Dodaj do ulubionych

"Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko

20.04.07, 10:27
Lekka odmiana feminizmu w polskim wydaniu ?
Obserwuj wątek
    • yanga Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 20.04.07, 11:40
      Po pierwsze, nie "dziewczynka", tylko "dziewczyna" - to różnica. A po drugie,
      dlaczego zaraz podciągać ją pod feminizm? Zwiastun książki dołączony
      do "Polityki" zainteresował mnie na tyle, że zamierzam kupić.
      • rosenrot Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 21.04.07, 10:01
        Mnie również ;-)
      • Gość: Ewa Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko IP: *.lanet.net.pl 21.06.07, 22:27
        KOBIETY! FEMINY! a co Wy się tak boicie feminizmu? Umiecie czytac? Czyli
        jestescie feministkami.. Korzystanie w wywalczonych przez feministki praw jest
        łatwiejsze niż obrona tych którym tyle zawdzięczamy.
    • Gość: egry Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko IP: 81.219.48.* 22.04.07, 20:45
      Wczoraj w PR II była entuzjastyczna aducyja nt. tej książki. Red. Iwona Smolka
      Piotr Matywiecki i Tomasz Burek. Cenię ich opinie, zazwyczaj nie zachwycają się
      byle czym. Audycja powtarzana jest w środy w godzinach wieczornych.
      • danab71 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 27.04.07, 18:20
        Właśnie dzisiaj nabyłam drogą kupna "Dziewczynę z zapałkami" - kilka słów, kilka
        zdań, kilka kartek - wsiąkłam...
        Myślę, że dzisiaj przeczytam ja całą.

        o_u
        • danab71 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 30.04.07, 21:52
          smutna książka, a jednocześnie tak bardzo prawdziwa...

          o_u
          • yanga Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 30.04.07, 22:03
            Też właśnie czytam. Od razu widać, że to proza poetki. Też wsiąkłam.
            • danab71 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 01.05.07, 12:06
              Wsiąkłam na tyle, że przeczytałam w ciągu niemalże kilku chwil ( oczywiście
              trochę przesadzam z tymi kilkoma chwilami ) - jest to pierwsza książka, która
              udało mi się przeczytać po wielu miesiącach posuchy - tak bardzo jest mi bliska,
              że przeraża mnie...
              Z każdego zdania tej ksiązki wielkimi oczami spogląda na nas samotność, smutek,
              żal, wyobcowanie, ból duszy, wobec którego ból ciała jest niczym...
              Książka piękna, w moim odczuciu piękna, chociaż zdaję sobie sprawę, że gusta są
              różne i dla innych może to być coś, czego nie sposób strawić.
              Jednak absolutnie nie zgadzam się z tym, że książka ma w sobie zadatki
              feministyczne - dla mnie ta książka to krzyk...

              o_u
    • yanga Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 01.05.07, 19:08
      Też już skończyłam. Znakomicie napisane. I nie żaden feminizm, tylko samo
      życie. Dlaczego jak mężczyzna (choćby Myśliwski czy Dehnel) pisze książkę
      autobiograficzną, to jest ona oceniana ze względu na walory literackie, a jeśli
      to samo robi kobieta, to zaraz padają podejrzenia o feminizm?
      • danab71 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 01.05.07, 19:56
        Dlaczego padają podejrzenia o feminizm ? - ponieważ najłatwiej jest
        zaszufladkować kogoś, powiedzieć, że czarne jest czarne i białe jest czarne -
        nie trzeba wówczas myśleć, podejmować dyskusji, wyrażać własnego zdania (
        zakładam, że ma się własne zdanie ). Pisanie w wykonaniu męskim wydaje się mieć
        walory literackie albo i takowe posiada, natomiast pisanie w wykonaniu kobiecym
        ( brrrrr - jak to brzmi ! ) jest widocznie fanaberią i tak zostaje wielokrotnie
        postrzegane.
        A może ktoś kto założył wątek i wspomniał o owym feminizmie nie czytał książki ?
        - bywa i tak...

        o_u
        • monikate Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 06.05.07, 20:10
          Zachęcona waszymi opiniami sięgnęłam po tę książkę podczas dzisiejszej wizyty w
          EMPiKU. Bliska osoba dłuuugo wybierała dla siebie płyty i ksiażki, zatem ja na
          kanapce empikowej przeczytałam prawie połowę "Dziewczyny z zapałkami". No
          owszem. No, dobrze napisana, lecz owa zbyt poetycka maniera, te wykrzykniki
          trochę mnie drażniły. Książki postanowiłam nie kupować. Bo istotnie potwornie
          smutna, dołująca. To książka z tych, które nie godzą czytelnika z życiem. Życie
          pospolite, schematyczne w przekonaniu, że "tak trzeba". Narratorka nie jest
          głupia, więc po pewnym czasie co w tym wymiarze jest grane. Codzienność ją
          boli. Mnie zabolał jeszcze raz uświadomiony fakt, jak łatwo się godzimy na
          takie coś, jak do tego często dążymy, jak uważamy, że jest to normalne.
          A jakoś książki Murakamiego takoż najogólniej mówiąc o "dramacie egzystencji"
          mimo wszystko potrafią pogodzić czlowieka z tym, co go otacza.
          • solaris_1971 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 06.05.07, 21:36
            Napiszcie pare slow o czym jest ta ksiazka.
          • yanga Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 06.05.07, 21:42
            No bo to jest tak naprawdę autobiografia. A jak ma pisać poetka? Nic na to nie
            poradzi, że wiersze same wciskają się jej w prozę. I wcale nie uważam tej
            książki za dołującą - trzeba przeczytać do końca.
            • staua Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 07.05.07, 03:59
              Zanotowalam - poprzednie ksiazki polecane przez Yange przypadly mi do gustu, mam nadzieje, ze z ta
              bedzie podobnie!
      • pavvka Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 18:05
        yanga napisała:

        > Dlaczego jak mężczyzna (choćby Myśliwski czy Dehnel) pisze książkę
        > autobiograficzną, to jest ona oceniana ze względu na walory literackie, a
        jeśli
        >
        > to samo robi kobieta, to zaraz padają podejrzenia o feminizm?

        Podejrzenia? A feminizm to jakieś przestępstwo?
    • iwka_j Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 11.05.07, 20:33
      Yanga mnie zachecila! Ksiazke bede miala za tydzien:-)
      • Gość: Przeczytalam... Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko IP: *.pools.arcor-ip.net 25.05.07, 20:12
        ...jednym tchem, juz dawno nie przeczytalam ksiazki z takim zainteresowaniem,
        nie moglam sie oderwac, czytalam z wypiekami na twarzy, niemal w goraczce.
        Piekna powiesc, prawdziwa do bolu! Musze przeczytac jeszcze raz, bo zawiera
        tyle mysli bardzo mi bliskich, wlasciwie to moich wlasnych... tylko, ze o wiele
        piekniej wyrazonych niz bym sama potrafila. Mam wrazenie, ze polowe tresci nie
        bylam w stanie ogarnac za pierwszym razem.
        • iwka_j Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 25.05.07, 20:15
          Przeczytalam jednym tchem, juz dawno nie przeczytalam ksiazki z takim
          zainteresowaniem,
          nie moglam sie oderwac, czytalam z wypiekami na twarzy, niemal w goraczce.
          Piekna powiesc, prawdziwa do bolu! Musze przeczytac jeszcze raz, bo zawiera
          tyle mysli bardzo mi bliskich, wlasciwie to moich wlasnych... tylko, ze o wiele
          piekniej wyrazonych niz bym sama potrafila. Mam wrazenie, ze polowe tresci nie
          bylam w stanie ogarnac za pierwszym razem.


          To ja napisalam tylko zapomnialam sie... zalogowac!
          • monikate Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 25.05.07, 21:01
            Mówisz? To może jednak kupię bąź pożyczę i przeczytam całośc w domu, nie na
            kanapce w EMPiKU.
            Iwko, a nie wydała Ci się ta powieść nieco egzaltowana w formie?
            • danab71 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 25.05.07, 21:13
              egzaltowana w formie ? - mamma mia ! - wolne żarty ! - przeczytaj, po prostu
              przeczytaj i zoabcz, jak mają się te słowa do egzaltacji - skąd u Ciebie taki
              pomysł, skąd takie pytanie ?

              o_u
              • monikate Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 25.05.07, 22:00
                Przeczytaj mój post z 6.05.
                Przeczytałam w księgarni sporą część powieści i takie właśnie odniosłam
                wrażenie.
                • monikate Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 25.05.07, 22:01
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=61080221&v=2&s=0
                  • danab71 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 26.05.07, 06:46
                    czytałam Twój post, o którym wspominasz, dlatego tym bardziej jestem zaskokoczna
                    ową egzaltacją...

                    o_u
                    • monikate Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 26.05.07, 19:24
                      Przecież w tym poście jak najbardziej wspomniałam o egzaltacji, tylko nieco
                      innymi słowami :)
                      OK, zapoznam się z "Dziewczyną..." dokładnie.
            • iwka_j Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 26.05.07, 22:05
              Nie, Moniko w ogole nie mialam takiego wrazenia. Wiem, ze draznily Cie troche
              wykrzykniki, a mnie sie jakos nie rzucily w oczy.
              Jak juz pisalam, ksiazka jest bardzo prawdziwa i tresc jest mi bardzo bliska.
              Daje duzo do myslenia, zastanawialam sie miedzy innymi nad tym co by bylo gdyby
              Ha. pokierowala swoje zycie na zupelnie inne tory, np. gdyby wyszla za jakiegos
              zwariowanego poete, nie miala dzieci, od poczatku skoncentrowala sie na
              karierze... Czy bylaby szczesliwa? Wydaje mi sie, ze nie, pewnie tesknilaby do
              tego innego swiata, ktorego by nie znala... Dlatego ksiazka nie jest dolujaca,
              pomimo, ze smutna. Pokazuje prawdziwe zycie, zycie to zbieranie doswiadczen...
              podejmowanie decyzji i walczenie z konsekwencjami tych decyzji. Nawet gdy mamy
              wrazenie, ze zbieramy nie te doswiadczenia ktore bysmy chcieli... to warto
              wszystko przezyc, przejsc przez bol (nawet gdy w danym momencie, wydaje sie
              wszystko bez najmniejszcgo sensu), dzieki temu nasze zycie jest bogatsze i gdy
              nam sie w koncu uda i dojdziemy do jakiego takiego szczescia, to wtedy chyba
              potrafimy to szczescie bardziej docenic...:-)

              Oj moglabym pisac o tej ksiazce i pisac! Przeczytaj Moniko! Choc z drugiej
              strony sama nie wiem, czy tak ksiazka do Ciebie przemowi, bo jak pisalas
              przeczytalas juz spora czesc i jakos Cie nie wciagnela, a mnie pochlonela juz
              od pierwszych stron, trzymala do ostatnich i trzyma nadal:-)
              • pomme Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 26.05.07, 22:47
                dziewczyny, przyznaje,że pod Waszym wpływem zakupiłam "Dziewczyne..."wczesniej
                sie wahałam a jak mi sie nie spodoba to Was udusze:-))
                jak skończe sedno rzeczy Soseki to sie zabiore:-)
                • iwka_j Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 26.05.07, 23:15
                  Pomme,
                  no to czekamy ze strachem na Twoja opinie i wrazenia:-)))
                  • pomme Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 26.05.07, 23:19
                    nie omieszkam sie podzielic:-)
                    • pomme Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 28.05.07, 21:34
                      zaczęłam i wsiakam! zapowiada się cudownie, gdyby nie syn, pewnie bym juz
                      skończyła:-)
                      • iwka_j Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 10:33
                        UFFF! Mialam podobne zahamowania w czytaniu, tylko u mnie to byla coreczka:-)
    • rosenrot Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 09:51
      Jestem już na końcówce. Bardzo mi się podoba. Nie widzę tam żadnej egzaltacji,
      natomiast dużo bólu i samotności. Myślę, że niejedna mężatka odnajdzie tam
      kawałek siebie i swojego życia...
      Poza tym świetnie napisana, z nerwem. Wspaniały język, czuć rękę poetki.
      • iwka_j Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 10:34
        Ja mysle, ze kazda kobieta znajdzie w tej ksiazce cos o sobie, bo wszystkie
        musimy dokonywac wyboru, a potem zyc...
        • joocelyn Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 10:58
          Książkę czytałam i widać tylko ja odnaduję w niej trochę lekkiego feminizmu.
          Bohaterka widzi pospolitość własnej egzystencji i szkoda, że tylko jej
          wewnętrzny dialog czasem się temu sprzeciwia. A pisząc te słowa na samym
          początku tego wątku byłam po paru rozdziałąch książki (i utknęłam niestety)
          więc po przerwie zabieram się do czytania, więc przepraszam za opinię może na
          wyrost.
          • joocelyn Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 11:00
            Oczywiście powinno być: "Książkę czytam (...)"
        • pomme Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 21:18
          czy Wy tez przy niej płakałyście nad sobą?
    • mettea Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 29.05.07, 23:42
      Zachęcona przez argumenty: że książka pisana poetyckim stylem, że o
      codzienności, że smutna, ze dla mężatek, i że czytają ją kobiety, którym nawet
      dzieci nie przeszkadzają ;)dołączam do grona przyszłych czytelniczek
      "Dziewczyny...". Dawno widziałam na FK prowadzona dyskusję nt jednej ksiazki tak
      zgodnym głosem.
      Już zamawiam.

      • azazella Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 02.06.07, 11:49
        Przeczytałam w jeden dzień podczas długiej podróży pociągiem. Bardzo dobra
        książka, w której można po raz kolejny przekonać się, że pomimo różnic
        zewnętrznych, nasze kobiece "życia wewnętrzne" są do siebie niesłychanie
        podobne. Forma zaiste lekko poetycka, ale to dodaje jej tylko uroku. Co chwil
        kilka przerywałam, aby spojrzeć przez okno i zastanowić się nad treścią w
        odniesieniu do mojej własnej egzystencji. Polecam!
    • mettea Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 22.07.07, 11:01
      Przeczytałam niedawno (tak to jest u mnie z nowościami - czekają i czekają, az
      nowościami byc przestają).

      Wszystko, co napisane na FK wcześniej - prawda. Ksiazka smutna, dołująca,
      prawdziwa, bardzo poetycka...też uważam, że lekko feministyczna.
      Przeraziłam się traktowaniem bohaterki przez męża. Teraz inaczej patrzę na
      swojego, ktory wydaje się przy tamtym prawie ideałem.
      Relacje z teściami oraz opis tychże - nie do pozazdroszczenia.

      Ale czegoś mi brak w tej ksiażce, i nie chodzi mi o zakończenie. Jakby autorka
      opisała wszystko w zbyt ciemnych barwach, a przecież musiało być w jej życiu coś
      jasnego?...
      No i ten opis utraty trzeciego dziecka - taki bezosobowy, widziany z boku, sucha
      relacja o tym, ze to gatunek cierpi, nie ona jako kobieta...
      Czasy też niezbyt optymistyczne - kolejki, brak towarów w sklepach, czasem i
      głód...dosłownie szara rzeczywistość.
      Nie polecam osobom w dołku psychicznym...
      Pozostałym - jak najbardziej.

    • azzurra3 Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko 11.08.07, 11:47
      Jaki tam feminizm, momentami odnosiłam wrażenie że wręcz przeciwnie, bohaterka do tego stopnia poświęcała się małżeństwu i rodzinie że sama ze sobą zaczęła mieć problemy i długo trwają jej zmagania ze stereotypem matki Polki i strażniczki domowego ogniska.
      Książka zachwyca na początku pięknym stylem, niepodobnym na pierwszy rzut oka do niczego innego. Poetycki realizm, nie ma co. Bardzo jest jednak przygnębiająca i po pewnym czasie mnie to znużyło, z trudem dobrnęłam do końca i z ulgą zobaczyłam, że zakończenie nie było jednak tak smutne, jakie się zapowiadało przez cały czas.
      • beatanu Właśnie skończyłam "Dziewczynę z zapałkami" 18.12.07, 08:24
        azzurra3 napisała:
        > Jaki tam feminizm, momentami odnosiłam wrażenie że wręcz
        > przeciwnie, bohaterka do tego stopnia poświęcała się małżeństwu i
        > rodzinie że sama ze sobą zaczęła mieć problemy i długo trwają jej
        > zmagania ze stereotypem matki Polki i strażniczk
        > i domowego ogniska.

        Hmmm. A czymże w takim razie jest (między innymi oczywiście)
        feminizm, jeżeli nie zmaganiem się ze stereotypami płci???
        Według mnie Hanka tak wspaniale , choć bardzo boleśnie dojrzewa
        do... idei feministycznych właśnie, choć nie nazywa po imieniu.
        Przecież dochodzi do przekonania, że ma prawo do wlasnego życia,
        niekoniecznie w okowach małżeństwa, które zabija w nie nie tylko
        poetkę, ale również człowieka...

        Tak, to niewątpliwie książka piękna, choć bolesna.
        Mam nadzieję, że pani Janko napisze więcej powieściz z poetyckimi
        wtrętami...
        • pomme Re: Właśnie skończyłam "Dziewczynę z zapałkami" 18.12.07, 08:37
          pisze felietony w zwierciadle, ale jakoś nie bardzo mi podchodzą, a
          ksiażka taka cudna
          • monikate Re: Właśnie skończyłam "Dziewczynę z zapałkami" 14.10.08, 21:52
            Zgadzam się, niedawno przeczytałam ją porżadnie, od początku do
            końca.
    • Gość: Pamela Re: "Dziewczynka z zapałkami" Anny Janko IP: *.chello.pl 24.01.09, 21:42
      książka jest dobra, klasyka, nobel, geniusz. Sutna, wesołą,
      feministyczna??, nie ma znaczenia. Prawdziwa literatura, cudowna
      odmiana w obliczu morza szmiry innych polskich autorek.
      wielkie dzięki Anno J. i czekamy na więcej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka