Dodaj do ulubionych

Indianie Ameryki Pn

24.05.05, 23:42
Heja!
Pamietam, ze w dziecinstwie bylem nimi zafascynowany, uosobienie wolnosci,
zgodnosci zycia z natura no i te pioropusze, luki, fajki pokoju...
A tu wpadamy do USA ojczyzny "Winnetou" i czego sie dowiadujemy...Indian nie
ma, a jak sa , to w rezerwatach, pijacy wode, albo w kasynach do gry,
wszystko to przez bialych ktorzy przyjechali tu szukac Nowej Nadziei, miejsca
gdzie mogliby spokojnie wierzyc w takiego Boga w jakiego chca, przez bialych
ktorzy szczyca sie napisaniem pierwszej na swiecie demokratycznej konstytucji.
Ci biali WASP zafundowali Indianom wszystko z czego mozna miec koszmary do
konca zycia, palenie, torturowanie, mordowanie, zimy pod golym niebem, i
niegdy nie mialo to znaczenia czy Indianin to kobieta, mezczyzna czy
dziecko...wszyscy zawsze byli traktowani tak samo, zle!

tu jest doskonala strona na temat Indian Ojibwe z naszych regionow...
www.ojibwe.org/
PS: nikt nigdy nic nie mowi o Indianach! Nie ma ich TV, mediach, jedyny
senator Indianin juz jest na emeryturze...szok!

m



Obserwuj wątek
    • speranzaa Re: Indianie Ameryki Pn 25.05.05, 05:29
      mnie tez fascynowali Indianie Ameryki Pn, pochlanialam ksiazki o Indianach w
      mgnieniu oka i szkoda, ze ci ludzie zostali tak potraktowani, przeciez to w
      koncu rdzeni mieszkancy Ameryki!
    • irenkap Re: Indianie Ameryki Pn 25.05.05, 05:45
      Pierwszym, który opisał obszar dzisiajszego Chicago był La Salle -
      przedstawiciel na te tereny gubernatora Kanady. La Salle budował tu pierwsze
      osady. Organizował też wyprawy mające na celu odkrywanie i badanie nieznanych
      nowych obszarów..
      Na interesującym nas terenie mieszkali wtedy Indianie szczepów: Miami, Illinois
      i Kickapoo - szczepy te tworzyły tzw. konfederację Miami. Szczep Illinois został
      wymordowany w walkach ze szczepem Pottawatomi (1769), ktory to zajął tereny
      dzisiejszego stanu Illinois. Pottawatomi utworzyli związek plemienny ze
      szczepami Ottawa i Chippewa. Tej indiańskiej konfederacji przewoził Mały Żółw z
      plemienia Ottawa oraz Niebieska Kurtka z plemienia Shawnee. Z Małym Żółwiem
      spotkał się nasz Tadeusz Kościuszko w Filadelfii podczas swego pobytu w Stanach
      Zjednoczonych. O tym spotkaniu wspomina Julian Ursyn Niemcewicz w "Podróżach po
      Ameryce". Mały Żółw ofiarował Kościuszce tomahawk a otrzymał w darze burkę oraz
      okulary Kościuszki, które niezwykle mu się spodobały. Mały Żółw prowadził w
      Filadelfii rozmowy z ówczesnymi amerykańskimi władzami. Niemcewicz pisał o nim
      że jest ".. niezwykle rozumny, o pogladach zdrowych i slusznych, nie ma w nim
      przewrotności,.." "...Kładzie on największy nacisk na to, aby rząd amerykański
      pod najsurowszymi karami zabronił wwozu na tereny Indian napojów wyskokowych;
      przeczuwa on zgubne skutki wypływające z tego, a jednocześnie zna perfidię
      polityki białych, którzy podburzają ich przeciw sobie, wprowadzają rozdział,
      wciągają we wszystkie własne kłótnie, ogłupiają piciem, posługują się wreszcie
      wszystkimi metodami, aby utrzymać ich w ciemnocie i powoli wyniszczać".
      Tyle niemcewicz i ja może na razie też tylko tyle.
      Pamietajcie więc :) Mały Żółw i Niebieska Kurtka - to wodzowie z tych terenów..
      Hm, ta niebieska kurtka mnie intryguje ..
      Jeśli chcecie mogę Wam coś niecoś tu podrzucać (nawet z radością), bo własnie
      czytam o historii tego miasta, w którym i mnie przyszło żyć, na jak długo nie
      wiem, ale to nie istotne..
      pozdrawiam :)
    • ewka5 Re: Indianie Ameryki Pn 25.05.05, 07:19
      wklejam kawalek opowiastki z podrozy sprzed dwoch (albo trzech lat):

      I rezerwaty - walace się chalupy, rozwalajace się samochody, czasem
      jakis kon - generalnie obraz nedzy i rozpaczy. Ale za to indianskie
      sklepy – czy to wigwamowe przydrozne (przyhajłejowe) czy tez zwyczajne -
      wyjsc z nich nie moglam!! Taaka sliczna ta ich cepeliowska produkcja.
      Zlapalam się na tym, ze - z przeproszeniem - stonka turystyczna ze mnie wylazla
      (gdzie ona się chowala dotychczas?!)! Łapalam się a to na kamyczki indianskie -
      dlonia prawdziwego indianina uzbrojona w piorko (stalowke?) - uszlachetnione
      znakami, na cos albo przeciw czemus rzecz jasna! A to na pioropusz, który już
      widzialam na glowie wodza najwaznego i najszlachetnego.
      A to te bebenki, co to bebnia jak marzenie (i na cholere nam telefony?!).
      Rzezba matki-indianki niosacej w dziwnym skorzanym worku swoje
      indianskie dzieciatko. A fajki!!! Jaaakie fajki! Niestety za drogie dla mnie
      były, choc chetnie bym przytargala jaka w celu wypalenia - razem i wspolnie...
      No i topor był wojenny - do zakopania, ale tez nie mialam takich zawrotnych
      pieniedzy, wiec rozumiecie... Nabylam za to droga kupna (znowu!)
      mokasyny prawdziwe. Tym razem czarne. Ale ladne! Najladne!
      No i łapacze snow - podobaly mi się i polubilam wierzyc, ze będą chronily, a
      co tam! I ichnie jedzenie jadlam - dobre, troche chyba zblizone do
      meksykanskiego, ale inne. A jaka bizuteria!
      No i kartki z mapa, na ktorej pokazano rozmieszczenie poszczegolnych plemion i
      zwierzeta, które dla indian były znaczace, interpretacja symboli. Z tego
      miejsca - wstyd się przyznac - bylam wywlekana za wlosy, zupelnie jak jakas
      swiezo porwana skłoł. To było w oklahomie.

      I jeszcze:

      Amerykance upamietnili tez nazwa ulicy czy innej drogi niejakiego dzeronimo -
      to wodz indianski (apacz), który podobno straszne psikusy im czynil dawno dawno:
      siedzial na wzgorzu z grupa swoich pobratymcow, biali to wzgorze
      ciasnym pierscieniem otaczali i czekali do switu, żeby wykurzyc stamtad
      czerwonoskorych. Mysz się przecisnac przez pierscien zolnierski nie
      miala prawa. A switem, kiedy atakowac mieli dzeronimowy oddzial, wzgorze
      pusciutenkie się okazywalo, po oddziale sladu nie było...


    • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 26.05.05, 03:00
      dzieki dziewczyny!!!
      Bedac w rezerwacie (co za nazwa!!!) Indian Cherokee , dowiedzialem sie , ze
      kazdy indianin dostaje dwa razy do roku kase z zyskow jedynego kasyna ktore
      jest umiejscowione na terenie rezerwatu ok 5000$ jednorazowo.
      Czekaja na ta kase jak na zbawienie, zeby bylo smieszniej , w sklepikach z
      tandetnymi pamiatkami sprzedawcami sa biali, a w restauracjach bardzo czesto
      mozna spotkac polskich studentow dorabiajacych sobie w czasie wakacji.

      Indiani nie sa chetni do pracy , 8 czy 10 godzin w jednym miejscu, pod ciaglym
      nadzorem to nie dla nich, i szczerze piszac nie dziwie im sie, biegali po
      calych stanach, a tu zamknieto ich praktycznie w klatkach jak malpy.

      m
      • speranzaa Re: Indianie Ameryki Pn 26.05.05, 06:34
        jechalam przez drogi arizony, Indianie zamknieci byli w rezerwacie, zalosny to
        byl widok a ich twarze smutne. w dolinie bogow - rezerwacie mozna bylo
        nacieszyc oczy widokiem pieknych monumentow, a potem byly kramiki z indianskimi
        ozdobami, przecudne byly te koraliki , pierscionki, kamienie, podobnie jak
        ewka5 nie moglam stamtad wyjsc i wszyscy na mnie czekali! ale si eprzynajmniej
        okupilam pamiatkami. A Indianie ubrani byli w piekne stroje ze skor
        wyprawionych, w ich czarnych oczach byla duma a j ani emoglam sie na nich
        napatrzec , jak dziecko, tak dostojnie wygladali.
        inny rezerwat byl biedny , 2 - 3 tipi i smutne twarze.
        o zmiechu z drogi gdy nadjezdzalismy zerwal sie nagle Indianin, wygladal pod
        wplywem alkoholu , trzymal w reku butelke. do tego ich doprowadzili biali.
        smutne, ale prawdziwe. jednak warto zobaczyc rdzennych ludkow amerykanskiej
        ziemi;)
        • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 26.05.05, 22:18
          Pierwszym indianinem masonem byl Joseph Brant, naprawde to zwal sie Chief
          Thayendanegea (1747-1807)
          Masonem zostal bedac w Londynie w roku 1776, zajmowal sie dyplomacja miedzy
          indianami a rzadem w Londynie.
          • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 26.05.05, 22:51
            Lubie filmy z motywem indianskim
            np. rewelacyjny "Ostatni Mohikanin"

            W 2005 wchodzi na ekrany film "The New World"
            o spotkaniu indian z brytyjczykami w 1607 w Virgini...bedzie tam gral Colin
            Farell jako John Smith, czyli ...bedzie to historyjka o Pocahontas :)
            Widzialem reklamowke i mam wielka ochote na ten film:)

            m

            Pierwsze biale dziecko urodzone na terenie Ameryki Pn. dostalo imie Virginia
            (Dare)

            mx
            • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 10.06.05, 21:53
              Pierwszych indian w ameryce zobaczylem ok. roku po moim tu przyjezdzie. Bylo to
              na autostradzie gdzies pod szikagowem. Stalem w korku i jak zwykle z nudow
              rozgladalem sie po twarzach wk@%#&*@%!$ kierowcow...no i znalazlem dwoch
              wodzow...pisze wodzow bez jajec, poniewaz wygladali jak wycieci ze starych
              fotografii z XIX w !!! Twarze ciemne poorane zmarszczkami tak , ze bardziej
              przypominaly Wielki Kanion Kolorado, orle nosy i absolutny brak jakichkolwiek
              uczuc na twarzy!
              Widok niesamowity obok tych spoconych wscieklych i przklinajacych bladych
              twarzy.

              m
              • tenzinn Re: Indianie Ameryki Pn 11.06.05, 03:20
                Marecki maialem nie pisac tutaj ale poruszyles dosc fajny temat.
                Indianie ehh indianie, temat rzeka.
                Nie bede sie wysililam i nie napisze ze widzialem ich , bo nie bedzie to prawda.
                Zadnego prawdziwego mieszkanca tej ziemi jeszcze nie spotkalem a szkoda.
                Ze swej strony dodam tylko link bo nie bede sie rozpisywal.
                www.indianie.eco.pl/litera/sat-okh1.html#r1
                Jest tam opisana historia Stanislawa Suplatowicza Sat Okha, pol Polaka pol
                Indianina.
                Bedac jeszcze w Polsce sluchalem wywiadu z ta niesamowita postacia w radiowej
                Trojce.
                Mam nadzieje marxx ze Twoj kolega tym razem nie wyleje na mnie kubel pomyj.
                ps. Sat Okh jest pochowany na gdanskim cmentarzu Srebrzyska.
                • adamkoltowski Re: Indianie Ameryki Pn 11.06.05, 03:39
                  ha,ha :)) tenzinn wrocil :))) to jak z imprezka ? kiedy sie wybieramy? tenzinn
                  kiedy masz czas ? ja sie dostosuje, ale teraz to juz na serio :)
                  • tenzinn Re: Indianie Ameryki Pn 11.06.05, 03:45
                    masz juz sprawny tel??
                    albo choc gadulca??
                    • adamkoltowski Re: Indianie Ameryki Pn 11.06.05, 05:25
                      nie, ale dzwon na 773-732-7902 :))(z gory przepraszam za nie-forumowego
                      posta) :)
              • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 15.06.05, 05:32
                Chyba juz tu pisalem na ten temat :)
                Ale poznalem indianina, pol indianina pol polaka, jest teraz policjantem
                chicagowskim...gada po polsku z takim smiesznym akcentem, jego ojciec zmarl
                niedawno w rezerwacie Czarnych Stop.
                Byl nawet w Polsce opowiadal mi co robil w Sopocie w knajpkach , ale ja nie
                chialem wiedziec bo sie domyslalem, jak wpadl na impreze, wszystki panie
                zaczely nerwowo sie chichrac i dziwnie poruszac nozkami...serio :)
                Taka przystojniejsza wersja Keanu Reevsa tylko ze z gunem :)

                m
                • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 29.07.05, 02:26
                  Czy ktos wie cokolwiek na temat muzeum Indian w naszym stanie???
                  Z tego co wiem jedno jest w Waszyngtonie...ale to daleko:(
                  • iwa23 Re: Indianie Ameryki Pn 29.07.05, 16:30
                    marxx napisał:

                    > Czy ktos wie cokolwiek na temat muzeum Indian w naszym stanie???
                    > Z tego co wiem jedno jest w Waszyngtonie...ale to daleko:(

                    Jest, i to dobre.
                    Mitchell Indian Museum at Kendall College.
                    2600 Central Park Ave. w Evanston. Wstep $5.
                    Zamkniete przez dwa ostatnie tygodnie sierpnia!


                    • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 05.08.05, 05:02
                      Iwa a bylas tam ? czy jest to "normalne" muzeum czy jakas wystawa?
                      I czy jest to muzeum indian miejscowych czy jakies takie ogolno amerykanskie?

                      dzisiaj na szikagowskim kanale telewizyjnym byl rewelacyjny program na temat
                      poetow indianskich w szczegolnosci poezji indianskiej w czasie po II wojnie
                      swiatowej...rewelacyjnie wszystko podane i niesamowite zdjecia!

                      m
      • iwa23 Re: Indianie Ameryki Pn 29.07.05, 20:44
        marxx napisał:

        > ... a tu zamknieto ich praktycznie w klatkach jak malpy.

        Ludzie! Co wy wypisujecie? Kto kogo zamknal? W wiedzy o Indianach
        zatrzymaliscie sie na XIX wieku.
        Rezerwaty to sa ich tereny - mizerne bo mizerne, ale ich wlasne - na ktorych
        oni sie odgradzaja od reszty Ameryki. Kogo chca, to wpuszcza, a kogo nie chca,
        to fora ze dwora!
        Nie mowie, ze to najlepsze, co moga miec, ale przecie nie piszcie o zamykaniu
        Indian w rezerwatach!
        • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 30.07.05, 02:25
          Siem nie zrozumielismy! :)

          Zamknieci w klatkach/rezerwatach w tym sensie...ze przez kilka tysiecy lat
          biegali dokladnie po calym kontynencie...przenosili sie kiedy im stada zarcia
          padaly lub kiedy sami nawzajem sie wybijali...przyszli biali wybili ich troche
          duzo :( ... a reszcie wspanialomyslnie dali troche ziemi...tylko o to mi
          chodzilo
          • iwa23 Re: Indianie Ameryki Pn 30.07.05, 04:40
            marxx napisał:

            > Siem nie zrozumielismy! :)

            No fakt. Ale zmyliles mnie tym "zamknieci w klatkach jak malpy". Malpy na ogol
            nie zamykaja sie w klatkach z wlasnej woli, no i sa tam po to, zeby je ludzie
            ogladali.
            A Indianie zyja tam na zasadzie samorzadu na wlasnej ziemi. I jak nie chca, to
            moga przeciez wyjsc z tych rezerwatow i miezkac w miescie, czy gdziekolwiek
            indziej. Tylko nie chca.
            A do muzeum sie wybierzesz?
            • marxx Re: Indianie Ameryki Pn 30.07.05, 20:16
              Musze sie wybrac do tego muzeum...cokolwiek tam znajde musze sam to
              zobaczyc........"kilka" lat temu mialem kolege ktory byl niezle zakrecony w
              tematyce Indian, a ja sam zawsze uwielbialem, i filmy "indianskie" i "Winnetou"
              i przygody Tomka Szklarskiego, cos takiego pozostaje na zawsze.

              A z drugiej strony mam chec poznania Narodu ktory jako jedyny ma tak naprawde
              prawo do wladania ta ziemia (a czlowiek wie o nim bardzo malo!) :(

              m
    • ewka5 Re: Indianie Ameryki Pn 29.07.05, 15:13
      widzieliscie to? Nie o Indianach, ale ciekawe:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2845120.html
      A teraz o Indianach - Wojtek Sawa (rezyser) zrobil lata temu film dokumentalny
      o Indianach Ameryki Polnocnej.
      szkolareklamy.pl/sections-viewarticle-17-str_w0-naj_w2.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka