Dodaj do ulubionych

Ulubione sniadania

18.11.05, 18:15
No to ja dodam kolejny watek o jedzeniu. Mam ochote na jakies nowe
sniadaniowe smaki i moze znajde u Was inspiracje. Moim do niedawna ulubionym
sniadaniem byly oatcakes (nalesniki z maki owsianej) z spread cheese, dzemem
malinowym/ truskawkowym i swiecymi malinami/ truskawkami. Mozna polac organic
vanila yogurt jak ktos lubi:)
Obserwuj wątek
    • mgna Re: Ulubione sniadania 18.11.05, 18:45
      Ja na sniadanie lubie tylko owoce, nic ciezkiego mi nie podchodzi. Jesli jednak
      zamiast sniadania jem brunch to wtedy lubie zjesc yogurt, nalesniki, waffles,
      toast z dzemem, brioche...naogol cos slodkiego. Lub ewentualnie jajeczko na
      mieko z kawiarem lub wedzonym lososiem.
      • eballieu Re: Ulubione sniadania 18.11.05, 21:26
        Ulubione sniadanie - spedzane razem z mezem. To niestety tylko dwa razy w
        tygodniu.
        Wtedy jemy po prostu kontynentalne, czy francuskie sniadanie. Jak kto woli.
        Zawsze ladnie nakryte i przy stole.
        Maz to chyba wogole ma fiola na punkcie sniadan, bo kazdego wieczoru stawia na
        stole filizanke z podstawkiem i talerzyk, na "jutro". Nigdy nie wyszedl z domu
        bez sniadania.
        • ania.eastwood Re: Ulubione sniadania 21.11.05, 00:17
          a moj na sniadanie polyka w pospiechu actimel i tyle go widze. za to w weekend
          robi sobie porzadne angielskie sniadanko z wegetarianskimi kielbaskami, ale
          zjada je dopiero kolo 11tej (a ja znim :)
    • agcyb Re: Ulubione sniadania 21.11.05, 17:14
      My mamy "fazy" na rozne sniadania. Jak sie do jakiegos przyczepimy to je jemy
      na okraglo. Ale po jakims czasie sie nudzi i mamy ochote sprobowac czegos
      nowego. Mielismy juz faze na fry ups, byla faza croissants z dzemem morelowym i
      kawa swiezo parzona, byla juz dawno faza na jajko na miekko plus losos wedzony
      plus tosty. Teraz szukamy czegos nowego. Piszcie, co wy jecie na sniadania?
    • steph13 Re: Ulubione sniadania 21.11.05, 22:32
      Nasze aktualnie ulubione sniadanie niedzielne to:
      baza: toasted crumpet
      na to: plasterek szynki
      na to: szpinak podsmazony z cebula i czosnkiem
      na szczycie: poacheg egg

      Cos na zasadzie egg florentine.
    • jagienkaa Re: Ulubione sniadania 24.11.05, 23:15
      no musiałam się dopisać:)
      ja uwielbiam śniadania, ale rzadko jem (w niedzielę najczęściej). Lubię
      jajecznicę na kiełbasie/pomidorach/pieczarkach/ze szczypiorkiem; jajka na
      miękko (4 min 30sek); zapiekanki (podsmażyć pieczarki, na chleb/bułkę i pokryć
      żółtym serem); crumpets, croissants, Oat so simple, muesli z jogurtem
      naturalnym i owocami, czasem zjem english breakfast lub bacon sarnies ale to
      rzadko...a najbardziej lubię jak ktoś mi zrobi śniadanie, ale to chyba ostatni
      raz było w szpitalu po urodzeniu Dominika:)
      • agcyb Re: Ulubione sniadania 24.11.05, 23:54
        my tez jemy sniadania tylko w weekendy:(
      • deadeasy Dla lasuchow 10.01.06, 22:15
        tez jem sniadanie tylko soboty i niedziele... kolezanka pokazala mi smaczne co-
        nieco. Dla mnie pycha bo ja lubie slotkie:

        przeciac croissant (czy ja-mu-tam) i podgrzac w mikrofalowce
        posmarowac Nutella (lub podobnym kremem czekoladowym)
        wsadzic w srodek pokrojone w plastry truskawki

        Wazne jest zeby zagrzac bule zanim sie ja podgrzeje. Cielpy croissaint jest
        miekki i ciezko jest go przekroic na pol bez rozrywania go na strzepy ;)
        • princessjobaggy Re: Dla lasuchow 10.01.06, 22:20
          deadeasy napisała:
          >
          > przeciac croissant (czy ja-mu-tam) i podgrzac w mikrofalowce
          > posmarowac Nutella (lub podobnym kremem czekoladowym)
          > wsadzic w srodek pokrojone w plastry truskawki
          >

          Truskawki, rogal i czekolada :/ To nie dla mnie, cos mi tu nie pasuje ;)
          • eballieu Re: Dla lasuchow 10.01.06, 22:26
            Proboje, jak tylka beda lokalne truskawki. brzmi pysznie.
            Ja ostatnio dwa tygodnie temu zajadalam sie truskawkami moczonymi w nutelli. No
            dobra przyznam sie, popijalam to lampka szampana:-)
            Czemu nie dolozyc do tego rogalika, nawet cieplego?
            Miam, miam.
            • deadeasy Re: Dla lasuchow 10.01.06, 22:33
              Najporeczniej jest przekroic tak zeby polowki byly jeszcze zlaczone, tzn. nie
              kompletnie odseparowane od siebie. Kumpela zgrabnie kroila na "kieszonke", tak
              ze polowki byly zlaczone ze soba wiekszoscia zewnetrznej krawedzi. Wtedy sie
              calosc mniej "rozjezdza". Ja jeszcze musze pocwiczyc.... no, kazda wymowka
              jest dobra ;o)
              • eballieu Re: Dla lasuchow 11.01.06, 12:49
                Ech, metoda krojenia opanowana. Rogalik z zoltym serem i plastrem szynki maz
                szykuje w kazda sobote sobie. Bede okrutna - czesto wpada tam tez i nutella.
                Ale on z tych co w bulke z salami czarna czekolade wklada.
                • evian5 Re: Dla lasuchow 11.01.06, 20:51
                  to ja chyba bardzo skromnie: musli domowej roboty z naturalnym jogurtem + sok
                  pomaranczowy + ew. swierzy banan pokrojony w plasterki albo inny owoc. musli to
                  tylko platki owsiane, rozne orzechy, pestki z dyni, rodzynki, suszone morele,
                  ew. papaya.
                  w ogole to moje ulubione sniadanie to powyzsze musli ugotowane na mleku na
                  rzadko, ale niestety mleka pic juz nie moge, wiec przezucilam sie na gesty
                  naturalny jogurt (tylko Onken) z sokiem owocowym.

                  • ania.eastwood Re: Dla lasuchow 11.01.06, 20:54
                    a dlaczego evian nie mozesz pic mleka? a jogurt mozesz?
                    (ja nie moge jesc nic a maki i generalnie jestem zafascynowana kwestia
                    roznorakich alergii ;)
                    • evian5 Re: Dla lasuchow 11.01.06, 21:05
                      z powodow gastrologicznych, nie mam alergii ale jakos moj zoladek nie trawi
                      mleka. jogurt moge, poniewaz ma bakterie, ktore powoduja ze jest bardziej
                      przyswajalny. moj gastrolog powiedzial mi, ze generalnie to powinnam obserwowa
                      jak moj organizm reaguje na rozne produkty i wykluczyc te, po ktorych sie zle
                      czuje. mam problemy z refluksem i po mleku nasilaja mi sie objawy.
                      jogurtu tez jem bardzo malo. generalnie powinnam wykluczyc nabial z diety z
                      powodu problemow hormonalnych (nabial zawiera zwierzece estrogeny, ktore
                      wzmagaja tylko 'oestrogen dominance' a ja mam za niski poziom progesteronu).

                      • eballieu Re: Dla lasuchow 12.01.06, 09:18
                        Mleka nie pije moj maz i cala jego rodzina.
                        Zawsze sie smieje, ze nie tylko Azjaci w takim razie, bo i Europejczycy.
                        Tesciowa moja dosc czesto wspomina, jak to mniej wiecej na etapie piatego
                        miesiaca zycia, kazde z jej dzieci odmawialo picia mleka.
                        • evian5 Re: Dla lasuchow 12.01.06, 09:21
                          W zasadzie to ja mleka nie lubilam i nie pilam, jakos tak zaczelam pic jak
                          przyjechalam do anglii w duzej ilosci i wtedy to zaczely sie moje gastrologiczne
                          problemy.
    • jennifer_e Re: Ulubione sniadania 11.01.06, 23:20
      ja zazwyczaj mam fazy na konkretne rzeczy i wtedy potrafię coś zajadać codziennie przez kilka tygodni, aż do obrzydzenia. I wtedy przerzucam się na coś innego.
      Moje przykładowe śniadania to:
      - tosty z dżemem wiśniowym i bananami
      - crumpety z serem pleśniowym
      - crumpety z serem brie i pesto
      - tosty z polędwicą sopocką i carmelized sweet onion chutney

      W dni kiedy idę na basen lub rower to lubię zjeść sobie owsiankę. Tak normalnie to nie lubię, ale swoją robię na mleku, z dodatkiem cynamonu i cukru waniliowego i polewam syropem klonowym ;) mniaaami!
      • princessjobaggy Re: Ulubione sniadania 11.01.06, 23:29
        Od kilku dni tez prawie kazdego ranka zajadam sie owsianka :)
        • agcyb Re: Ulubione sniadania 11.01.06, 23:53
          Mojego lubego rodzice robia pyszna owsianke z gotowanymi jablkami z rodzynkami.
          Pycha:) A ostatnio niestety nie ma czasu na robienie wyszukanych sniadan i
          zjadam musli:(
        • edavenpo Re: Ulubione sniadania 11.01.06, 23:58

          Widze ze dobra stara owsianka jest wciaz popularna!

          Owsianka to dla mnie podstawa - z miodem, mielonym siemieniem lnianym i mlekiem
          sojowym.

          Jak mi sie nie chce gotowac mojej szarej papki ;-) to naszybko jem muesli i banana.

          Tak na marginesie to ja wole platki owsiane tutejsze mieszane z otrebami
          'porridge oats with bran'. Nawet je zabieram ze soba do Polski bo tak sie
          przyzwyczailam ze polskie platki i otreby mi nie smakuja.
          • evian5 Re: Ulubione sniadania 12.01.06, 09:26
            ja kiedys mialam faze na bran flakes z mlekiem, nawet mojego meza namowilam na
            to, tylko ze jedlismy chyba za duzo tych platkow, bo moj maz narzekal ze go to
            przeczyszcza za mocno i przezucilismy sie na platki owsiane.
            chyba zaczne kupowac meleko sojowe i gotowac na mleku sojowym jak mi sie juz tak
            na zimono znudza, tylko jakos do mleka sojowego nie jestem przekonana.
            • agcyb Re: Ulubione sniadania 12.01.06, 18:57
              Ja tylko mleko sojowe pijam, SO GOOD jest najlepsze, polecam:)
    • zaba_k1 Re: Ulubione sniadania 12.01.06, 10:30
      Jedno z naszych ulubionych sniadan weekendowych to "pain perdu", nie wiem czy ma
      odpowiednik w angielskim? jak mamy juz starszy chlebek albo drozdzowa bule
      (najlepsza chalka, ale niedostepna) to mocze go w mleju i jajku i smaze na
      patelnii. Kazdy ma swoje ulubione dodatki: nutella, lemon curd, dzemy albo na
      slono z serami i pomidorami.
      • deadeasy Re: Ulubione sniadania 12.01.06, 12:43
        to sie chyba nazywa "french toast". Pierwszy raz widzialam cos takiego na
        filmie "Kramer v Kramer".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka