Dodaj do ulubionych

Odpalanie Diesla w zimie

16.12.05, 11:57
A konkretnie Forda Transita ze świecą tzw. płomieniówką.
W dodatnich temperaturach ( nawet w lecie) po przekręceniu kluczyka zapala się
pomarańczowa lampka. Ja zgaśnie to uruchamiam rozrusznik.
Pali jak to się mówi "Tylko tknąć".
Natomiast zimą gdy temperatura spadnie poniżej -5C ,po włączeniu stacyjki
zapala się druga lampka (też pomarańczowa) i po pewnym czasie też gaśnie. Ta
lampka sygnalizuje działanie świecy płomieniowej. Pytanie:
Czy uruchamiamy silnik gdy zgaśnie pierwsza lampka czyli w trakcie działania
płomieniówki czy też gdy i płomieniówka się wyłączy ?
pzdr
p.s.
Silnik odpala i tak i tak i to bez problemów mimo że po 500 tys km wymieniłem
mu tylko pierścienie na tłokach.
;-)
Obserwuj wątek
    • andre_234 Re: Odpalanie Diesla w zimie 16.12.05, 21:34
      ???
    • andre_234 Re: Odpalanie Diesla w zimie 17.12.05, 13:38
      !!!
      Tylko psioczyć na skodziarzy potraficie ??
      • biqmisiul Re: Odpalanie Diesla w zimie 17.12.05, 14:23
        W czym masz gosciu problem jak autko pali?
        Szukasz dziury w calym czy zaczepki?
        • andre_234 Re: Odpalanie Diesla w zimie 18.12.05, 17:18
          Pytam czy w trakcie działania płomieniówki można uruchamiać silnik.
          Chodzi o to że nie wiem czy to nie zaszkodzi tej świecy.
          Większość diesli z którymi miałem do czynienia miała świece żarowe i tam wiadomo
          było że odpala się jak lampka gaśnie.

          biqmisiul napisał:

          > W czym masz gosciu problem jak autko pali?
          > Szukasz dziury w calym czy zaczepki?

          Zaczepki nie szukam tylko rzeczowej odpowiedzi.
          Oczywiście wiem ze na tym forum jest tak jak w mojej dzielnicy.
          Jak kogoś spytasz która godzina to prędzej po pysku dostaniesz.

          A ty biqmisiul wyluzuj bo idą święta.
          PZDR


          • lorneta.i.meduza Re: Odpalanie Diesla w zimie 18.12.05, 20:32
            1- świeca żarowa grzeje powietrze wewnątrz cylindra.
            2- "płomieniówka" podgrzewa powietrze na dolocie do cylindra (wspomaga
            podgrzewanie powietrza) i niejako zastępuje starej daty "kopciucha"
            3- WNIOSEK: w czasie działania "płomieniówki" KONIECZNIE TRZEBA URUCHAMIAĆ
            SILNIK, bo zassie ciepłe powietrze i rozruch będzie łatwiejszy.
            Czekanie, aż "płomieniówka" przestanie działać, prowadzi tylko do
            niepotrzebnego zużycia energii akumulatora, a przecież jej zadanie to
            dostarczyć silnikowi ciepłe powietrze w pierwszych chwilach pracy po zimnym
            rozruchu.

            P.S. nie musisz tego traktować poważnie, bo na silnikach i osprzęcie wcale się
            nie znam ;)
            Życzę tyle rozruchów, ile przekręceń kluczyka...
            • andre_234 Re: Odpalanie Diesla w zimie 18.12.05, 21:43
              Dzięki za odpowiedź.
              Jest porażająco logiczna
              Daj Boże aby wszyscy na tym forum ta sie nie znali na silnikach jak Ty.
              Ale niektórzy:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=33436774&a=33658111
              pzdr
    • lorneta.i.meduza Re: Odpalanie Diesla w zimie 19.12.05, 06:36
      Jeszcze jedna uwaga dotycząca odpalania "ropola", ale tym razem rozgrzanego.
      Wiadomo, że rozgrzany silnik w dobrym stanie technicznym powinien odpalić bez
      żadnych problemów i praca świec żarowych nie jest potrzebna.
      Jednak starsze modele silników mają tak, że świece żarowe pracują nawet przy
      rozgrzanym silniku, czyli przy każdym rozruchu.
      I w tym momencie niektórzy kierowcy popełniają bardzo poważny błąd, uruchamiają
      rozrusznik w czasie pracy świec żarowych (bo wiadomo, że rozgrzany i tak zapali)
      Jest to najkrótsza i najprostsza droga do rozp***lenia akumulatora, który nie
      może poradzić sobie z obciążeniem świecami i rozrusznikiem jednocześnie.
      W efekcie tego dochodzi do wzmożonego wypłukiwania masy czynnej z płyt
      akumulatora, lub nawet do wygięcia samych płyt i zwarcia wewnętrznego.
      ("płomieniówka" ma o wiele mniejszy pobór prądu od świec żarowych i nie jest
      dla akumulatora groźna)

      Tyle moich cennych (i co ważniejsze - darmowych) porad dla użytkowników
      diesli ;)
      • andre_234 Re: Odpalanie Diesla w zimie 19.12.05, 16:48
        Tyle moich cennych (i co ważniejsze - darmowych) porad dla użytkowników
        diesli ;)

        Przyjmik chociaż moją wdzięczność.
        pzdr
      • kompletny_idiota Re: Odpalanie Diesla w zimie 19.12.05, 17:19
        > I w tym momencie niektórzy kierowcy popełniają bardzo poważny błąd,
        uruchamiają
        >
        > rozrusznik w czasie pracy świec żarowych (bo wiadomo, że rozgrzany i tak
        zapali
        > )
        > Jest to najkrótsza i najprostsza droga do rozp***lenia akumulatora, który nie

        Porada darmowa i cenna, tylko ze nieprawdziwa.
        • wujaszek_joe Re: Odpalanie Diesla w zimie 19.12.05, 17:27
          gdzie tu mylny błąd?
          a kontrolka swiec żarowych zapala się przy rozgrzanym silniku również w nowych
          dieslach jak tdci, tdi
          • tomi_22 Re: Odpalanie Diesla w zimie 19.12.05, 17:29
            Niby sie zapala, ale gasnie po sekundzie...
          • kompletny_idiota Re: Odpalanie Diesla w zimie 19.12.05, 17:40
            W czasie pracy rozrusznika swiece zawsze sie zarza, inaczej nie mialo by to
            sensu. Zorganizowane jest to tak: Na zimnym silniku najpierw podgrzewa sie
            swiece, zeby sie rozzarzyly, bez pracy rozrusznika. Jak sa rozzarzone, wtedy
            dopiero wlacza sie rozrusznik, ale swiece caly czas grzeja. Gdyby wlaczenie
            rozrusznika odlaczalo swiece, to one by ostygly i silnik by nie zapalil.
            Na cieplym silniku swiece nie sa potrzebne, wiec zapala sie od razu
            rozrusznikiem, ale poniewaz swiece i rozrusznik sa polaczone szeregowo, zaczna
            sie rozzarzac tak czy owak. Swiece zawsze pracuja z rozrusznikiem.
            • 737ng Re: Odpalanie Diesla w zimie 20.12.05, 02:15
              Jesli rozrusznik i swiece polaczone sa szeregowo to rozumiem, ze w dieslu
              rozrusznik pracuje na 6V, tak? I w razie padniecia ktorejs ze swiec rozrusznik
              nie zakreci?

              A w moim starym dieslu, czy cieply czy zimny, po wlaczeniu rozrusznika swiece
              przestawaly grzac z czekaniem czy bez. Ot, razem sie nie dalo, bo by przeciazylo
              instalacje. Ale moze nietypowy byl, szrot jeden ;)

              K.
            • lorneta.i.meduza Re: Odpalanie Diesla w zimie 20.12.05, 02:50
              Po kolei:
              - przekręcasz kluczyk i świece zaczynają się grzać (pali się kontrolka)
              - kontrolka gaśnie i włączasz rozrusznik (świece nie dostają prądu, ale są
              rozgrzane; przecież nie stygną od razu, bo mają bezwładność cieplną)
              - zapłon nie następuje "od świecy", tylko od rozgrzanego świecą i sprężaniem
              powietrza w cylindrze.

              Wewnątrz cylindra nie byłem :), ale dostępna mi literatura mówi, że w czasie
              pracy rozrusznika świece nie dostają prądu. Świeca spełnia wtedy rolę zwykłej
              wkładki żarowej.
              Zresztą kontrolka sama pokazuje kiedy płynie prąd w świecach i zgaśnięcie jej
              sygnalizuje że prądu już nie ma, bo świeca wystarczająco jest nagrzana.
              • kompletny_idiota Re: Odpalanie Diesla w zimie 20.12.05, 03:16
                Z tym "szeregowo" to bylo dla zilustrowania ze dzialaja i swiece i rozrusznik,
                tak jakby byly polaczone szeregowo. Ale same swiece sa polaczone szeregowo i
                jak jedna nie dziala to zadna nie dziala. Kontrolka natomiast to jest cos
                zupelnie innego, jak ona gasnie to swiece grzeja dalej. Ona tylko mowi ze
                uplynelo wystarczajaco czasu i mozna uruchamiac rozrusznik. Nie mowie ze nie
                masz racji ale byc moze istnieja rozne rozwiazania.
                • 737ng Re: Odpalanie Diesla w zimie 20.12.05, 03:24
                  Hm, czyli moj nie dosc, ze szrot to jeszcze kombinowany byl... Padla jedna
                  swieca, trzy dzialaly, zapalal na trzech cylindrach i tak kopcil az czwarty
                  zaczynal tez pracowac ;) Potem zima przyszla i swiece wymienilem.

                  Po zgasnieciu kontrolki swiece grzaly jeszcze troche, ale po uruchomieniu
                  rozrusznika definitywnie pradu juz nie dostawaly. Przy wymianie tej uszkodzonej
                  bawilem sie woltomierzem i tak bylo, nie inaczej ;)

                  Pozdrawiam,
                  K.
                  • kompletny_idiota Re: Odpalanie Diesla w zimie 20.12.05, 03:27
                    www.4crawler.com/Diesel/GlowPlug.shtml
                    Tu jest link co prawda angielskojezyczny, ale wynika z niego ze akurat w tym
                    systemie swiece powinny grzac w czasie pracy rozrusznika.
                • lorneta.i.meduza Re: Odpalanie Diesla w zimie 20.12.05, 03:32
                  To ja może po raz ostatni, ale tak na chłopski rozum:
                  Przekręciłeś kluczyk...kontrolka się pali...świece się grzeją...
                  ...A Ty poszedłeś się odlać :)
                  I co ??? ... świece dostają prąd i grzeją się ciągle ???
                  Byłyby stopione na 200% !!!
                  Jak jest zimno i ciepła zakumulowanego przez świece jest za mało, to do akcji
                  wkracza wspomniana "płomieniówka".
                  Po to ją wymyślono żeby świece ( i akumulator) nie były nadmiernie
                  eksploatowane.
                  • kompletny_idiota Re: Odpalanie Diesla w zimie 20.12.05, 03:57
                    Jak masz dlugie szczanko to swiece zostana wylaczone przez urzadzenie (czasami
                    zawodne) i jak ono nie zadziala to tak, ulegna przepaleniu. Moje doswiadczenie
                    w tym wzgledzie siega jeszcze Mercedesa ktorego nie zapalalo sie kluczykiem. Po
                    lewej na tablicy przyrzadow bylo ciegno ktore mialo 3 polozenia: wyciagniete do
                    pierwszej pozycji po prostu otwieralo doplyw paliwa do silnika (wepchniecie
                    gasilo silnik). Drugie polozenie bylo takie ze pokonujac opor lekkiej sprezyny
                    wlaczaly sie swiece, 4 na silniku i piata na srodku tablicy rozdzielczej. Jak
                    ta piata byla juz dobrze czerwona, pociagalo sie ta wajche jeszcze bardziej, do
                    pozycji 3 ktora wlaczala rozrusznik ale nie odlaczala swiec. Jak silnik zapalil
                    to wajche sie puszczalo i wracala do pozycji 1 na czas jazdy. Przez zwykla
                    sprezyne wyeliminowali mozliwosc przepalenia swiec jak kierowca poszedl na
                    siusiu. W poprzednim poscie dalem link opisujacy operacje tego systemu w VW.
                    Tam mowa jest o grzaniu swiec wczasie rozruchu i ja nie widze w tym nic
                    nadzwyczajnego. Ale najwidoczniej istnieja inne systemy dzialajace nieco
                    inaczej. Jak tak sie zastanowilem to chyba byla nieprawda ze te swiece sa
                    polaczone szeregowo bo faktycznie jedna swieca nie dzialajaca zepsulaby caly
                    start.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka