Dodaj do ulubionych

Nie boicie się szybko jeździć przez las ?

15.04.05, 22:47
Jak jadę przez las zwalniam do minimum 90 km/h ,bo boję się zwierzyny ,która
mogłaby mi wysoczyć zza drzewek . Częstko widzę jak pędzą tacy szaleńcy ok
150 km/h . Czy oni się nie boją czy może mają superhiper umiejętności i
systemy stabilizacji ,które pozwolą im wyjść cało z tego przysłowiowego testu
łosia ?
Obserwuj wątek
    • cccp1981 Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 15.04.05, 23:09
      Gdybysmy sie wszystkiego obawiali to siedzieli bysmy w domu przed TV z reka w
      nocniku. Hihi...;)
      Reasumujac - ja nie mam takich obaw, ale tez nie moge rozwijac zawrotnych
      predkosci. Jade sobie 100 - 110 km/h.. sporadycznie, ale to musi mi sie
      naprawde spieszyc 130 - 140 km/h z gorki. :P (CC900)
      Wiecej niebezpieczenstw na drodze powoduja tak zwani piraci drogowi (zazwyczaj
      przedstawiciel handlowy - czyli - bialy znikajacy punkt - hihi... taki zarcik -
      bez urazy chlopaki ;)) i niedzielni kierowcy (ktorzy oczywiscie jak sami
      twierdza nie zasluguja na takie okreslenie, ale jadac do miasta wpadaja na
      rondo 2 pasmowe pod prad twierdzac, ze zgodnie z przepisami zajeli prawy
      pas :P) niz poczciwe lesne stworki. ;)
      One podobnie jak i my maja wlasne "szlaki" i zazwyczaj przechodza w tych samych
      miejscach, ktore oznakowane so odpowiednimi znakami drogowymi. W okolicy znam
      kilka takich miejsc i czesto je mijam zwalniajac.
      Na zakonczenie powiem tylko tyle, ze kierowca jesli sie boi to niech lepiej
      siedzi w domu. Najgorszy kierowca to kierowca, ktory nie jest pewny siebie,
      niezdecydowany, nie potrafi szybko reagowac i podejmowac decyzji.

      Pozdrawiam
      • szajsefadamnt Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 15.04.05, 23:20
        Pytałem ,bo kiedyś jechałem sobie 120 km/h przez las i nagle wybiegła mi
        sarna . Niby takie maleństwo ,a samochód rozpier.... ,no i szkoda mi było
        sarny . Teraz jeżdżę ostrożniej .
        • piotrek_zalogowany [...] 16.04.05, 03:37
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • wonsz Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 16.04.05, 06:23
      Mam gwarancje na zderzak, ze rozwali kangura. Wiec nie zwalniam ;)

      K.
      • dr.verte Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 16.04.05, 06:30
        Jak zapieprzam ponad 250 przez las to normalnie mi się wszystko zlewa na
        zielono.Fajna sprawa.
        • okrutny_mariuszek Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 16.04.05, 09:33
          dr.verte napisał:
          > Jak zapieprzam ponad 250 przez las to normalnie mi się wszystko zlewa na
          > zielono.Fajna sprawa.

          albo masz cos z oczami, albo nigdy nie jechałeś 250 i fantazjujesz
      • pawlos17 Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 16.04.05, 12:34
        > Mam gwarancje na zderzak, ze rozwali kangura. Wiec nie zwalniam ;)

        Jasne.
        Nie życzę Ci aby jakiś zwierzaczek wyskoczył Tobie przed maskę ale uwierz mi,
        po zderzeniu auta jadącego 120 km/h z dzikiem z auta zostają tylko strzępy.
        Kiedyś znajoma wjechała Cordobą w dzika, na szczęście z małą prędkością -
        efekt: auto na lawetę, dzik uciekł do lasu ;)))
    • pawlos17 Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 16.04.05, 12:42
      Także jadę przez las ok. 90 km/h, w dzień czasami szybciej. Niestety już dwa
      razy miałem zderzenie z sarną, mieszkam w lubuskim a tu saren mnóstwo.
    • hondziarz Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 16.04.05, 12:48
      a nie boisz się jeździć po mieście? Przecież zawsze może ci pieszy wyjść pod
      koła, albo z podporządkowanej wyjechać rozpędzony walec :)
      A nie boisz się jeździć w ogóle? Przecież zawsze możesz złapać gumę na przednim
      kole przy dużej prędkości?

      Jazda samochodem niesie ze sobą oczywiste ryzyko. I albo się na nie ktoś godzi,
      albo zasuwa autobusem.
      • szajsefadamnt Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 16.04.05, 13:42
        Po mieście jeżdżę max 60 km/h ,a miejscami w Warszawie max 90 i się nie
        boję ,że coś mi wyskoczy . Ale wiem co to za uczucie jak nagle wyskoczy zwierz
        z lasu i nawet najlepszy kierowca rajdowy przy 120 km/h nie zdąrzyłby nic
        zrobić . Dowodem tego jest Hołowczyc i jego zderzenie z osobowym na cywilnej
        drodze . Wtedy się przyznał ,że z pewnych sytuacji nie da się uciec . Drugim
        przykładem jest rajdowiec który zginął na "nie strzeżonym" przejeździe . Bardzo
        głupia śmierć profesjonalisty . Ja mówię o jeździe przez las z prędkością ponad
        120 km/h . Nie boję się jeździć wogóle ,ale z racji moich doświadczeń
        przestrzegam innych kierowców typu "ajwaj jeste super miszcz i z każdej
        sytuacji wyjdę cało ,a jakaś sarenka czy mały dzik mnie nie powstrzyma . Otóż
        tacy ludzie się mylą . Następnym przykładem są karambole i założę się ,że
        uczestniczyli w nich ,także kierowcy typu "ajwaj" . Niestety u nas w
        Poilsce ,każdy musi doznać groźnego wypadku ,żeby się otrząsnąc z własnej
        głupoty .
        • hondziarz Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 17.04.05, 16:58
          nie odpowiedziałeś jaką widzisz różnicę? W lesie może ci wybiegnąć łoś, a w
          mieście dzieciak, stara babcia albo ktokolwiek inny. I bez względu na to czy
          jedziesz 6o czy 160, to jak ci wylizie 5 metrów przed samochodem to go nie
          zatrzymasz.
    • mejson.e Realne zagrożenie 16.04.05, 16:37
      Dobrze, że poruszono ten temat, bo jest na ogół bagatelizowany a skutki bywają
      tragiczne.

      Rację ma ten, kto pisał o kasacji auta po zderzeniu z dzikiem. Jego masa przy
      dużej prędkości jest zabójcza, szczególnie jeśli uwzględni się, że dziki są
      niskie, ciemne i chodzą ... stadami.
      Znajomy doświadczony kierowca skasował tawrię na stadzie dzików prz prędkości
      ok. 60 km/h.

      Od dzików większe są sarny (choć lżejsze) a także jelenie i ... łosie. Łoś
      kasuje nawet Defendera i to orurowanego.

      Jazda z trzycyfrową prędkością przez las, szczególnie przed odcinki ostrzegające
      znakiem przed dzikimi zwierzętami, świadczy o kompletnym braku wyobraźni albo o
      przekonaniu o własnych zdolnościach przewidywania równych rycerzom Jedi.

      Część zwierząt daje o sobie znak błyskiem oczu, szczególnie w świetle
      szerokokątnych reflektorów przeciwmgielnych, ale nawet takie ostrzeżenie może
      przyjść za późno.

      Wszystkim "rycerzom Jedi" przypomnę tylko, że służby leśne i drogowe zwolnione
      są z wszelkiej odpowiedzialności za szkody powstałe w czasie zderzeń ze
      zwierzętami na obszarze oznaczonym właściwymi znakami.

      A kolega rozbił samochód o sarnę w ... Poznaniu, i to wcale nie na peryferiach.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • dr.rocco Re: Realne zagrożenie 16.04.05, 16:54
        U nas dziki biegaja sobie po osiedlu mieszkaniowym , czesto zagladaja do
        smietnikow , wiec sa wszedzie :). Moge napisac o tym jak kuzyn mial
        spotkanie z dzikiem na drodze , jego meganka 1 generacji trafila na zlom,
        do kasacji po takim bliskim spotkaniu , nie mial szans nic zrobic, dobrze
        ze kuzyn zyje i nic mu sie nie stalo.
    • kolowr ja tam lubię smigać takimi lasami, nice :) 16.04.05, 20:57
      zwłszcza im ciaśniejsza droga i bardziej kręta - rewela. zwykle są to puste
      drogi pod względem ruchu samochodowego. często wybieram zamiast głównych,
      zapchanych, z suszarkami co chwila, pijanymi wieśniakami idącymi środkiem drogi
      na wsi, trasy takie właśńie, nawet gdy z 20% dłuższe.

      dla przykładu, wylot z Wołowa na Ścinawę - aleja drzew gęsta i niemalze pniaki
      dotykają asfaltu, kilka zakrętów - ale wrażenia tam są jak się zdrowo
      przyciśnie, zwłaszcza zimą tam lubiłem, w lekkim poślizgu wchodzić w te zakręty,
      aż dreszczyk bierze :) drzewa smigają jak szalone już przy 100-110 kmh. (jest
      tam ograniczenie do 70)
      raz widziałem biedaka w favoritce, który się wpakował w dokładnie ostatnie
      drzewo alei :) polewałem :)))))
    • grogreg Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 17.04.05, 17:29
      O! Widze, ze instynkt samozachowawczy w narodzie jeszcze nie umarl.
      • paputerek Re: Nie boicie się szybko jeździć przez las ? 17.04.05, 18:04
        ja także zawsze myślałam "mi to się nie przydarzy"
        a jednak zdażyło się: jechałam 70km/h przez las i wyskoczył mi jeleń, zdązyłam
        wyhamować choć był naprawdę blisko, mało tego zwierze wyskoczyło w ostatniej
        chwili,

        A w Warszawie na własne oczy widziałam jak toruńską (okolice M1) przebiegała
        sarna...
    • kolowr a nie boicie sie szybko jeździc po autostradzie? 17.04.05, 18:30
      zawsze może podczas wyprzedzania tira strzelić mu opona na przodzie i pięknie
      nas dognieść do barierki :)

      albo nie boicie sie po zwykłej drodze jechać szybko?
      zawsze moze ktoś z przeciwka zjachać na nasz pas i wjechać nam do bagaznika
      przez maskę ;)

      dzis pokazwywali w automaniaku zderzenie czołowe dużego volvo i starej bmw 5,
      oba leciały tak koło setki. pięknie się skomponowały aż po tylne kanapy, po czym
      jeszce po kółeczku zrobiły - masakra kompletna.

      szkoda, zę pokazują normalnie tylko crashtesty ze scianą przy 64 kmh - cóż to
      jest przy takim zderzeniu 2 aut jadących 100kmh, a nie wspomnę gdy oba mają po
      130-150 kmh na budziku......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka