zielony.lisc
26.11.05, 10:53
DO MADONNY NOWOJORSKIEJ
Madonno nowojorska , mniej znana od innych ,
Bo nie masz swych posagow i swoich ołtarzy,
Przed ktora nie brzmią chory sopranow niewinnych
I oliwne, mistyczne swiatło sie nie zarzy .
Do ktorej polnych kwiatow dobra won nie plynie,
Przed ktora prosty czlowiek nie upada czolem ,
Nie znana kalendarzom - tez masz swa swiatynie :
Stu wiez podniebnych miasto jest Twoim kosciolem !
Jak na szczytach gotyckich starej Europy ,
Gloszacych Twoja vhwale spizowym dzwony,
Na domach stupietrowych opierasz swe stopy
I kominow fabrycznych sluchasz antyfony !
Z dna potwornych kanionow huczy Ci ulica ,
Ktorej glos ginie w gorze jak dalekie gesle,
A noca Twoja szata poprzez sierp ksiezyca
Na mostow fantastycznych lekko splywa przesle.
Nie kazdy Cie zobaczy , bo Cie kryje noca
Jako dym kadzidel czerwonych lun szaniec ,
Lecz ja widze po gwiazdach , kiedy sie trzepoca,
Ze to Ty wieczorny przebierasz rozaniec.
I zanim dzien zamglony noc czarna zwycieza ,
I ksiezyc blednie z wolna za fabrycznym dymem ,
Widze stope Twa mala , ktora sciera weza ,
Dlon swieta , co krzyz czyni nad miastem - olbrzymem .
I w ciszy , kiedy tylko spoznionych przechodni
Krok pospieszny jak dzwonek na alarm kolata,
Wsrod przepychu i nedzy , milosci i zbrodni,
Ja modle sie o cudy dla siebie i swiata.
Wiersz ten zostal znaleziony w ksiazce pod tytulem "Prosby do Matki Bozej" .
Autorem jest Jan Lechon ( 1899 - 1956) .
P.S.Mam nadzieje ,ze nikt nie bedzie mial mi za zle ,ze postanowilam tutaj
umiescic cos od siebie.
Pozdrawiam serdecznie :)