basia313
26.06.06, 16:09
Dzis rano uslyszalam rozmowe moich dwoch corek(jedna ma 5 a druga prawie 8
lat). No i tak sobie (niestety po angielsku) rozmawiaja Ado kwadratu plus b
do kwadratu rowna sie c do kwadratu. Mysle i mysle, ja pewnie mialam 10 lat
gdy sie o Tw Pitagorasa dowiedzialam, a te dwie male Corki moje (zupelnie nie
majac o tym pojecia no bo i skad)juz o tym gadaja. Zanda z nich dokladnie nie
wie, co to jest, ale ponoc widzialy to w TV w jakims filmie dla dzieci i
jeszcze w szkole starszej rzucilo sie to gdzies w oczy. Dumna bylam z tego i
moze jeszcze bardziej przekonam sie do angielskiego systemu nauczania.
Zawsze sobie myslalam, ze ogolnie to dzieci za wczesnie ucza sie tu wielu
rzeczy i potem i to tak opornie do glow wchodzi, ale moze jednak nie. A
jeszcze w piatek pani mojej mlodszej corki powiedziala mi, ze moja corka(lat
5) super zrozumiala skad sie biora dnie i noce. Smiac mi sie tez z tego
chcialo, bo te male dzieci juz w reception class ucza sie o ruchu wirowym
ziemi, ale moze jednak jesli wlasciwie im sie o tym powie to ma to sens.
Oj czasy sie zmienily odkad bylam dzieckiem. Czy juz im wprowadzac calki? ;)
czy jeszcze poczekac?