Gość: kasia.lomanczyk
IP: 213.199.221.*
08.04.04, 12:41
Hehe wiecie co, chyba udało mi się prewencyjnie rozwiązać problem opuszczania
deski klozetowej przez mojego (dochodzącego) Tygrysa ;) Otóż klapę mam
obciągniętą takim futerkiem (w komplecie dywaników łazienkowych było), co
powoduje, że nie da się jednocześnie podnieść i klapy, i deski - deska sama
opada. Fizyka mi sprzyja ;)
A ponieważ futerko było tu zanim zjawił się mój mężczyzna, to ta kwestia w
ogóle nie była dyskutowana ;)
Polecam Wam ten sposób - dyskretny, bez awantur, a sprawa rozwiązana :)