zuba28
15.05.07, 12:34
Witajcie!
Niedługo jadę na badania do RODK. Zostałam skierowana na wniosek Sądu
Rdzinnego w związku ze złożeniem przeze mnie wniosku o powierzeniem mi władzy
rodzicielskiej nad dzieckiem. Dziecko ma 2 lata. Jeszcze nie mówi, ale
wszystko rozumie co sie do niego mówi.
Nie jesteśmy małżeństwem, zatem dziecko nie pochodzi z formalnego związku.
Ojciec od początku nie interesował sie dzieckiem, przyjezdza sporadycznie 3
razy do roku. Musze go prosic aby przyjezdzal do Syna.
Nie wiem jak wygladaja takie badania, czego sie spodziewac. Ojciec dziecka
jest bardzo inteligenty i przebiegly zarazem. Potrafi zrobic dobre wrazenie.
Bedzie robil wszystko aby wypasc dobrze w oczach Psychologów. Jesli chodzi o
Synka, nie bedzie sie bal ojca, smialo do niego pójdzie i bedzie sie z nim
bawic stad bedzie mozna wywnioskowac, ze zna ojca i relacje miedzy nimi sa
dobre. To jednak nieprawda. Synek jest wychowywany tak, że ma kontakt z
ludzmi. Mam dużo znajomych, rodzine i nie zamykam go w 4 scianach, a wychodze
z Nim do ludzi. Stąd Synuś nie boi się ludzi, jest odważny, do każdego
podejdzie, pobawi się. Dlatego obawiam sie, że psycholog może źle
zinterpretowac widok dziecka bawiącego się z Ojcem.
Prosze napiszcie jak to wszystko wyglada, czy psycholog bedzie ze mna
rozmawiac na osobnosci czy z moim byłym? O co pytają?