Dodaj do ulubionych

biława wydzielina w migdałkach...

IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 15.06.04, 22:13
no własnie...gardło mnie nie boli, a od dłuższego czasu obserwuję jasną,
twardawą, niezbyt ładnie pachnącą wydzielinę. Czy ktoś może wie co to i jak
leczyć
Obserwuj wątek
    • vecka Re: biława wydzielina w migdałkach... 15.06.04, 22:38
      Witaj,

      jak juz sie meczysz z tym dlugo, to wytnij migdaly.
      Pozdr.
    • Gość: misiek Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.katowice.msk.pl / *.katowice.msk.pl 15.06.04, 23:07
      higiena j.ustnej
      pedzlowanie gardła pł.Mandla
      Wycinac tylko w ostateczności!
      • Gość: misiek Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.katowice.msk.pl / *.katowice.msk.pl 15.06.04, 23:08
        a laryngolog cie widział? Bo może masz raka!
        • Gość: zuza Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 15.06.04, 23:11
          Jednym słowem z grubej rury...Umiesz doradzac. Z higieną u mnie jak najbardziej
          ok. Lekarzpierwszego kontaktu powiedził, że to nie groźne i nic nie
          zalecił: "niektórzy już tak mają"
          • vecka Re: biława wydzielina w migdałkach... 15.06.04, 23:47
            Witaj,

            nie sluchaj takich rzeczy jak "niektorzy tak maja..." , mnie tez tak jeden
            powiedzial :" Taka urodza" i wiesz co?
            Przeszlam dwa lata męk, poszly mi stawy przez to, mam reumatyzm..., do konca
            zycia...Potem nerki...i na szczescie zdazylam to wyciac zanim mi miesien
            sercowy padl...
            Wiec jak cie boli to gardlo juz dlugo, jadlas antybiotyki i nic, to idz do
            laryngologa chirurga i niech to obejrzy i ustali czy wyciac.
            Chirurg praktyk bedzie wiedzial najlepiej. Ja wycielam i mam wzgledny spokoj,
            choc nos i gardlo czasem mi tez puchna, ale to chyba od alergii jakiejs, ale i
            tak jest o niebo lepiej niz bylo.
            Pozdr.
            • Gość: RafiQ Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.snr.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 00:07
              Hej, mam dosc male migdalki, ale nawracajace anginy od ponad roku. Jeden
              laryngolog powiedzial zeby je usunac, i to rozowaze problem a drugi udzieil
              odwrotnej porady. Czy ktos moze poradzic, co zrobic? Albo fgdzie w wawie sa
              niezli laryngolodzy? pozdrawiam
              • vecka Re: biława wydzielina w migdałkach... 16.06.04, 00:29
                Mozna miec male migdalki i tez anginy i trzeba je usunac, bo od tych zapalen
                robia sie takie kraterki na nich i wtedy sa takie zapadłe...
                Moje byly duze jak sliwki, dusilam sie, ale moja byc tez takie male i
                zakraterzone.
                Jak sie juz dlugo meczysz, to najlepiej wyciac, bo chore i zaropiale i tak i
                tak nie spelniaja swojej roli, a łapią wszytkie syfy jakie lataja w powierzu i
                sieja sie one potem na cały organizm.
                Idz do chiruga, najlepiwj takiego, ktory pracuje na oddziale, prywatnie i on
                zadecyduje.
                Pozdr.
                • Gość: zuza2 Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 08:57
                  Zuza, z twojego opisu wynika, że to naprawdę nic poważnego. Po prostu we
                  wgłębieniach zbierają się resztki jedzenia. Niektórzy tego nawet nie zauważają,
                  bo migdały same oczyszczają się, ale zdarza się, że "anatomia" migdałów
                  powoduje łatwiejsze i głębsze gromadzenie się tych resztek i rzadsze
                  oczyszczanie. Pomoże Ci laryngolog naciskając szpatułką migdał w odpowiedni
                  sposób i tym samym powodując pozbycie się takiej biało - żółtej twardej kulki.
                  Jeśli jesteś w stanie (nie masz odruchu wymiotnego), możesz spróbować oczyścić
                  sobie migdały sama w ten sam sposób (nawet palcem). I przez jakiś czas jedz
                  mniej serów, bo to właśnie resztki serów gromadzą się najłatwiej.
                  • Gość: ja Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: 217.124.81.* 16.06.04, 10:55
                    ja nie polecam wyciskanie ich poprzpez jame ustna, znacznie latwiej i
                    przyjamniej ucisnac migdala od zewnatrz, przez podgardle
                  • Gość: zuza Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 16.06.04, 12:06
                    Dzięki, to chyba jest właśnie to o czym mowisz. Jakoś sobie z nimi
                    poradziłam...Cieszę się że nie mam sie czym martwic (ale do lryngologa i tak
                    pójde. Pozdrawiam
    • Gość: Iwona Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 16.06.04, 19:54
      Hej!Zdecyduj się i wytnij te migdały, bo później możesz mieć problemy z
      reumatyzmem,sercem itd.Im wcześniej to zrobisz tym lepiej!A wydzielina, którą
      rzeczywiście można samemu "wyciskać" wytwarza się w kanalikach migdałów i nie
      wiadomo czemu tak się dzieje.Nie są to ABSOLUTNIE żadnyme resztki
      jedzenia.Ludzie w którym wieku my żyjemy!!!!!Pozdrowionka
      • Gość: Pumpernikiel Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.zory.msk.pl 16.06.04, 20:32
        Gość portalu: Iwona napisał(a):
        ...A wydzielina, którą
        > rzeczywiście można samemu "wyciskać" wytwarza się w kanalikach migdałów i nie
        > wiadomo czemu tak się dzieje.Nie są to ABSOLUTNIE żadnyme resztki
        > jedzenia.Ludzie w którym wieku my żyjemy!!!!!Pozdrowionka

        Skąd ta pewność? Proszę mi napisać (te wykrzykniki są niepotrzebne, bo nie
        podałaś lepszej odpowiedzi, a to nie są żadne zabobony itp.).
        Bo ja dostałem na temat tych czopków na migdałach, dwie odpowiedzi od młodych
        laryngologów:
        1. złuszczający się naskórek wewn. jamy ustnej
        2. nadmiar jedzenia, który "wciska" się się w szczeliny pomiędzy i w migdałach
        Z własnych (długotrwałych) obserwacji, mam pewność, że ma to związek z jedym i
        drugim. Z tym, że po jedzeniu czopki robią się szybciej i mają bardziej przykry
        zapach.
        Proponowany przez innych sposób, polegający na wyciskaniu czopków jest b. dobry
        i absolutnie skuteczny. Można to wykonywać różnymi przedmiotami - byle nie
        ostrymi. Ja np korzystam z małej łyżeczki a czasem z końca szczoteczki do zębów.
        Po dojścu do wprawy, cały zabieg trwa około dwóch minut.
        Jest też zagrożenie.
        Początkowo mogą pojawić się anginy. Kiedy jednak gardełko się zahartuje -
        pożegnasz się z wszystkimi chorobami tej części ciała.
        • vecka Re: biława wydzielina w migdałkach... 16.06.04, 22:14
          Oczywoscie, ze to nie jedzenie...Mnie "to" usuwali co kilka dni przed zabiegiem
          wyciecia, i to mi na tak dwa dni pomagalo, tzn. spadala goraczka i troche
          czulam sie lepiej, ale za dwa dni bylo dokladnie to samo...
          Wyciac te migdaly, bo jak to ropa, to bedzie przerabane za jakis czas...
          A zeby sie przekonac co to jest, to wystaczy isc na wymaz z gardla.
          • Gość: zuza2 Re: biława wydzielina w migdałkach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 11:16
            Przy ropnym zapaleniu migdałów zawsze będzie gorączka jak przy stanie zapalnym.
            Jeśli nie ma gorączki, a objawy są dokładnie takie jakie opisała zuza to nie ma
            wątpliwości, że są to resztki jedzenia (albo naskórka). Migdały się wycina w
            przypadku nawracających stanów zapalnych. W tej sytuacji nie ma takiej potrzeby.
            A jeśli chodzi o wycinanie, to też lekarze starają się raczej tego nie robić.
            Migdały to ważna bariera - wytniesz, masz większe prawdopodobieństwo zapaleń
            oskrzeli. Taka decyzja powinna być bardzo dobrze przemyślana. Od lat 60-tych,
            kiedy to wycinało się migdały niemal masowo, minęło trochę czasu.
    • vecka Zuza 2 , czytaj co ludzie pisza... 17.06.04, 15:07
      Zuza pisze, ze ja boli gardlo, wyraznie...
      Od zarcia to ja nie boli...
      Z tymi oskrzelami, to tez nie przesadzaj, bo znam takich jak co mieli ususniete
      migdaly i jeszcze ani razu po tym nie zachorowali na zadne oskrzela...ja tez to
      gdzies slyszlam i dlatego nie szlam na wyciecie az sie doprowadzilam do takiego
      stanu, ze w koncu sama prosilam chirurga, zeby mi je wycial jak najszybciej.
      Jak migday sa chore , to nie spelniaja swojej funkcji obronnej, a lapia tylko
      wsztkie syfy z powietrza i to sie sieje na clay organizm, potem ida stawy,
      potem narki, a potem miesien sercowy.
      Zapewnim cie, ze pacjnet o wiele gorzej wyjdzie, na zapaleniu stawow , nerek i
      miesnia sercowaego, niz na potencjalnym zapaleniu oskrzeli, ktore zdarza sie
      potem bardzo rzadko, wiem nawet po sobie, a jak sie zapytalam o to chirurga
      laryngologa, to mnie wysmial.Jezli sa wskazania, to lepiej wyciac jak jest
      jeszcze czas, niz potem wycinac jak bedzie juz zle.Jezeli sa oczywiscie
      wskazania do tego, co musi ocenic dobry laryngolg, nalpiej chirurg, ktory
      wycina takie rzeczy kazdego dnia i sie na tym zna.
      Pozdr.
      • Gość: zuza Re: Zuza 2 , czytaj co ludzie pisza... IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 17.06.04, 16:33
        Ale ja przeciez wyraźnie napisałam, że gardło mnie NIE BOLI. Nie jest to więc
        stan zapalny a pewnie cos z tego co opisują Pumpernikiel i Zuza2. Na wycięcie
        się chyba nie zdecyduje. Chciałam wiedzieć tylko jak sobie z tym radzić i
        cieszę się że to nic strasznego. Pozdrawiam i Dzieki
        • Gość: zuza2 Re: do vecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:04
          Ja nie pisałam, że nie należy wycinać migdałów, tylko że nie należy wycinać
          ZBYT POCHOPNIE. Przy takim stanie Twojego gardła nie pozostawało Ci nic innego
          jak wyciąć, ale zuza NIE ma stanu zapalnego, więc Twoje rady co do ingerencji
          chirurgicznej w jej gardło są zbyt pochopne. Nie każdemu psu Burek. Nie każda
          wydzielina oznacza to samo.
          • Gość: Ur Re: do vecki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.04, 00:29
            Nie gadajcie głupot dziewczynie!!! Miałem podobny problem :brak gorączki, brak
            bólu gardła, a czopy ropne (bo to jest właśnie to) pojawiały się znowu i
            znowu.... Antybiotyki przestały działać...utrzymywało się to przez ok 2 lata-
            nawracająca choroba+leczenie. Wrwszcie zrobiłem wymaz- gronkowiec złocisty.
            Robiłem terapię specjalnymi lekami uodparniającymi, trwa to chyba 2x 3 miesiące.
            Bierze się specjalne leki. Poza tym płukanie gardła szałwią, wodą z solą i
            tantuum verde. Udało się. Po tym tylko raz miałem nawrót choroby, od roku chyba
            mam spokój,żadnych chorób tego typu. Ciekawe jest to,że wczesniej nie chorowałem
            w ogóle na grypę. Po wyleczeniu zachorowałem po raz pierwszy od wielu lat...
            czyzby jedno zwalczało drugie?? Podczas wizyty u laryngologa usłyszałem,że
            lepiej nie wycinać,bo moga byc potem kłopoty ze zdrowiem. (ale migdałki mam jak
            kratery- tyle,że po pewnym czasie zasklepiają się one trochę). Najlepiejjednak
            skonsultowac się z lekarzem.
            • Gość: ania kratery, dziwna maź za migdalami (nie resztki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 01:12
              a o czym te kratery mogą swiadczyc ? ja od pewnego czasu oczyszczam szczelinki
              patyczkami, zaobserwowalam wiecej dziurek i niejako ich powiekszenie ... oprocz
              tych resztek jedzenie za migdalami, za tym 'jezyczkiem' jest jakas dziwna ni to
              ślina ni to maź koloru białawego, gęstego. nieprzyjemnie pachnie. gesta jest i
              ciezko przelykac mi slinę ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka