Dodaj do ulubionych

PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii

IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 21.04.05, 20:22
Brawo, trzeba w końcu zatrzymać ten skok na kasę miernych artystów, którzy
czują się wielcy jak holywoodzkie gwiazdy, a najchętnie kase za swoje mierne
produkcje wyciągneliby z naszych kieszeni. Masz moje pełne poparcie Donald:)
Obserwuj wątek
    • Gość: ahab Gigantyczne nieporozumienie IP: *.salwator.net 22.04.05, 10:24
      Oczywiście. Po raz kolejny wokół tematu finansowania kinematografii tworzy się
      nonsensowny zamęt. Skok na kasę? Jaki skok na kasę? Haracz? Jaki haracz? Czy
      bulwersuje kogoś fakt, iż z jego podatków (wszyscy płacimy podatki, np. vat!)
      finansuje się budowę pożal się Boże dróg (choć nie ma samochodu)? Albo parki
      narodowe i krajobrazowe (a nie rusza tyłka sprzed telewizora)? Albo służbę
      zdrowia - a nie choruje, albo szkolnictwo wyższe - choć edukację zakończył 100
      lat temu? Dlaczego zatem - mimo że jeden z drugim filmu Wajdy, Kutza, Zanussiego
      i reszty na oczy nie wiedzieli - odebrac nam (bo przeciez nie sobie) chcą radość
      i dumę z obcowania z ich sztuką? I zaprzepaścić nadzieję na wystapienie
      pokolenia ich nastepców?
      Teatr, sztuka filmowa, litaratura SĄ naszym największym bogactwem narodowym. Nie
      węgiel ani ozimina!!! Jesteśmy znani na świecie z Lupy i Warlikowskiego, Wajdy i
      Zanussiego, Pendereckiego i Góreckiego, a nie z takiej czy innej korporacji,
      kopalni, Leppera, ani nawet prezydenta Kwasniewskiego. Nie mozna budować
      wizerunku tego kraju na Papieżu i Wałęsie. Tym, co usprawiedliwa naszą obecność
      w Europie szeroko rozumianej jest kultura. To jedyny wkład jaki wnosimy w
      struktury (nie organizacyjne) świata nowoczesnego i najwazniejszy element, jakim
      wzbogacamy europejski krajobraz. Nie katolicka tradycja, na która powołujemy się
      w zupełnie absurdalnych kontekstach, nie kulejąca gospodarka, którą panowie Tusk
      i reszta z niewyobrażalnym barkiem wyobraźni zaklinają skrzeczaca rzeczywistość.
      Jestesmy szanowani za nasz teatr i film. Ale teart nie jest przedsięwzieciem az
      tak kosztownym, muzyke mozna pisać niemalże darmo (zawsze znajdą się wytrwali
      filharmonicy którzy dobre rzeczy nam zagrają), młodym pisarzom to wręcz grzech
      pomagać :o); film inaczej - film kosztuje. Film nie zwraca sie z wpływów z kas
      pustych kin. Tzn. zły film się zwraca, dobry rzadziej.
      Wamaganie od twórców by robili sztukę jakiej tzw. masowy widz oczekuje - JEST
      NIEBEZPIECZNYM ABSURDEM! Sztuka z definicji nie odpowida na żadne
      zapotrzebowania! To my odpowiadamy sztuce! Albo nie, panie Tusk i reszta.
      I bez naszych pieniędzy Wajda i Kutz odejdą, a nowi nie przyjda. Wykształcimy
      ich w Łodzi i gdzie tam bądź, a oni nakręcą swe świetne filmy W Londynie, Paryzu
      czy Los Angeles. I w czasie gali oskarowych będziemy szukali z zasciankową
      groteskowa gorliwoscia "polskich akcentów", operatorów, scenarzystów i
      rezyserów, którzy tu się urodzili, ale zrealizować mogli się gdzie indziej.

      Byłem wczoraj na fenomenalnym spektaklu Krystiana Lupy w Starym Teatrze.
      Dziewięć godzin nie umizgujacej się do nikigo i nie skomlacej o pochlebstwa
      sztuki. I to miało publiczność! To się sprzedaje!
      Ale nie zawsze się zwraca. Albo nie od razu. Szczególnie niezwylke kosztowna
      produkcja filmowa. Jesli nie dofinansujemy jej ze źródeł pozabiletowych, padnie
      na pysk.
      Skoro państwo, jako pewne minimum, zapewnia mi uniwersytet, szpital i drogę,
      komuś zasiłek, rentę (wiem, że marne!), Lepperowi dietę i pensję, i w ogóle
      wydaje moje pieniadze na np. kampanię wyborczą Tuska i innych, to dlaczego nie
      pozwoli mi cieszyć się sztuką, jaka powstaje w moim kraju?!
      Panie Tusk i koledzy. Wpadacie w pułapkę paradoksu. Nie jestescie prymitywami.
      Widuje was w teatrach. Pewnie nie odrzucacie zaproszeń na premiery filmowe. I
      macie Wajdę na DVD. I co? Nie widzicie, że jesli pieniadze się nie znajdą,
      pozostana wam juz tylko te DVD? Że juz teraz teatr jest poza zasiegiem
      finansowym mieszkańca waszego kraju? I kino? Student wejdzie na wejsciówkę, was
      stac po prostu. A reszta? Jestem pewien że chcielibyscie nas w tych kinach i
      teatrach spotykać. I jak już skończycie którąśtam kadencję i wahadełko się
      wahnie i znów lewica zajmie wasze miejsca, to na spokojnej emeryturce
      chcielibyście pójść na jakiegoś Wajdę i Kolskiego i Jarzynę albo Lupę, albo na
      Siedem Bram Jerozolimy - i to w Krakowie, Gdańsku, Warszawie - a nie Berlinie,
      Paryżu albo Londynie.
      Wiem, że pieniedzy do podziału jest mało.
      Ale dzielić tez trzeba głową.
      • bimbuniek Re: Gigantyczne nieporozumienie 22.04.05, 12:31
        Panie reżyserze! Artysto!
        Jeżeli chcesz nadal tworzyć filmy, których nikt nie chce oglądać (vide 99%
        polskiej produkcji filmowej od początku lat 90-tych) to zainwestuj swoje własne
        pieniądze, albo znajdź bogatego PRYWATNEGO mecenasa.

        Od publiczych, czyli także moich pieniędzy WARA !!!
      • bardziej Re: Gigantyczne nieporozumienie 22.04.05, 14:13
        > Film nie zwraca sie z wpływów z kas
        > pustych kin. Tzn. zły film się zwraca, dobry rzadziej.

        Jeżeli zatem, drogi ahabie (droga ahab?), twierdzisz, że dobre filmy, to takie,
        które wyświetlane są w pustych salach, to wybacz, ale nie zgadzam się na ich
        dofinansowywanie z moich podatków.

        Ale dalej piszesz:

        > Byłem wczoraj na fenomenalnym spektaklu Krystiana Lupy w Starym Teatrze.
        > Dziewięć godzin nie umizgujacej się do nikigo i nie skomlacej o pochlebstwa
        > sztuki. I to miało publiczność! To się sprzedaje!

        No to jak to w końcu jest? Sprzedaje się czy nie?

        Popieram sponsoring (dobrowolny i na konkretne przedsięwzięcie), potępiam
        dotacje z podatków (przymusowe, na cel nieokreślony), bo wolę sam decydować o
        tym, co robię ze swoimi pieniędzmi.

        Pozdrawiam,

        bardziej
        • pandada Re: Gigantyczne nieporozumienie 24.04.05, 02:10
          Póki społeczeństwo głupie to na dobre filmy nie chodzi. A jak ich nawet przez przypadek w TV nie zobaczy, to się jeszcze głupsze robi. Prosta droga do całkowitej tandety i bylejakości.

          Pieniądze publiczne nie są twoje. Co chcesz decydować za wszystkich? Veto zgłaszasz? Publiczne pieniądze nie są niczyje z osobna, a zarządzają nimi wybrańcy narodu.
          • 5.5stopy tak! opodatkujmy się aż do śmierci głodowej! 24.04.05, 09:18
            > Póki społeczeństwo głupie to na dobre filmy nie chodzi. A jak ich nawet przez p
            > rzypadek w TV nie zobaczy, to się jeszcze głupsze robi. Prosta droga do całkowi
            > tej tandety i bylejakości.
            >
            > Pieniądze publiczne nie są twoje. Co chcesz decydować za wszystkich? Veto zgłas
            > zasz? Publiczne pieniądze nie są niczyje z osobna, a zarządzają nimi wybrańcy n
            > arodu.

            był jeden wybraniec narodu, który bardzo chciał rodaków doskonalić, ale
            prawdopodobnie popełnił w maju 1945 roku samobójstwo.
        • mimi78 Re: Gigantyczne nieporozumienie 26.04.05, 13:27
          bo wolę sam decydować o
          tym, co robię ze swoimi pieniędzmi.

          Pozdrawiam,

          bardziej
          -----------------
          Sam?! Sądzisz że sam decydujesz co robisz z podatkami? Tak?
          Wypełniasz rubrykę
          ' A TE MOJE PODATKI TO SĄ NA:
          -55% NA DROGI
          - 30% NA SZKOŁY
          -15% NA CO TAM SOBIE SZANOWNY MINISTER UWAŻA
      • malyzgut Re: Gigantyczne nieporozumienie 22.04.05, 14:15
        Gość portalu: ahab napisał(a):

        > Skok na kasę? Jaki skok na kasę? Haracz? Jaki haracz? Czy
        > bulwersuje kogoś fakt, iż z jego podatków (wszyscy płacimy podatki, np. vat!)
        > finansuje się budowę pożal się Boże dróg (choć nie ma samochodu)?

        roznica taka, ze z drog korzystaja niemal wszyscy (samochody, autobusy, piesi,
        bo przy drogach przewaznie sa chodniki), a te marne filmy oglada garstka.

        To, ze innym nieudacznikom udaje sie wylobbowac kase, nie usprawiedliwia
        rozdawania publicznej kasy kolejnym.

        Piotr
        • pandada Re: Gigantyczne nieporozumienie 24.04.05, 02:20
          Ja korzystam z ambitnego kina. nie korzystam z kościołów, szkół, lecznictwa, armii, straży pożarnej, dróg (poza chodnikami), biur poselskich, programow religijnych, pomocy społecznej, nauk papieża, dotacji z PUP.
          No i co? jajco.
          Bo państwo ma być dla różnych ludzi, a nie dla większościowych i niech państwo wspiera i sztukę, a nie jakiś król obuwia sportowego, który sfinansuje ekranizację "Krzyżaków", o ile wszyscy rycerze polscy będą w jego trampkach na planie.
      • vice_versa Re: Gigantyczne nieporozumienie 22.04.05, 18:06
        > Wymaganie od twórców by robili sztukę jakiej tzw. masowy widz oczekuje - JEST
        > NIEBEZPIECZNYM ABSURDEM!

        Sam piszesz niebezpieczne absurdy. Oczekiwanie Twórców że wszyscy będą
        sponsorować coś czego nikt oglądać nie chce i co jest nierentowne jest
        niebezpiecznym absurdem. Nie jest prawdą, że kultura niemasowa nie ma widza.
        Nie jest prawdą że filmy ważne i cenne nie są rentowne. Nie bredź że "masowy
        widz" oczekiwał Mullholland drive czy filmów von Triera!!! Nie oczekiwał.
        Polski film nie jest mierny dlatego że nie ma kasy, tylko dlatego że strumień
        przepływu tej kasy nie trafia do młodych, gniewnych ambitnych tylko do
        luminarzy którzy etatowo pieniądze między siebie nawzajem dzielą. A debiuty
        zaczyna się po 40tce. To jest chore. Tej kasy jest ZA DUŻO. Na tyle dużo że
        dobrych filmów nie opłaca się robić. Po prostu nie ma CYKORA, że jak się nie
        zrobi dobrego filmu to nie będzie kaski. Będzie, bo sami tę kaskę dzielimy.
      • nonno1 Re: Gigantyczna anarchizacja państwa 22.04.05, 18:26
        Nie chodzi o to, żeby nie finansować kinematografii, ale nie takim sposobem.

        Wszystkie pieniądze z podatków i parapodatków powinny wpływać do budżetu, a
        wydatki powinny być z tegoż budżetu finansowane!

        Po to do cholery wybieramy Sejm, żeby posłowie dobrze rozważyli jakie są
        priorytety naszego państwa i tam skierowali większy strumień piniędzy!

        Bo dlaczego nie uchwalić specjalnych opłat za drogi (winiety Pola), albo na
        sport (już jest z Toto), albo na wojsko, albo na szpitale .....?

        Upadek I RP rozpoczął się od tego, że zamiast wpłacać podatki do skarbu
        centralnego sejmiki zatrzymywały je u siebie i same wydawały (wojsko
        wojewódzkie). Teraz mamy partykularyzm nie terytorialny a sektorowy, lub
        resortowy, ale niczym nie lepszy od tamtego.

        Niech artyści skłaniają posłów do uwzględnienia ich potrzeb w budżecie, a nie do
        tworzenia wydzielonego funduszu, bo ten fundusz to też obciążenie podatkowe i
        powinno być zapisane w ustawie podatkowej i przechodzić przez budżet.
      • tocqueville ośmieszasz sie tylko 23.04.05, 16:02
        ZERO moich pieniedzy na te gnioty które produkują polscy "artysci"... chcecie
        krecić filmy to znajdzcie spososra albo zainwestujcie swa kase...
        • pandada Re: ośmieszasz sie tylko 24.04.05, 02:24
          jakich twoich pieniędzy? Jesteś tylko drobnym pionkiem, którego zmusza do płacenia prawo. Łaski nie robisz. A jak już zapłacisz, to przestają one być twoje. Ja też nie chciałbym sponsorować kościołów, ale cóż, nie żyję tu sam i są tacy, którym to pomaga, że pójdą trochę na gusła popatrzeć.
        • mimi78 Re: ośmieszasz sie tylko 26.04.05, 13:30
          ile było fajnych polskich filmów (bo o gniotach to rozumiem, lubaszenko i
          reszta)

          np. dług lub pręgi - i co? sądzicie że WASZE pieniądze na to nie poszły?
      • frank_drebin Pozwol, ze Cie zacytuje ... 23.04.05, 22:00
        "Jesteśmy znani na świecie z Lupy i Warlikowskiego, Wajdy i
        Zanussiego, Pendereckiego i Góreckiego." Kto Ci takich bajek nawciskal ? Gdzie
        oni sa znani ? Z calym szacunkiem dla dorobku tych artystow, ale ich
        popularnosc jest dosc ograniczona glownie do Polski. Nie mowiac juz o tym, ze
        Wajda, Zanussi, Penderecki i Gorecki sa wlasciwie w stanie uwiadu tworczego i
        niczego dobrego nie zrobili od jakichs 15-tu lat. Oj panie rezyserze nieladnie
        tak ukrywac swoj zawod i wyglaszac posty na forum w obronie ladowania moich
        pieniedzy do swojej kieszeni.
    • madryt3 nieudacznicy sięgają do naszych kieszeni 22.04.05, 12:42
      Jasne, że jest to skok na kasę. Mam wielu znajomych w branży filmowej.
      Powszechne jest wśród nich powiedzonko: "prawdziwe pieniądze w Polsce robi się
      przy produkcji filmu, a nie po jego premierze". To po prostu oznacza, że filmy
      u nas robi się po to, by manipuluąc kosztami, wyciagać kasę podczas ich
      rodukcji, a nie zarabiać na nich - jak w całym cywilizowanym świecie - z
      zysków, bo film obejrzały setki tysięcy ludzi. Dlatego, tzw tfurcy, gdzieś mają
      poziom, przecież i tak już zarobili. Po wtóre - zauważcie jedno: mają dostawać
      ogromne pieniądze, nasze pieniądze, o wiele większe niż obecnie dostają, ale w
      projekcie ustawy ANI JEDEN PARAGRAF nie mówi o kontroli wydatkowania tych
      pieniędzy! O ich audycie! Nic! Czyli więcej kasy, a jej wydawanie ma wyglądać
      tak jak do tej pory, czyli wielka pralnia. Majstersztyk. Nie dajmy się nabrać
      wzniosłym słowm, bo za nimi kryje się po prostu zachłanność. Państwo powinno
      finansować, na zdrowych, przjrzystych zasadach zdolnych debiutantów, kreować
      talenty, a nie finansować setny film Kutza, wajdy, czy Zanussiego. Jeśli są tak
      dobrzy, to niech poszukają pieniędzy w kieszeniach prywatnych sponsorów. I
      ostatnia sprawa - filmowcy powołują się na przykłady europejskie. Podam jeden -
      Wielka Brytania. Też ogromne pieniądze dostali z kasy państwa. I co? Po
      czterech latach okazało się, że nie mogą się doliczyć 40 mln funtów, a na 102
      zrobione filmy, na ekrany kin trafiło 5.
    • kiniarz Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 22.04.05, 12:47
      BRAWO!!!-TAK TRZYMAĆ!!!-SKOKOWI NA KASĘ NIE!!!
    • xioncpb Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 23.04.05, 10:37
      Eee, tam czytajcie między wierszami. To PeDecja piórem Wajdy dopieprza PO.
      Normalna walka polityczna. Kultura ma tu drugorzędne znaczenie.
      • mctiggle Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 23.04.05, 11:29
        xioncpb napisał:
        > Normalna walka polityczna. Kultura ma tu drugorzędne znaczenie.

        kultura może i ma tu znaczenie drugorzędne,
        ale pieniądze raczej pierwszorzędne.
        ja nie chcę ogólnonarodowej zbiórki na kolejne Kwowadisy, czy inne Erhaplusy,
        tylko po to by filmowcy mieli więcej kasy do podziału i wpisania sobie w koszty.
        a prawdziwa sztuka utrzyma sie bez takich przekrętów.
        BTW;
        ciekaw jestem ile z centralnych budżetów wychapali sobie ostanio Borcuch,
        Wojcieszek, Kolski, Trzaskalski, czy Niewolski. jestem dziwnie pewien, że
        niewiele.
        no, ale im chodzi przecież o to, żeby kręcić filmy, a nie o to,żeby dorwać się
        do pieniędzy.
    • pro.filutek1 Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 23.04.05, 11:36
      Brawo Platforma!!!!!!!!!!!!
      • madine1 Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 23.04.05, 16:18
        Wypowiedz Tuska byla po prostu obrzydliwa. Mowienie o "odwadze cywilnej" poslow PO, ktorzy w
        przededniu kampanii wyborczej staneli po stronie TVNu i Polsatu przeciwko Wajdzie i Kutzowi, jest
        szczytem hipokryzji.
        Nadawcy komercyjni nie funkcjonuja w prozni, tylko na polskim rynku. Kinematografia - poprzez
        system ksztalcenia, infrastrukture, know-how - stanowi baze, na ktorej zbudowane sa media
        komercyjne. Przeciez aktorzy, operatorzy, rezyserzy, dzwiekowcy pracujacy przy rozmaitych
        telenowelach, tokszolach i innych, zostali wyksztalceni w panstwowych uczelniach artystycznych (za
        gruuuuba kase).
        Konflikt rozgrywa sie tutaj na dwoch plaszczyznach: chodzi o bezposredni dostep do pieniedzy, ktore
        stacje komercyjne wola wydawac na zakup amerykanskich produkcji (tlumaczac sie niskim poziomem
        polskich filmow, za co sami odpowiadaja), oraz o zagrozenie, jakie odradzajaca sie kinematografia
        zaczelaby stanowic dla tychze mediow. 90% osob zatrudnionych przy tasiemcowych serialach, rzuciloby
        to w cholere, jesli tylko dostaliby sznase zarabiania na zycie przy filmach.
        Media zywia sie na rozne sposoby kinematografia, wiec nalezy jej sie wsparcie z ich strony. I nie jest to
        zaden haracz. A panstwo ma prawo nakladac takie obciazenia na podmioty, funkcjonujace - dzieki
        systemowi koncesji - na bardzo korzystnych warunkach.
        Podobny system funkcjonuje w wielu krajach Europy zachodniej. Na przyklad wprowadzenie podobnych
        rozwiazan w Niemczech spowodowalo rozkwit tamtejszej kinematografii, ktora jeszcze pare lat temu
        wygladala gorzej niz nasza (kretynskie komedie + klisze amerykanskich kryminalow), a teraz zdobywa
        nagrody na najwiekszych festiwalach, a przede wszystkim przyciaga widzow masowo do kin (wiem o
        tym, bo pracuje przy niemieckich filmach - z pracy tutaj nie utrzmalbym wlasnego chomika).
        Nie mowie juz o tym, ze reanimacja polskiej kinematografii spowoduje odbudowanie infrastruktury, co
        z kolei przyciagnie producentow zagranicznych. To tu lezy prawdziwa szansa (takze komercyjna)
        polskiego kina, a jak widac na przykladzie Czechow - obcowanie z produkcjami zachodnimi rozwija
        lokalna kinematografie.
        Wiec dosc bzdur - podatnik nie poniesie zadnych dodatkowych kosztow tych zmian. Ogranicza one
        krotkoterminowe zyski nadawcow prywatnych, ktore ci odbija sobie, otrzymujac od producentow
        produkt w postaci lepszych polskich filmow.
        • pro.filutek1 Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 23.04.05, 16:46
          Dupcys. najważniejszy jest dobry scenariusz.
          • madine1 Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 23.04.05, 17:11
            Sam dupcys!
            Dobre scenariusze nie biora sie z sufitu. Dobre scenariusze pisza profesjonalisci, ktorzy zarabiaja
            wystarczajaca kase, zeby sie z tego utrzymac, a nie hobbysci.
        • 5.5stopy Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 24.04.05, 09:24
          > telenowelach, tokszolach i innych, zostali wyksztalceni w panstwowych uczelniac
          > h artystycznych (za
          > gruuuuba kase).

          za kasę z podatków. Oczywiście, lewicowe kłamstwo, że to było za darmo a teraz
          trzeba płacić trzyma się mocno.

          > Wiec dosc bzdur - podatnik nie poniesie zadnych dodatkowych kosztow tych zmian.
          > Ogranicza one
          > krotkoterminowe zyski nadawcow prywatnych, ktore ci odbija sobie, otrzymujac od
          > producentow
          > produkt w postaci lepszych polskich filmow.

          opłata paliwowa dała nam natychmiast lepsze autostrady (chociaż ulica, którą
          dojeżdżam do Warszawy jest coraz bardziej dziurawa), więc wobec takiego
          argumentu zawstydzony milknę...
    • pimpek_sadelko Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 23.04.05, 18:18
      ja tez popieram PO. niech sobie aktorzy gdzie indziej szukaja zarobkow. od
      mojej kieszeni wara. tym bardziej, ze to co powstaje w ramach "polskiej
      kinematografii" to w przerazajacej wielkosci totalna szmira w stylu "chlopaki
      nie placza" albo mc2. nie zamierzam byc sponsorem luksusowego zycia rezyserow,
      aktorow i producentow. niech sobie szukaja kasy gdzie indziej.
      • pandada Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 24.04.05, 02:29
        No ale jak sie zostawi finansowanie kina wolnemu rynkowi to powstaną same nawalanki, opowieści z gwiazdami realityszołów i porno. Wtedy będziesz zadowolony?
    • niepoprawny1 Brawo Platforma !!!!!!! U W A G A na "autorytety" 23.04.05, 20:29
      Dobrze, że Platforma potrafi powiedzieć wprost to, co w SOCJALISTYCZNEJ Europie
      jest "politycznie niepoprawne". No przecież trzeba dbać o KULTURĘ, SZTUKĘ,
      nachalną EDUKACJĘ i.t.d. Te osoby, które podpisały list zostały wychowane na
      PRLowskim garnuszku i nie wyobrażają sobie życia bez kasy podatnika.
      Inne kraje UE są dość bogate - więc mogą sobie pozwolić na wyrzucanie pieniędzy
      w błoto. Tylko po co ?
      Buńczuczna postawa Wajdy, Zanussiego i innych, mnie jako podatnika obraża.
      Równie dobrze Hermaszewski mógłby się domagać finansowania przez państwo lotów w
      kosmos.
      Jedyna różnica to fakt, że polskie kino może istnieć bez dotacji, a loty w
      kosmos tylko teoretycznie. Ludzie nie będą oglądać tylko produkcji U.S.A. Będą
      powstawały produkcje dochodowe i niedochodowe.
      W Starożytnym Rzymie i właściwie aż do połowy XIX wieku nie było państwoych
      dotacji, czy to znaczy, że nie było KULTURY ?
      OPAMIĘTAJCIE SIĘ W GŁUPOCIE.
      Może reżyserowie i aktorzy utworzą związek zawodowy ?
      • dzielanski A może chociaż nauczyciel historii? 23.04.05, 22:33
        Niepoprawny, w starożytnym Rzymie nawet takie widowiska, jak walki gladiatorów
        były f i n a n s o w a n e przez p a ń s t w o. Może jakieś autorytety (np.
        swojego nauczyciela historii w podstawówce) powinieneś jednak szanować?
        • frank_drebin Re: A może chociaż nauczyciel historii? 23.04.05, 22:55
          Chcialbym zauwazyc kolego, ze na walki gladiatorow to chociaz ludzie chodzili.
          A tu chce sie za publiczne pieniadze robic filmy, na ktore nawet rodzina tfurcy
          nie pojdzie - sa w koncu jakies granice masochizmu ;) Dowody ? Prosze bardzo.
          Na film jednego z najbardziej krzyczacych o dofinansowanie tfurcuf, ktory
          nakrecil "Ubu Krola" udalo sie 6.000 (slownie: szesc tysiecy) widzow.
          Oszalamiajace tlumy - nieprawdaz ? W przypadku watpliwosci co do ilosci widzow
          podaje zrodlo tygodnik "Wprost" sprzed okolo 2-3 tygodni. Jakos nikt nie
          sprostowal tej liczby wiec mozna uznac te infomacje za wiarygodna ...
        • iwoniaw Re: A może chociaż nauczyciel historii? 27.04.05, 12:42
          Zanim zaczniesz kogoś pouczać na temat starożytnego Rzymu, to może sobie
          najpierw poczytaj, że walki gladiatorów i inne publiczne atrakcje finansowane i
          organizowane były wprawdzie przez urzędników określonego stopnia, ale ZA ICH
          PRYWATNE PIENIĄDZE i traktowane jako część kampanii wyborczej przed kolejną
          kadencją. Ech, ignorancja...
      • madine1 PO lize d... mediom przed kampania 23.04.05, 22:47
        To NIE ma byc kasa na kolejne "mc2"! Ta kasa ma isc na instytut filmowy, ktory nie bedzie finansowal
        filmow wedlug rozdzielnika, tylko wspieral projekty artystyczne, mlodych tworcow i.t.d.
        Polskie kino bez dotacji moze funkcjonowac tylko w postaci filmow typu "Chlopaki nie placza", czy
        "Gulczas a jak myslisz" - kretynskich komedyjek pelnych nachalnego "product placement".
        A poza tym nowy system tworzy mozliwosc finansowania kinematografii BEZ koniecznosci dotacji
        panstwowych.
        Kino artystyczne na wysokim poziomie jest towarem eksportowym, ktory przynosi krajowi ogromny
        dochod - w postaci konkretnych pieniedzy oraz ksztaltowania miedzynarodowego wizerunku i prestizu.
        Kinematografia polska - dzieki m.in. Wajdzie, Hassowi, Zanussiemu - ma wciaz jeszcze doskonala
        marke na swiecie. Trzeba zrozumiec, ze nie podbijemy swiata naszymi kartoflami i ruda zelaza, tylko
        tym, co nas wyroznia - polska kultura, historia, odrebnoscia. Bez tego rozplyniemy sie w Europie,
        przepadniemy bez sladu.
        Wiadomo, ze naszego kraju nie stac w tej chwili na wykladanie dziesiatkow milionow zlotych na
        dotowanie filmow kosztem systemu zdrowia, czy opieki spolecznej.
        Dlatego projekt ustawy naklada obowiazek finansowania kinematografii na nadawcow, czyli te
        podmioty, ktore czerpia korzysci z istnienia w Polsce calej infrastruktury filmowej. Podatnicy nie
        poniosa tu zwiekszonych kosztow!
        Panstwo naklada na koncerny tytoniowe podatek akcyzowy, zeby finansowac negatywne skutki ich
        funkcjonowania i na tej samej zasadzie ma prawo przeciwdzialac oglupianiu ludzi przez kretynskie
        telenowele, odbierajac ich producentom niewielki procent ich zyskow i przeznaczajac na kulture
        wysoka.
        W starozytnym Rzymie i az do polowy XIX wieku istnialy panstwowe dotacje - mecenat krolow i ksiazat.
        Bez niego sztuka taka jaka znamy nie mialaby szans zaistniec.
        Naprawde nie widzicie, ze Platforma wykorzystala okazje, zeby podlizac sie mediom przed kampania.
        • ossey Re: Chcecie wyciagac kolejne pieniadze 23.04.05, 23:24
          od dytrybutorów . Ztworzyliscie ZAikS ,który pobiera haracz od kazdej knajpy ,
          zakladu fryzjerskiego , sklepu , wypozyczalni , kina. Czy od tego twórcom i
          wykonawcom przybyło pieniedzy.Nie, ale jest grupka urzedasów ktorzy maja cieple
          posadki niezle platne. Papietam argumenty podczas wprowadzania nowego prawa
          autorskiego , walka z piarctwem i zapewnienie godziwych zarobkow wykonacom i
          artystom.I co -piractwo jest , a artstom i twórcom kasy nie przybyło.
          Checie teraz stworzyc kolejna atrpe urzednicza?
          Macie ochote produkowac filmy . Prosze bardzo. Banki stoja otworem. Mozecie
          zastawic swoje wille, samochody domy letniskowe i produkujcie swoje potworki ,
          których nikt nie chce ogladac.
          • madine1 Re: Chcecie wyciagac kolejne pieniadze 24.04.05, 00:22
            > Ztworzyliscie ZAikS ,który pobiera haracz od kazdej knajpy ,
            > zakladu fryzjerskiego , sklepu , wypozyczalni , kina. Czy od tego twórcom i
            > wykonawcom przybyło pieniedzy.Nie, ale jest grupka urzedasów ktorzy maja cieple
            > posadki niezle platne.
            Co miesiac odbieram przyjemna sumke z ZAiKSu, wiec nie wiem, o czym ty czlowieku bredzisz. I nie
            haracz, tylko tantiemy. Muzyke, ktorej sluchasz, ktos wymyslil i nagral i naleza mu sie pieniadze od
            ciebie za to, ze jej sluchasz.
            Banki nie chca finansowac projektow filmowych, bo sa to inwestycje obarczone zbyt duzym ryzykiem.
            Jestes zywym dowodem na populizm Platformy.
            • ossey Re: Chcecie wyciagac kolejne pieniadze 24.04.05, 00:42
              Tak sie sie sklada ze ja w tym biznesie pracuje i znam wszystkie problemy z tym
              zwiazane. Zgadzam sie ze odbierasz "sumke" z ZAiKSu tylko, ze ta sumka powinna
              byc duzo wieksza biorac pod uwage jaki haracz sciagaja od dystrybutorów od 5-
              10% stawki podlegaja "negocjacji" ogólnego obrotu.
              Pisze o piracwie bo wiem ze ono istnieje wprawdzie od 1990r zminił sie jego
              charakter lecz obecnie jest tak samo uciazliwy. Obroty w sprzedazy płyt lub
              wypozyczanych filmów spadaja-dlaczego ?
              Znajac te srodowisko wiem , ze ktos chce stworzyc dla siebie cieple posadki i
              uznaniowo przyznawac pieniadze ( mozliwosc korupcji) oczywiscie nie swoje tylko
              dytrybutorów.
              Kazdy ponosi ryzyko działalnosci gospodarczej nie widze powodu dla ktorego Wajda
              nie moze zastawic swojego domu , zdobyc pieniadze i nakrecic kasowy i
              artystyczny film.
              Masz racje inwestycje w ludzi takich jak Zanussi lub Hoffman sa obarczone duzym
              ryzykiem. A ty bys zainwestował swoje pieniadze w tych ludzi?
            • edziunia Re: Chcecie wyciagac kolejne pieniadze 26.04.05, 23:45
              aaaaaaaa czyli banki nie chcą ale podatnicy muszą co?
    • frank_drebin Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 23.04.05, 22:21
      finansowania kinematografii jest paranoja jeszcze z innego powodu. Otoz na
      polska kinematografie maja robic zrzutke: dystrybutorzy filmowi, prywatne
      stacje tv, kablowki i bodaj jeszcze wypozyczalnie kaset video i plyt dvd. Okolo
      80-90 % ich repertuaru to filmy amerykanskie tak wiec wychodzi na to, ze
      Hollywood ma finansowac polskich tfurcufff filmowych. Moze by tak zapytac
      amerykanskich dystrybutorow, czy wyrazaja na to zgode ? Ten projekt stwarza
      poza tym niebezpieczny precedens. Zaraz w kolejce ustawia sie:
      1. Muzycy - w koncu nagranie plyty, zwlaszcza z duzym skladem orkiestrowym tez
      kosztuje.
      2. Rzezbiarze - zwlaszcza monumentalisci (taki duzy pomnik z brazu to kilaset
      tysiecy zlotych liczac sam material i koszty odlania).
      3. Artysci konceptualisci (w koncu przy dzisiejszym podejsciu do sztuki, kazde
      dzialanie uznane za sztuke przez usluznego krytyka ma te skad inad szlachetna
      nazwe). Znajda sie zapewne cwaniacy, ktorzy zarzadaja dofinansowania na wakacje
      w Honolulu, bo tylko tam im "akt tfurczy" dobrze wychodzi.
      4. Jak wszyscy rezyserzy to wszyscy. Sa zapewne rezyserzy dzialajacy tylko w
      obszarze teatru i opery - w koncu premiera teatralna, nie mowiac o operowej tez
      kosztuje i to niemalo.
      5. itp, itd.
      Moj delikatnie mowiac niepokoj wzbudza tez idea dzieliciela kasy czy instytutu
      sztuki filmowej. Wyglada na to, ze zlotousty Waldemar Dabrowski gotuje pare
      cieplych posadek dla siebie, swoich znajomych i innych znajomych krolika. Jesli
      juz mialaby ta kasa isc na nasza pozal sie boze kinematografie, to dlaczego
      tych pieniedzy nie mialoby dzielic ministerstwo kultury - najlepiej w formie
      otwartych konkursow na projekt filmowy ? Chyba by urzednikom od kultury raczek
      nie pourywalo od pracy jakby takie konkursy mieli zrobic.
      • madine1 Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 00:33
        1. Filharmonie otrzymuja dotacje miejskie lub panstwowe
        2. Rzezbiarze moga starac sie o granty z Ministerstwa Kultury
        3. Artysci konceptualni - tak samo
        4. Teatry sa utrzymywane z dotacji miast, sejmikow wojewodzkich lub (sceny narodowe) z kasy
        Ministerstwa. Tak - istnieja na swiecie rowniez rezyserzy zajmujacy sie wylacznie teatrem lub opera.
        Twoja intuicja cie nie zawiodla. Z polskich wymienie: Krystian Lupa (teatr) i Krzysztof Warlikowski
        (opera).
        Tak juz jest, ze panstwo wspiera kulture, czy ci sie to podoba, czy nie. Nie ma jednak obowiazku
        chodzenia do galerii, na koncerty czy spektakle.
        Mozna siedziec w domu i wrastac w kanape.
        A otwarte konkursy ma prowadzic instytut, ktory - w przeciwienstwie do ministerstwa - ma byc
        apolityczny, zeby na przyklad chronic go przed naciskami ideologicznymi ugrupowan niosacych
        sztandary odnowy moralnej.
        • madine1 p.s. 24.04.05, 00:34
          W punkcie 4. Warlikowski nie jest najlepszym przykladem (choc wyrezyserowal swietna opere "Ubu
          Krol"). Moze lepiej wspomniec o Trelinskim.
        • niepoprawny1 Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 01:00
          Założę się madine1, że sam kręcisz się w tym światku niepodważalnych artystów i
          nie masz obiektywnego podejścia, po prostu chcesz doić krowę.
          SOCJALIZM powoli dogorywa, bo SOCJALIZM w żadnej dziedzinie nigdy nie osiągnął
          nic. Jeśli chcemy mieć więcej i lepiej, czy wsztuce, czy wbudownictwie, czy w
          czymkowlwiek to musimy z SOCJALIZMU zrezygnować.
          PRAWDZIWA sztuka, warta swojej ceny sama się obroni.
          PROBLEM jest inny : w biednym kraju brakuje na wszystko. W kraju na dorobku nic
          nie jest od razu. Trzeba czekać. Szkoły artystyczne produkują bezrobotnych
          artystów, bo ci czują się UTALENTOWANI, ale nie są dość OPERATYWNI.
          Przeciętny polski ARTYSTA niczym nie różni się od polskiego GÓRNIKA.
          Nie sądzę, by ODPRAWY dla tych mniej utalentowanych załatwiły cokolwiek.
          W Polsce są tylko "panowie i panie artystki".
          Urzędnik "z urzędu" wydaje decyzję, a ARTYSTA "z urzędu" uwrażliwia nas
          kulturalnie. Bzdura, głupota, idiotyzm. Jeśli ktoś myśli, że za granicą kochają
          nas głównie za filmy i sztukę za pieniądze podatnika jest w błędzie.
          Polskie filmy powstawałyby bez państwowego kurka, gdyby tylko go zakręcić.
          W tej chwili ARTYSTA czeka aż mu odkręcą zamiast wziąść się do roboty i znaleźć
          sponsora.

          SIEROCTWO PO PRLu DŁUGO JESZCZE NAM POZOSTANIE.

          P.S. w Rzymie to patrycjusze za własne pieniądze najwięcej budowali, utrzymywali
          artystów i.t.d.
          Kaplica Sykstyńska, obrazy Caravaggia, fugi Bacha, opery Verdiego - wszystko to
          powstawało za prywatne pieniądze mecenasów sztuki.
          A wymienieni artyści uważali się za rzemieślników.
          To socjalizm uderzył twórcom do głowy, zresztą na ich własną szkodę.
          • ossey Re: Ale wytlumacz takiemu "artyscie" 24.04.05, 01:19
            ze jego film ma ogladalnosc na poziomie 15 tys widzów , a koszt pradu podczas
            wyswietlania jest wiekszy niz wplywy z biletow. Taki artysta wychodzi z
            zalozenia ze prawdziwy film artystyczny wogole nie powinien byc ogladany bo
            tylko artysta jest wstanie go ocenic.
            Jedne z najnowszych dzieł polskiej kinemtografii nakrecone przez artytse
            Szulkina (tytulu sam nie pamietam)osagnelo ogladalnosc ponizej 5 tys.
            • pandada Re: Ale wytlumacz takiemu "artyscie" 24.04.05, 02:37
              A czy to wina artysty, że społeczeństwo woli oglądać kupę z Hollywood, nawet potem psiocząc i sięgając po następoną pozycję miernych wyrobników - bo cały świat ogląda. Bo dystrybutor ma w cholerę kasy i wyda mnówstwo na dystrybucję i reklamę, aby zgarnąć kilka razy więcej.
              Ludzie nie chodzą na dobre filmy (bo ich wcześniej nie widzieli), lecz na osłyszane, szeroko komentowane. Nawet jak się mówi, że "Aleksaner" to kicha, to muszą iść osobiście się o tym przekonać, a potem trochę powybrzydzać.
              • ossey Re: Dlatego pieniadze sa potrzebne 24.04.05, 11:46
                na promocje i reklame polskiego filmu jako calosci a nie na sama produkcje. To
                sa zupełnie inne buty.

                I tutaj jest rola panstwa które powinno promowac polska kulture -jak? Jest to
                temat morze.
          • madine1 Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 02:28
            > Założę się madine1, że sam kręcisz się w tym światku niepodważalnych artystów i
            > nie masz obiektywnego podejścia, po prostu chcesz doić krowę
            Dzieki za troske, ale ja doje inna krowe - pracuje glownie za granica, bo w Polsce nie da sie zyc na
            poziomie z uprawiania sztuki. Ale wydaje mi sie, ze swiadczy to o mojej operatywnosci.
            > SOCJALIZM powoli dogorywa, bo SOCJALIZM w żadnej dziedzinie nigdy nie osiągnął
            > nic. Jeśli chcemy mieć więcej i lepiej, czy wsztuce, czy wbudownictwie, czy w
            > czymkowlwiek to musimy z SOCJALIZMU zrezygnować.
            > PRAWDZIWA sztuka, warta swojej ceny sama się obroni.
            Nie kazde nakladanie podatku jest od razu socjalizmem.
            Oczywiscie, ze prawdziwa sztuka sama sie obroni, ale musi najpierw powstac. A zeby mogla powstac,
            to jej tworca musi miec pieniadze na material, z ktorego ja tworzy.
            > Przeciętny polski ARTYSTA niczym nie różni się od polskiego GÓRNIKA
            Po pierwsze: artysta nigdy nie jest przecietny - albo jest sie przecietnym, albo sie jest artysta. Po
            drugie: artysta niczym nie rozni sie od gornika - tu masz absolutna racje.
            > W Polsce są tylko "panowie i panie artystki".
            To fakt - wyczerpales mozliwosci.
            > Polskie filmy powstawałyby bez państwowego kurka, gdyby tylko go zakręcić.
            Mielismy takie twory: "Gulczas", "Nigdy w zyciu"... wspaniale filmy za pieniadze rozmaitych sponsorow,
            ktorych produkty mozemy co chwile podziwiac na ekranie kinowym. Pamietam taka scene - bodajze w
            drugiej czesci Kilera, w ktorej na ulicy stoja zaparkowane same najnowsze modele Renault. Tak wyglada
            kapitalizm w sztuce.
            Kaplica sykstynska powstala na zamowienie papieskie - a wiec jak najbardziej panstwowe.
            > SOCJALIZM powoli dogorywa, bo SOCJALIZM w żadnej dziedzinie nigdy nie osiągnął
            > nic. Jeśli chcemy mieć więcej i lepiej, czy wsztuce, czy wbudownictwie (...)
            Istnieja na swiecie kraje rzadzone przez socjalistow (n.p. Szwecja), w ktorymch ludziom zyje sie lepiej
            niz w kapitalizmie, wiec nie stawialbym sprawy tak ostro. A sztuka rozni sie od budownictwa, choc
            budownictwo moze byc sztuka. Jest nawet w Warszawie spoldzielnia budowlano-mieszkaniowa
            "Sztuka", do ktorej nalezy znajomy hydraulik.
            Znalazlem jeszcze fragment relacji gazety na premiere "Traviaty" Verdiego, niestety tylko po angielsku:
            "We shall speak again at leisure about this magnificent score and about this evening's performance; but
            for the moment we wish to report the composer's victorious success and the ovations for the artists
            who, in order to comply with the insistent demands of the entire audience, had on several occasions to
            drag the celebrated composer on to the stage, to the sound of wild cheering and prolonged applause."
            To mi nie brzmi jak rzemieslnik.
            Ale oczywiscie uprawianie sztuki sklada sie w glownej mierze z opanowania warsztatu.
        • frank_drebin Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 03:15
          Odpowiem Ci dzis. Ale nie teraz. Tekst o apolitycznosci Instytutu wbil mnie w
          fotel tak samo jak o "ideologicznymi ugrupowaniach niosacych sztandary odnowy
          moralnej."
          Widze, ze naczytalas sie GW i Ci miejsce na liscie wyborczej obiecali.
          Dojrzejesz, zrozumiesz ........... a reszta do jutra dziewczynko :)


          • miltonia Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 10:02
            Odkad pamietam, gdy rodzimi tfurcy ida zadac nieswoja kase na swoje marne
            dziela to zawsze powoluja sie na sztuke i mlodych, ktorym nalezy dac szanse. A
            potem rozdzielaja ja miedzy siebie marnujac na kolejnego gniota, bo przeciez w
            tych kolejnych niezaleznych komisjach sami siebie usadzaja.
            I jeszcze jedno. Nie ma czegos takiego jak wybitny film atrystyczny i pustka na
            widowni. Jest to zazwyczaj zly film, tyle ze w pretensjach. Nudny i belkotliwy.
        • frank_drebin Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 10:06
          No wiec dobrze.
          1. Mylisz 2 rzeczy. Owszem dobrze opisalas system finansowania instytucji
          kulturalnych. Jednak nie zauwazylas jednego. W przypadku tej ustawy jest zamiar
          nalozenia dodatkowego podatku na jeden dzial tzw. tfurczosci. Zreszta to moze
          byc przyczyna upadku tej ustawy bo moze byc uznana za probe wprowadzenia nowego
          podatku. Wiec przed Trybunalem Konstytucyjnym padnie bo podatki moga byc
          nakladane tylko ustawa budzetowa.
          2. Nie moja intuicja. Pracowalem w tzw. kulturze wiele lat i wiem jak to
          wyglada.
          3. Apolitycznosc jednak mnie dobila. Nie rozumiesz mechanizmu. Co ma do tego
          apolitycznosc ? Nic. Kazdy ma swoich znajomych i znajomych znajomych. I tylko
          ci dostana kase z tego instytutu.
          4. Caly raban o polskie, narodowe, wartosciowe, europejskie itp. dyrdymalki
          kino sie podniosl wiesz po czym ? Po "Quo Vadis" Kredyt bank niezle na tym
          filmie poplynal, przy okazji bankowcy sie nauczyli, ze sa ludzie bardziej
          tworczy od nich jesli chodzi o uplynnianie kasy. Slynny pozar dekoracji
          coloseum przy tym filmie - to byla przeciez niezla przewalka (wyszlo, ze ta
          scenografia coloseum byla warta jakies kilkaset tysiecy zlotych). Od tego czasu
          banki sa wyjatkowo ostrozne jesli chodzi o finansowanie filmow. Wiec przyszlo
          paru tfurcuf do zlotoustego Dabrowskiego zaplakali, ze banki nie chca im
          finansowac filmow i wyszlo z tego, ze ja bede sie dokladac do filmu jakiegos
          nieudacznika, ktory w zyciu nie nakrecil niczego dobrego.
          5. Twoj post wyglada jak post kogos kto ma zamiar pracowac w tym instytucie.
          Nieladnie tak zalatwiac prywate ........
          6. Reszta moich wnioskow we wczesniejszym wpisie.
          • madine1 Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 10:34
            Po pierwsze: jestem chlopcem! (Madine - na czesc generala rebeliantow z "Gwiezdnych wojen")
            Po drugie: nigdy w zyciu nie chcialem i nie chce pracowac w jakimkolwiek instytucie, poniewaz z natury
            brzydze sie wszelka regularna praca (jak kazdy porzadny artysta :)).
            Po trzecie - nie wiem, moze masz czesciowo racje, ale niech to zostanie poddane rzeczowej dyskusji
            miedzy ludzmi, ktorzy rozumieja, ze kino w Polsce JEST potrzbne, a nie tymi, ktorzy hurmem wyzywaja
            polskich filmowcow od kretynow i nieudacznikow. Jednak ci panowie, ktorzy podpisali sie pod listem do
            PO, maja na koncie pare osiagniec i chocby dlatego warto sluchac , co maja do powiedzenia.
            Im wiecej bedzie kasy na filmy, tym beda lepsze. A patologie typu "Quo Vadis" powstawaly w starym
            systemie finansowania.
            Pozdrawiam
            • miltonia Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 11:00
              Po trzecie - nie wiem, moze masz czesciowo racje, ale niech to zostanie poddane
              rzeczowej dyskusji miedzy ludzmi, ktorzy rozumieja, ze kino w Polsce JEST
              potrzbne, a nie tymi, ktorzy hurmem wyzywaja polskich filmowcow od kretynow i
              nieudacznikow.

              Jest potrzebne wartosciowe kino. Bo chlam nie jest potrzebny i nie warto do
              niego doplacac. Natomiast polscy tworcy od smieci Kieslowskiego nie zaistnieli
              nigdzie poza naszym grajdolem. Ciekawe dlaczego, skoro sa tacy zdolni i tacy
              udani?


              Jednak ci panowie, ktorzy podpisali sie pod listem do, maja na koncie pare
              osiagniec i chocby dlatego warto sluchac , co maja do powiedzenia.

              Kto ma ten ma. Wajda, wiadomo, aczkolwiek kilkunastoletnia niemoc tworcza nie
              dodaje mu autorytetu jako oredownikowi. Zanussi to rownia pochyla, a dawaj
              pozostali panowie, to wybacz. Strzembosz - jaki to tworca? Zdaje sie, ze tzw.
              niezalezny producent od sitkomow. Bromski - moze mi wymienisz jakis jego
              wartosciowy film, bo jedynie co se przypominam to malo smieszne komedyjki
              okraszone koszarowym dowcipem, brrr.

              Im wiecej bedzie kasy na filmy, tym beda lepsze. A patologie typu "Quo Vadis"
              powstawaly w starym systemie finansowania.

              To tez juz bylo. Filmy beda lepsze wtedy, gdy ich tworcom naprawde bedzie
              zalezalo na ich jakosci a nie na tym by zarobic przy produkcji. Wiec moze
              zarobki uzaleznic od sukcesu filmu? Glowni tworcy pracuja za darmo a maja za to
              duze wplywy z zysku. Sa chetnie? Nie widze. Wiadomo, polski widz niewyrobiony,
              nie pozna sie na arcydziele.



          • miltonia Re: Tak w ogole chcialbym tu zauwazyc, ze projekt 24.04.05, 10:36
            5. Twoj post wyglada jak post kogos kto ma zamiar pracowac w tym instytucie.
            Nieladnie tak zalatwiac prywate ........

            Hehe, przeciez o nic innego tutaj nie chodzi tylko o prywate. Naprawe masz
            jakies zludzenia?
    • tornson Płacenie na polskie kino jest psim obowiązkiem 24.04.05, 13:24
      tych debilnych stacji telewizyjnych. Robią ludziom wodę z mózgu swoimi
      durackimi operami mydlanymi, oraz propagandową papką jaką w swoich
      wiadomościach.
      Platfusy chcą się przypodobać stacjom telewizyjnym by te podczas wyborów
      wierciły ludziom dziurę w mózgę wychwalaniem pod niebiosa PO. Ale mam nadzieję
      że ludzie wezmą poprawkę na tych głąbów. Do tego polskie kino stworzy takie
      filmy o polskiej prawicy, że te ćwoku przez dziesięciolecia nie wygrają wyborów.
      • poraj_dobrotliwy OBOWIĄZKOWE ZASIŁKI DLA TWÓRCÓW. 24.04.05, 14:45
        Kiedy jestem głodny i chce mi się pić, to w zależności od tego czy jestem
        BARDZIEJ głodny czy BARDZIEJ chce mi się pić - to w danym momencie albo JEM albo
        PIJĘ.
        Ktoś powiedział, że dobre kino JEST Polsce potrzebne. Trudno o większy banał.
        Jeśli ktoś powie, że Polsce JEST potrzebny 300 metrowy pomnik papieża,
        największy na świecie, jako hołd i jako atrakcja turystyczna, to wielu
        powiedziałoby TAK oczywiście, na pewno dzięki niemu Polska znana byłaby na całym
        świecie.
        Pieniądze podatnika wydanoby na ten momument i co ?
        Ja wolałbym, zeby wydano prywatne pieniądze, jeśli kogoś byłoby stać. Jeśli nie
        to pomnik nie powinien powstać. Choć pewnie więcej uczyniłby na rzecz promocji w
        świecie niż 10 filmów WAJDY.
        SOCJALIZM gdy zakwita w bogatym kraju, powoduje jego powolny, albo szybki
        upadek. Gdy SOCJALIZM rozwija się w biednym kraju na dorobku - to jego bogactwo
        i kultura nigdy się nie odrodzą.
        Nie chcemy żyć chyba w kraju w którym minister będzie decydował KOMU I ILE MIĘSA
        BEZ KOŚCI.

        Jeśli artystyczne filmy są potrzebne, to na pewno znajdą sponsorów albo
        mecenasów. Obecna pustynia kulturalna w Polsce jest właśnie wynikiem tego
        wyczekiwania aż coś skapnie.
        Gdy państwo nie będzie dotować, BOGACI (ludzie biznesu, instytucje) będą
        się poczuwać do finansowania też tego co "piękne dla elity", a nie tylko dla
        LUDU. To jest tak oczywiste jak 2x2=4.
        • madine1 Re: OBOWIĄZKOWE ZASIŁKI DLA TWÓRCÓW. 24.04.05, 16:54
          >Gdy państwo nie będzie dotować, BOGACI (ludzie biznesu, instytucje) będą
          >się poczuwać do finansowania też tego co "piękne dla elity", a nie tylko dla
          >LUDU. To jest tak oczywiste jak 2x2=4.
          To jest jakas kompletna bzdura. BOGACI beda finansowac kulture tylko wtedy, kiedy bedzie im sie to
          oplacac, albo kiedy ich sie do tego zmusi.
          Rozumiem, ze opowiadacie sie za totalna prywatyzacja polskiej kultury? To niestety rowna sie jej
          zarznieciu, poniewaz naszego spoleczenstwa nie stac na uczestnictwo w kulturze na warunkach
          rynkowych.
          Wiecie, ile powinny kosztowac bilety teatralne, zeby przedstawienia (przy 100% zapelnieniu) staly sie
          rentowne? Nie 20, a 100 zlotych. Filharmonia? Od 200 zlotych wzwyz. Kogo bedzie na to stac? A sa w
          Polsce biedni ludzie ktorzy chca uczestniczyc w kulturze i panstwo - poprzez dotacje - daje im taka
          szanse. A dostep do kultury jest (przynajmniej niektorym) potrzebny niemalze tak samo, jak dostep do
          opieki lekarskiej czy edukacji.
          Oczywiscie teraz panuje moda na deklaracje, ze sie nigdy w zyciu nie przeczytalo zadnej ksiazki, nie
          bylo w teatrze, nie oglada sie polskich filmow - z gory zakladajac, ze to na pewno szajs. A szkoda, bo z
          polska kinematografia - mimo spartanskich warunkow funkcjonowania - nie jest az tak zle. Tylko ze
          brak kapitalu na rynku uniemozliwia realizowanie wiekszych, bardziej ambitnych projektow, na ktore
          prawdopodobnie przyszlaby wielka publicznosc.
          Nikt za nas nie zrobi filmu n.p. o Powstaniu Warszawskim. A jest to temat na epicki film, ktory moglby
          zaistniec w swiadomosci europejskiej. Zobaczcie na film "Upadek". Mozna go nie lubic, ale trudno
          zaprzeczyc, ze wywolal ogolnoeuropejska debate, pozostawil slad w umyslach widzow na calym
          swiecie, zarabiajac przy tym spora kase. Albo rosyjski "Powrot": zlote lwy w Wenecji, dystrybucja w calej
          Europie, spory sukces finansowy, a przy tym przedstawienie Europejczykom Rosji, o jakiej nikt
          wczesniej nie slyszal. Takie filmy nie powstana za prywatne pieniadze, poniewaz wielki kapital jak
          ognia unika tematow kontrowersyjnych, niebezpiecznych.
          Pytanie, w jaki sposob zmusic koncerny telewizyjne do wspierania kinematografii. Mozna - i taki zapis
          funkcjonowal przez jakis czas - zmusic nadawcow do inwestowania w filmy. Tylko ze okazalo sie, ze
          pod pojecie "film" kazdy podciaga, co mu jest wygodne. Telewizja Polska pod tym haslem realizuje
          "Klan", "Zlotopolskich", "Na dobre i na zle", formalnie wywiazujac sie z zapisow ustawy. Nadawcy
          zawsze znajda sposob na obejscie takich zapisow, albo beda produkowac rozmaite gnioty typu
          "Gulczas".
          Dlatego - wobec nieskutecznosci takiego systemu - pojawil sie zapis odbierajacy nadawcom
          komercyjnym kontrole nad pieniedzmi i przekazujacy ja niezaleznej instytucji. Film powstaje zawsze na
          zasadzie koprodukcji rozmaitych podmiotow. Nadawcy - skoro i tak beda musieli wykladac kase na
          filmy - beda sie starali zagarnac jak najwieksza czesc tego tortu spowrotem dla siebie - chocby po to,
          zeby nie zdobyla go konkurencja. Spowoduje to zaangazowanie nadawcow w produkcje filmowa, co z
          kolei - przy poprawie finansowania projektow i podniesieniu ich poziomu - uczyni ja branza
          przynoszaca zyski. I o to chodzi.
          • titerlitury Ale jaki to problem? Po co nowa ustawa? 25.04.05, 16:45
            Przeciez jest juz ustawa, która świetnie godzi interesy jednych i drugich - to
            jest zwolenników finansowania polskiej kinoprodukcji z państwowych pieniędzy,
            oraz goracych zwolenników tego pomysłu. Przecież zamiast państwowego instytutu
            mozna stworzyć fundację i chetni będa przekazywać na jej konto 1% swoich
            podatków. Rozwiązanie proste, sprawiedliwe i nikogo nie krzywdzące. Nie chodze
            na polskie filmy - nie płacę. Chodze, chętnie obejrzę - przekazuje część
            swojego podatku na rzecz fundacji. Sądzę, ze wsparły by ja także firmy (np
            dystrybutorzy filmów, czy właściciele kin).
            Po co drapać rany, chwytać się za gardła i wydawać kolejne pieniądze na procesy
            legislacyjne. Mozna wykorzystać istniejące rozwiązania.
          • aron2004 Re: OBOWIĄZKOWE ZASIŁKI DLA TWÓRCÓW. 25.04.05, 22:15
            a jak jest w Juesej?
            ile tam kosztuje bilet do filharmonii?
            • madine1 Re: OBOWIĄZKOWE ZASIŁKI DLA TWÓRCÓW. 26.04.05, 09:20
              > a jak jest w Juesej?
              > ile tam kosztuje bilet do filharmonii?
              Na przyklad w Bostonie: miedzy 15 a 70 dolarow (tylko ze nalezy porownac przecietne zarobki w
              Stanach i u nas...)
    • aron2004 Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 25.04.05, 22:14
      PO ma rację
      jeszcze trzeba dobić telewizję
      niech wprowadzą dekodery - kto będzie chciał oglądać TVP kupi sobie dekoder a kto nie będzie chciał to nie kupi

      ja kupię ze względu na komisję śledczą zaznaczam

      • mimi78 Re: PO przeciw projektowi ustawy o kinematografii 26.04.05, 13:37
        tia - a abonament się płaci - to jakiś klan wam wyprodukują czy co...
        ale już na kino nie... bo po co? a nóż trafi się jakiś dobry film jak
        dług czy pręgi czy wesele - i wtedy by wam było głupio..

        albo lepiej nie płacić za nic - podatków też nie. po co ryzykować że źle ktoś
        wyda wasze pieniądze lub że powstanie coś fajnego

        Tak jak wspominałam - poproście pana ministra,żeby przy okazji PITów dał wam
        taką rubryczkę, jaki procent waszych podatków ma iść na co - i żeby wam jeszcze
        potwierdzenie wysłali, że faktycznie na to poszły.

        zresztą cała ta dyskusja jest poprostu grą polityczną - a nie dyskusją o kinie.
        każdy dał się nabrać i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka