katekni 15.12.06, 00:10 Hmm, chciałam się spytać, czy u innych, tj. u mnie, słycahać (strasznie!!!) kroki ludzi mieszkających piętron wyżej? Jejku, czasem nawet zasąć się nie da, tak ktoś tupie głośno :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
akashha Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 00:43 U mnie kilka razy było słychac przesuwanie mebli albo krzeseł piętro wyżej. Ale poza tym spokój jest. Ciekawe, czy pode mną coś słyszą, bo dywanów nie posiadam i nie zamierzam :] Odpowiedz Link Zgłoś
rdebiec Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 01:20 Kup sąsiadom pod choinkę miękkie bambosze ;-) Ciekawe czy mnie słychać... Odpowiedz Link Zgłoś
kacha311 Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 08:49 Ciebie nie, czasem dzieciaki (i dobrze, przynajmniej wiadomo, że sąsiedzi w domu i w razie potrzeby można wyskoczyć po szklankę cukru), ale to pewnie przez tę cienką ściankę działową przy oknie. Myślę, że należy być wdzięcznym architektowi, że takie rozwiązanie zastosował między salonami, a nie np. łazienkami czy sypialniami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rdebiec Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 09:54 Nie narzekaj, przecież taki przesłuch często lepszy niż telenowela ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ajrzepeccy Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 09:58 ja co dzień przeżywam katusze. sąsiedzi wyżej mają 2 dzieci, które radośnie biegają po całym domu rozpędzając się w jednym końcu a kończąc w drugim i od nowa... także po 22.00 Byłem już raz z serdeczną prośba sąsiedzką, ale względny spokój był przez jakieś 2 tygodnie... nie mam nic przeciwko dzieciom, ale jeśli tupanie zagłuszyło mi szpakowskiego podczas meczu to... jeśli sąsiad to czyta, to ponownie proszę o odrobinę ciszy... Odpowiedz Link Zgłoś
akashha Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 12:07 kacha311 napisała: > Myślę, że należy być wdzięcznym architektowi, że takie rozwiązanie zastosował > między salonami, a nie np. łazienkami czy sypialniami ;) Jakiś czas temu u sąsiadów obok był impreza. Dowiedziałam się o tym dopiero będąc na korytarzu (do garażu szłam), gdy drzwi otworzyli (nowi goście się pojawili). Przez ścianę nic a nic nie było słychać :D A z góry jednak właśnie coś słyszę, ale bardziej obstawiam remont, niż dzieci :] Odpowiedz Link Zgłoś
supermaniek Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 12:10 Szanowni Państwo! Bardzo dziękuję za te posty. Do dzisiaj myślałem, że to ja mam jakieś problemy psychiczne :-) Ja słyszę tupanie sąsiadów mieszkających nade mną. U nas w mieszkaniu słychać każdy ich krok. A najgorsze jest to że oni cały czas biegają i tupią. Nasze dwa koty nie mają tyle energii co ich dzieci. Chciałbym zaznaczyć, że też mam dziecko i wiem co potrafi robić taki mały człowiek, ale oni to wszystko zagłuszają. Wczoraj biegali do 23 (dwójka dzieci), jak tylko skończyli to "starzy" zaczęli jeździć z meblami do 1 albo 2 w nocy. Początkowo myślałem, że położyli jakieś najtańsze panele podłogowe (tak sugerował mój parkieciarz), ale żona rozmawiała z nimi i tłumaczą że mają parkiet. Reasumując skoro więcej osób ma ten problem to według mnie jest to ewidentna wada projektowa / wykonawcza budynku (za cienkie stropy, podłogi itp.). Powiem szczerze, że jest to moje któreś z rzędu mieszkanie i pierwszy raz mam taki problem. Ostatecznie zostaje mi chyba pić codziennie i zasypiać w błogim stanie. Chociaż zaczynają mi chodzić po głowie chore pomysły w stylu podwieszenia subwoofera na suficie :-) A tak na serio jeśli się nie uspokoją to będę musiał wywalić trochę pieniędzy i zainwestować w tynki dźwiękoszczelne, ale aż płakać mi się chce, gdy pomyślę, że będę musiał rujnować mieszkanie, do którego wprowadziłem się 2 miesiące temu. P.S. Jeśli ktoś nie wierzy, to zapraszam "na odsłuch" w tygodniu codziennie od 18:00 P.S.2 do ajrzepeccy – mam w 100% tak samo, też mi TV zagłuszają i biegają tam i z powrotem przez całe mieszkanie. Nawet myślałem, że ich ojciec postawił dwie bramki i w nogę grają :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gberezowski Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 13:22 a nie wystarczy z sasiadami porozmawiac zamiast wylewac zale na forum? ja kladac podloge specjalnie wybieralem panele i podklady z dodatkowymi matami wygluszajacymi. sa rozne ich wersje - jedne tlumia dudnienie we wlasnym mieszkaniu, inne wyciszaja odglosy dochodzace do sasiadow mieszkajacych pod Toba. ja mam obie wersje, choc pode mna tylko garaz. mam nadzieje, ze Wasze samochody dzieki temu spia spokojnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ajrzepeccy Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 14:39 gberezowski napisał: > a nie wystarczy z sasiadami porozmawiac zamiast wylewac zale na forum? > zwróć uwagę, że próbowałem już... nie chcę robic z tego afery, ale szczerze mówiąc dla mnie i dla mojej żony to tupanie to prawdziwa męka... Odpowiedz Link Zgłoś
rdebiec Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 16:08 Ja bym stawiał na wadę konstrukcyjną. Fakt, że pod parkiet nie kładzie się mat wygłuszających jak pod panele, więc teoretycznie jest głośniejszy. Z drugiej strony mamy przecież pływające podłogi wylane na 5cm styropianu. Czy to nie powinno załatwić kwestii wygłuszenia? Może sąsiedzi nie mieli wylewki albo była ona wadliwa i położyli parkiet bezpośrednio na stropie ??? Czy słyszysz ich jednakowo głośno we wszystkich pokojach? Odpowiedz Link Zgłoś
michmys Re: mieszkania bez dywanów... 15.12.06, 19:09 Tupanie z góry może być spowodowane tym, że nie pozostawiono szczeliny pomiędzy podłogą a scianą i wtedy dźwięki z podłogi przenoszą sie po ścianie (wina układajacego podłogę). I nie ważne czy parkiet czy panele czy płytki. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinkiewicz Re: mieszkania bez dywanów... 16.12.06, 10:46 > pod parkiet nie kładzie się mat wygłuszających jak pod panele, więc > teoretycznie jest głośniejszy. Akurat jest odwrotnie. Drewno najlepiej wygłusza. Odpowiedz Link Zgłoś
remi77 Re: mieszkania bez dywanów... 16.12.06, 14:32 ja tam nic nie slysze - wiec pewnie bardzo karni sasiedzi albo tez efekt kilku wieczornych drinow na dobre samopoczucie :) Hugs R Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec2112 Re: mieszkania bez dywanów... 17.12.06, 00:54 Od pewnego czasu zastanawiam się,jak ugryżć ten sam problem.U nas słychać nie tylko tupot szybko przemieszczającego się sąsiada, ale również dudnienie wywołane przez te kroki.To naprawdę nieprzyjemny efekt i wkurza mnie,gdy w nocy słyszę każde przemieszczanie się człowieka z góry.Wiem, że trzeba będzie pofatygować się piętro wyżej i obgadać problem, ale obawiam się ,że jedynym rozwiązaniem może okazać się uchwała walnego zgromadzenia W.78 o obowiązkowych dywanach.Może to i lichy żarcik, ale nie było mi do śmiechu w nocy, gdy niedawno sąsiad /sąsiadka?/wrócił ok.3 i nie dało się spać do 5.Tego nie można tak zostawić,zastanówmy się,co można zrobić? Dodam,że dużo mieszkań jest jeszcze nie zasiedlonych,więc problem może zaistnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinkiewicz Re: mieszkania bez dywanów... 18.12.06, 10:44 Problem tkwi też w ludziach, w ich sposobie poruszania się. Niektórzy chodzą bardzo cięzko i dudni całe mieszkanie. Nawet ktoś kto waży mało, może powodować większy hałaś niż ktoś stukilogramowy. A może wyjściem bylyby miękkie kapcie... Odpowiedz Link Zgłoś
rdebiec Re: mieszkania bez dywanów... 18.12.06, 18:22 > A może wyjściem bylyby miękkie kapcie... No wie sąsiad, to trąci plagiatem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinkiewicz Re: mieszkania bez dywanów... 19.12.06, 09:53 > No wie sąsiad, to trąci plagiatem ;-) Faktycznie, chyba jakoś niedokładnie czytałem wątek :) Mea culpa. Odpowiedz Link Zgłoś
robinson65 Re: mieszkania bez dywanów... 18.12.06, 12:22 "... uchwała walnego zgromadzenia W.78 o obowiązkowych dywanach..." niezły żarcik ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mwk2 Re: mieszkania bez dywanów... 18.12.06, 19:44 U mnie nic nie slychac. Az nieraz jestem zdziwiona czy ja w ogole mam sasiadow. Nie wiem natomiast czy slychac mnie? Ja oczywiscie jak kladlam podloge to zostawilam ten centymetr od siany wolny bo to ma ogromne znaczenie. Bardzo wyglusza. Odpowiedz Link Zgłoś
akashha Re: mieszkania bez dywanów... 19.12.06, 13:18 > obawiam się ,że jedynym > rozwiązaniem może okazać się uchwała walnego zgromadzenia W.78 o obowiązkowych > dywanach. Jak dobrze, że w 76 takich pomysłów nie ma :) Bo dywanów nie lubię :D Ale mimo wszystko, współczuję łomotu nad głową. U mnie wiercą za to :) Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: mieszkania bez dywanów... 27.12.06, 15:11 akurat narazie nie narzekam, bo sie sasiedzi jeszcze nie powprowadzali. Chociaz ostatnio sasiad zaprosil na swieta do nowego mieszkania i rzeczywiscie slychac tupanie i chodzenie. Nie wiem czy to jest blad konstrukcyjny, bo w nowych blakach czesto ludzie narzekaja na odglosy. W poprzednim mieszkaniu slyszalam tych co mieszkali obok- kazde stapniecie. Po jakims czasie troche sie zmniejszylo, bo chyba dywany polozyli. Ale mimo wszystko bylo slychac. No coz- takie wady mieszkania w bloku. Sa gorsze rzeczy, ktore denerwuja- np. jakas menda o 7 rano czesto stuka 5 minut mlotkiem, a potem nastaje calodzienna cisza. Wystarczajaco zeby obudzic i wk... , a za malo zeby cokolwiek zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinkiewicz Re: mieszkania bez dywanów... 28.12.06, 11:21 A może ten młotek to taki specjalny odgłos budzika :) Odpowiedz Link Zgłoś
strzelec2112 Re: mieszkania bez dywanów... 28.12.06, 11:53 Może się mylę,ale "ta małpa" to są robotnicy, którzy wykańczają mieszkanie w 2- giej klatce na 5 piętrze. Przychodzą ok. 7 i rzeczywiście lubią zacząć dzień od stukania.Oni niedługo skończą a odgłosy z góry pozostaną.Nie ma mądrego na nie? Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: mieszkania bez dywanów... 29.12.06, 21:20 to ci sami- uwielbiaja efektowne wejscia z wiertarka z samego rana. Tylko dziwi mnie, ze potem nastaje cisza. Odpowiedz Link Zgłoś