nowytor.nowytor8
09.09.07, 23:40
w nadchodzących wyborach.
Zresztą nie tylko ja, bo po mszy jakiś bardzo stary człowiek zwrócił się do
wychodzących, prosząc ich o pozostanie i przyłączenie się do modlitwy.
Wyobraźcie sobie, że nawet ci, którzy już wyszli zawrócili i się przyłączyli.
Księża wyszli z zakrystii i klęknęli w ławkach i wszyscy razem odmówiliśmy
różaniec. Na zakończenie odśpiewaliśmy "Boże coś Polskę"
Niesamowita sprawa, do końca życia będę o tym pamiętał.