Dodaj do ulubionych

dziewczynki u ginekologa

03.11.08, 18:52
Co sądzicie o szesnasto-, siedemnastolatkach, które stosują tabletki
antykoncepcyjne? Ostatnio siedząc w poczekalni u ginekologa widziałam z trzy
takie i zaczęłam się nad tym zastanawiać. Pomijając fakt, że wydaje mi się to
zdecydowanie za wcześnie, to jestem w szoku, że lekarz wypisuje takim dzieciom
recepty na tabletki (widziałam, że wychodziły z receptami). Nie wiem, co o tym
sądzić.
Obserwuj wątek
    • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 18:57
      Sama bym tak nie zrobiła,ale chyba lepsze tabletki niż
      nieodpowiedzialne matki,albo co gorsza aborcje.
      • sandrunia87 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 14:19
        niestety tabletki u tak młodych dziewcząt mogą nie spełniać swojej
        roli...ich hormony nie są jeszcze ustabilizowane no i często
        zażywają te tabletki w mało przemyślany sposób:/ lepsze chyba są dla
        nastolatków prezerwatywy
      • maru-da85 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 15:25
        chorobą zwaną zespołem policystycznych jajników też się leczy
        tabletkami antykoncepcyjne. Biorę je od dawna, ale nie ze względu na
        ich powszechnie znane działania, a ze względu na zdrowie.

        Czasem wysuwamy zbyt pochopne wnioski:)

        Niestety to że inicjacja rozpoczyna sie co raz wcześniej to już
        chyba wszyscy wiemy i to nie jest powód do domy, ale to że
        dziewczyny się zabezpieczają to dobra informacja
    • tygrysio_misio Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 18:58
      jestes w szoku?
      a co?
      mial je puscic,zeby za miesiac przyszly do niego w sprawie prowadzenia ciazy?

      pozatym sama jestes dziecko..
    • durneip Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 19:00
      na początek głęboko oddychaj. potem pomyśl, że recepta mogła być na maść.

      pewnie, że zdecydowanie lepsze są te co myślą np. że w czasie okresu się nie
      zachodzi i że plemniki zabija pianka gilette, niż te co wiedzą do czego służy i
      dupa i głowa.
    • rosa_de_vratislavia Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 19:00
      easier_to_fly napisała:

      > jestem w szoku, że lekarz wypisuje takim dzieciom
      > recepty na tabletki (widziałam, że wychodziły z receptami).

      Ja miałam 13 lat, jak chodziłam do ginekologa i
      wychodziłamz "receptami". Dobrze,że mnie nie śledził żaden wścibski
      babiszon, który "był w szoku",że takie dziecko chodzi do
      ginekologa,w dodatku samo.
      Masz wzrok jak sokół,że widziałaś na co te recepty...

      A co masz o tym sądzić? Przecież już "źle sądzisz" i oceniasz tę
      sprawę negatywnie.
      Moim zdaniem, to nawet jeśli zaczęły współżycie nieco wcześnie -
      dobrze,że się badają, zabezpieczają,leczą.
      • idasierpniowa28 Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 19:07
        No ale skąd wiesz na co recepty byly? to po pierwsze. Po drugie to
        że ktoś wygląda młodo wcale nie znaczy że tyel lat akurat ma. Ja już
        nie najmlodsza a nikt mi nie daje tyle ile mam :) Podobnie mojej
        przyjaciolce której dają gora 18, 19 a ma 30 :) I po trzecie to
        chyba lepiej żeby zażywały pigułki niż potem wwieku 16 lat rodzily
        dzieci które lądują na śmietniku albo są zostawiane w szpitalach...
    • klymenystra Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 19:14
      Lepiej chyba, zeby braly pigulki, niz uprawialy seks bez zabezpieczenia? A nie
      wpadlas na to, ze moga lykac hormony leczniczo? A poza tym- skad wiesz, co na
      mialy na receptach? Moze to byly srodki antygrzybiczne, co?
    • liza_s Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 19:17
      Za wcześnie to w tym wieku jest na niechcianą ciążę i te dziewczyny (jeśli
      rzeczywiście biorą tabletki antykoncepcyjne) zdają sobie z tego sprawę, za co
      mogę je tylko pochwalić.
      Tak bardzo Cię przejmuje zdrowie innych, więc może dla odmiany zwierzysz się, po
      co byłaś u ginekologa i jakie leki przyjmujesz?
    • mahadeva Re: dziewczynki u ginekologa 03.11.08, 21:29
      ja mysle, ze tabletki to w ogole straszny syf, obojetne, czy masz 16
      czy 20, czy 30 lat
      • kreatywni Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 01:49
        lepsze tabletki niż niechciana ciąża u nastolatki
      • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 07:17
        mahadeva napisała:

        > ja mysle, ze tabletki to w ogole straszny syf, obojetne, czy masz
        16
        > czy 20, czy 30 lat

        Popieram.
        • durneip Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 07:31
          mell24 napisała:

          > mahadeva napisała:
          >
          > > ja mysle, ze tabletki to w ogole straszny syf, obojetne, czy masz
          > 16
          > > czy 20, czy 30 lat
          >
          > Popieram.

          czy któraś z was mogłaby wyszukać i zalinkować wyniki badań wskazujące
          jednoznacznie, że tabletki szkodzą? albo chociaż że minusów jest więcej niż plusów?
          • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 07:40
            A po co? Jak ktos chce to niech bierze, a jeśli nie, to kto mnie
            zmusi? Nie będe nikogo przekonywac czy antykoncepcja ma więcej
            plusów czy minusów - ja nie widzę żadnych plusów w przyjmowaniu
            leków hormonalnych, dla mnie antykoncepcja nie ma absolutnie żadnych
            plusów, a wszelka ingerencja w organizm ( która nie jest konieczna z
            powodu wskazań lekarza)jest groźna...ale jak pisałam, niech każdu
            decyduje o sobie, ja tabletek nie potrzebuję.

            • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 07:43
              a jeśli chcesz sobie poczytać,to proszę;)

              www.iner.pl/?x=16&nr_roz=6
              • durneip Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 07:49
                z tym, że to nie jest źródło naukowe, oparte na badaniach instytutu medycznego,
                opublikowane w periodyku medycznym. dr Elżbieta Wójcik jest PEDIATRĄ.

                nie odbieram ci prawa do własnych poglądów, chciałam jedynie wiedzieć, na czym
                je opierasz.
                • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 08:58
                  z tym, że to nie jest źródło naukowe, oparte na badaniach instytutu
                  medycznego,
                  > opublikowane w periodyku medycznym. dr Elżbieta Wójcik jest
                  PEDIATRĄ.


                  No i co w związku z tym? A informacje na ulotkach dołączonych do
                  tabletek też nie są rzetelne, bo napisane przez nieznanego autora?
                  Taka dyskusja zmierza do nikąd.

                  > nie odbieram ci prawa do własnych poglądów, chciałam jedynie
                  wiedzieć, na czym
                  > je opierasz.

                  Na wierze. Ponadto jak już pisałam, nie potrzebne mi są tabletki -
                  wielu ludziom marketingowcy wmawiają, że bez nich niemalże życie nie
                  ma sensu. Mam nieco inne podejście do seksu niż tylko traktowanie go
                  w kategoriach konsumpcyjncych. Nie próbuję też przekonać Cię do
                  moich poglądów - chcesz kupować tabletki, kupuj. Jak już napisałam
                  dla mnie jest to ingerencja w organizm i traktowanie czegoś
                  naturalnego ( własna płodność) jako niepożądaną rzecz.
                  • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 09:02
                    Generalnie skutki uboczne stosowania poszczególnych środków
                    antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych można wymienić jednych tchem:
                    zmniejszenie popędu płciowego, stany depresyjne, nadciśnienie,
                    nudności i wymioty, zwiększenie masy ciała, nadmierne owłosienie,
                    krwawienie międzymiesiączkowe, przewlekłe stany zapalne lub zmiany
                    rozrostów z powodu zachwiania równowagi hormonalnej zaliczane do
                    stanów przedrakowych, nowotwory złośliwe, wylewy krwi w centralnym
                    układzie nerwowym, zakrzepy i zatory żylne, choroba wieńcowa, zawał
                    serca, uszkodzenie wątroby niekiedy powiązane z oszpecającymi
                    zmianami skórnymi, rak piersi i szyjki macicy.

                    Podchodząc jednak do zagadnienia szczegółowo trzeba wskazać na
                    uboczne działanie niektórych powszechnie stosowanych środków
                    antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych. Środki antyowulacyjne, oprócz
                    wspomnianych już skutków ubocznych, powodują, jak wynika z ostatnich
                    badań, niepłodność następnych pokoleń w linii żeńskiej, tak więc te
                    środki hormonalne stanowią swoistą „bombę z opóźnionym zapłonem” W
                    ostatnich latach naukowcy polscy i kanadyjscy odkryli zmutowany gen
                    o nazwie BRCA1, który przy przyjmowaniu hormonalnych środków
                    antykoncepcyjnych, staje się przyczyną nowotworu. Szacuje się, że w
                    Polsce ok. 100 tys. kobiet jest nosicielkami tego genu.

                    www.mateusz.pl/mt/jsz/10.htm
                    A co jest nie tak z panem Jerzym Szyranem? Też nie jest odpowiednią
                    osobą, która powinna się wypowiadać na temat skutków ubocznych
                    antykoncepcji?
                    • klymenystra Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 15:49
                      Ja Cie prosze, wymien mi choc jeden srodek wczesnoporonny dostepny w Polsce
                      legalnie.
                    • justysialek Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 10:54
                      Brałam tabletki przez siedem lat i zgadzam się z tym co piszesz - te
                      skutki uboczne faktycznie wiążą się z braniem tabletek. Przypominam
                      jednak, że NIE MUSZĄ wystąpić a wręcz występują tylko u małej części
                      osób i po dłuższym okresie brania.
                      U mnie wystąpił tylko jeden z problemów i to akurat o mniejszej
                      szkodliwości, niemniej jednak wystąpił.
                      Co do dugofalowych skutków to się dopiero przekonam, jednak były też
                      pozytywne aspekty - poza samym zapobieganiem ciąży.
                    • agatazieba Re: dziewczynki u ginekologa 06.11.08, 11:38
                      te skutki to sa w kazdej ulotce tysiaca lekow.
                      z tym genem to nie do konca tak. bo nasi go badaja, duzo publikuja, ale nie oni
                      go odkryli wbrew temu, co podal polsat w wzdarzeniach jakis czas temu.
              • jop Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:08
                Stek bzdur autorstwa propagatorów watykańskiej ruletki.

                Proponuję zapoznać się z jakimiś wynikami badań na ten temat,
                robionych na dużej grupie populacyjnej, np. w ramach Nurses Health
                Study.
                • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:11
                  jop napisała:

                  > Stek bzdur autorstwa propagatorów watykańskiej ruletki.
                  >
                  > Proponuję zapoznać się z jakimiś wynikami badań na ten temat,
                  > robionych na dużej grupie populacyjnej, np. w ramach Nurses Health
                  > Study.

                  Proszę mnie zatem zapoznać - przeczytałeś/łaś treść ulotki? Dlaczego
                  piszą o zakrzepicy i nowotworach? Tak sobie? Żeby chronić własne
                  d..y w sytuacji kiedy zostaną pozwani do sądu. Myślisz, że zależy im
                  ( producentom) na Tobie? To powiem Ci na czym im zalezy - na KASIE
                  tylko i wyłacznie. A im więcej znajdą takich jak Ty i zamydlą im
                  oczy i stworzą potrzeby, których nie masz ( typowa działalność
                  marketingowców)tym więcej zarobią.
                  Jaki zysk mają nazywani przez Ciebie "propagatorzy watykańskiej
                  ruletki"???? Robią jakąś kasę na wciskaniu Ci NPRu na przykład???
                  • jop Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 10:38
                    > Proszę mnie zatem zapoznać

                    Google Ci urwało?

                    > - przeczytałeś/łaś treść ulotki?

                    A czytałoś ulotkę dowolnego antybiotyku?

                    > Dlaczego
                    > piszą o zakrzepicy i nowotworach? Tak sobie?

                    Z tego samego powodu, dla którego ostrzega się, że aspiryna może
                    spowodować śmierć u dzieci.

                    > To powiem Ci na czym im zalezy - na KASIE

                    Oczywiście - jak wszystkim. Podobnie jak producentom szaf wnękowych,
                    pisarzom, handlarzom pietruszką, krawcom i operatorom telefonii
                    komórkowej. Tylko jeśli masz więcej niż 15 lat, to obnoszenie się z
                    takimi odkryciami jest nieco obciachowe.

                    >stworzą potrzeby, których nie masz

                    Och, mam potrzebę skutecznej antykoncepcji i jestem gotowa dać moją
                    KASĘ komuś, kto mi ją zapewni.
              • zofjawu Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 07:17
                bzdura.
                sądzę, że gdyby antykoncepcja była aż tak strasznie galopująco szkodliwa, to
                żaden lekarz by jej nie zapisywał.
                wiesz, można też przedawkować witaminę c, ale nikt jakoś nie wypisuje o niej
                bzdur na forum, że jest śmiertelnym zagrożeniem.
                jasne, zgadzam się z Tobą, że każda ingerencja w organizm przynosi jakieś tam
                skutki, ale nie demonizujmy.
                • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 09:33
                  zofjawu napisała:

                  > bzdura.
                  > sądzę, że gdyby antykoncepcja była aż tak strasznie galopująco
                  szkodliwa, to
                  > żaden lekarz by jej nie zapisywał.

                  Tak sądzisz? Ja się nie zgodzę, bo lekarz tez ma z tego kasę, bo jak
                  zapisze Ci tablety, to przyjdziesz po nie znów.

                  > wiesz, można też przedawkować witaminę c, ale nikt jakoś nie
                  wypisuje o niej
                  > bzdur na forum, że jest śmiertelnym zagrożeniem.

                  Jeśli sie nie mylę, działanie witaminy jest nieco inne niż hormonów.
                  Witaminy nie są wytwarzane przez orgaznim, więc konieczne jest żeby
                  je dostarczyć w niezbędnych dawkach. Hormony natomiast orgaznim
                  wytwarza ( poza przypadkami chorobowymi), więc nie ma konieczności,
                  żeby je dodatkowo dostarczać ( nie mówię o sytuacji, kiedy ze
                  względów leczniczych dostarczenie hormonów jest konieczne).



                  • princessjobaggy Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 13:57
                    > Witaminy nie są wytwarzane przez orgaznim, więc konieczne jest
                    żeby
                    > je dostarczyć w niezbędnych dawkach.

                    Niektore sa, a niektore nie. Poczytaj sobie o tym troche.

                    • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 14:00
                      princessjobaggy napisała:

                      > > Witaminy nie są wytwarzane przez orgaznim, więc konieczne jest
                      > żeby
                      > > je dostarczyć w niezbędnych dawkach.
                      >
                      > Niektore sa, a niektore nie. Poczytaj sobie o tym troche.
                      >


                      Kobieto! Ty wróć do podstawówki bo brednie piszesz!!! To Ty sobie
                      trochę o tym poczytaj.
                      \
                      "Witaminy - organiczne związki chemiczne, substancje egzogenne (t.j.
                      takie, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu
                      żywego i które muszą być dostarczone z pożywieniem, gdyż sam
                      organizm nie potrafi ich wytworzyć)."

                      pl.wikipedia.org/wiki/Witaminy

                      • cala_w_kwiatkach Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 18:13
                        witamina D jest przykladem witaminy, ktora organizm ludzki potrafi
                        wytworzyc sam
                        • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 06.11.08, 07:14
                          cala_w_kwiatkach napisała:

                          > witamina D jest przykladem witaminy, ktora organizm ludzki potrafi
                          > wytworzyc sam
                          >
                          >
                          Przy odpowiednim nasłonecznieniu ilość, która jest wytwarzana w
                          skórze jest na tyle wystarczająca, że nie trzeba czerpać jej
                          dodatkowo ze źródeł pokarmowych (nie jest więc do końca witaminą).
                          Ilość wytwarzanej witaminy D u ludzi podlega wahaniom sezonowym i
                          zazwyczaj spada im dalej na północ lub południe teren jest położony.
                          W strefie klimatu umiarkowanego, przez około połowę roku ilość
                          światła słonecznego jest za mała, aby skóra człowieka mogła sama
                          wytworzyć dostateczną ilość witaminy.

                          pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_D#Poziom_witaminy_D
                          Zwracam, uwagę na sformułowanie - "nie jest więc do końca witaminą".
                          Ponadto jak już pisałam - witaminy są niezbędne organizmowi, a
                          dodatkowe hormony nie ( o ile nie jest to jednostka chorobowa).
                • agatazieba Re: dziewczynki u ginekologa 06.11.08, 11:40
                  witamina c jest wydalana z moczem. trudno przedawkowac zdrowej osobie.
          • diamondbeach Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 09:35
            Wystarczy poczytać to co jest w ulotkach dołączonych do środków antykoncepcyjnych.
            • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 09:45
              diamondbeach napisała:

              > Wystarczy poczytać to co jest w ulotkach dołączonych do środków
              antykoncepcyjny
              > ch.

              No to czytam:
              Pigułka antykoncepcyjna i zakrzepica
              Zakrzepica polega na powstawaniu skrzepliny krwi, która może zamykać
              naczynie krwionośne.
              Zakrzepica występuje czasem w głębokich żyłach kończyn dolnych
              (zakrzepica żył kończyn dolnych). W przypadku oderwania się
              fragmentu zakrzepu z miejsca, w którym powstaje, może dojść do
              zablokowania tętnic w płucach i tzw. zatorowości płucnej. Zakrzepica
              żył głębokich występuje rzadko; dochodzi do niej nawet wówczas, gdy
              nie stosuje się preparatu, np. w czasie ciąży. Ryzyko zakrzepicy
              jest większe u kobiet stosujących preparaty hormonalne niż u
              pozostałych, ale nie tak duże jak w okresie ciąży.
              Zakrzepy mogą również, choć bardzo rzadko, wystąpić w naczyniach
              krwionośnych serca (powodując zawał serca) lub mózgu (powodując
              udar). Wyjątkowo rzadko występują w wątrobie, jelicie, nerce lub
              oku.
              Sporadycznie, zakrzepica może spowodować inwalidztwo lub zgon.
              Ryzyko wystąpienia zawału serca lub udaru zwiększa się z wiekiem
              oraz jeżeli pali Pani papierosy. W czasie stosowania pigułki
              antykoncepcyjnej nie powinna Pani palić, szczególnie jeśli ma Pani
              powyżej 35 lat.

              O ile mi wiadomo, wiele kobiet korzystających z pigułek pali...


              Jeśli w czasie przyjmowania pigułki antykoncepcyjnej zwiększy się u
              Pani ciśnienie tętnicze krwi, lekarz może zalecić odstawienie leku.
              Ryzyko wystąpienia zakrzepicy żył głębokich zwiększa się w czasie
              zabiegu chirurgicznego lub w przypadku długotrwałego unieruchomienia
              (np. jeżeli Pani noga jest w gipsie lub na szynie). U kobiet
              stosujących tabletki hormonalne ryzyko to może być większe. W
              przypadku planowanego leczenia szpitalnego lub operacji powinna Pani
              poinformować lekarza o przyjmowaniu pigułki antykoncepcyjnej. Lekarz
              może zalecić odstawienie tabletek na kilka tygodni przed zabiegiem
              lub w okresie unieruchomienia i decyduje również o tym, kiedy może
              Pani ponownie rozpocząć przyjmowanie pigułki antykoncepcyjnej po
              powrocie do zdrowia.
              Jeśli zauważy Pani objawy sugerujące zakrzepicę, należy przerwać
              przyjmowanie tabletek i skonsultować się natychmiast z lekarzem
              (patrz również "Kiedy powinna Pani skontaktować się ze swoim
              lekarzem").


              Pigułka antykoncepcyjna i nowotwór
              U kobiet, które przyjmują środki hormonalne występowanie raka piersi
              jest nieco częstsze, niż u kobiet w tym samym wieku, które ich nie
              stosują. Nie wiadomo czy ta różnica jest spowodowana wyłącznie
              stosowaniem doustnych hormonalnych środków antykoncepcyjnych.
              Przyczyną może być również to, że kobiety stosujące antykoncepcję
              hormonalną są częściej badane i rak piersi jest u nich wcześniej
              wykrywany.
              Opisana różnica w częstości występowania raka piersi zmniejsza się
              stopniowo i zanika w ciągu 10 lat po zaprzestaniu przyjmowania
              środków hormonalnych.
              Rzadko w przypadku łagodnych lub, jeszcze rzadziej, w przypadku
              złośliwych guzów wątroby obserwowano, po stosowaniu środków
              hormonalnych, zagrażające życiu krwawienia do jamy brzusznej.
              Powinna Pani jak najszybciej poinformować lekarza o wystąpieniu
              nietypowych dolegliwości w nadbrzuszu, które nie ustępują
              samoistnie.
              Istnieją doniesienia o częstszym występowaniu raka szyjki macicy u
              kobiet, które stosują środki hormonalne przez długi czas. Zależność
              ta może jednak nie mieć związku z przyjmowaniem tabletek lecz z
              zachowaniem seksualnym lub innymi czynnikami.
              I dalej ( w jakiej sytuacji należy przerwać stosowanie, czyli jak
              mniemam, to może wystąpić podczas stosowania)

              Należy przerwać przyjmowanie tabletek i skontaktować się jak
              najszybciej z lekarzem, jeśli pojawią się następujące objawy
              sugerujące możliwość wystąpienia zakrzepicy:

              kaszel bez wyraźnej przyczyny
              silny ból w klatce piersiowej, który może promieniować do lewego
              ramienia
              duszność
              ból głowy o niespotykanym wcześniej nasileniu lub atak migreny
              częściowa lub całkowita utrata wzroku lub podwójne widzenie
              mowa zamazana lub utrata zdolności mowy
              nagłe zaburzenia czynności narządów zmysłów (słuchu, powonienia lub
              czucia)
              zawroty głowy lub omdlenia
              drętwienie lub niedowład części ciała
              silny ból w jamie brzusznej
              silny ból lub obrzęk nóg.

              No...to by było na tyle jeśli chodzi o treść ulotki. Nie brzmi
              zachęcająco. Ponadto jak zapewne wiesz, producent ulotki nie napisze
              Ci, że wcale nie potrzebujesz tabletki, a wręcz wmówi Ci w reklamie,
              że bez tabletki będziesz nieszczęśliwa - wierz mi, że koncerny
              produkujące tabletki antykoncepcyjne nie myślą o tym, żeby chronić
              Twoje zdrowie, ale o tym, żeby sprzedać jak najwięcej. Jak już
              pisałam, to płodność jest stanem naturalnym...
              No chyba, że ktoś się za przeproszeniem lubi "puszczać" na każdej
              imprezie, ale to już inna bajka i wtedy takie tabletki to faktycznie
              przepustka do "raju".
              • adrianna26 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:02
                onkolog mojej mamy to samo mówi, ginkolodzy swoje, onkolodzy swoje
                w szoku byłam, jak zobaczyłam ile bylo młodych dziewczyn (20-23 lata)
                po amputacji na oddziale
              • bezia80 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 19:32
                chciało ci sie to przepisywać? tak bardzo depnięto Ci na ambicję? Normalnie
                widzę cie oczyma wyobraźni jak z rumieńcami klepiesz w klawisze w obronie
                swojego zdania na forum...
                • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 07:31
                  bezia80 napisała:

                  > chciało ci sie to przepisywać? tak bardzo depnięto Ci na ambicję?
                  Normalnie
                  > widzę cie oczyma wyobraźni jak z rumieńcami klepiesz w klawisze w
                  obronie
                  > swojego zdania na forum...

                  opcja "kopiuj - wklej" jest Ci znana?
                  • bezia80 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 10:33
                    łe, myslałam, że trochę bardziej nas szanujesz i pisałaś ręcznie. Nie znam opcji
                    kopiuj - wklej, a co to za opcja?
                    • jj1978 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 17:51
                      nie podpuszczaj mell bo zaraz ci tu wkopiuje i wklei caly podrecznik
                      NPR z termometrem na dodatek:) i jeszcze jakas cenna uwage na
                      temat 'jak trudno jest zatrzymac przy sobie faceta jak sie mu daje
                      (w domysle najcenniejsze co sie ma) przed slubem'.
                      • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 06.11.08, 07:15
                        jj1978 napisała:

                        > nie podpuszczaj mell bo zaraz ci tu wkopiuje i wklei caly
                        podrecznik
                        > NPR z termometrem na dodatek:) i jeszcze jakas cenna uwage na
                        > temat 'jak trudno jest zatrzymac przy sobie faceta jak sie mu daje
                        > (w domysle najcenniejsze co sie ma) przed slubem'.

                        Nie:P Nie ma fajnych źródeł na ten temat w Internecie;) Ponadto kto
                        z czego korzysta, jego wybór;)
              • diamondbeach Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 21:47
                A to cytowanie ulotki to z jakąś specjalną dedykacją dla mnie czy jak?
                poczułaś potrzebę uświadomienia mnie że płodność jest stanem naturalnym? To nei
                ten adres, jestem dorosłą kobietą i znam swoje ciało i jego funkcje.
                A z tymi dyskotekami to mało trafione - przy częstych zmianach partnerów pigułka
                się nie sprawdza - konieczne są prezerwatywy.

              • feminasapiens Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 09:59
                Poczytaj sobie ulotkę pierwszego z brzegu antybiotyku, np. o
                szerokim spektrum działania.

                Cztery strony drobnym maczkiem, w tym ryzyko zgonu.

                Bije na głowę "piguły anty-bejbi", a stosuje się je już u niemowląt -
                jakoś nie słyszałam nawoływania do ich niestosowania.

                Fanatyzm (obojętnie w którą stronę) jest szkodliwy.
        • premeda Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 09:46
          Może tabletki są syfem ale ten syf, dla niektórych kobiet, jest
          bezcenny. Sama się o tym przekonałam już podczas pierwszej
          miesiączki po odstawieniu tabletek. I u mnie wcale nie jest tak źle,
          bo nie mdleję z bólu i nie jestem wyłączona z życia przez kilka dni,
          jak zdarza się innym kobietom.
    • krolowanocy Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 04:40
      podpisuję się pod wypowiedzią idysierpniowej
      po pierwsze może wcale nie takie młode, po drugie lepiej tabletki niż
      skrobanka
      • myoptic Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 08:20
        mam obecnie 23 lata, wspolzycie zaczeam wczesnie bo w wieku 16 lat ale nie
        zaluje, bo zrobilam to wtedy z moim kochany facetem, a teraz obecnie najlepszym
        przyjacielem. generalnie chcialam sie wypowiedziec, iz mialam dobry kontakt z
        matką i temat seksu nie byl mi obcy. poszlam z mama do ginekologa po
        tabletki.uwazam ze takie osoby sa odpowiedzialne skoro decyduja sie na
        wspolzycie. pisze prace na temat rola seks w zyciu mlodego czlowieka, i uwierze
        mi przegladajac badania roznych autorow mozna sie zdziwic jak coraz czesciej
        dochodzi do wczesniejszej inicjajcji seksualnej. to nie oto chodzi ze kiedys
        tego nie bylo, ze zaczynalo sie wczeniej, poprostu sie nie rozmawialo bo bylo
        tematem tabu. pozdr.
    • sir.vimes Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 09:01
      że wiesz na co były?

      Może wcale nie na pigułki tylko na postinor na przykład ;PPPPP

      Rany, nawet w poczekalni u lekarza człowiek musi liczyć się z tym, ze ktoś
      wścibia nos w jego prywatne sprawy. Uważaj bo skończysz siedząc w oknie i
      spisując o której wrócił jaki sąsiad.
      • 1biedronka1 Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 09:42
        ja pierd... kurcze a musisz byc taka wścibska?? chce powiedzieć ja miałam 13lat
        jak zaczełam brac tabletki antykoncepcyjne ale nie dlategfo ze wspołzyłam z kims
        a LECZNICZO na uregulowanie miesiączek:| i co jakas wscibska sasiadka by mnie z
        mama i tabletkami zobaczyła wtedy i juz ploty ło boze bo ta z 4pietra zaczeła
        sie seksic miała tabletki jeszcze z mama była u ginekologa i jej na to pozwala:|
        nie no ŻAL, tabletki antykoncecyjne w roli wyjasnienia sa stosowane
        leczniczo...u młodych dziewczynek zazwyczaj jak maja bardzo nieregularne
        miesiączki co jest normalne w tym wieku ale trzeba je jakos uregulować wiec sie
        przeopisuje tabsy, ale jesli one nawet wspolzyja lepiej ze zazywają tabletki bo
        sa zabezpieczone i dzieci nie rodza dzieci, aha ktoś mówił o tym, żetabletki
        to świństwo i ma RACJE tabletka to tabletka kazda ma skutek uboczny a tutaj
        podajemy hormony jest ingerencja w nasz organizm, on nie potrzebuje hormonów jak
        jest zdrowy bo sam je wytwarza w odpowiedniej dawce, a my dodatkowo faszerujemy
        go hormonami, jestem przeciw tabletką choc sama byłam zmuszona je brać
        • mell24 Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 09:49
          1biedronka1 napisała:

          ale jesli one nawet wspolzyja lepiej ze zazywają tabletki bo
          > sa zabezpieczone i dzieci nie rodza dzieci,

          Ale przecież tabletki nie chronią przed chorobami przenoszonymi
          drogą płciową, prawda?


          aha ktoś mówił o tym, żetabletk
          > i
          > to świństwo i ma RACJE tabletka to tabletka kazda ma skutek
          uboczny a tutaj
          > podajemy hormony jest ingerencja w nasz organizm, on nie
          potrzebuje hormonów ja
          > k
          > jest zdrowy bo sam je wytwarza w odpowiedniej dawce, a my
          dodatkowo faszerujemy
          > go hormonami, jestem przeciw tabletką choc sama byłam zmuszona je
          brać

          Skoro byłaś zmuszona je brać, to zapewne wynikało to z
          nieprawidłowego funkcjonowania Twojego organizmu...a po co
          faszerować zdrowy organizm tabletami?hmm...
          • 1biedronka1 Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 09:58
            mell24 otóz przeczytaj dobrze moj post jestem przeciwniczką tabletek
            antykoncepcyjnych, tak zazywałam je bo miałam problemy zdrowotne ale
            zabezpieczam się innymi metodami nie tabletkami, tabletka to tabletka kazda ma
            skutek uboczny- niestety, wiadomo ze tabletki nie chronią przed wenerycznymi
            chorobami ale przed ciaza tak więc lepiej juz zeby 16latki brały tabletki niz co
            druga rodziła dziecko
            • mell24 Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 10:04
              1biedronka1 napisała:

              > mell24 otóz przeczytaj dobrze moj post jestem przeciwniczką
              tabletek
              > antykoncepcyjnych, tak zazywałam je bo miałam problemy zdrowotne
              ale
              > zabezpieczam się innymi metodami nie tabletkami, tabletka to
              tabletka kazda ma
              > skutek uboczny- niestety, wiadomo ze tabletki nie chronią przed
              wenerycznymi
              > chorobami ale przed ciaza tak więc lepiej juz zeby 16latki brały
              tabletki niz c
              > o
              > druga rodziła dziecko

              Wiem, że napisałaś, że jesteś przeciwniczką - przeczytałam;)Przecież
              nie napisałam, że jesteś zwolenniczką. Fakt, tabletki mogą
              zabezpieczać przed ciążą, ale nijak się to ma do odpowiedzialności
              moim zdaniem, odpowiedzialność wiąże się z umiejętnością takiego
              kierownia własnym życiem, żeby nie narażać siebie i innych na
              sytuacje patologiczne ( np. ciąża 16 -latki). A jaka odpiwedzialność
              wiąże się ze stosowaniem tabletki? Każdy głupi umie i może połykać
              pigułki, gdzie tu odpowiedzialność? To pójście na łatwiznę, ot co.
              Czy może odpowiedzialność wiąże się z tym, że jak stosuję tabletkę,
              to nie ma ciąży, a jak nie - to jest? Nazwałabym to raczej wiedzą,
              którą można uzyskać na każdym podwórku. Szkoda, że ludzi młodych nie
              uczy się podejścia odpowiedzialnego do zycia, szacunku do siebie i
              innych i umiejętności panowania nad sobą... To może tak wiele
              zakompleksionych dziewczyn nie szukałoby potwierdzenia swojej
              wartości w łóżku.
              • pangolina Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 10:47
                Jesli uprawia sie seks ze stalym partnerem (chorob wenerycznych niet), to
                pigulka zdecydowanie lepiej zabezpiecza przed ciaza niz prezerwatywa+srodek
                plemnikobojczy. Wydaje mi sie, Mell, ze wrzucasz wszystkie dziewczyny lykajace
                tabletki do jednego worka (nieodpowiedzialne zdziry zatruwajace sobie organizm),
                tak odebralam twoje posty.
                Akurat ja mam z tabletkami doswiadczenia bardzo pozytywne, dzieki nim
                zdecydowanie polepszyla mi sie cera, powiekszyl biust (nie utylam poza tym),
                poprawilo samopoczucie. Nie odnotowalam spadku libido ani zadnych innych efektow
                ubocznych. Coz, moze po prostu dobralam odpowiednia antykoncepcje - nie mam
                jeszcze 35 lat, nie pale, w rodzinie nie bylo historii chorob nowotworowych...
                Wiec nie wmawiaj wszystkim, ze tabletki to ZAWSZE tragedia. Za wlasna
                antykoncepcje kazdy odpowiedzialny jest sam.
                • mell24 Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 10:56
                  pangolina napisała:

                  Za wlasna
                  > antykoncepcje kazdy odpowiedzialny jest sam.

                  Dokładnie tak, zgadzam się w 99%. Słowo "antykoncepcja" to metody
                  ograniczające płodność.
                  Nie miałam zamiaru pakować wszystkich dziewczyn do jednego worka,
                  uważam tylko, że w przypadku 16-latek pigułki nie mają nic wspólnego
                  z odpowiedzialnością. Ponadto, to tez wiele razy podkreślałam, jesli
                  ktos chce, niech bierze tabletki, ja nikogo nie będę przekonywać czy
                  są ok czy nie ok.
                  • pangolina Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 11:07
                    Ok, to teraz sie lepiej rozumiemy :)
        • abrakadabra-0 Re: Wyrwałaś im te recepty i poczytałaś? 04.11.08, 22:10
          1biedronka1 napisała:

          > ja pierd... kurcze a musisz byc taka wścibska?? chce powiedzieć ja
          miałam 13lat
          > jak zaczełam brac tabletki antykoncepcyjne ale nie dlategfo ze
          wspołzyłam z kim
          > s
          > a LECZNICZO na uregulowanie miesiączek:| i co jakas wscibska
          sasiadka by mnie z
          > mama i tabletkami zobaczyła wtedy i juz ploty ło boze bo ta z
          4pietra zaczeła
          > sie seksic miała tabletki jeszcze z mama była u ginekologa i jej
          na to pozwala:
          > |
          > nie no ŻAL, tabletki antykoncecyjne w roli wyjasnienia sa stosowane
          > leczniczo...u młodych dziewczynek zazwyczaj jak maja bardzo
          nieregularne
          > miesiączki co jest normalne w tym wieku ale trzeba je jakos
          uregulować wiec sie
          > przeopisuje tabsy, ale jesli one nawet wspolzyja lepiej ze
          zazywają tabletki bo
          > sa zabezpieczone i dzieci nie rodza dzieci, aha ktoś mówił o tym,
          żetabletk
          > i
          > to świństwo i ma RACJE tabletka to tabletka kazda ma skutek
          uboczny a tutaj
          > podajemy hormony jest ingerencja w nasz organizm, on nie
          potrzebuje hormonów ja
          > k
          > jest zdrowy bo sam je wytwarza w odpowiedniej dawce, a my
          dodatkowo faszerujemy
          > go hormonami, jestem przeciw tabletką choc sama byłam zmuszona je
          brać

          Dokładnie! Ja miałam tak samo. W wieku 14 lat (o zgrozo) chodziłam
          do ginekologa i przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne. I bynajmniej
          nie z tego powodu, aby zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą, ale
          aby wyregulować miesiączki. I do głowy mi wtedy nie przyszło, że
          mogłabym uprawiać seks. Aż strach pomyśleć, co wtedy sądziły o mnie
          takie panie w poczekalni jak autorka tego wątku
    • stardust1984 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 09:51
      Ja bym była w głębokim szoku gdyby to były dzieci w wieku 10-12lat a nie
      16-17letnie pannice. Świat idzie do przodu.
      Muszę Cię jeszcze bardziej zaszokować i powiedzieć iż seks uprawiają już dzieci
      nawet 13-14letnie!! Tak, tak...

      Ja w wieku 16lat również miałam przepisane tabletki, ale nie ze względu na
      współżycie (te rozpoczęłam 2miesiące przed 18) ale ze względu na nieregularny
      okres. Od 14roku życia miałam okres co 2-3 miesiące i trwał 7-9dni!! Pół roku
      brałam tabletki i przestałam, bo znacznie przytyłam. Po dziś dzień mam okropne
      rozstępy na pupie i piersiach :( :( :( czego się okropnie wstydzę. Na szczęście
      do wagi i figury udało mi się powrócić.
      A okres mi się już jako tako unormował mam co 30-34dni i od 5-7dni więc nie jest
      tak źle :)

      Wścibską babą jesteś. I raczej starej daty ;) Dla większości nie jest to już
      szokiem, tak samo jak ciąże nastolatek nie wywołują już szoku.
      Teraz szok to dziecko w wieku 13-14lat i ciąża!!
      • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 09:57
        stardust1984 napisała:

        Dla większości nie jest to już
        > szokiem, tak samo jak ciąże nastolatek nie wywołują już szoku.
        > Teraz szok to dziecko w wieku 13-14lat i ciąża!!

        Ale chyba nie jest to powód, żeby przechodzić z tym do porządku
        dziennego??? Przecież to nie jest tak, że stwierdzimy " OK, przecież
        16latki zaczynają współzycie i jest OK, ciąże w tym wieku też juz
        nie są szokiem" a powinny być...bo to nie jest normalna sytuacja
        kiedy dziewczynka 16 - letnia rodzi dziecko - nie jest na to zwykel
        przygotowana, ma inne obowiązki ( nauka) i przywileje ( zabawa);
        przecież macierzyństwo to poważna sprawa...Ale do tego właśnie
        prowadzi podejście - a niech się 16- latki zabezpieczają, a jak
        ciąża, to trudno, stało się...Tak rodzą się patologie społeczne.
    • bez_cukru_tak_jak_lubisz Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:10
      chwala bogu, ze wiedza co robią
      starsze tez powinny pomyśleć o antykoncepcji
      • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:13
        bez_cukru_tak_jak_lubisz napisała:

        > chwala bogu, ze wiedza co robią
        > starsze tez powinny pomyśleć o antykoncepcji

        Pytanie w jakim stopniu one wiedzą co robią, a w ilu sytuacjach
        biorą tablety bo 1) koleżanki też to robią 2) bo chłopak naciska
        o "dowód" 3) bo wstyd tego nie robić...przecież taka moda...a
        później płaczą na forum, że chłopak się z nimi przespał i teraz
        poszedł do koleznaki.
        • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:28
          I co gorsza,powszechne jest branie tabletek "bez głowy",bez czytania
          ulotki,bez żadnej wiedzy,i potem mnożą się pytania,czy przy
          pigułkach chłopak może kończyć w środku i kiedy są dni płodne:/
          • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:33
            sundry napisała:

            > I co gorsza,powszechne jest branie tabletek "bez głowy",bez
            czytania
            > ulotki,bez żadnej wiedzy,i potem mnożą się pytania,czy przy
            > pigułkach chłopak może kończyć w środku i kiedy są dni płodne:/

            A podczas brania tabletek sa w ogóle jakies dni płodne? Przecież
            zmienia się poziom hormonów i chyba nie da się dni płodnych
            wyznaczyć?!

            No co Ty, po co czytać ulotkę? Przecież to nieprawda co piszą.
            Najbardzie mnie bawi kiedy dziewczyna ( znajoma w moim przypadku)
            opowiada, że zaczeła brak pigułki, jej facet dokładnie przestudiował
            w Internecie, które najlepsze itd.no to zaczęła brać...a tu obrzęk
            na twarzy się pojawił ( podobno zatrzymanie wody w organizmie - tak
            jej lekarz powiedział), przytyła i co "najlepsze" jak sama to
            okresliła "w zasadzie to ochota się zmniejszyła" ( gin powiedził, że
            coś nie tak z nawilżeniem pochwy - że się zmniejszyło wydzielanie
            jakiejś sybstancji nawilżającej)....No ale branie tabletek to
            synonim dojrzałości, więc warto chocby z tego względu brać:P

            • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 11:36
              To o dniach płodnych napisałam właśnie po to,żeby niewiedzę
              podkreślić,oczywiście,że ich nie ma.Najgorsze,że nie tylko
              nastolatek to dotyczy.
            • zloty.strzal Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 17:52
              mell24 ty to chyba chłopa dawno nie miałaś,
              co cię z zasadzie interesują dziewczyny w poczekalni?
              • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 07:32
                zloty.strzal napisała:

                > mell24 ty to chyba chłopa dawno nie miałaś,

                hmm...nie bedę komentować;)

                > co cię z zasadzie interesują dziewczyny w poczekalni?
                mnie nie interesują - czytaj ze zrozumieniem.
    • chicarica Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 10:54
      A skąd wiesz, że po tabletki przyszły?
      Moja pierwsza wizyta u ginekologa nastąpiła, jak miałam 13 lat i zaczęłam
      miesiączkować.
      IMHO na pójście w wieku 15-16 lat do ginekologa to już czas najwyższy - trzeba
      sprawdzić czy wszystko w porządku, czasami trafiają się np. grzybice czy inne
      infekcje.
      Takie założenie, że jak kobieta idzie do ginekologa to na pewno albo jest w
      ciąży albo przynajmniej się bzyka, to strasznie wsiowe jest, wiesz?
    • kadfael Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 15:40
      easier_to_fly napisała:

      > Co sądzicie o szesnasto-, siedemnastolatkach, które stosują
      tabletki
      > antykoncepcyjne? Ostatnio siedząc w poczekalni u ginekologa
      widziałam z trzy
      > takie i zaczęłam się nad tym zastanawiać.


      Miały na czole wypisane, że stosują tabletki antykoncepcyjne? Czy
      może się tym głosno chwaliły?

      Pomijając fakt, że wydaje mi się to
      > zdecydowanie za wcześnie, to jestem w szoku, że lekarz wypisuje
      takim dzieciom
      > recepty na tabletki (widziałam, że wychodziły z receptami).

      I co masz tak świetny wzrok?


      Nie wiem, co o tym
      > sądzić.

      Ja też nie wiem, co masz o tym sądzić. Może nie powinno Cię
      obchodzić po co inne kobiety siedzą w poczekalni u ginekologa, póki
      same ci tego nie powiedzą?
    • nawrocona5 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 18:22
      easier_to_fly napisała:

      Pomijając fakt, że wydaje mi się to
      > zdecydowanie za wcześnie, to jestem w szoku, że lekarz wypisuje takim dzieciom
      > recepty na tabletki (widziałam, że wychodziły z receptami). Nie wiem, co o tym
      > sądzić.

      Siedemnastolatki to są osoby niepełnoletnie a nie dzieci.
      Nie ma prawnego zakazu uprawiania seksu w tym wieku.
      Ocena moralna jest sprawą indywidualną.

      • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 09:44
        nawrocona5 napisała:

        > Nie ma prawnego zakazu uprawiania seksu w tym wieku.

        W żadnym wieku nie ma prawnego zakazu uprawiania seksu.
        • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 09:51
          sundry napisała:

          > nawrocona5 napisała:
          >
          > > Nie ma prawnego zakazu uprawiania seksu w tym wieku.
          >
          > W żadnym wieku nie ma prawnego zakazu uprawiania seksu.
          >
          Chyba tutaj chodziło o osoby, które nie ukończyły 15 roku życia -
          partner takiej osoby naraża się na sprawę o stosunki z nieletnim.
          • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 09:56
            Nie wydaje mi się,żeby o to chodziło autorce.Chyba niezbyt częste są
            sytuacje seksu 17-latki z 14-latkiem.
            • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 10:02
              sundry napisała:

              > Nie wydaje mi się,żeby o to chodziło autorce.Chyba niezbyt częste

              > sytuacje seksu 17-latki z 14-latkiem.

              Dlaczego nie?Przecież 14-latka to uczennica gimnazjum ( dobrze
              mówię?) a 17-latek to druga klasa szkoły średniej. Myślę, że takie
              sytuacje się zdarzają - ja słyszałam o kilku takich sytuacjach i to
              tylko wśród znajomych ( kolega miał 21lat a jego dziewczyna niecałe
              15 - to tylko jeden przykład).
              • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 10:17
                Przeczytaj raz jeszcze. Napisałam o sytuacji,w której dziewczyna ma
                17,a chłopak 14.
                • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 10:25
                  sundry napisała:

                  > Przeczytaj raz jeszcze. Napisałam o sytuacji,w której dziewczyna
                  ma
                  > 17,a chłopak 14.

                  racja, ale dlaczego dziewczyna ma mieć 17?;) Bo chyba zgubiłam
                  wątek:D Ona może mieć 15 a on 14;) albo ona 16 a on 14;) To się
                  zdarza, bo dlaczego by nie?:)
                  • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 10:30
                    Bo dopiero od 17 roku życia taka osoba może być ukarana w świetle
                    polskiego prawa.
    • kochanica-francuza Może to były recepty na środek przeciwgrzybiczy? 04.11.08, 19:49
      He, he.

    • daslicht Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 19:54
      Jak masz taki sokoli wzrok, że wypatrzyłaś tabletki na recepcie, to
      na pewno dasz radę przeczytać także imię, nazwisko i adres.
      Proponuję wyszukać nr telefonu, zadzwonić i nawiedzonym tajemniczym
      szeptem powiedzieć do słuchawki: "Dzień dobry, pani Kowalska! Tu
      mówi Strażniczka Moralności! Widziałam pani córkę u ginekologa! Z
      receptą! Czy wie pani o tej tragedii? Wstyd i hańba wychować córkę
      na ........!" po czym zaśmiać się złowieszczo i odłożyć słuchawkę.
      Treść możesz oczywiście zmodyfikować wg potrzeb. Miłej zabawy! :)
      • agiee1988 Re: dziewczynki u ginekologa 04.11.08, 22:29
        >lekarz wypisuje takim dzieciom

        dzieciom? a tak samo okreslac 2 latka/e czy 10 latka/e ?

        jesli juz to uzywaj okreslenia - dziewczyna, jakby nie patrzec to "dziecko" jest
        juz w szkole sredniej a nie w przedszkolu.

        a pozatym zgadzam sie z opiniami powyzej. i dodam ... to jej cialo i jej sprawa :)

        ja po pierwsze pigulki poszlam majac prawie 16 lat i 9 miesiecy ;p, a wieku 18
        przerzucilam sie na spirale (pigulki mi nie sluzyly).. ale to jest juz inna bajka :)
    • ursz-ulka Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 14:07
      Przeczytałam pół odpowiedzi i bożesz drogi!
      Od 17 roku życia łykam pigułeczki i ani mi przez myśl nie przyszło
      powiedzieć o sobie dziewczynka! Bo jak zaczynasz seks to kobietą
      chyba się stajesz nie? A na co by mi wtedy dziecko było, jak szkołę
      kończyłam? Cieszyć się, że kobity sie zabezpieczają i tyle.
      • sundry Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 14:10
        Taa,jak zaczynasz seksik i łykasz pigułeczki,to się stajesz
        kobietką..Szkoda,że rozumku nie przybywa.
        • ursz-ulka Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 18:04
          Ja nie wiem, myślę, macie rację, że mało rozumu miałam wtedy,
          łykając pigułki, nie co te, które w tym wieku bawią się w stosunek
          przerywany, pękające prezerwatywy, czy jak znajoma w 6 miesiącu
          dowiaduje się , że dziecko w sobie nosi. Wybrałam najbardziej
          skuteczną metodę antykoncepcji, faktycznie, głupia byłam...
      • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 14:11
        ursz-ulka napisała:

        Bo jak zaczynasz seks to kobietą
        > chyba się stajesz nie?

        hmm...zatem prawa logiki mówią, że
        1)zakonnica, która nigdy "nie zaczeła seksu" kobietą nie jest
        2) singielka ( jak kto woli "stara panna")kobietą nie jest
        3) Osoba w wieku 30 lat, która faceta nie miała też nie jest kobietą
        ale:
        - 12-latka, która "puszcza" się na imprezie kobietą już jest...

        No, jeśli taką logiką kieruje się dziś młodzież, to nic tylko
        umierać...Bo społeczeństwo głupieje.
        • mell24 Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 14:13
          mell24 napisała:

          > ursz-ulka napisała:
          >
          > Bo jak zaczynasz seks to kobietą
          > > chyba się stajesz nie?
          >
          a poza tym, to ktoś Ci głupot do główki nawkładał, Ty uwierzyłaś i
          tyle było...
          • ursz-ulka Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 17:55
            O jezu, zjedzą mnie zaraz. I zaraz wnioski i rozbieranie na części
            każdego słowa. Nie, nie, na litość boską! Chodzi o to, że zaczęłam
            seks i poczułam się kobietą, ludu! Bo tu założycielka postu pisze
            per "dziewczynki". Może dziewczyną byłam czy jak tam nazwiecie, ale
            poczułam się kobietą. NIe znacie mojej przeszłości, nie dogryzajcie
            z byle powodu. Chodzi o to, żę pigułka dała mi swobodę podejmowania
            decyzji- odłożenie myśli o ciąży na inny czas. I to była moja
            pierwsza poważna decyzja, nie rodziców, bo przedtem oni o wszytkim
            decydowali
          • ursz-ulka Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 17:59
            > > Bo jak zaczynasz seks to kobietą
            > > > chyba się stajesz nie?
            Słówko chyba, zwróćcie uwagę moje drogie i nie stwierdzenie a
            pytanie - znak zapytania na końcu. Pytanie otwarte, dla wszystkich i
            tu sobie porozważajcie - czy rozpoczęcie życia seksualnego było dla
            was (jak dla mnie) wejściem w dorosłość? Są różne przypadki,
            wspomniane zakonnice, dlatego nie stwierdzam, przypuszczam, pytam, o
            chryste.....
        • ursz-ulka Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 18:00
          Przed trzydziestką jestem, tak dla informacji.
    • cala_w_kwiatkach Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 18:06
      easier_to_fly napisała:

      wydaje mi się to
      > zdecydowanie za wcześnie, to jestem w szoku, że lekarz wypisuje
      takim dzieciom
      > recepty na tabletki

      Nie wiem, co o tym
      > sądzić.

      to wiesz, czy nie wiesz?

      A swoja droga zazdroszcze niezwyklej umiejetnosci precyzyjnego
      okreslania wieku ;)

      A tabeltki antyk. nie stosuje sie wylacznie w celach
      antykoncepcyjnych.

      Co sadze? Sadze, ze takie dziewczyny sa swiadome swojego ciala,
      swiadome konsekwencji wspolzycia i sa rozsadne idac do lekarza. Jak
      chca uprawiac seks to madrzejszym jest robic to z zabezpieczeniem,
      niz bez, bo ktos sie boi czy wstydzi pojsc do lekarza.
      A o odpowiednim wieku do uprawiania seksu to nie bede sie
      wypowiadac - to indywidualna sprawa.
    • awdotia.romanowna Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 18:08
      A skąd wiesz, że recepty były na pigułki? :)
      • angazetka Re: dziewczynki u ginekologa 06.11.08, 12:12
        A jeśli nawet były to recepty na pigułki - wskazaniem do ich
        zapisania mógł być niewinny moralnie trądzik ;)
    • paulinaa Re: dziewczynki u ginekologa 05.11.08, 18:58
      16- czy 17-latki to nie dziewczynki
      lepiej niech biora tabletki niż rodza dzieci w wieku nastu lat
      • agiee1988 Re: dziewczynki u ginekologa 06.11.08, 13:27
        lepsza 16 czy 17-latka z pigulkami niz 19 latka z 2 dzieci ktora mysli ze
        przerywaniec jest najlepsza metoda :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka