Dodaj do ulubionych

Bieganie z gołą pupą po gabinecie..

01.04.09, 12:56
Witam,
o co chodzi smile wchodzimy sobie do gabinetu lekarskiego i po
pierwszej wymianie słów z lekarzem ten zaprasza nas na fotelik, więc
idziemy do lazienki tudzież "kącika rozebrań" który znajduje sie po
jednej stronie wcale niemalego gabinetu, a pozniej przemaszerowujemy
z gola pupa, czesto na boso przez caly gabinet, mijajac spojrzenie i
biurko naszego gina, zeby wgramolic sie na fotel, a pozniej jeszcze
idziemy w trzeci kat na usg (ja tak mam).
Dla mnie osobiscie to niesamowicie krepujace, dobra wiekszac z nas
ubiera kiecki na taka okazje, ja tez ubieralam jak jeszcze sie
miescilam wink teraz nie bede kupowac kiecki dla ciezarowek za 150 zl
czy tunik specjalnie po to zeby sie u gina pokazac, czasem w
gabinetach bywaja szpitalne jednorazowe fartuszki, ale tak jak
napisalam bywaja.. jak rowniez jednorazowe "opakowania na buty" jak
w szpitalach, ale tez przejscie sie po zimnych kaflach to nic
przyjemnego, można też założyć buty, ale w zimie wygladalo to tak,
ze sciagalam kozaki zeby sciagnac rajstopy, pozniej zakladalam, i
pozniej znow sciagalam przed fotelem, w koncu zrezygnowalam i
wybralam opcje "przejscie na boso po kaflach".
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach moze macie jakies specjalne
metody ??? big_grin

Dodam jeszcze, ze kiedys jeden jedyny raz zdarzylo mi sie byc w
gabinecie, gdzie kolo fotela byl umieszczony parawan za ktorym
kobieta mogla sie rozebrac i od razu wejsc na fotel, wg mnie to
super rozwiazanie i chyba zaproponuje je mojemu ginowi...
Obserwuj wątek
    • pestka14 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:05
      hmm, byłam w kilku gabinetach w życiu
      w każdym parawan był w sensownym miejscu - chociaż chodzenia boso od
      fotela do kozetki z usg nie dało się uniknąć...
      • kkkluska Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 18:52
        Jak czytam to mi sie przypomina moja ostatnia wizyta w szpitalu na
        IP. Miałam ktg a potem miał mnie zbadac lekarz. Korytarz był dość
        spory i kręciło się po nim wiele osob odwiedzajacych, czekajacych
        niewiem na co...Wchodzimy z doktorkiem do gabinetu, zamykaja sie
        drzwi i kaze mi sie rozebrac. Wchodze na kozę (śmieszna nazwa dla
        tego fotela)i nagle otwieraja sie drzwi bo pigula cos chciala. Jak
        to wszpitalu NFZ chyba nie stac na parawan i oczywiscie przypadkowi
        ludzie mogli mnie sobie podziwiac, niewiem kto mnie widzial i czy
        akurat widzial no ale sam fakt uncertain Gdyby nie moj silny bol, skurcz i
        ogolnie bardzo zle samopoczucie to bym chyba im ta izbe...
        W szpitalu to jednak nie szanuja prywatnosci i intymnosci!!!
    • nnatasza Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:07
      U mojego Gina właśnie tak jest, że miejsce do rozebrania się jest tuż przy
      fotelu - ale do usg już 2-3m muszę podreptać. Zawsze zakładam dłuższą tunikę. A
      później będzie już cieplej, więc nie będzie kłopotów z sukienkami - rajstopami,
      kozakami itp.
      W poprzedniej ciąży (rodziłam w lutym) też maiłam na wizyty dłuższą bluzkę lub
      tunikę. Nic innego nie wymyśliłam.
      • a.bc Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:12
        to nie chodzi o urzadzenie gabinetu tylko o to,ze nie macie sposobu
        na ta całą sytuacjęsmile
        Ja zawsze ide do ginekologa w długiej koszuli lub swetrze dp pół uda
        i sprawa jest załatwiona, nigdy nie paraduję z gołym tylkiem.
      • asiaiwona_1 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:12
        u mojej gin (enel med) jest "przebieralnia" z kibelkiem, bidetem,
        zlewem. Są podpaski i przede wszystkim kapcie jednorazowe i
        "spódnice" jednorazowe. Więc nie ma mowy o lataniu z gołą du.pą...
        • oka2 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:15
          Ale fajnie masz
      • gizmag Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:13
        Nie rozumiem problemu.Jestem teraz w 32 tyg.ciaży i właśnie dzisiaj
        mam wizyte.Za kazdym razem zakładam pończochy by nie latac boso i
        dłuzszą koszulke badz sweter.Wcale nie trzeba biegac na golasa.Na
        usg prosi mnie doktor gdy sie ubiore,przeciez to tylko lekko opuscic
        spodnie i nie mam problemu.Pozrawiam
        • zoofka Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 15:36
          no właśnie ja też nie rozumiem smile
          wystarczy odrobina sprytu
    • szampanna Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:16
      zawsze na wizytę sukienka lub spódnica - nawet rurki nie zdejmuję,
      tylko podciągam na fotelu, potem opuszczam i już, mogę maszerować do
      ubieralni wink A między badaniem a usg ubieram wszystko oprócz butów -
      tylko rozpinam i opuszczam tę spódnicę tym razem od góry.
      • oka2 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:18
        no to mnie chyba tez jednak czeka zaopatrzenie w jakas spodnice...
        • 18_lipcowa1 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 16:57
          oka2 napisała:

          > no to mnie chyba tez jednak czeka zaopatrzenie w jakas spodnice...

          ile masz lat ze dopiero teraz o tym pomyslalas????????
    • sagittarius_84 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:16
      Zimą ubierałam dłuższy sweter, teraz mam różne dłuższe tuniki i taką
      zakładam - problem z głowy.

      Jak nie byłam w ciąży też zawsze starałam się zakładać coś dłuższego
      za pupę.
      Na szczęście lubie takie dłuższe rzeczy wiec nie musze nic
      specjalnie kupowac na wizytę do pana dr smile
      • jomamma Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:23
        Zeby nie chodzić boso po wydeptanej podłodze, brałam skarpetki; żeby nie latać z
        gołym, zakładałam dłuższą bluzkę, tunikę, lub sweter. Ale teraz, fakt, pojawiły
        się jednorazowe spódniczki i kapcie (lim center)i problem odpada w ogóle.
        • nastoletnia-mama Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 14:10
          więc do badanie zdejmujecie także skarpetni? no z rajstopamito
          wiadomo, że trzeba zdjąc ale sskarpetek ja nigdy nie ściągłam,tym
          bardziej w ciąży gdy wymaga to ni lada gimnastyki. A co do
          bluzek,nigdy nie zwracałam uwagi w co idę ubrana do lekarza być może
          dlatego, że to kobieta al i tak jestem zdania, że ginkolog juz tyle
          golych pup się naoglądał, że ta jedna także nie zrobi na nim
          wrażenia. smile a tak na marginesie nieraz rozbawia mnie jak strasze
          panie przyhcodzą do przychodni, ściągaja płaszcz itd ale wcodzą do
          gabinetu z beretem na głowie big_grin Od razu wyobrażam sobie widok tej
          kobietki na fotelu ginekologicznym z tym beretem na głowie wink ale
          być może w gabinecie go ściaga...
    • 34tydzien Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:30
      u mojego gin. najpierw jest badanie USG więc nie trzeba biegać nago
      po gabinecie. Potem badanie na fotelu, do którego przygotować się
      można właśnie obok fotela tzn. fotel jest za parawanem, obok jest
      krzesło i wieszak. nawet jak jestem z mężem na wizycie, to on
      uczestniczy tylko w badaniu USG, a na czas badania na fotleu czeka
      siedząc na przeciw biurka lekarza gin. Parawan jest tak postawiony,
      że nic nie widzi. Zapewnia to intymność wszystkim obecnym w
      gabinecie.
      Nie wybrażam sobie innego rozwiązania.. współczuję takich nie
      myślących "po ludzku" lekarzy.
      • melixsa Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 14:02
        U mojego gina trzeba maszerować niestety. I choć gabinet całkiem nieźle
        wyposażony, to o komfort psychiczny badanych nikt nie zadbał jeszcze. Ale nie
        mam jakiegoś z ganianiem na nagusa po gabinecie. To tylko jakieś 3 metry, więc
        nie mam ochoty na ten czas robić szopki wink
      • ankaanka Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 14:05
        U mnie w przychodni są dwa gabinety ginekologiczne .W 'starym' gabinecie
        przebieralnia z kibelkiem jest zaraz koło fotela więc nie ma problemu. Ale w
        nowym żeby przejść od przebieralni do fotela trzeba przemaszerować przez cały
        gabinet + koło drzwi wejściowych ;/ Na szczęście pojawiły się jednorazowe
        fartuszki ale i tak ta perspektywa przejścia w nich koło drzwi wejściowych jest
        straszna bo nie każdy czeka aż usłyszy słowo proszę lub nie wchodzić ;/ Aby nie
        chodzić na boso zawsze zakładam pończochy.
    • marleneo Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 13:55
      nie rozumiem całego kamuflażu, skoro i tak zaraz rozkładacie nogi
      przed lekarzem i on tą "gołą pupę" widzi....naprawdę nie rozumiem.
      Żeby trzeba było w poczekalni czekać już "przygotowanemu" to
      rozumiembig_grinbig_grin Ale w gabinecie???
    • mamarysia28 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 14:24
      Ale macie problem. Przecież i tak widzi potem każdy szczegół...w
      życiu nie wpadłoby mi do głowy, żeby siadac w spódnicy na fotelu,
      albo w skarpetkachsmile
      • epiphany Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 14:35
        No dobrze, ale po co zdejmować skarpetki???
    • maiwlys Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 15:05
      Tez mnie to wkurza, narazie zakladam spodniczke, zeby nie chodzic na bosos
      jestem w skarpatkach, wkurza mnie to ze u prywatnych ginekologow nie ma
      jednorazowych fartuszkow takich jak to pieknie pokazuja w "hamerykanskich"
      filmach, mam kolezanki, ktorym nie przeszkadza maszerowanie z gola pupa po
      gabinecie, mnie krepuje bardzo a lekrake mam kobiete.
      • maiwlys Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 15:08
        Zapomnialam dodac, ze przebieralnia, z bidetem, recznikami, plynem do
        higieny intymnej itp. jest, po wyjsciu praktycznie zaraz obok jest fotel
        wiec chociaz tyle i ta czesc gabinetu do badan jest oddzielona parawanem
        od czesci z biurkiem przy ktorej mozna pogadac, omowic wyniki itp.
    • maiwlys Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 15:13
      Dziewczyny powiem wam cos lepszego, kiedys za czasów studenckich bylam u
      gina na fundusz w takiej studenckiej przychodni i tak to dopiero byl
      kosmos big_grin
      Nalezalo sie rozebrac przed wejsciem do gabinetu w toalecie przy
      poczekalni, jak juz sie rozebralas to czekalas sobie razem z kilkoma
      innymi kobietami na swoja kolej, nalezalo miec ze soba recznik aby
      podlozyc go pod pupe na fotelu - bez recznika cie nie zbadala - no i tak
      siedzialy sobie w tej poczekalni kaza w spodniczce, w butach bez rajstop.
      Bylam tam tylko raz. Pewnie nie wszedzie, ale niestety w Polsce jeszcze
      przez długi czas bedzie beznadziejnie pod tym wzgledem sad
      • corkaswejmamy Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 15:53
        hehehe, maiwlys i ty tak siedziałaś z tym gołym tyłkiem w poczekalni? Hahahaha!

        Abstrahując od tak beznadziejnych sytuacji jak ta w przypadku maiwlys wydaje mi
        się, że trochę przesadzacie. Ganianie boso np. A skarpetki? Ja nie wymachuję
        ginowi bosymi stopami przed nosem, zakładam tuż przed badaniem świeże skarpetki
        unikając w ten sposób przynajmniej jednej krępującej sytuacji. Co do gołej pupy.
        Kurna, noż nie wiem jak mi by było szkoda kasy to jednak zaopatrzyłabym się w
        cokolwiek co mogłoby mi ta pupę zakryć.
        • ktosiowa.waw Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 16:16
          Doprawdy dziwne macie rozterki.

          Rozumiem kwestię braku toalety i umywalki, no bo wypada podmyć krocze zanim się
          wejdzie na fotel, a jeśli brak takiej mozliwości to nie wiem jak gin przyjmuje,
          brudną taką? ;]
          Po całym dniu wagina raczej nie jest super świeża i pachnąca...
    • nati.82 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 16:29
      I gdzie tu problem? U ginekologa trzeba się rozebrać, więc siłą rzeczy wystawisz
      mu tyłek czy co tam chcesz. Chodzę w spódnicy, zawsze mam przy sobie skarpetki i
      nie zastanawiam się nad takimi pierdołami, czy to krępujące, czy nie.
    • syrka1 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 16:36
      zawsze zdejmuje skarpetki, bo moj ginio mnie po stopach maca smile) i zaloze ze nie dla wlasnej przyjemnosci, tylko dlatego ze sprawdza czy na stopach i kostach nie ma zbyt duzych obrzekow smile
    • akado Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 21:06
      Ja w takim gabinecie jak opisujesz byłam tylko 1 raz i...więcej tam nie
      poszłam!!!! W innych gabinetach w jakich byłam, miejsce do rozbierania się jest
      obok fotela ginekologicznego, za parawanem jedno i drugie i oddzielone
      parawanem od biurka lekarza. Lakarz mówi, jak pani będzie gotowa do badania to
      proszę mnie zawołać.
    • deela Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 21:09
      w ogole mnie to nie krepuje
      nic a nic
      > kobieta mogla sie rozebrac i od razu wejsc na fotel, wg mnie to
      > super rozwiazanie i chyba zaproponuje je mojemu ginowi...
      wysmialabym cie
    • alicja0000 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 21:18
      takich gołych pup to on widzi dziennie kilkanaście albo i kilkadziesiąt jak mój
      ginsmile nie robi to na nim zadnego wrażenia.
    • 18_lipcowa1 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 21:44
      ja cie krece
      nie masz wiekszych problemow dziewczyno??????????????
      • agata.12345 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 14:31
        o a ty znowu do gory dupa wstalas wink
        • 18_lipcowa1 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 16:55
          bo baba w ciazy szuka problemow
          jak gin jest ok i z dzidzia ok to sie trzeba przywalic do zimnych
          kafelek na podlodze
          • green_naranja Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 22:38
            KafelkOW sie pisze, kafelkOW pani lipcowa. Bo to rodzaj meski jest.
            A juz zrodlo sobie pewnie potrafisz wyguglac dla potwierdzenia.
    • pestka_ks u mojego gina sa spódniczki... 01.04.09, 22:08
      i kapcie jednorazowe z fizeliny , czy jak to się tam nazywasmile
      Moim zdaniem fajna sprawa.
      Wchodzisz do wydzielonej łazienki przebierasz się i na fotel.
      Wcześniej chodziłam do lekarza, gdzie "paradowało się" z gołym tyłkiem, ale
      powiem szczerze, że wcale mi to nie przeszkadzało- i tak w końcu pokazujesz
      lekarzowi jeszcze bardziej intymne zakamarkiwink
      • mahti bieganie z gola pupa po gabinecie.... 01.04.09, 22:35

        u mojego gina takich paradowan z gola pupa nie ma,roziera sie przy samolociku
        tam jest wieszaczek na ubrania. ja mialam kiedys jak dla mnie bardzo krepujaca
        sytuacje w 1 ciazy jak wypisywali mnie z patologi ciazy.4 mies ciazy poproszono
        mnie po obchodzie do gabinetu zabiegowego,okolo 15 osob w gabinecie kazano mi
        polozyc sie na fotelu i zamiast mnie zbadac to zaczeli ze mna rozmawiac,a ja tam
        leze i swiece gola cipka.nie wiedzialam czy mam zejsc i rozmawiac czy dalej tak
        lezec.
        https://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/10/2/28.png
        • deela Re: bieganie z gola pupa po gabinecie.... 01.04.09, 23:57
          samolociku wieszaczek
          sraczek
          mozesz pisac jak dorosla kobieta bez rozmycia mozgu?
    • semi-dolce Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 01.04.09, 22:37
      U mojego gina sa jednorazowe fartuszki i kapcie.
    • deela Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 00:15
      a wam to troche np przyrody nie szkoda zeby wasze biede dupki przez 5 min
      okrywac jednorazowym fartuchem?
      • anulka59 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 08:03
        Leczę niepłodność więc wizyty u gina są bardzo częste i rozbieram się przy
        fotelu gin za parawanem więc gin dopiero mnie widzi jak już leżę rozebrana do
        USG muszę przejść na kozetkę ale jakoś mi to już nie przeszkadza-ale jeśli komuś
        to przeszkadza to cóż prostrzego jak ubrać tunikę ,dłuższy swetr albo spódnicę?
      • semi-dolce Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 04.04.09, 00:57
        A wiesz, że nie okrywam. Mnie to nie krępuje. No ale u mojego gina takie gadżety
        smile
    • malamufka Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 08:01
      A ja z kolei nie rozumiem tych dziewczyn, które "nie rozumieją, że można się
      krępować, bo i tak już wszystko widać". To co, w szpitalu też mam latać na
      golasa, bo i tak mi już wszędzie zaglądali? Dziwna ta logika... Poza badaniem
      istnieje też coś takiego jak godność osobista i rozkładanie nóg na fotelu wcale
      nie zmusza mnie do paradowania z gołym tyłkiem, jeśli mnie to zwyczajnie krępuje.
      Kilka lat temu byłam na patologii ciąży z poronieniem w toku, szpital kliniczny,
      masa studentów i właśnie "paradowanie z gołą pupą". I od tamtej pory mam
      szpitalną traumę - dziękuję bardzo za takie atrakcje! I co mnie to obchodzi,
      wiadomo że taki lekarz ogląda setki gołych dupek, ale tak naprawdę to każdy z
      nas ich trochę widział, a po ulicy nago nie biega "bo przecież każdy ma to samo
      i nie ma czego się wstydzić".
      Tak więc, drogie koleżanki od tekstów "ale ty masz problemy dziewczyno" -
      zrozumcie inny punkt widzenia.
      • pestka_ks Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 09:10
        Oczywiście, ale jaka na to rada? Zmienić lekarza na takiego, który zapewnia
        komfortowe warunki w tej sferze (np. spódniczki, kapcie) lub ubierać się tak,
        żeby czuć się komfortowo. Innego wyjścia nie widzęsmile
    • karod Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 13:16
      Troche krepujace to lazenie z golym tylkiem po gabinecie, ale
      skarpetki zostwiam sobie na nogach.
      Na szczescie gabinet mojego gina jest podzielony na dwie czesci:
      biurko z komputerem i calym osprzetem biurowym, a za przepierzeniem
      fotel ginekologiczny i sprzet do USG. Tuz obok jest kibelek /
      przebieralnia no i waga.
      W wiekszosci wizyt nie musze sie tez rozbierac, bo nie robil mi
      nigdy badania ginekologicznego, jesli juz to do USG pochwowego.
      • pagaa Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 15:28

        "W wiekszosci wizyt nie musze sie tez rozbierac, bo nie robil mi
        nigdy badania ginekologicznego"



        ????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • jagna_jagna Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 03.04.09, 13:45
          pagaa napisała:

          >
          > "W wiekszosci wizyt nie musze sie tez rozbierac, bo nie robil mi
          > nigdy badania ginekologicznego"
          >
          >
          >
          > ????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


          Moja też nie bada. No chyba, że w ostateczności typu upławy, zapalenie czy coś.
    • joan_3 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 17:00
      polecam długie i obszerne koszulki męża, zakryją przynajmniej część pupy, a na nóżki grubsze skarpetki, aby nie było czuć tak bardzo chłodu kafelków wink pozdrawiam
      • anulka59 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 21:26
        malamówka mam nadzieję że mojego postu nie odebrałaś tak jakby mnie nie
        krępowało partadowanie z gołym tyłkiem bo ja miałam na myśli tylko mojego gina
        bo co do innych sytuacji-szpital-to nie zgadzam się nawet na obecność
        pielęgniarki przy badaniu-mam prawo do tego i korzystam.
        • melixsa Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 21:49
          A dziś wyjątkowo aby sprawdzić czy paradowanie z gołą pupcią jest aż tak
          krępujące ubrałam spódnicę na wizytę. I już więcej nie ubiorę. Zanim się
          wyplątałam z rajstop- 39tc nie jest łatwo wink, założyłam skarpetki, to się biedna
          aż zgrzałam :p

          Na domiar złego przy usg dopochwowym pobrudziłam spódnicę tym żelem smile

          Wróciłam do przymierzalni by znów męczyć się z rajstopami i poprawianiem się 10
          razy big_grin

          Na następną wizytę ubieram jak zawsze wygodne buty na napy, skarpetki i spodnie
          ciążowe i mam w nosie wink
      • deela Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 22:12
        > polecam długie i obszerne koszulki męża, zakryją przynajmniej część pupy, a na
        > nóżki grubsze skarpetki, aby nie było czuć tak bardzo chłodu kafelków wink
        buhahahahahahaahhahahahahahahahha
        • iwonagos Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 02.04.09, 23:38
          tak w ogóle to ginekolog tylko czeka na to, żeby się naszym pupom przyjrzećwinkmyślę, że nie śpi po nocach myśląc o tym. Mój np. przyjmuje od 14 do 20, ale się ma okazję poprzyglądać, ajćwinkwielu ginekologów w życiu odwiedziłam i nie zauważyłam, żeby się któryś szczególnie przyglądał mojej pupie jak idę na badanie. Cóż, widocznie nie mam tak piękniej pupywink
        • marteczka24 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 03.04.09, 13:31
          hmmm ja nie mam takich problemów.
          Zawsze staram sie iść w jakiejś kiecce, jesli sie nie zieszcze to
          złoże dłuzszą bluzkę, a jak nie to nie - przeciez to nie jest jakiś
          wielki problem...
    • ewcia1980 Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 03.04.09, 16:06
      ja dzis byłam na kontroli poporodowej u mojego gina i ....
      lekarz robił mi USG dopochwowe a łózko ustawione jest centralnie
      naprzeciwko drzwi do gabinetu, których nie zamyka.
      uncertain
      no szok
      dopiero lezac z golym tylkiem na tym wyrku zdałam sobie sprawe, ze
      ktos miałby niezly widoczek jakby akurat sie wtarabanił smile
      wczesniej na to nie zwróciłam uwagi bo gabinet zmienił jak juz byłam
      w dosc zaawansowanej ciazy i USG robil mi przez brzuch.
      a wczesniej USG miał w takim malutkim pomieszczeniu obok gabinetu w
      ktorym przyjmował i tam nie było mozliwości zeby ktos sie wladował.
    • beliska Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 03.04.09, 20:51
      Przetruchtanie z gołym zadkiem to jeszcze nicsmile
      Ale co się może wydarzyć w klinice, gdy profesor tejże zaprosi na badanie rzecz jasna w towarzystwie swoich podopiecznych, których moze być i 15. Na moje badanie widząc moją przerażoną minę i traktując trochę jako stałą pacjentkę, bo leżałam na patologii długo, zaprosił tylko ordynatora i lekarza prowadzącego salę. Siedzą sobie panowie naprzeciw fotela, ja ściągam gacie z pomocą położnej na schodkch, siadam, nogi rozkładam, profesor naciąga rekawicę i wtedy stwierdza, że przeciez lampa zgaszona. Połozna zaczyna rozplątywać kable i szuka włącznika, a ja spanikowana stwierdzam z kolei, że nadal leżę z tymi nogami na podpórkach wprost na tamtych dwoch. Ściągnęłam nogi do siebie i czerowna jak burak czekam. Po błyskawicznym badaniu, ubieramy gacie znów na schodkach i w końcu stwierdzamy z połozną, że wsadziłyśmy obywie nogi do jednej nogawki piżamy. W tym samym momencie słyszę, ze mój prowadzący salę, głosno mówi: Co, dwie nogi w jednej nogawce pani X? Facet nie wytrzymałbig_grin Na jego miejscu tez smiac by mi się chciało. Miał szczęscie, że fajny z niego gośc i lubiłam gosmile Po tym doświadczeniu mogę przebiec z gołą pupą przy jednym ginie nawet przez caly gabinetwink
      A powaznie ubieram zawsze coś dłuższego, sweter, bluzę, tak by choć troszkę zakrywała pupę.
      • mahti Re: Bieganie z gołą pupą po gabinecie.. 04.04.09, 08:43

        mysle ze nie chodzi tu o to ze ginekolodzy nam sie jakos szczegolnie przygladaja
        kiedy chodzi o badanie czy przejscie z golym tylkiem na badanie,bo dla nich to
        normalne i nie podchodza do tego "zjawiska" hehe erotycznie.chodzi po prostu o
        to ze co dla nich normalne dla niektorych z nas moze byc krepujace.
        https://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2008/10/2/28.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka