Witam,
o co chodzi

wchodzimy sobie do gabinetu lekarskiego i po
pierwszej wymianie słów z lekarzem ten zaprasza nas na fotelik, więc
idziemy do lazienki tudzież "kącika rozebrań" który znajduje sie po
jednej stronie wcale niemalego gabinetu, a pozniej przemaszerowujemy
z gola pupa, czesto na boso przez caly gabinet, mijajac spojrzenie i
biurko naszego gina, zeby wgramolic sie na fotel, a pozniej jeszcze
idziemy w trzeci kat na usg (ja tak mam).
Dla mnie osobiscie to niesamowicie krepujace, dobra wiekszac z nas
ubiera kiecki na taka okazje, ja tez ubieralam jak jeszcze sie
miescilam

teraz nie bede kupowac kiecki dla ciezarowek za 150 zl
czy tunik specjalnie po to zeby sie u gina pokazac, czasem w
gabinetach bywaja szpitalne jednorazowe fartuszki, ale tak jak
napisalam bywaja.. jak rowniez jednorazowe "opakowania na buty" jak
w szpitalach, ale tez przejscie sie po zimnych kaflach to nic
przyjemnego, można też założyć buty, ale w zimie wygladalo to tak,
ze sciagalam kozaki zeby sciagnac rajstopy, pozniej zakladalam, i
pozniej znow sciagalam przed fotelem, w koncu zrezygnowalam i
wybralam opcje "przejscie na boso po kaflach".
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach moze macie jakies specjalne
metody ???
Dodam jeszcze, ze kiedys jeden jedyny raz zdarzylo mi sie byc w
gabinecie, gdzie kolo fotela byl umieszczony parawan za ktorym
kobieta mogla sie rozebrac i od razu wejsc na fotel, wg mnie to
super rozwiazanie i chyba zaproponuje je mojemu ginowi...