pisz_pan_na_berdyczow
26.10.08, 15:29
GEOPOLITYCZNA GRA -POLSKA
Gra jest realna, nie wirtualna.
Nie, żadnej strategii nie przedstawię, gdyż mam za mało informacji.
Informacje posiadają rządzący państwem
- od służb specjalnych oraz od MSZ i ambasad.
Ja chciałbym tylko wyjaśnic zasady tej gry:
PRZECIWNICY:
Przeciwnikami są prawie zawsze NIEMCY i ROSJA, z wyjątkiem krótkich
i rzadkich okresów, kiedy
wezmą się za łby jak w 1914 czy w 1941...
W grze chodzi o to aby zmontować jak najszerszą koalicję przeciwko
obu przeciwnikom...no i oczywiście
trzeba samemu też być dość silnym...
Czasem występują też przeciwnicy okresowi, czy to bezpośrednio
atakujący nas (militarnie, politycznie,
ekonomicznie) czy też poprzez wejście w sojusz z Niemcami i Rosją.
Trzeba więc unikać dodatkowych konfliktów z innymi krajami, gdyż
Rosja i Niemcy to i tak sporo. Trzeba
też zniechęcać innych do wchodzenia w sojusze z Niemcami i Rosją.
Należy też próbować skłócać Niemcy
i Rosję ze soba - choc wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie.
Niekiedy można wejść w TAKTYCZNY sojusz
z Niemcami przeciw Rosji czy z Rosją przeciwko Niemcom. Nigdy nie
powinien to być jednak długotrwały
sojusz strategiczny.
CHARAKTERYSTYKA PRZECIWNIKÓW:
NIEMCY - prowadzacy bardzo inteligentną i długofalową polityke
zagraniczną. Potrzeba wysiłku aby przewidzieć
wszystkie konsekwencje dla Polski. Polityka ich jest jednak
racjonalna, a więc przewidywalna. Jeśli odkryjesz ich
ogólne zamiary, reszta wyjdzie ze zwykłej logiki.
ROSJA - Z nimi nigdy nic nie wiadomo...Ale niestety "w tym
szaleństwie jest metoda". Właśnie ta
nieprzewidywalność Rosji, która teoretycznie jest jej słabością,
stała się faktycznie jej siłą. Planując
politykę wobec Rosji trzeba zawsze rozważyć bardzo różne warianty i
na każdy wariant mieć jakieś
potencjalne antidotum.
SOJUSZNICY- BLISCY I RÓWNI
Sojusznikami naszymi powinny być przede wszystkim kraje sąsiednie
równe nam (Ukraina , Rumunia)
lub trochę słabsze (Słowacja, Czechy, państwa bałtyckie) , położone
między Rosją a Niemcami
(tzw. Międzymorze, Mitteleuropa czy Intermarium).
Mamy wspólne interesy i pewne podobieństwo kulturowe. Nie wszystkich
uda się zjednać i nawet nie należy
robić tego na siłę. Trzeba zacząć od tych najbardziej przekonanych.
Reszta, widząc, że to działa, też w końcu
się przyłączy.
DALSI SOJUSZNICY
Sojuszników trzeba szukać także w innych częściach Europy i świata
ale nie należy zbytnio na nich liczyć.
Najlepiej nie brać ich w ogóle pod uwagę w koncepcjach polityki
zagranicznej, traktując je jedynie jako dodatkowe
i rezerwowe źródło geopolitycznej siły.
USA - SPECYFICZNY SOJUSZNIK
USA jest światową potęgą, znienawidzoną na całym świecie. Dzięki
temu będą próbować w końcu odnaleźć
się tam, gdzie tym razem będą mile widziani. Nie przyłączajmy się
więc do bliskiego już światowego "pastwienia
się" nad Ameryką...będzie może i słuszne... ale nam nie na rękę.
Spróbujmy wykorzystać ich w naszym regionie.
W zasadzie niektórzy polscy politycy już to zaczęli robić. Potrzebna
jest tu jednak drobna ale istotna korekta.
Polska nie powinna reprezentować USA w regionie, ale region przed
USA.
PRAWA HISTORYCZNE
Poza tym obowiązują wszystkie dotychczasowe zasady geopolityki,
zwłaszcza zasada równowagi sił, wbrew
temu co opowiadają różni "ważni profesorowie".
Jedyna specyfika dzisiejszych czasów to większa rola gospodarki niż
siły, chociaż siła ma stale duże znaczenie.
Klaudiusz Wesołek