nurni
21.01.07, 00:08
Właśnie okazało się, że w dążeniu do ustalenia ojcostwa córeczki pani Anety K. przebadanych zostało już pięciu mężczyzn, a nadal końca nie widać. Używając języka ewangelicznego można powiedzieć, że pani Aneta „miłowała wiele”, podobnie jak kameruński intelektualista Szymon Mol, po którym weneryczne przychodnie w Warszawie przeżyły istne oblężenie zaniepokojonych dam. /.../
„A czy w ogóle są przypadki?” – pytał retorycznie Janusz Szpotański. My tu sobie możemy myśleć, że z tą panią Anetą to przypadek, a tymczasem razwiedka przy jej pomocy wodzi dziś za nos całe państwo. To już byłby naprawdę niedobry znak.
A wykluczyć tego niestety nie można, bo oto nieubłaganie zbliża się termin publikacji raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, co w wielu środowiskach wzbudza zrozumiały niepokój. Wyraża się on w rozmaity sposób; z jednej strony pani Aneta próbuje sobie przypomnieć, kogo właściwie obdarzyła uczuciem, a z drugiej – potężni biznesmeni, lokatorzy pierwszych miejsc na liście najbogatszych Polaków, zamieniają swoje aktywa na żywą gotówkę, jakby przygotowywali się na najgorsze.
www.michalkiewicz.pl/pr_2007-01-20.php
Michalkiewicz jak zwykle na strazy zdrowego rozsadku.
Raport o WSI juz niedlugo. Czas prosze Panstwa wyciagnac glowy z rozporkow !
Albo nawet i tam zostac. Do ostatniego jelenia.