowiedziała się "Gazeta" w Waszyngtonie
Informację o odsunięciu NATO od rozmów na temat tarczy podał wczoraj
niemiecki dziennik "Süddeutsche Zeitung". Powołując się na amerykańską
dyplomację, gazeta napisała, że Pentagon uznał przekonanie całego NATO do
takiej inicjatywy za niemożliwe.
Według pragnących zachować anonimowość źródeł w administracji USA, Amerykanie
chcą teraz podpisać dwustronne umowy z kilkoma członkami NATO. Polska podobno
już w ubiegłym roku zgłosiła gotowość wzięcia udziału w budowie systemu i
niemal na pewno znajdzie się w gronie krajów, które stworzą tarczę. Obok
Polski prawdopodobnie będą to także Wielka Brytania, Włochy oraz Bułgaria i
Rumunia, które właśnie kończą proces wstępowania do Sojuszu.
Pentagon rozmieści w tych krajach system wczesnego ostrzegania - stacje
nasłuchowe i radary. Ich zadaniem będzie natychmiastowe wykrycie przygotowań
do wystrzelenia rakiety przez którykolwiek z tzw. krajów niepokoju - Iran,
Syrię lub Koreę Północną.
Po wykryciu startu rakiety informacja będzie przekazywana do wyrzutni
antyrakiet - na razie rozmieszczonych w USA, a w przyszłości mających się
znajdować także w Europie, Azji oraz na amerykańskich okrętach. Antyrakiety
mają - na razie jedynie teoretycznie - zestrzelić rakietę wroga, zanim doleci
ona do celu.
Według wstępnych projektów na terytorium Polski miałby się znaleźć radar oraz
stacja łączności. Amerykanie chcą w całości pokryć koszty budowy tych
obiektów, co oznacza m.in. budowę dróg dojazdowych, budowę lub rozbudowę
lokalnych lotnisk, stałe umowy np. na dostawę żywności dla żołnierzy
pracujących w bazie oraz pewne zatrudnienie dla niewielkiej liczby
mieszkańców.
Liczba amerykańskich żołnierzy pracujących przy tarczy antyrakietowej na
terenie Polski zapewne nie przekroczy kilkudziesięciu.
Budowa tarczy antyrakietowej była jednym z głównym punktów programu
wyborczego George'a Busha. Bush od początku twierdził, że chce, by działaniem
tarczy zostali objęci także sojusznicy USA. Początkowo Biały Dom liczył na
wciągnięcie do projektu całego NATO, jednak sprzeciwiają się temu niektóre
kraje - głównie Francja i Niemcy - które obawiają się uzależnienia od
amerykańskich generałów oraz zaostrzenia stosunków z Rosją. Moskwa sprzeciwia
się budowie tarczy, twierdząc, że łamie to postanowienia międzynarodowego
układu o zakazie takich systemów (USA już wypowiedziały ten traktat).
Ostatnio Moskwa złagodziła swój sprzeciw i wiele wskazuje na to, iż Rosjanie
gotowi są pogodzić się z budową tarczy antyrakietowej w zamian za
amerykańskie inwestycje oraz być może objęcie Rosji działaniem tej tarczy.