Dodaj do ulubionych

z Rozmiaru 40 na 34...Lydki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 11:55
czy udalo sie ktorejs to osiagnac?tj z bycia "normalna "kobieta stac sie
chudziutka?nie pytam o anereksje,ale o takie odchudzenie ktore doprowadzilo
do tak upragnionego efektu.albo z 40 na 36? czy rowniez drastycznie schudly
po takiej utracie lydki?czy bez cwiczen?zobaczcie link z modelka sophie dahl-
ona tak wlasnie schudla,wyglada baaardzo szczuplo a miala pelne ksztalty,na
ostatnim zdjeciu jest to co mnie najbardziej intersuje-wczesniejsze grube
lydki ktore na innych zdjeciach sa juz szczuplutkieto mozliwe?zdarzylo sie
wam.?
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 11:59
      images.google.pl/images?q=sophie+dahl&svnum=10&hl=pl&lr=&start=40&sa=N
      • melaska1 Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 06.02.06, 20:04
        magda-nam sie p oprostu ciebie zal!nie masz co robic i zgladasz cudze watki?
        malo ciebie interesujace??zalosne
    • Gość: totalna Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.4web.pl 03.02.06, 12:01
      Po moim najdłuższym pobycie w Tatrach (miesiac bez przerwy). Wyjezdzałam w
      rozmiarze 38, wróciłam w 34/36, mogłam policzyć sobie wszystkie żebra i kręgi w
      kregosłupie... nogi schudly mi najbardziej , do tego stopnia, ż e już na
      niektóre przełęcze pod koniec bałam sie wychodzić przy wietrze - ciskało mną na
      prawo i lewo.

      Nie wiem, co to ma być za modelka, ale wiem po co Bóg Stworzył Photo shopa - po
      to, żeby można było na zdjeciu zrobić kobietę z penisem, oraz kobiecie
      sucharkowi zapodać biust duże D.
      • Gość: totalna Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.4web.pl 03.02.06, 12:04
        drugiej strony uważam, ż e odchudzenie sie do rozmiaru 34 z 40 świadczy o braku
        piątej klepki i jest przeciw organizmowi w każdym wypadku , ale to juz inna sprawa.
      • Gość: aga Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 12:05
        tu chyba o to nie chodzi,bo ja ja widzialam w tv i tam tez byla chuda:)zreszta
        ona chudla az do zachorowania wiec to calkiem mozliwe prawda?ale napisz totalna-
        ile tak ok schudly rzeczone nozki?lydki? 2 cm czy 6?mozliwy jest spektakularny
        efekt?
        • totalna_apokalipsa Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 12:11
          Wiesz, 10 kg w miesiac to jest około 5-6cm..Nie mierzyłam, ale wszystko an mnie
          wisiało, więc jak nic z 5 cm. oprócz tego , ponieważ wszędzie trzeba kierować
          nogę pod kątem w górę niesamowicie wyrabiają sie wszystkie mięnie "okołotyłkowe"
          :))) Nie jechałam tam odchudzić siętylko łazić, takze wręcz przeraził mnie mój
          stan po przyjeżdzie.
          • Gość: aga Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 12:13
            totalna,efektr priorunujacy,zreszta uwazam ze takie rozsadne oszyszczenie ciala
            dobrze robi,byle nie bylo notoryczne.piszesz 6 cm.ale ja nie pytam o pas tylko
            o lydki wlasnie.az takie efekt w tym miejscu?
            • totalna_apokalipsa Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 12:16
              A czy ja gdzieś pisałam o pasie? Wszystko an mnie wszedzie wisiało. Ponieważ w
              górach wszedzie chodzisz, to chyba logiczne , że najbardziej chudną nogi.Nie
              mierzyłam sobie łydek o przyjezdzie , tez myślę , że 5-6 cm na oko.
              • totalna_apokalipsa Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 12:18
                I jeszcze jedno - zwroć na to uwagę! Ja nigdzie nie napisałam, że wyglądałam po
                tym dobrze. Wyglądałam na cholernie zmeczoną i wychudzoną do granic, bo ten
                wyjazd to rzeczywiście była ostra jazda, nie wiem, czy nie za ostra:)))))
              • melaska1 Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 12:19
                wybacz nie pisalas,ale balam sie ze zaszlo nieporozumienie,gdyz stracic 6 cm w
                lydkach to oszalamiajacy efekt.czasem miesiacami to sie kobietom nie udaje,wiec
                myslam ze to taki skrot myslowy.oczywiscie w wedrowkach nogi pracuja
                najbardziej ale penwie schudlas wszedzie-piszesz to zreszta.ale w lydkach az
                tyle?doputuje bo sa teorie gloszace ze to miejsce najtrudniej odchudzic,ze to
                prawie niemolziwe!ja sadze ze wszytsko da sie odchudzic przy motywacji
                odpowiedniej.ciekawe czy mnie sie to uda(taki efekt 6cm)ale bez cwiczen
                fizycznych...
                • totalna_apokalipsa Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 12:28
                  Raju, teorie teoriami, ale zaden czlowiek nie jest taki sam . Moja kumpela po
                  intensywnych cwiczenaich rozbudowuje wręcz błyskawicznie mięsnie, ja chudnę i
                  zanim zbudowałabym taka muskulature jak ona , to bym chyba ducha wyzioneła od
                  odzywek wysokobiałkowych na przyrost masy.
                  Nie sadze, żeby coś było niemozliwe i wcale to 6 cm nie wydaje mi sie takie
                  piorunujące... Natomiast odchudzenie lydek(!!!) bez cwiczen fizycznych uwazam za
                  kretyński pomysł, bo za ładny wygląd tych partii odpowiedzialne są dwi partie
                  mięsni .Dzięki samej diecie to można sobie głównie niedobory zafundować, nie
                  ładny wygląd, neistety.
                  • Gość: heidiblondi Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 10:42
                    Masz rację. Moje łydki nigdy bie szczupleją, nie da się ich "odchudzić". Kiedy
                    np. dużo biegam lub jeżdżę na rowerze, moje łydki robią się okropnie
                    umięśnione i jeszcz egorzej to wygląda.
              • children_of_the_evolution Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 17:39
                No nie wiem, czy to takie logiczne;) Mi po kilkutygodniowej wędrówce łydka
                rośnie raczej:) Jak byłam młodsza, wtedy faktycznie tak miałam- trzy dni w
                górach= 4-5kg mniej. A teraz jest wręcz odwrotnie. Dodam jeszcze, że nie jem nic
                w czasie włażenia. Rano małe śniadanko (jak jest kac, to i bez;)) a wieczorem
                obiad. Nie sądzę, żeby to było dużo.

                Pewnie dlatego tak jest, że jednak jestem przyzwyczajona do znacznego wysiłku
                fizycznego przez cały rok. No, byłam... ;)
                • totalna_apokalipsa Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 06.02.06, 20:05
                  Komyu rośnie, temu rośnie , mnie nic nie urosło. Każdy ma inny matabolizm i
                  inaczej to wygląda. dodam do tego , ż e trudno jest nei jeśc nic w czasie
                  włazenie, bo 12 godzin marszu i wspinaczki bez jedzenie jest fizycznie trudne.
    • Gość: luca3105 Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: 62.40.80.* 03.02.06, 12:06
      Brawo totalna! Podpisuję się obiema rękami pod Twoimi poglądami! Mam nadzieję,
      że ucięłaś radykalnie to przelewanie z pustego w próżne! Dzieki, pozdrawiam.
      • Gość: aga Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 12:09
        luca nie ekscytuj sie tak.jesli tobioe tylko chorobowo kojarzy sie tak
        radykalne odchudzenie to zajmij sie prosze czyms pozyteczniejszym,albo stworz
        swoj watek ok?naparwde takie opinie sa czeste,ale po co je serwujesz nie wiem?
        misja dziejowa?dajze spokoj,prosze o to.neich sie wypowiedza TYLKO te ktore
        maja cos do powiedzenia.
        • Gość: luca3105 Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: 62.40.80.* 03.02.06, 12:29
          Uderz w stół a nożyce się odezwą!Zabronisz mi pisać?! Każdy ma prawo do
          własnego zdania i nie zawsze musi się z Tobą zgadzać, Miłośniczko Szkieletów.
          Zajmij się lepiej ćwiczeniem, przecież pisze totalna, że należy duuuuużo
          ćwiczyć. Jeszcze nie zauważyłaś, że na tym świecie cuda się nie zdarzają?!
          • Gość: aga Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 12:58
            luca-alez zdarzaja sie cuda,jesli twoje pospolite zycie(na co wskazuje twoja
            aktywnosc w topiku ktory ciebie nie dotyczy,to jest dopiero marnotrawienie
            czasu) nie dalo ci sznasy by sie o tym przekonac to moge wspolczuc.
            jasne ze mozesz sie wypowiadac,ale na Boga,po co nisczysz watek?wyobraz sobie
            ze ty zakladasz jakis o ja za kazdym razem ciebie kasam.jasne ze kazdy ma prawo
            do wlasnego zdania,ale czy nie szkoda ci czasu skoro ciebie to nie dotyczy?
            zaloz watek:nienawidze odchudzania,rozmiarow 34 mowie nie!lub cos takiego,ale
            nie angazuj sie w cos co komus innemu moze pomoc.nie splycaj mojego pytania to
            jakies ody na czesc chudziecow.po p[rostu mam komplex i chce go zwalczyc.zajmij
            sie soba prosze
            • sylwiozja Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 13:46
              A ja schudłam jakieś 10 kg w ciagu chyba roku, czy półtora. Nie męczyłąm się bo
              zastosowałam dobrą dietę i nie nastawiałam sie na "natychmiastowy " efekt. Teraz
              jem normalnie i wsyzstkie kolezanki pytają mnie jak to robie ze jestem taka
              szczupła. na szczęscie wyglądam normalnie, czyli 36/38. Nie głodziłam się ani
              dnia, nie chodziłam już tez na aerobik, tylko zaczełam uprawiac sport - więc
              było i przyjemnie i pożytecznie :-). Jednym słowem bez frustracji, bez głodzenia
              się doprowadziłam swoje ciało do "wymarzonego" efektu :-)
              do rozmiaru 34 nie chcialabym dojsc bo jestem za wysoka na taką miarę.
              a czy łydki mozna odchudzić? hymmm, pewnie cięzko, bo to taka "miejscowa"
              grubość. chyba tylko jakies ćwiczenia mogą pomóc.
    • Gość: gosc Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.aster.pl 03.02.06, 15:30
      ktos ma obsesje albo łydek albo Dahl. Daj juz spokój dziewczyno ilez mozna
      czytac - co zrobic ,żeby odchudzic łydki ?
      • Gość: aga Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:33
        ty nie mzoesz wiec nie trac czasu na odpowiadanie mi!ludzie czy wy nie macie co
        robic?zajmij sie soba,czytaj ksiazke,zaloz watek:mam dosc tematu lydek.
        • Gość: talia Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:37
          łydki łydki łydki...o żesz...to obsesja jak nic. W ogóle jak można myśleć, że
          łydkie SAME SIĘ odchudzą, bez wysiłku fizycznego ? Bzdura nad bzdury, wystarczy
          zapytać jakiegokolwiek dietetyka czy instruktora. Kochana, tak się nie da.
    • cioccolato_bianco Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 03.02.06, 20:41
      pewnie, ze mozliwe. nawet z 46 na 36.
      • Gość: aga Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 22:32
        a jak lydki w tym temacie?o nie pytamy masz takie doswiadczenie ?ile cm moga
        schudnac?na waszych przykladach...
        • Gość: laher Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.range81-159.btcentralplus.com 05.02.06, 23:05
          To juz chyba setny watek o lydkach, ciekawe czy to ta sama osoba je pisze???
          Ale rozumie obsesje, sama mam kilka. Sluchaj ja polecam stepper na lydki, na
          slabym obciazeniu oklo 30-40 min dziennie z umiarkowamna dieta.Taki mini
          stepper mozesz sobie kupic do domu za 100-120zl, tylko sprawdz czy
          dobrze 'chodzi' i ma regulacje stopnia trudnosci.Kiedys taki mialam i pamietam
          ze lydki mialam umiesnione i bardzo szczuple plus fajne posladki.teraz biegam i
          jest podobnie. Ale daj sobie pare misiecy aby zobaczyc efekty.One
          przyjda.powodzenia
          • Gość: sera Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 18:06
            sluchajcie nie kumam tej napasci na autorke watku!dajcie spokoj-jest wiele osob
            z komplexami ktore szukaja ratunku,cieplego slowa,inspiracji!jesli komus udalo
            sie odchudzic te partie ciala,to jest to dla innych krzepiace!przeviez na dobra
            sprawe ilosc tematow doty bab jeest skonczona-ciagle tylko
            chlopy,odchudzanie,maseczki,dzieci,depresje.wiem upraszczam,ale to swiadome-
            miejciez obrobine tolerancji i nie zagladajcie w watki ktore was nie dotycza!
            zalozcie sobie watek np wnerwia mnie watek o lydkach i juz!dajcie spokoj
            • Gość: Magda Skończ te wątki nt. swoich łydek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 19:40
              Łydki i ta cała Sophie Dahl to pięta achillesowa tej panny, która zakłąda tu
              już z 10. wątek na temat łydek. Dałaby sobie spokój z tym, ale obsesja to
              obsesja.
              P.S. Od razu dziękuję "życzliwym" które mi zaraz napiszą, że jak mnie wątek nie
              interesuje, mam nie czytać. Serdecznie je pozdrawiam!
            • Gość: ebhlin Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: 217.153.7.* 18.02.06, 01:56
              Aga, ada czy jak się nazywasz za każdym razem, jesteś żałosna pisząc sobie
              pochwalne posty. Za każdym razem widać, ze to ty, bo masz idnetyfiaktor obok i
              nawet jak imię zmieniasz to identyfikator masz ten sam. na dodatek nawet
              identycznymi zdaniami piszesz. Zal mi ciebie już nie tylko przez te łydki. Sama
              miałam ten problem przez długi czas, rozwiązałam go. Pewnie bym sie podzieliła
              z toba ale widzę, ze nie szukasz rozwiązania tylko chcesz sobie popisac i tak
              sie rozładować, liczać, ze moze kiedyś ktoś napisze, ze grubełydki to nei
              problem.
              • Gość: ada ebhlin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 10:45
                to moj komplex pragne go zlikwidowac.pomoz mi prosze.nie chcialam byten topik
                stal sie tak inwazyjny:)wybacz jelsi to ci przeszkadza.ale sama ze soba nie
                prowadze tu dyskusji,uwierz.
                napisz mi prosze jak tobie sie to udalo.uratujesz mi zycie.prosze.
          • Gość: ewelina Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.icpnet.pl 06.02.06, 22:15
            Gość portalu: laher napisał(a):
            > To juz chyba setny watek o lydkach, ciekawe czy to ta sama osoba je pisze???

            Zdecydowanie ta sama! Pod różnymi nickami ale styl zawsze taki sam - pełno
            błędów, sto razy użyte słowa "łydki" i "odchudzić". Do tego ciągle podbija swoje
            wątki i atakuje wszystkich rozsądnie myślących i doradzających ćwiczenia. Ten
            sam styl wypowiedzi i używane zwroty. Męczące się to robi.
    • Gość: anka Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 10:42
      up
    • Gość: agata Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:18
      ja schudlam przez pół roku z 72 kilo do 50, nogi zawsze mialam chude, wiec
      duzej roznicy nie bylo widac, stracilam za to biust i dratycznie schudly mi
      rece, nogi choc byl szczuple pod wplywem cwiczen raz w tygodniu(!!!!) staly sie
      jedrne i umiesnione
      • Gość: anka Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:48
        PRZY WADZE 72 KG MIALAS szcvzuple nogi?super i zazdroszcze.ja mam grube
        lydki.38 cm chce schudnac w tym miejscu jakies 7 cm.to mozlwie?dieta?
        • Gość: agata Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 13:41
          tak, bo mam taka tendencje-niestety-ze tyje glownie na brzuchu i w biuscie, od
          wrzesnia znowu przytylam 15 kilo i chodc NIE ZAPNE SIE W RYBACZKI KTORE NOSILAM
          W CZERWCU(ROZMIAR 34) TO SPOKOJNIE MOGE JE DALEJ WCIAGNAC PRZEZ NOGI A NAWET I
          TYLEK, A JESLI CHODZI O CWICZENIA NA NOGI POLECAM CWICZENIA TYPU BUP(BRZUCH UDA
          POSLADKI)ORAZ STEP
          • Gość: anka Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 13:58
            ah boje sie tych cwiczen.lydki czasem rozrastaja sie...ciekawe czy to mozliwe
            by bez cwiczen schudnac w tym miejscu ok 7cm?
            • Gość: e-d-y Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 17:46
              mozliwe... np za pomoca elektrostymulacji. Tez rzezbi miesnie ale w
              przeciwienstwie do zbyt intensywnych lub nieprawidlowych cwiczen fizycznych,
              nie rozbudowuje nadmiernie. Dobranie odpowedniego programu i ilosci "seansow":-
              ) pozwala na odchudzenie lub ujedrnienie kazdej czesci ciala..przynajmniej w
              moim przypadku :-) pozdrawiam
    • melaska1 Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 20.02.06, 14:04
      up
      • agatka_to_ja Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 20.02.06, 14:34
        wrrrrrrrrrrrrrrrrr. przestan podbijac te watki durna fetyszystko łydek!
    • modlisshka Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 10.04.06, 22:50
      mnie sie udało. Schudłam z rozmiaru 40 na 34. Niestety później w lęku przed
      efektem jojo otarłam sie o bulimię...niestety.
      • modlisshka Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 10.04.06, 22:51
        a łydki jak miałam tak nadal mam rozbite. kiedys przesadzałam z rowerem i do
        dzis mam małe balony zamiast zgrabnych łydek. pomimo że schudłam 13 kg w
        łydkach straciłam jedynie 2 cm
    • bajkowapanienka Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 10.04.06, 23:37
      Mnie się zdarzyło
      z rozmiaru 40/42 na 36/34 (no teraz po ciąży to znowu 40)
      zajęło mi to rok. Zero słodyczy, owoce warzywa, jadłam od 12 do 18
      no i prawie codziennie pół godziny na steperze
      nogi mi też wówczas schudły
      teraz to przeszłość: ćwiczyć nie ma kiedy, a żołądek rozciągnięty i ciągle mi
      się chce jeść
      ale w ciąży odbiłam sobie wcześniejsze wyrzeczenia
      • Gość: a Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 15:50
        bajkowa-baaardzo ci dizkeuje za ten mobilizujacy post!ale ile wtedy wschudly ci
        te lydki?2 cm czy np 8 cm?
    • Gość: a Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 20:25
      czy ktoroas mzoe napisalc sbnie ze jej sie to udalo?duzo stracic w lydkach?
    • Gość: a Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 10:14
      tak bym chciala abyscie przed swietami cos krzepiacego mi napisaly.prosze
      • Gość: marusia Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.06, 11:16
        Ja ostatnio schudłam ok. 10 kilo....i łydki też ji schudły co widać bo botkach,
        które wcześniej nosiłam, teraz mi się zsuwają z nóg....ale to zależy od budowy
        i organizamu, każdy chudnie inaczej, jednym łydki chudną najtrudniej...ja mam
        to szczęście, że wszędzie chudnę równomiernie
        Pozdrawiam
        • Gość: do marusi Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 12:19
          to super.mam nadzije ze mna bedzie podobnie.sluchaj a ile one ci schudly?tak
          mniej wiecej?2 cm czy 7 cm?
    • frutinka Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki 15.04.06, 14:14
      Z tego, co wiem dobre ćwiczenie na ładne łydki to stawanie na palcach na
      dłuższą chwilę i spowrotem i tak kilkanaście razy i codziennie. podobno dobrze
      działa, a mozna to robić w warunkach domowych. Ni próbowałam, bo akurat łydki
      nie są moim problemem, ale czytałam, ze działa. Powodzenia!
      • Gość: ania Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 14:35
        dzieki,moze pomoze,chociaz ja na poczatek chce po porstu schudnac poprzez diete
        jakies 12 kg.zobacze co dalej bedzie z lydkami.,
        • Gość: marusia Re: z Rozmiaru 40 na 34...Lydki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.06, 22:49
          niestety nie mam pojęcia ile mi łydki schudły, bo nie mierzyłam ich wcześniej,
          ale widać różnicę no i te botki....
          życzę powodzenia ja poprostu schudłam, nie robiłam żadnych ćwiczeń na łydki....
          Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka