mokopi
06.10.05, 10:27
34 tc i wydawało mi się że na mnie jeszcze czas. Całe popołudnie czułam się nijak, bolały mnie plecy, żebra napinanie brzucha czyli nic nowego się nie działo. Zaczęło się wieczorem, napinanie brzucha coraz częstsze i bardziej bolesne. Przez godzinę co 10 minut. Wystraszyłam się ogromnie bo nie jestem jeszcze przygotowana na wyjazd do szpitala. Wzięłam nospę i na szczęście po dalszej godzienie przeszło. Dzisiaj zaczynam się pakować. Lepiej być przygotowaną.
Wydaje mi się że nie dotrzymam do listopada. Brzuch mam duży jak do porodu, w 33 tc maleństwo ważyło ok. 3 kg. Jak jeśżcze trochę brzuch mi urośnie to mi rozsadzi żebra.