mmmal
28.03.06, 09:25
Ależ wyglebiłam dzisiaj, mówię Wam... ;)
To był taki fajny ślizg z kostki brukowej w tory tramwajowe, znacie to, no
nie? :)))
No ale nie to mnie męczy (ani też nie rozwalona śliczna rączka, ani ubłocony
strój galowy obowiązujący mnie w pracy;)), tylko reakcja - czyja? Kierowców
rzecz jasna! Zanim się pozbierałam, nadjechały 2-3 autka, jeden gostek się
zatrzymał, oczywiście nie w trosce o moje zdrowie;) tylko żeby się
powydzierać - imbecyl, troglodyta z mustaszem - żebym na piechotę chodziła.
Poradziłam mu to samo, uff, zaraz mi złość przejdzie, no ale to wkurzające.
Dobrze, że się Szkocikowi nic nie stało :)))
Pozdrawiam z wysokości ubłoconego siodełka :)
Mmal