Dodaj do ulubionych

Niesiołowski jakiego nie znamy...

24.12.07, 12:23
"Od pierwszego przesłuchania

Z Elżbietą Królikowską - AVIS , niezależną publicystką mieszkającą w Londynie,
rozmawia Jacek Sądej.

Jak zakończyła się rozprawa apelacyjna z Pani powództwa przeciwko Stefanowi
Niesiołowskiemu o obronę dóbr osobistych?

Podczas pierwszej rozprawy sędzia Dariusz Limera w treści wyroku pominął
zawartość korzystnych dla mnie materiałów IPN ,wiedziałam,że Łódź to"
terytorium Niesiołowskiego". Podobnie stało się i tym razem.Sędzia-referent-ka
nie uwzględniła ani jednego mojego argumentu i jak przedtem sądzia Limera "
jak po sznurku" najdokładniej zastosowała się do życzeń adwokatki
Niesiołowskiego. Jej konkluzja była taka: Sądu nie obchodzi czy Stefan
Niesiołowski "sypał" .czy nie,czy list powódki był pierwszy,czy był jedynie
odpowiedzią na zachowanie Niesiołowskiego oraz innych członków RUCHU,powódka
sporny list napisała,a Stefan Niesiołowski miał prawo do krytycznej oceny.
Niestety ,ani słowem nie zająknęła się o moich prawach.A uzgodnienie przez
sędziów wyroku trwało 1,5 minuty.Jak na tempo uzgadniania wyroku sprawy
skomplikowanej, ciągnącej się latami, mieszczącej wiele wątków-został chyba
pobity rekord Guinnessa ! Po obu rozprawach mam nieodparte wrażenie, że wciąż
znajdujemy się w III Rzeczypospolitej i jak bardzo ma rację premier Jarosław
Kaczyński, naciskając na " przewietrzenie" resortu wymiaru
sprawiedliwości,zwłaszcza placówek terenowych,od rozmaitych uwikłań ze światem
polityki i biznesu.

Jaki będzie Pani następny krok w związku z tym procesem?

-Prośba o kasację do Sadu Najwyższego,bo taki jest ostatni etap procedury.

O założeniu przez Panią sprawy sądowej Niesiołowskiemu zadecydował artykuł w
26.numerze tygodnika "Ozon" z ubiegłego roku pt."
Niepodległość,demokracja,antykomunizm".Proszę powiedzieć , jak to było
naprawdę podczas śledztwa dotyczącego działalności RUCHU ?

Niesiołowski nie dość,że od 37 lat konsekwentnie ukrywa swoje tchórzostwo,to
dodatkowo uzurpuje sobie prawo sądzenia innych członków RUCHU,którzy zachowali
się w sposób bardziej od niego przyzwoity.Prawda znajduje potwierdzenie w
dokumentach IPN,że zostaliśmy aresztowani 20 czerwca 1970roku.I pierwszego
dnia,śledztwa,od pierwszego przesłuchania,Stefan Niesiołowski zaczął zeznawać.
A ponieważ należał do ścisłej grupy przywódczej i miał wiele do powiedzenia, a
większość członków RUCHU pozostawała jeszcze na wolności,jego zeznania były
dla Służby Bezpieczeństwa niezwykle cenne.
W efekcie następowały kolejne aresztowania.Ja z kolei – wystarczy spojrzeć na
dokumenty z IPN- tak jak się umówiliśmy, opowiadałam , że nie ma żadnej grupy
RUCH , że nigdy o tym nie słyszałam,ze Stefan Niesiołowskim i Andrzejem Czumą
spotkaliśmy się towarzysko- budząc zresztą wściekłość SB-ków, którzy o
wszystkim bieżąco byli informowani przez Niesiołowskiego. Jakież było moje4
zdumienie, kiedy po 10 dniach takiej zabawy śledczy pokazali mi zeznania
Niesiołowskiego,gdzie obszernie opowiada o przyjaciołach,o mnie,że byłam w
grupie,która miała wysadzić w powietrze Muzeum Lenina , za co wtedy (czasy
Gomułki) groziło mi-jak poinformował moja matkę prokurator Janusz
Michałowski-13 lat więzienia.I wtedy dopiero-jako reakcję na karygodne
zachowanie się Niesiołowskiego i dwóch innych ludzi z grupy -napisałam ten
list.Miałam żal , zwłaszcza do Niesiołowskiego,że tak łatwo "dał nas "
SB.Oczywiście dziś,kiedy jestem osobą dojrzałą i znam sposoby działania SB,
nie napisałabym tego listu.Ale była to jedna z tych ekstremalnych życiowych
sytuacji, kiedy okazuje się że nic,łącznie z najbliższą osobą , nie jest takie
, jak sie spodziewaliśmy.

Jaka zatem jest prawda o tej konspiracyjnej organizacji?

Dziś IPN pracuje nad kroniką RUCH-u.Trzeba zacząć od tego ,że była to pierwsza
tajna organizacja od czasu WIN-u .Po drugie-RUCH miał swoich Bohaterów:
Andrzej Czuma,Janek Kapuściński,mało mówi się o dzielności jednego z
przywódców,Emila Morgiewicza oraz wielu innych żyjących i nieżyjących członków
RUCHU.Trzeba też,podkreślić,że RUCH miał chyba najmniejsze " nasycenie"
tajnymi współpracownikami.W prawie 100-osobowej ogólnopolskiej organizacji był
tylko jeden,Jan Kurowski, i to,o ile wiem,został zwerbowany już w areszcie. I
w tym sensie RUCH stanowi w powojennej historii polskiej opozycji
demokratycznej chlubny wyjątek i świadczy o ideowości i dzielności jego członków.
Stefan Niesiołowski był tu wyjątkiem.Jeszcze w 1989 roku w zbiorze szkiców
pt." Wysoki brzeg" na str.113 zwierzał się szczerze zmartwiony: Musiałem się
zdecydować- albo zaprzeczać wszystkiemu i odmówić zeznań, albo zeznawać
wykrętnie.Nie miałem ani odwagi , ani siły odmówić zeznań i to był mój błąd
największy.Potem nie rozumiałem dlaczego. Nic mnie własciwie nie
usprawiedliwiało,poza strachem.
Właśnie.a potem,manipulując faktami,zaczął budować swój image bohatera
RUCHU.Wraz z upływem czasu rosła jego odwaga,powiększały się zasługi dla
Ojczyzny, czyny nabierały znamion bohaterstwa.Wzrastał nawet jego status
klasowy! Jeszcze w "Wysokim brzegu" czytamy,że urodził się w rodzinie
inteligenckiej.Ale już w jednym z numerów miesięcznika "Film' , bodaj z 2002
roku przed wywiadem na temat dokumentu przyrodniczego widnieje
notatka-pochodzi z rodziny arystokratycznej.To cały Niesiołowski.Zawsze – jak
mówią Anglicy- " w za dużych butach". To polityk w stylu III
Rzeczypospolitej,sojusznik Kwaśniewskiego,Milera i Oleksego oraz symbol
brutalizacji polskiego życia politycznego.


Jakie są Pani refleksje po rozprawie apelacyjnej?

Jest prawda historyczna i prawda sądowa.Teraz ,niestety zwyciężyła ta
druga.Podobnie jak w przypadku Krzysztofa Wyszkowskiego,który przegrał kilka
spraw z Lechem Wałęsą za przypomnienie mu, kto to był TW " Bolek " ,choć
wszyscy wiedzą , kto ma rację.Ale w tej sprawie równie ważne ,co ochrona moich
dóbr osobistych ,jest przypomnienie prawdy o jednym z przywódców RUCHU,który
zdradził kolegów prawie od pierwszego przesłuchania. A potem przez lata
budował – nadal buduje -swój wizerunek bohatera na przemilczeniach i kłamstwie.

- Dziękuje Pani za rozmowę.

Informacja:


Przedruk:
swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?p=3780
Obserwuj wątek
    • baabeczka Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 24.12.07, 14:54
      A Krolikowska tez siedziala 7 lat w wiezieniu? owszem siedziala,ale
      w Londynie, oj ludkowie kochani,co wy jeszcze wymyslicie?
      • rzewuski1 Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 24.12.07, 16:33
        baabeczka napisała:

        > A Krolikowska tez siedziala 7 lat w wiezieniu? owszem
        siedziala,ale
        > w Londynie, oj ludkowie kochani,co wy jeszcze wymyslicie?

        Niesiołowski to własciwie sie nazywa Stoltzman (tak nazywał sie
        jegodziadek),w wiezieniu wcale nie siedział, siedział jego sobowtór
        natomiast on w tym czasie był na placówce w Hawanie

        moze byc?
      • paczula8 Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 12:43
        baabeczka napisała:

        > A Krolikowska tez siedziala 7 lat w wiezieniu?

        Też? dlaczego sugerujesz kłamstwo?
        • paczula8 dla jasności napiszę... 25.12.07, 15:19
          paczula8 napisała:

          > baabeczka napisała:
          >
          > > A Krolikowska tez siedziala 7 lat w wiezieniu?
          >
          > Też? dlaczego sugerujesz kłamstwo?
          >

          ... nieprawdą jest jakoby Niesiołowski siedział 7 lat w więzieniu.
          • trzymilionowy.post Re: dla jasności napiszę... 25.12.07, 15:26
            Żaden ze skazanych nie odbył kary pozbawienia wolności
            w całości. Skorzystali całe szczęście z amnestii.

            Nie mogę natomiast doszukać się informacji o skazaniu
            Pani Królikowskiej.
            • paczula8 Re: dla jasności napiszę... 25.12.07, 15:32
              trzymilionowy.post napisał:

              > Żaden ze skazanych nie odbył kary pozbawienia wolności
              > w całości. Skorzystali całe szczęście z amnestii.
              >
              > Nie mogę natomiast doszukać się informacji o skazaniu
              > Pani Królikowskiej.

              Pozwól, ze spytam: do czego jest Ci potrzebna ta informacja?
              • trzymilionowy.post Re: dla jasności napiszę... 25.12.07, 15:40
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=73654488&a=73662484
                Do ustalenia choć minimum wiarygodności tej Pani.
                Według słów w linku była przynajmniej blisko
                aby również zotać postawiona w stan oskarżenia.
                Czy została również skazana czy może miał miejsce
                jakiś cud?
                • paczula8 dostała dwa lata n/t 25.12.07, 22:32

                  • trzymilionowy.post Re: dostała dwa lata n/t 25.12.07, 22:53
                    A cuś poza twoim słownym zapewnieniem?
                    Bardzo proszę.
                    • paczula8 Re: dostała dwa lata n/t 25.12.07, 23:06
                      widzę, że ta informacja rzeczywiście jest dla Ciebie ważna:)
                      znalazłam ja tu:
                      www.informacje.int.pl/Przypadki-Stefana-Niesiolowskiego-art2871.htm
                      • trzymilionowy.post Re: dostała dwa lata n/t 26.12.07, 00:54
                        Niesiołowski miał kontakty z kościołem wojującym oraz że miał
                        kontakty z ludźmi skompromitowanymi politycznie".
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8640673,wiadomosc.html?ticaid=15101&_ticrsn=5

                        Może dostała tak mało w podziękowaniu za ten "manifest"?
                        • paczula8 Re: dostała dwa lata n/t 26.12.07, 01:07
                          > Może dostała tak mało w podziękowaniu za ten "manifest"?

                          Mało, czy dużo ... to mnie nie interesuje. Pani Nagrodzka NIE JEST
                          osobą publiczną i dlatego nie mam zamiaru zajmowac sie jej
                          przeszłościa bardziej niz jest to konieczne.

                          Poza tym róznica miedzy Nagrodzką, a Niesiołowskim jest taka, że ta
                          pierwsza ma status 'osoby pokrzywdzonej', a ten drugi jest TW.
                          • trzymilionowy.post Re: dostała dwa lata n/t 26.12.07, 02:52
                            Najmniej ze wszystkich. Moim zdaniem to dziwne.
                            Najwięcej dostał właśnie Niesiołowski i Czuma.

                            Ta Pani może zwyczajnie pi.rdolić i łgać.
                            Wałęsa również ma status pokrzywdzonego choć wielu to
                            kwestionuje.
                            W świetle tego co jest nie jest TW.


                            www.tpapka.republika.pl/historia/lista.html
                            Niesiołowski Konstanty Stefan, ur. 4.02.1944
                            r., poseł ZChN, okręg nr 4 - Łód?.
                            Pozyskany przez Wydz. III KWMO Łód? w roku
                            1971 jako TW pseudonim "Leopold". Dnia 26
                            maja 1979 r. materiały TW przekazano do Dep.
                            I MSW za pismem nr AB-00166/79. Materiały
                            zniszczono, daty i protokołu brak.
    • bubba49 Re:ta baba to jest zwykła nimfomanka. 24.12.07, 16:40
    • azp11 Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 24.12.07, 23:10
      Lepiej późno, niż wcale
    • trzymilionowy.post Może ktoś wie... 24.12.07, 23:32
      W efekcie następowały kolejne aresztowania.Ja z kolei – wystarczy
      spojrzeć na
      dokumenty z IPN- tak jak się umówiliśmy, opowiadałam , że nie ma
      żadnej grupy
      RUCH , że nigdy o tym nie słyszałam,ze Stefan Niesiołowskim i
      Andrzejem Czumą
      spotkaliśmy się towarzysko- budząc zresztą wściekłość SB-ków, którzy
      o
      wszystkim bieżąco byli informowani przez Niesiołowskiego. Jakież
      było moje4
      zdumienie, kiedy po 10 dniach takiej zabawy śledczy pokazali mi
      zeznania
      Niesiołowskiego,gdzie obszernie opowiada o przyjaciołach,o mnie,że
      byłam w
      grupie,która miała wysadzić w powietrze Muzeum Lenina , za co wtedy
      (czasy
      Gomułki) groziło mi-jak poinformował moja matkę prokurator Janusz
      Michałowski-13 lat więzienia.
      ...................................................................
      A czy ta Pani również została skazana w tym procesie?

      • hrabia.m.c [...] 24.12.07, 23:54
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • trzymilionowy.post Re: Może ktoś wie... 25.12.07, 01:49
          Wobec jej słów byłoby przynajmniej dość dziwne gdyby skazana
          nie została. I szczerze ciekawi mnie to ponieważ na wielu
          forach ludzie wklejają jej słowa.
        • azp11 [...] 25.12.07, 11:03
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • azp11 Co ten admin wyprawia? 25.12.07, 20:49
            Coś ci się admin PO...
            Niby czym naruszyłem regulamin?
            • ayran może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 20:57
              a jeśli w odpodziedzi na nieregulaminowego maila zawarłeś cytat z
              nieregulaminowym fragmentem, to co powinien Twoim zdaniem zrobić moderator?
              • azp11 Re: może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 21:07
                Jeżeli nie czytałeś, to nie komentuj. W odpowiedzi na chamski post
                niejakiego "hrabia..." napisałem:
                "Nick hrabiowski, maniery rynsztokowe".
                Gdzie tu jest łamanie regulaminu?
                Inny kolejny mój post: "prawda w oczy kole?" znalazł się zupełnie
                gdzie indziej niż powinien. Nieładnie!
                • ayran Re: może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 21:09
                  Uspokój się. Czytałem i pamiętam - w związku z czym wiem co piszę.

                  > Inny kolejny mój post: "prawda w oczy kole?" znalazł się zupełnie
                  > gdzie indziej niż powinien. Nieładnie!

                  Pewnie jesteś przesladowany - wystąp o status pokrzywdzonego.
                  • azp11 Re: może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 21:16
                    Co wdług ciebie świadczy o moim niepokoju? To, ze ujawniam dziwne
                    zachowanie admina?
                    ____________

                    "Pwenie jesteś przesladowany - wystąp o status pokrzywdzonego."

                    -Znowu przesadzasz z domysłami.
                    • azp11 Re: może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 21:22
                    • ayran Re: może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 21:23
                      azp11 napisał:

                      > Co wdług ciebie świadczy o moim niepokoju? To, ze ujawniam dziwne
                      > zachowanie admina?

                      Dziwne twoim zdaniem. Odbieram to jako daleko idące przewrazliwienie.
                      A już szczególnie żołądkowanie sie o to, ze twój wpis otworzył sie w innym
                      miejscu niż byś sobie zyczył - gdybyś zachował spokój, to wystarczyłoby
                      powtórzyć go we właściwym miejscu a nie biadolic.

                      > ____________
                      >
                      > "Pwenie jesteś przesladowany - wystąp o status pokrzywdzonego."
                      >
                      > -Znowu przesadzasz z domysłami.

                      j.w.
                      • azp11 Re: może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 21:28
                        Tak. Dziwne moim zdaniem. I przestań już przynudzać z tym
                        zachowywaniem spokoju. Jeden żart powtarzany wielokrotnie, staje się
                        żałosny.
                        • ayran Re: może zastanów się spokojnie? 25.12.07, 21:32
                          To nie żart. Naprawde zachowujesz się nerwowo. A takie uporczywe użalanie się, i
                          snucie opowieści o tym, jak to zlośliwy admin przestawił ci wpis w inne miejsce
                          (po co? żeby wiekuista prawda nie ujrzała światła dzienniego?) to dopiero
                          wygląda żałośnie.
                          • azp11 Re: może zastanów się 25.12.07, 21:35
                            Przynudzasz.
                            • ayran Re: może zastanów się 25.12.07, 21:37
                              azp11 napisał:

                              > Przynudzasz.

                              W tym momencie juz tak. Ty natomiast od poczatku nie dośc że przynudzasz, to
                              jeszcze biadolisz.
                              • azp11 Re: może zastanów się 25.12.07, 21:42
                                Przynajmniej pisałem o konkretach.
                                • ayran Re: może zastanów się 25.12.07, 21:47
                                  z krótkiego oglądu wynika, że te konkrety to "prawda w oczy kole", "lepiej późno
                                  niż wcale" oraz użalanie się na niecnego admina, że przestawił drugie z porzekadeł.
                                  • azp11 Re: może zastanów się 25.12.07, 21:51
                                    Mój poprzedni post odnosił się do wymiany uwag między nami, a nie do
                                    wszystkich moich postów z tego wątku.
      • trzymilionowy.post Re: Może ktoś wie... 25.12.07, 13:43
        Uwięziony przez władze PRL w czerwcu 1970 i skazany na 7 lat
        więzienia za próbę obalenia ustroju socjalistycznego siłą.
        pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Czuma
        Wiosną 1970 r. został aresztowany w przeddzień planowanego
        podpalenia Muzeum Lenina w Poroninie, skazany na cztery lata
        więzienia w procesie działaczy Ruchu
        pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Morgiewicz
        Został aresztowany 21 czerwca 1970 r., podobnie jak inni członkowie
        organizacji, w związku z planowaną akcją podpalenia Muzeum Lenina w
        Poroninie. Mimo że nie uczestniczył osobiście w przygotowaniach do
        tej akcji (chociaż o niej wiedział), został w ostatnim z procesów
        Ruchu (21 września – 23 października 1971) skazany, jako jeden z
        przywódców, na 4,5 roku więzienia.
        pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Go%C5%82%C4%99biewski_%28%C5%BCo%C5%82nierz_AK_i_WiN%29
        Aresztowany wiosną 1970 r. i sądzony w procesie Ruchu 23
        października 1971 r. (wyrok sześciu lat więzienia, m.in. za próbę
        obalenia przemocą ustroju); wyszedł na wolność z mocy amnestii 25
        września 1974 r.
        pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_Czuma
        A jak wywinęła się ta Pani?
        • ayran Re: Może ktoś wie... 25.12.07, 13:57
          trzymilionowy.post napisał:

          > A jak wywinęła się ta Pani?

          Wykorzystała słynny patent Antoniego Macierewicza i wymknęła się w kobiecym
          przebraniu.
    • kicior99 Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 01:33
      A kto to jest pani Królikowska? Google informują o niej jedynie jako o krytyku
      filmowym. Do innej działalności tej pani nie mogłem się jakoś dokopać.
      • baabeczka Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 11:34
        A rzewuski sie dokopal do innych zrodel:-) jak kto szuka to wymysli.
      • ayran Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 11:38
        kicior99 napisał:

        > A kto to jest pani Królikowska? Google informują o niej jedynie jako o krytyku
        > filmowym. Do innej działalności tej pani nie mogłem się jakoś dokopać.

        W tych czasach ta pani nazywała się Nagrodzka.
        Wygląda na to że tak ona, jak i niestety Niesiołowski, dali się wówczas nabrać
        na stary esbecki numer polegający na pokazywaniu rzekomych zeznań innej osoby,
        po to by skłocić przesłuchiwanych między sobą i zachęcic do zeznań obciążających
        drugą osobę. Instrukcja KOR-u o tym jak postępować w czasie przesłuchań,
        powstała później.
        • paczula8 dlaczego piszesz "jak i niestety Niesiołowski"? 25.12.07, 12:40
          co chcesz w ten sposób zasugerować?

          Prawda jest taka, że Niesiołowski kablował, Nagrodzka mimo, iż
          widziała jego zeznania - nie.

          Instrucja postępowania w czasie przesłuchań juz była:

          "Wynika z nich, że Niesiołowski sypał aresztowanych, ujawniając
          informacje o organizacji, choć jedynym przyjętym przez
          opozycjonistów sposobem postępowania po aresztowaniu miała być
          odmowa składania zeznań i zaprzeczanie działalności w "Ruchu"."

          I dalej czytamy:

          "Królikowska zastosowała się do tych reguł. Zaprzeczała wszelkim
          związkom z "Ruchem". Fragment protokołu z jej przesłuchania z 30
          czerwca 1970 r.: "Przez cały okres trwania znajomości Stefan
          Niesiołowski nigdy nie proponował mi wstąpienia do tajnej
          organizacji. Nigdy też nie informował mnie, że taka organizacja
          istnieje. Od pozostałych osób których nazwiska występują w moich
          protokołach przesłuchania również ani nie informowały mnie o
          istnieniu tajnej organizacji, ani też nie żądały ode mnie środków
          finansowych na cele takiej organizacji (..)" [pisownia zgodna z
          oryginałem] Tu następuje najbardziej istotna część protokołu: W tym
          miejscu podejrzanej okazano protokół przesłuchania podejrzanego
          Stefana Niesiołowskiego z dnia 29 czerwca 1970 r. i podejrzana
          oświadczyła, że rozpoznaje charakter pisma swojego narzeczonego oraz
          jego podpis po czym zapozna la Si e z treścią protokołu.

          Narzeczony ją wsypał bez mrugnięcia okiem.[...]"

          coo.livenet.pl/?q=node/663
          • ayran Re: dlaczego piszesz "jak i niestety Niesiołowski 25.12.07, 12:50
            paczula8 napisała:

            > co chcesz w ten sposób zasugerować?

            Niczego.
            >
            > Prawda jest taka, że Niesiołowski kablował, Nagrodzka mimo, iż
            > widziała jego zeznania - nie.

            Twoja sprawa dawac wiarę jednej stronie. (jakiś tam echolette, jerzy robert
            nowak piszący dokłanie tymi samymi frazami etc.)
            Ja tam chętniej słucham na przykład Andrzeja Czumy.

            > "Królikowska zastosowała się do tych reguł. Zaprzeczała wszelkim
            > związkom z "Ruchem". Fragment protokołu z jej przesłuchania z 30
            > czerwca 1970 r.: "Przez cały okres trwania znajomości Stefan
            > Niesiołowski nigdy nie proponował mi wstąpienia do tajnej
            > organizacji.

            Czy widziałeś/łaś kiedyś któryś z tych protokołów, czy wystarczą ci "cytaty"
            echolette (czy jam mu tam) i Nowaka?


            Nigdy też nie informował mnie, że taka organizacja
            > istnieje. Od pozostałych osób których nazwiska występują w moich
            > protokołach przesłuchania również ani nie informowały mnie o
            > istnieniu tajnej organizacji, ani też nie żądały ode mnie środków
            > finansowych na cele takiej organizacji (..)" [pisownia zgodna z
            > oryginałem] Tu następuje najbardziej istotna część protokołu: W tym
            > miejscu podejrzanej okazano protokół przesłuchania podejrzanego
            > Stefana Niesiołowskiego z dnia 29 czerwca 1970 r. i podejrzana
            > oświadczyła, że rozpoznaje charakter pisma swojego narzeczonego oraz
            > jego podpis po czym zapozna la Si e z treścią protokołu.
            >
            > Narzeczony ją wsypał bez mrugnięcia okiem.[...]"

            No proszę - nawet wiadomo, ze okiem nie mrugał.
            • paczula8 Re: dlaczego piszesz "jak i niestety Niesiołowski 25.12.07, 15:25
              > > "Królikowska zastosowała się do tych reguł. Zaprzeczała wszelkim
              > > związkom z "Ruchem". Fragment protokołu z jej przesłuchania z 30
              > > czerwca 1970 r.: "Przez cały okres trwania znajomości Stefan
              > > Niesiołowski nigdy nie proponował mi wstąpienia do tajnej
              > > organizacji.
              >
              > Czy widziałeś/łaś kiedyś któryś z tych protokołów, czy wystarczą
              ci "cytaty"
              > echolette (czy jam mu tam) i Nowaka?

              1. Na s. 11-12 wspomnianego zbioru protokołów dowiadujemy się, pod
              datą 20 czerwca 1970 r. o godz. 15.10, iż "Stefan Myszkiewicz -
              Niesiołowski przyznaje się do tego, że istniał 'Ruch', że był
              organizacją konspiracyjną. Twierdzi, że nie było przywódców".
              2. W tym samym VI tomie zbioru protokołów przesłuchań, na s. 11-20,
              pod datą 21 czerwca 1970 r. czytamy zeznanie Niesiołowskiego,
              otwarcie informujące: "Przyznaję się do winy w przedmiocie
              przedstawionego mi zarzutu i wyjaśniam, co następuje..." - i tu
              padają nazwiska najbliższych i przyjaciół, w tym brata S.
              Niesiołowskiego - Marka, Andrzeja i Benedykta Czumów, Andrzeja
              Woźnickiego.
              3. Pod datą 25 czerwca 1970 r. Niesiołowski odsłania
              przesłuchującemu go oficerowi rozszyfrowane przez niego pseudonimy
              działaczy "Ruchu": "Emila" (Emila Morgiewicza), "Jurka" (Benedykta
              Czumę) i innych. Równocześnie Niesiołowski starał się wyraźnie
              maksymalnie pomniejszyć swoją rolę w "Ruchu", zaprzeczał swojej
              przynależności do "Ruchu" i współredagowania tajnego "Biuletynu"
              (por. A. Echolette: "Niesiołowski sypie 'Ruch'", "Nasza Polska" z 5
              grudnia 2006 r.).
              4. 28 czerwca 1970 r. następuje totalne załamanie się S.
              Niesiołowskiego w czasie przesłuchania, prowadzonego przez kpt. mgr.
              Leonarda Rybackiego z Biura Śledczego MSW w Warszawie (por. tom VI
              wspominanego zbioru protokołów, s. 11-76). Niesiołowski
              przyznaje: "Wyjaśnienia, jakie wówczas [przed 28 czerwca 1970 r. -
              przyp. aut.] składałem, odnośnie mojej przynależności i działalności
              w nielegalnym związku, częściowo były nieprawdziwe... Pragnę dziś
              wyjaśnić mój udział w nielegalnej organizacji w sposób szczery i
              zgodny z prawdą...".
              5. 29 czerwca 1970 r., w czasie zeznania złożonego przesłuchującemu
              go kpt. mgr. Leonardowi Rybackiemu, Niesiołowski sypie własną
              narzeczoną Elżbietę Nagrodzką, podając m.in. jakże ciężki w
              ówczesnej sytuacji dowód przeciw niej - informację, że Nagrodzka
              miała - wg planu działań "Ruchu" - uczestniczyć w akcji podpalenia
              Muzeum Lenina w Poroninie. Odpowiedni fragment zeznania S.
              Niesiołowskiego brzmi: "(...) Pragnę jeszcze wyjaśnić, że
              pozyskałem, wiosną 1969 roku, jako członka naszej nielegalnej
              organizacji, również Elżbietę Nagrodzką, zam. w Łodzi przy ul.
              Bydgoskiej 30 m. 39. Nagrodzką zorientowałem, kto jest członkiem
              organizacji na terenie Łodzi oraz poznałem z Andrzejem Czumą z
              Warszawy. Wiadomym mi jest, że Nagrodzka miała wziąć udział w akcji
              podpalenia Muzeum Lenina w Poroninie".
              6. Pod datą 8 lipca 1970 r. czytamy w zbiorze protokołów, że
              Niesiołowski wymienia z nazwiska Andrzeja Czumę, ujawniając,
              iż: "Andrzej Czuma był bardzo aktywnym członkiem naszego 'Ruchu' i
              inicjatorem różnych akcji (...)".
              7. Szczególnie wymowny jest tekst zeznań S. Niesiołowskiego,
              zaprotokołowany pod datą 11 lipca 1970 r. (s. 11-24 zbioru
              protokołów): "Pragnę uzupełnić oraz sprostować pewne wyjaśnienia,
              jakie złożyłem do protokołów w czasie poprzednich przesłuchań, na
              temat podjętej przez nasz 'Ruch' akcji spalenia Muzeum Lenina w
              Poroninie. Celowo zatajałem pewne fakty, ażeby uchronić niektóre
              osoby od odpowiedzialności karnej. Dziś całkowicie zrozumiałem swoje
              niewłaściwe stanowisko w tej kwestii i dlatego pragnę, tak jak i w
              innych sprawach, mówić tylko szczerą prawdę...".
              swiesciu.salon24.pl/53078,index.html

              > > Narzeczony ją wsypał bez mrugnięcia okiem.[...]"
              >
              > No proszę - nawet wiadomo, ze okiem nie mrugał.

              Mrugał czy nie, to nieistotne, istotne jest to, ze sypał. I nie
              czepiałabym sie go wcale, gdyby nie kreował sie na herosa ...
              • ayran Re: dlaczego piszesz "jak i niestety Niesiołowski 25.12.07, 16:25
                paczula8 napisała:

                <ayran>
                > > : Czy widziałeś/łaś kiedyś któryś z tych protokołów, czy wystarczą
                > ci "cytaty"
                > > echolette (czy jam mu tam) i Nowaka?

                > 1. Na s. 11-12 wspomnianego zbioru protokołów dowiadujemy się
                (....)
                > swiesciu.salon24.pl/53078,index.html

                Innymi słowy - odpowiedź na moje pytanie brzmi, ze paczula8 protokołów owszem,
                nie widziała, chetnie natomiast "cytuje" te same fragmenty spod kolejnych linków
                internetowych. Tym razem oprócz "echolette" i Jerzego Roberta Nowaka pojawił się
                dodatkowo niejaki "swiesciu".

                <paczula8>
                > > > Narzeczony ją wsypał bez mrugnięcia okiem.[...]"
                > >
                <ayran>
                > > No proszę - nawet wiadomo, ze okiem nie mrugał.

                <paczula8>
                > Mrugał czy nie, to nieistotne, istotne jest to, ze sypał. I nie
                > czepiałabym sie go wcale, gdyby nie kreował sie na herosa ...

                Sypał według swojej trojga nazwisk eks narzeczonej, oraz w jednobrzmiącym
                "cytacie" z róznych internetowych linków protokołu, którego wizerunku jakoś nikt
                nie potrafił z IPN wydobyć.
                A z tym kreowaniem się na herosa, to kudy mu do Jarosława Kaczyńskiego.
      • paczula8 Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 12:29
        > A kto to jest pani Królikowska?


        "Feralna narzeczona

        Sprawa procesu "Ruchu" z roku 1970 nie wracałby dziś jak bumerang,
        gdyby nie artykuł Niesiołowskiego pt.: "Niepodległość, demokracja,
        antykomunizm", który ukazał się w 26. numerze tygodnika "Ozon" z
        2006 r. Wywołał on gwałtowny sprzeciw Elżbiety Królikowskiej-
        Nagrodzkiej, dziennikarki mieszkającej obecnie w Wielkiej Brytanii W
        obszernym sprostowaniu wysłanym na ręce redaktora naczelnego "Ozonu"
        Grzegorza Górnego naświetliła przekłamania Niesiołowskiego.

        Najbardziej istotne jest to, że ujawniła fakt kolaboracji
        współzałożyciela "Ruchu" z MSW podczas śledztwa. Królikowska, która
        wówczas była narzeczoną Niesiołowskiego, w 2003 roku uzyskała od
        Instytutu Pamięci Narodowej status osoby pokrzywdzonej, a w
        konsekwencji dostęp do materiałów archiwalnych MSW [...]"

        coo.livenet.pl/?q=node/663
        • x2468 Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 12:48
          Niesiolowki prawdziwy katolik.Po takim wszystkiego mozna sie spodziewac.
          • off_nick I morderca motyli n/t 25.12.07, 12:52


            x2468 >
            • melisa-bb Dlaczego ta sprawa nie zajma sie dziennikarze 25.12.07, 14:18
              śledczy, Najwyższy czas rozszyfrować tego starca, który potrafi
              tak obleśnie pluć na niewygodnych dla siebie.
              • ayran Re: Dlaczego ta sprawa nie zajma sie dziennikarze 25.12.07, 14:29
                Napisz maila do redaktora Sakiewicza.
          • paczula8 Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 15:15
            x2468 napisał:

            > Niesiolowki prawdziwy katolik.

            Nie widzę związku.
    • trzymilionowy.post Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 18:39
      Niesiołowski zaprzecza oskarżeniom. Jak powiedział przed sądem,
      nigdy nie twierdził, że kobieta donosiła, a jedynie, że podczas
      śledztwa napisała - jak to nazwał - manifest, w którym "opluła
      swoich opozycyjnych kolegów". Według niego, był to "paskudny, ohydny
      paszkwil, oczerniający m.in. jego osobę".

      Nagrodzka przyznała, że napisanie tego "manifestu" było "reakcją na
      wiadomość, że Niesiołowski zaczął nas sypać". To - jak twierdzi -
      był dla niej szok. "Moje słowa potwierdzają dokumenty z IPN, które
      mam" - dodała. Senator przyznał przed sądem, że zeznawał w czasie
      śledztwa, ale nigdy nikogo nie obciążył.

      Jak powiedział sędzia Dariusz Limera, w tej sprawie sąd nie badał i
      nie oceniał wzajemnych zachowań działaczy w czasie procesu
      organizacji w 1970 roku. Sąd nie oceniał też wzajemnych relacji obu
      stron w ostatnich 30 latach. Sąd miał natomiast ocenić, czy doszło
      do naruszenia dóbr osobistych Nagrodzkiej przez Niesiołowskiego w
      artykule, a tego się nie dopatrzył.

      www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/lodz;senator;niesiolowski;nie;musi;przepraszac;b;dzialaczki;opozycji,184,0,2
      13432.html
      Bardzo chciałbym zapoznać się z tym "manifestem"
      napisanym w czasie śledztwa.
      Ciekawe też czy ta Pani zdaje sobie wogóle sprawę z przedmiotu
      sądowego sporu.
      • ayran Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 18:53
        trzymilionowy.post napisał:

        > Bardzo chciałbym zapoznać się z tym "manifestem"
        > napisanym w czasie śledztwa.
        > Ciekawe też czy ta Pani zdaje sobie wogóle sprawę z przedmiotu
        > sądowego sporu.


        Mnie natomiast bardziej interesuje jak wyglądają te dokumenty z IPN, które p.
        Nagrodzka-Królikowska-AVIS pono posiada, a których nie można obejrzeć, a jedynie
        przeczytac z nich słowo w słowo identycznie brzmiące relacje wklejane w
        kolejnych linkach, także i w niniejszym watku.
        • trzymilionowy.post Re: Niesiołowski jakiego nie znamy... 25.12.07, 19:02
          Sprawinka przypomina nieco czeski film.
          Tekty te za to widziałem już na kilku forach gazety.
          • adam228 Trzeba na nowo pisać prawdziwą historię 25.12.07, 20:10
            Niepodległej Polski.
            Uwzględniając prawdziwe oblicze Niesiołowskiego Wałęsy Geremka
            Mazowieckiego Boniego itp.
            • trzymilionowy.post Trzeba na nowo pisać prawdziwą historię 25.12.07, 20:14
              To może ty rewolucjonisto moralny masz dostęp do tych
              akt IPNu, na które powołuje się Pani Elżbiety Królikowska.
              Może ty wiesz czy została w tej sprawie skazana lub jeżeli
              nie, to w jaki sposób uniknęła kary.
    • masuma Typowa kobieca naiwność... 25.12.07, 20:29
      "Jakież było moje zdumienie, kiedy po 10 dniach takiej zabawy śledczy pokazali
      mi zeznania Niesiołowskiego,(...)"

      I na tym owa kobietka buduje zwiją tezę o donoszeniu Niesioła???
      Zaiste trzeba duużo inteligencji, aby uwierzyć w papiery,
      podrzucane podówczas przez bezpiekę...
    • azp11 Re: Może ktoś wie... 25.12.07, 20:32
      Prawda w oczy kole?
      • opornik4 Re: Może ktoś wie... 26.12.07, 02:36
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8640673,wiadomosc.html?ticaid=45103


        "Senator przyznał przed sądem, że zeznawał w czasie śledztwa, ale
        nigdy nikogo nie obciążył."

        Skad my to znamy?
        Przysiega,ze palil,ale sie nie zaciagal.
        W tym temacie,znalazlam jeszcze dwa artykuly:

        iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=734&ac=0&Itemid=55


        swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?p=3780

        Czyli z jednej strony mamy kilka relacji,z drugiej zaprzeczenie
        Niesiolowskiego.
        Podobna historia miala miejsce w roku 2005,gdy komunistyczna agentka
        podajaca sie za dzialaczke struktur podziemnej Solidarnosci
        zajmowala eksponowane stanowisko wicedyrektor MSWiA.
        Po kilku medialnych publikacjach,dalej szla w zaparte.
        W rozmowie z p.Jakimczykiem (redaktor Wprost),twierdzila - sumienie
        mam czyste,niby co mialabym zrobic,pograzyc sie w niebycie?
        Zostala w koncu zdymisjonowana.
        Dzis jej "wyczyny" mozna obejrzec w repotrarzu "Yon i Panna":

        superwizjer.onet.pl/1453731,archiwum.html
        • ayran Re: Może ktoś wie... 26.12.07, 10:54
          opornik4 napisała:

          > "Senator przyznał przed sądem, że zeznawał w czasie śledztwa, ale
          > nigdy nikogo nie obciążył."

          > Skad my to znamy?
          > Przysiega,ze palil,ale sie nie zaciagal.

          No własnie, ciekawe - skąd znacie? Byłaś przesłuchiwana, że wiesz, że skoro
          zeznawał, to musiał obciązyć? Jakieś szczegóły?

          > W tym temacie,znalazlam jeszcze dwa artykuly:

          > W tym temacie,znalazlam jeszcze dwa artykuly:
          >
          > iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=734&ac=0&Itemid=55
          >
          >
          > swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?p=3780
          >
          > Czyli z jednej strony mamy kilka relacji,z drugiej zaprzeczenie
          > Niesiolowskiego.

          Hm - to nie jest kilka relacji, tylko kilkakrotne powtórzenie tez z tej samej
          historii, czasami wręcz identycznymi frazami. Możesz stworzyć jeszcze z 10
          linków, wtedy będzie to kilkanaście relacji i Niesiołowski jest bez szans.

          > Podobna historia miala miejsce w roku 2005,gdy komunistyczna agentka
          > podajaca sie za dzialaczke struktur podziemnej Solidarnosci
          (...)
          Podobna historia powiadasz? Mnie się wprawdzie bardziej kojarzy z przypadkiem
          wiceministra Krauze, ale rozumiem że co człowiek to skojarzenia...
    • frau_pranajtis1 Prawie jak Boni... 29.12.07, 16:07
      • opornik4 Re: Moje prognozy. 29.12.07, 17:35
        Lepper zostanie oczyszczony z zarzutow,jest chyba mocno umocowanym.
        Przyjdzie czas (byc moze juz wkrotce),ze Niesiolowski "wyleci".
        On tam na razie (wsrod tej kliki)za pozytecznego idiote robi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka