betty-226
01.01.08, 11:37
Panie Pawle, proszę o szczyptę teorii, jeśli nie będzie to wymagało
pisania książki ;) ... choć oczywiście chętnie bym poczytała...
Natykam się na wypowiedzi mamuś, że ich dzieci np. zbyt wcześnie
trzymały główkę leżąc na brzuchu i zostało stwierdzone wzmożone
napięcie mięśniowe.
Mój młodszy syn, kiedy kończył pierwszy miesiąc, trzymał głowę
fachowo, wysoko, długo, kiedy się zmęczył trzymaniem jej, opuszczał
powolutku, nie walił w nią o podłoże, rozglądał się w tej pozycji.
Zdążyłam się zdziwić, iść po aparat, odpalić, porobić zdjęcia i się
pozachwycać, a on cały czas miał główkę w górze.
Nawet do głowy mi nie przyszło, że może mieć wzmożone napięcie.
Zresztą pediatra niczego takiego nie sugerował. Prócz małej
asymetrii, którą korygowaliśmy odpowiednią obsługą, nic się nie
działo. Jako trzymiesięczniak Michaś przekręcał się z pleców na
brzuch. Miesiąc potem turlał się już jak szalony. Teraz ma 6
miesięcy i myka po mieszkaniu, ganiać go trzeba.
I tu nasuwa mi się pytanie. Czy dzieci dzielą się na silne i te ze
wzmożonym napięciem mięśniowym? Czy też wszystkie silne mają wzm,
ale np. w granicach przyzwoitości. Kiedy silny niemowlak przestaje
być po prostu silny, a kiedy staje się to niepokojące?