lwi2
02.02.06, 11:28
W debilitacji czyli w upadku jest planeta w przeciwnie położonym znaku
zodiaku do tzw. głębokiej egzaltacji. Mam przed sobą tabelkę na 77 stronie
książki Peczkysa ("Astrologiczna analiza wyglądy człowieka").
Wyróżnione są tam poszczególne stopnie:
10 Barana, 19-20 Barana - głęboka egzaltacja Słońca
10 Wagi, 19-20 Wagi - debilitacja Słońca
3 Byka - głęboka egzaltacja Księżyca
3 Skorpiona - debilitacja Księżyca
28 Koziorożca - głęboka egzaltacja Marsa
28 Raka - debilitacja Marsa
15 Panny - głęboka egzaltacja Merkurego
15 Ryb - debilitacja Merkurego
15 Raka - głęboka egzaltacja Jowisza i Neptuna
15 Koziorożca - debilitacja Jowisza i Neptuna
27 Ryb - głęboka egzaltacja Wenus
27 Panny - debilitacja Wenus
20 Wagi - głęboka egzaltacja Saturna
20 Barana - debilitacja Saturna
22-23 Lwa - głęboka egzaltacja Plutona
22-23 Wodnika - debilitacja Plutona
Czy zaobserwowaliście takie działanie tych stopni?
I jakie to jest działanie tak naprawdę?
Konkretnie zastanawiam się co zrobić z planetą w debilitacji!!!
Zamiast eutanazji nieszczęśnika.
Czy takie "słabe" położenie planety można jakoś wykorzystać? No bo z głęboką
egzaltacją żadnych problemów być nie powinno.
Na przykład:
Mars w Raku - brak celowości i skuteczności działania (definicja z
encyklopedii Tuty), kapryśność, drobiazgowość (książka Peczkysa).
Czy takie położenie można z korzyścią wykorzystać? Tak mi się wydaje, że
jeśli jest na przykład w 10 domu, to są kariery zawodowe, w których słaby
Mars bywa pożyteczny. Pewnie i w przypadku innych debilitacji można znaleźć
jakieś "plusy".
Czy znacie przypadki, że konkretne osoby mają w tych konkretnych stopniach
odpowiednie planety? Jak to u nich się przejawia? Czy ta "tabelka" działa?
Pozdrawiam
Lwi