styczniowka82
26.12.09, 17:13
Przez moich teściów nawet święta mnie już nie cieszą i był to okres
pełen stresu i nerwó i nie mówię już ile czasu bedzie trwało
obrabianie mi dupy.
Mieszkam (niestety) z teściami i jest to najgorsza decyzja jaką
podjęłam w życiu gdybym mogła cofnąć czas w życiu bym takiego błędu
nie popełniła.
Nie rozmawiam z teściami już rok czasu po prostu nie było żadnej
kłótni tylko stwierdziłam że nie mam o czym gadać z nimi więc
przestaliśmy z e sobą rozmawiać. Teściowa to tak zakłamana osoba,
kłamie w żywe oczy, według niej jej synek (córeczka zresztą też)a
mój mąż jest taki biedny bo pracuje a po pracy zajmuje się dziećmi a
jak naczynie pomyje albo obiad ugotuje to już w ogóle oburzenie
ostatnio słyszałam jak teść do teściowej mówi że ich syn to się
niedługo wykończy (bo umył 3 talerze). Teść obrabia dupę jak leci,
grzebie mi w śmieciach i komentuje że tyle marnuje (teraz wymyśłiłam
sposób do śmieci na wierzch wrzucę zurzytą prezerwatywę albo brudną
podpaskę;) ). Buduje swój własny domek ale cokolwiek mówią o naszym
domu to podkreśłają że to dom mojego męża a nie nasz wspólny bo to
on pracuje a ja tylko siedzę w domu i dzieci wychowuję.
Wracając do świąt oznajmiłam swojemu mężowi że nie zamierzam spędzać
z jego rodzicami i siostra z rodziną świąt, z nikim tam nie gadam
więc jakbym się tam miała czuć. Co roku teściowa robiła świeta u
siebie więc wszyscy schodzili sie do niej w tym roku jej córka
zrobiła więc tym bardziej nie zamierzałam tam iść, mąż oczywiście
się obraził a ja z nerwów nie żłożyłam im nawet życzeń, zresztą po
co życzyć komuś czegoś czego się nie życzy a tylko dlatego że wypada
to nie dla mnie.
Dupę już mi obrobili, sama słyszałam. Jestem jednym wielkim kłębkiem
nerwów i sama zła na siebie że tak sobie ułożyłam życie że
postawiłam na wychowanie dzieci a nia na pracę i bycie samodzielą
finansowo a by się wynieść z tego chorego domu, pociesza mnie tylko
nasza budowa i to ze jestem dosyć młoda i jeszcze trochę życia
przede mną spokojnego bez teśćiów.
Życzę wszystkim spokojnego przyszłego roku i jak najwięcej dni bez
teściowych:)