misinka81
08.12.08, 11:00
Zostałam wczoraj wnerwiona na maxa przez jednego pana doktora.
Pojechałam z dzieckiem na izbę przyjęć, gorączka powyżej 39, pan
doktor zajrzał w gardło, pomacał pod szyją i stwierdził zapalenie
gardła. Wypisał antybiotyk. Na moją sugestię, że może za wcześnie na
to, że wolałabym uniknąć i czy można ewentualnie podać na razie coś
innego i poczekać, kazał mi podać dziecku... wodę święconą! Wrrrr.
Nie chciało mi się z panem dyskutować, bo by nic nie dotarło, wiek
już emerytalny. Zresztą nie jest to pierwszy raz w kontakcie z tym
lekarzem.I tu mam sugestię, by wypisywać takich "mądrych" medyków,
by człowiek wiedział, kogo unikać bo to robi czy tamto. Tylko nie
wiem, czy to zgodne z etykietą, by po nazwisku tak pisać. Raks
pozwalasz? :)