Dodaj do ulubionych

wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie

IP: *.chello.pl 07.04.05, 09:33
Rok 1998. Poznałem dziewczynę i zakochałem się, ale:
- a z eleganckiej dzielnicy ona z blokowiska
- ja nowym autem ona tramwajem
- ja na wakacje w tropiki ona do pracy, żeby na studia zapracować (nie
przyjeła propozycji sponsoringu)
- ja ateista ona katoliczka
- i milon innych kontrastów...................................
W końcu zaczęło drażnić mnie w niej wszystko poczawszy od złości na jej
rodziców że nie są bogatsi na Jej niemodnych butach kończąc.
Pewnego dnia po prostu zerwałem kontakt. Wybrałem "Gwiadę".
Kilka dni temu idąc z Gwiadą wśród tłumu mój wzrok przyciągnął pewiem widok.
Oto pewna Mama karmiła ze swoją dzidzią gołębie i miały z tego niezły ubaw. Do
momentu gdy Mama spojrzała na mnie. Patrzyliśmy na siebie i czułem że po
policzku spływa mi łza. Dziś złożyłem papiery o rozwód......... bo teraz
jestem pewien że tylko Ją jedyną kochałem i kocham
Obserwuj wątek
    • driadea Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie 07.04.05, 10:00

      Ty się teraz z gwiazdą rozwiedziesz i będziesz próbował rozbić szczęśliwą
      rodzinę. Życie...
      • Gość: głupek Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: *.chello.pl 07.04.05, 10:06
        Nie mam zamiaru rozbiajać niczyjej rodziny. Nie chcę już zyć w związku gdy jak
        na ironię szukam w obecnej żonie tamtej dziewczyny. Nie mamy dzieci więc nie
        bedzie tak trudno.
    • Gość: Marta Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:19
      Mogło być też tak: wybrałbyś "Mamę" i któregoś dnia idąc z rozwrzeszczanym
      dzieckiem albo z ich gromadką,na granicy utraty cierpliwości, zmęczony pracą,
      świadomy, że w domu zastanie Cię żona w szlafroku i w kapciach i wielki
      bałagan ...tak idąc mógłbyś zobaczyć swoją Gwiazdę jak piękna, elegancka je
      sobie kolację w eleganckiej restauracji, puszcza do Ciebie oko,
      rozmawiacie...okazuje się że dużo podróżuje, spotyka się z ciekawymi ludźmi,
      czerpie życie pełnymi garściami ... i co?
      Nie o to chodzi, że jestem jakaś anty rodzinna - wręcz przeciwnie... ale mam
      na myśli, że zawsze będzie się w życiu za czymś tęskniło, czegoś żałowało.
      Moim zdaniem będąc w związku trzeba pamiętać, że to mimo wszystko ciężka
      praca, jakiś wybór, który ZAWSZE będzie niósł za sobą jakieś cierpienie i trud.
      Nie ma ideałów, też chyba trzeba pamiętać, że ludzie się zmieniają... Nie chcę
      się wymądrzać...Zasmuciła mnie ta historia,nawet jeśli nie jest prawdziwa.
      Życzę Ci naprawde z całego serca, żebyś znalazł w życiu miłość dla której gotów
      byłbyś znosić cierpienie i był w niej szczęśliwy.Szczęśliwy przez duże "SZ", po
      prostu zrealizowany co nie równa się "niekończąca się przyjemność"... Ps. Może
      ta Twoja Gwiazda jeszcze jest do pokochania?... Sciskam!!!
      • Gość: po_godzinach Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:30
        Ale on pisze, że juz znalazł miłość, dla której gotów jest znosić cierpienie.
        I właśnie dokonał wyboru ("będąc w związku trzeba pamiętać, że to mimo wszystko
        ciężka praca, jakiś wybór, który ZAWSZE będzie niósł za sobą jakieś cierpienie
        i trud".
        • Gość: Marta Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:37
          ... ale to jest "miłość" niemożliwa do spełnienia. Chodziło mi o to, że teraz
          przez kontrast - łatwo sobie różne rzeczy wmówić i jakkolwiek losy by się nie
          potoczyły - i tak czegoś by żałował. Nie ma co mitologizować przeszłości,
          widocznie tak miało być. Natomiast miłość w moim rozumieniu to wybór i praca -
          niekoniecznie uczucie (tzn. uczucie nie jest jej najważniejszym sensem). Myslę,
          że czuje cos do "Matki" - ale czy to miłość?
          • Gość: głupek Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: *.chello.pl 07.04.05, 10:44
            Trafnie to ujęłaś Marta, ja tak naprawdę nigdy nie wiedziałem co czuję do
            "Matki". Bardzo lubiłem z nią przebywać, pokazywać światu, że ja mam - bo to
            osoba bardzo inteligentna i przesympatyczna - ale czułem jakiś wstyd przed tym
            że ona pochodzi ze środowiska robotników i to mnie wtedy jakoś odpychało, nie
            lubiłem chodzić do jej domu, do jej znajomych i wiem ze ciężko to znosiła. Ale
            taki byłem - bezkompromisowy. I właściwie jak nie zadzwoniłem już więcej to mimo
            wszystko tez nie potrafiłem sie przemóc, zeby jednak to zrobić ale coś mnie
            hamowało. wiedziałem ze ona czeka ale nie dzwoniłem. I wiedziałem że jest
            smutna, ale mimo wszystko nie zadzwoniłem
            • Gość: Marta Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:57
              Chyba moje "złote" rady są tu nie na miejscu ... ale mimo wszystko - spróbuj na
              to co się stało popatrzec jak na fakt w zyciu, który Ci da ważną wiedzę na
              przyszłość. Według mojej filozofii - najważniejsze i jedyne co możesz zrobić -
              to wyciągnąć wnioski i zacząć wszystko od nowa. Nie tkwij już w przeszłości i
              niczego nie żałuj. Ja bardzo wierzę w sensowność wszystkiego co się nam
              przydarza i w celowość KAŻDEGO faktu. Dla "Matki" to że ją jakoś tam
              skrzywdziłeś też mogło miec niebagatelne znaczenie - w końcowym rezultacie może
              pozytywne... Rozumiem, że teraz ból jest koszmarny - ale choć postaraj się
              uwierzyć, że czeka Cię jeszcze w życiu dużo dobrego a może bez tego bólu nie
              byłbys w stanie np. dostrzec swej przyszłej wielkiej miłości która gdzieś tam
              na Ciebie czeka? :)) Dużo nadziei życzę!
          • po_godzinach Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie 07.04.05, 10:58
            Nie każda miłośc musi byc spełniona. Miłość to jest to, co nosi się w sercu,
            nie na palcu.
    • natural7 Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie 07.04.05, 10:29
      Nie wszystko złoto, co się świeci szkoda, że tak późno sobie to uświadomiłeś
      • chantal11 Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie 07.04.05, 11:13

        A pomyslales o Matce?co ona czuje do ciebie teraz?czy jeszcze cokolwiek
        czuje,oprocz smutku,zawiedzenia sie na tobie,kiedy ja zostawiles?A moze ona jest
        teraz szczesliwa.
        Ona jest samotna matka?Przeciez ma chyba przy sobie ojca dzidzi.Nie pomyslales
        co on bedzie czul,gdy Ty wpakujesz sie w jej zycie?
        Sytuacja nie do pozazdroszczenia.Kiedys myslales ze jestes lepszy,bo masz
        forse,ona jej nie miala.po co zawracales jej glowe,trzeba bylo ja zostawic od
        razu.Jak gwiazda nieco przybladla,chcesz byc z Matka?
        Mysle ze trudna i dluga droga przed wami.
        • Gość: Marta Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 11:43
          ... przecież Jemu nie chodzi o pakowanie się w jej życie! Napisał:"Nie mam
          zamiaru rozbiajać niczyjej rodziny"... "Uwielbiam" uwagi pod tytułem : "trzeba
          było" - czemu mają służyć?? Facet już jest dość zgnębiony i żałuje tego co
          zrobił - po co go tak dołować?
    • julia_19 To historia wyssana z palca... 07.04.05, 12:27
      Tak uważam.

      Fakt, że ktoś zostawia kochającą go osobę, bo nie odpowiada
      mu jej otoczenie wydaje mi się wystarczającym powodem do wnioskowania
      o czyjejś bezduszności. Jestem przekonana, że taka osoba nie jest zdolna
      do okazywania takich uczuć o jakich pisałeś:
      > Patrzyliśmy na siebie i czułem że po
      > policzku spływa mi łza.

      Nawet gdyby to była prawda...

      Kto zostawia swoją dziewczynę ze względu na rodziców?
      Byli narkomanami, alkoholikami, że tak się ich wstydziłeś?
      Nie.. Po prostu byli dla Ciebie "za zwykli", a Ty przecież
      chcesz się obracać wśród "elit".
      Smuci mnie to, że są ludzie przedkładający dobra materialne
      nad takie wartości jak przyjaźń, miłość i rodzina.

      Dobrze, że ta "Matka" nie skorzystała z Twojej propozycji
      sponsoringu. Widać była inteligentną i przewidującą kobietą.

      Przestań patrzeć w gwiazdy. Wróć na ziemię.

      -----
      Sędziwy wiek nie jest taki zły biorąc pod uwagę alternatywy.
      • Gość: Elka Re: To historia wyssana z palca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 13:52
        Tak,moze wyssal z palca,zalozyl watek,aby pisac cos innego niz o
        papiezu,ktorego wszedzie duzo.
    • krysica Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie 07.04.05, 12:30
      Nie gniewaj się ale będę szczera do bulu...bo jeśli ją kochałeś i olałeś bo
      była biedna to jesteś głupek...życzę ci szczęścia...
      • Gość: kilo Re: wybrałem gwiazdę - ku przestrodze panowie IP: 194.246.124.* 07.04.05, 14:19
        O rany! Przerzuć się na chłopców.
    • didi83 zycie.. :[ 07.04.05, 14:25
      Po prostu zycie
      • Gość: Kaznodzieja śmierć.. :] IP: *.echostar.pl 07.04.05, 14:31
        Po prostu emocjonalna śmierć.

        --
        Nie lubię umierać jeśli nie mam na to ochoty.
        • Gość: yoma Re: śmierć.. :] IP: *.crowley.pl 07.04.05, 15:26
          Sprzedaj swoją smutną historię jakiemuś babskiemu pismu. Oni ci dopiszą happy
          end.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka