Dodaj do ulubionych

pytanie o konsekwencje

02.09.06, 18:30
od razu zaznaczam, ze sytuacja nie dotyczy mojej rodziny. My bysmy na to
nigdy sobie nie pozwolili. Otoz:
Malzenstwo, po 24 lata, z malym, ok 2 letnim dzieckiem. W UK od 9 miesiecy.
Oboje pracuja. On podaje nr konta, na ktory ma wplywac jego wyplata. Ta
wyplata na to konto wplywa, to konto nie na jego imie jest, tylko na zony.
Oprocz tego chodzi do kasy po comiesieczna wyplate. Nikt sie w firmie nie
zorientowal, jeszcze. Czyli on dostaje dwie wyplaty co miesiac. Pytanie:
jakie moga byc konsekwencje, gdy ktos w firmie sie zorientuje, ze tak sie
dzieje?/ Czy chlopak moze z pracy wyeciec z okropna opinia w papierach? Co
byscie zrobily na jego miejscu??
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • aznar33 Re: pytanie o konsekwencje 02.09.06, 18:36
      To tylko wyłudzenie pieniędzy.
      Grozi za to sprawa karna o konsekwencjach służbowych nie wspominając.

      Nie będę komentował sprawy w aspekcie moralnym.

      • szymama Re: pytanie o konsekwencje 02.09.06, 18:38
        Wiesz, la mnie to tez jest karygodne. Niestety ci ludzie chyba nie zdaja sobie
        sprawy o grozacych konsekwencjach. Rozmawialismy z nimi o tym, ale
        oni....hm...coz, chyba maja to w nosie. Najwazniejsze, ze teraz pieniazki fajne
        maja...
        • aznar33 Re: pytanie o konsekwencje 02.09.06, 19:01
          Cóż...

          Jeśli mogę Ci coś doradzić: po prostu unikaj tych ludzi. Nie przypuszczam, żebyś
          mogła na nich kiedykolwiek liczyć w jakiejkolwiek sytuacji.

          ... konsekwencje są jedynie skutkiem ubocznym. Liczą się intencje i charakter
          człowieka.
        • aznar33 Re: pytanie o konsekwencje 02.09.06, 19:21
          ... jeśli szybko zmienią zdanie i będą chcieli odkręcić sprawę, to mogę im
          nieodpłatnie pomóc(nie przypuszczam, żeby chcieli płacić adwokatowi) i
          zasugerować rozwiązanie.
    • szymama Re: pytanie o konsekwencje 02.09.06, 19:23
      anzar, ale oni, kurcze, nie chca. Uwazaja, ze to nic zlego i strata firmy,
      skoro maja balagan i nikt sie nie zorientowal. Troche mnie to martwi, bo za
      jakis czas moze byc za pozno na odkrecanie sprawy. Tym bardziej, ze trwa to juz
      4 miesiace.
      • aznar33 Re: pytanie o konsekwencje 02.09.06, 19:31
        OK
        Zapomnij. Każdy musi ponosić konsekwencje swojego postępowania.
    • wyspowamatka Re: pytanie o konsekwencje 03.09.06, 08:46
      Jak dla mnie to patologia. Nie nawidze nie odpowiedzialnych ludzi. Bez obrazy
      szymamo ale twoi znajomi zachowuja sie jak glupie dzieci. Napewno dzieki temu
      kasa im rozchodzi sie szybciej. Maja wiecej na koncie wiec wiecej wydaja nie
      swoich pieniedzy. Mozna by powiedziec kradzionych (bo przeciez nie ich).

      Jakie konsekwencje? Pierwsza zorientuje sie ksiegowa za jakis krotki czas albo
      po wystawieniu rocznego rozliczenia za rok podatkowy. Tak wiec najpozniej w
      kwietniu 2007. Tak wiec przez tyle miesiecy moze kasa przychodzic a parka
      bedzie korzystac z wplywow nie patrzac na konsekwencje. Ale jak w kwietniu
      uzbiera sie kilku tysieczna sumka i bedzie trzeba ja oddac to bedzie wielki
      problem. Wiec zaczna sie problemy i oskarzenia o wyludzenie. W najlepszym
      wypadku sprawa na policji tysiace tlumaczen itd... Ale domyslam sie ze owa
      parka mysli bardzo krotkowzrocznie i planuje ze najwyzej wroca do polski a kto
      ich tam znajdzie. No bo pracodawca niema adresu. No i to takze malo wazne bo
      mieszkamy w UE i calkiem niedawno podpisano umowe o sciganiu wierzytelnosci
      wszytkich obywateli UE bez roznicy w jaki kraju przebywaja.

      Tak wiec nie dosc ze beda mieli problemy z policja i lamaniem prawa w UK to
      dodatkowo beda ich scigac w Polsce.

      A tak na marginesie jedna dziewczyna polka lat 21 mieszkajaca w UK takze
      chwalila mi sie ze zarobila £300,- od banku. No ale jak? - pytam. A ona nato ze
      jakis chinczyk chcial wplacic kase na swoje konto i pomylil numer. Tak wiec
      kasa wplynela na konto dziewczyny.

      Dziewczyna korzystajac z okazji wykupila sobie wycieczke do egzotycznego kraju
      i powiedziala ze kasy nie odda. A bank sia wcale nie pytal poprostu anulowal ta
      wplate a ze niebylo na koncie srodkow to powstal minus do czasu kiedy nie
      wplynela jej wyplata z ktorej bank pobral nalezna kwote.

      I tak nastapila rownowaga w przyrodzie. :-)


      Ps. Wiecie dlaczego polacy boja sie polakow na emigracji? Wlasnie z takich
      powodow.
      • mamumilu Re: pytanie o konsekwencje 03.09.06, 19:30
        no i przez tego typu ludzi porządni Polacy maja zszarganą opinię jako naród
    • xmarlinx Re: pytanie o konsekwencje 03.09.06, 13:20
      jestem pewna ze sie zorientuja ,i napewno bedzie powiadomiona policja bo to co
      on robi to przestepstwo...pozdrawiam
      • natalia.brzeska Embezzlement 03.09.06, 14:58

        Jest to przestepstwo. Wygugluj to co napisalam w tytule postu. Bedzie musial
        oddac to co zabral, plus zaplacic odszkodowanie (kare), czesto niemale. Jesli
        sie s tego nie wywiaze to grozi kara wiezienia. Poza tym, bedzie to mial
        w 'papierach' do konca zycia (bo jest to przestepstwo), wiec raczej na kolejna
        prace nie ma co liczyc.
        • natalia.brzeska Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:00
          PS. Nie ma sie z tego jak teraz 'wykrecic' , bo nie udowodni, ze nie byl
          swiadomy tego, ze dostaje dwie wyplaty, tym bardziej jesli konto bylo uzywane i
          pieniadze z niego byly wybierane.

          Facet narobil sobie niezle bagno. Ale jak sobie poscielisz, to tak sie
          wyspisz...

          Aha, a Ty wiedzac o tym i nie informujac nikogo o tym tez popelniasz
          przestepstwo.
          • szymama Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:03
            co mam zrobic?? Doniesc na nich?? Anoim wyslac?? Chyba sa doroslymi ludzmi, ani
            z nimi nie mieszkamy, ani nie pracujemy. Mowilismy im juz pare razy o
            konsekwencjach, ale oni nie chca sluchac. Policje mam zawiadomic?
            • natalia.brzeska Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:08
              szymama napisała:

              > co mam zrobic?? Doniesc na nich?? Anoim wyslac?? Chyba sa doroslymi ludzmi,
              ani
              >
              > z nimi nie mieszkamy, ani nie pracujemy. Mowilismy im juz pare razy o
              > konsekwencjach, ale oni nie chca sluchac. Policje mam zawiadomic?


              Wydaje mi sie, ze jest jakis specjalny, anonimowy nr telefonu, pod ktory sie
              dzwoni. Wygugluj pod embazzlment lub 'corporate crime'.
              Jak go zlapia (a zlapia na 100%, raczej predzej niz pozniej), to zapytaja go
              pewnie kto o tym wiedzial. Nie chcialabym byc na Twoim miejscu, jak poda Twoje
              nazwisko...Podobnie na miejscu jego zony, ktora tez jest wmieszana w
              przestepstwo.

              • szymama Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:13
                tylko to jest taka glupia sytuacja, ze nie tylko ja wiem, oni o tym normalnie i
                zwyczajnie opowiadaja wszystkim znajomym. Jako powod do dumy :(
              • wyspowamatka Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:13
                Daj spokoj natalia! Niemal ze zaraz zamkna nasze forum bo my takze wiemy.
                Dobrze se sernika napieklam to bedzie jaki prowiant ze soba wziasc. Dziewczyny
                jakies paczki dla szymamy przygotowywac!

                A tak naprawde to nieprzesadzajmy jak szymamie dadza wyrok to moze tylko dwa
                lata a po roku i tak wyjdzie. :-)
                • szymama Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:16
                  wikt i opierunek bede miala przynajmniej. I jedzenie pod nos..i ciepelko.Pelen
                  komfort..
                • natalia.brzeska Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:23
                  wyspowamatka napisała:

                  > Daj spokoj natalia!

                  Wiesz co, to jest przestepstwo jak kazde inne. Nie chodzi tutaj o zrywanie
                  kwiatkow z cudzego ogrodka, ale o kradziez duzych pieniedzy z firmy.
                  W Anglii embezzlement podchodzi pod criminal law.

                  • wyspowamatka Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 03.09.06, 15:56
                    natalia.brzeska napisała:
                    > Wiesz co, to jest przestepstwo jak kazde inne. Nie chodzi tutaj o zrywanie
                    > kwiatkow z cudzego ogrodka, ale o kradziez duzych pieniedzy z firmy.
                    > W Anglii embezzlement podchodzi pod criminal law.

                    Proponuje ci abys poszla sama zgosic bo moze szymama powiedziec ze tobie tez
                    mowila i ty takze bedziesz siedziec a ty raczej na sernik liczyc nie mozesz.

                    Jak narazie ja nie widze powodu aby wsadzac nas do wezienia ale podawanie
                    przepisu na sernik kotory wykonalam kilka tygodni temu i kazdy widzial jaki byl
                    efekt to mysle ze to jest sprawa ktora nalezaloby poruszyc przez interpol.
                    Szkodliwe dzilanie opisywanego wczesniej wulkanu no moje urzadzenia kuchenne
                    uwazalabylm za wieksze przestepstwo niz krazdziez owych wyplat bo przeciez tak
                    patrzac z innej strony to kazdy z nas chcialby miec dwie wyplaty w miejsce
                    jednej.

                    Tak wiec konczac moj monolog uwazam ze pozostawimy szymame ze swoim sumieniem i
                    powyzsza parke aby to oni sami zmagali sie ze swoimi myslami. To co
                    przeczytalismy powyzej takze potepiamy ale jak w wielu opisywanych tutaj
                    przypadkach nie mamy wplywu na dzialania innych. A robic sobie dodatkowe
                    problemy zglaszajac czy nie to uwazam za malo potrzebne. Czyn uwazam za malo
                    szkodliwy dla spoleczenstwa i jezeli ktos bedzie stratny to powyzsza firma. A i
                    nawet w obronie moge cos napisac to powyzszy pan nie zamierzal nic wyludzac a
                    pomylka nastapila nie z jego powodu. Wiec jak nawet za 12 miesiecy odda co
                    dostale nie slusznie to nic mu nie grozi. No chyba ze nie odda to bedzie
                    przestepstwo ale to juz wtedy on dokona tego wyboru a jak narazie przestepstwa
                    nie ma jest tylko pomylka ksiegowego wiec dajmy spokoj szymamie niech mysli o
                    kwiatach ktore posadzila. :-)
                    • hanula Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 04.09.06, 20:39
                      > Proponuje ci abys poszla sama zgosic bo moze szymama powiedziec ze tobie tez
                      > mowila i ty takze bedziesz siedziec a ty raczej na sernik liczyc nie mozesz.

                      LOL naprawdę mnie rozbawiłaś tym tekstem! :-)))
                      • mimbla.londyn Re: Ty tez popelniasz przestepstwo! 10.09.06, 21:49
                        hanula napisała:

                        > > Proponuje ci abys poszla sama zgosic bo moze szymama powiedziec ze tobie
                        > tez
                        > > mowila i ty takze bedziesz siedziec a ty raczej na sernik liczyc nie moze
                        > sz.
                        >
                        > LOL naprawdę mnie rozbawiłaś tym tekstem! :-)))
        • lucasa Re: Embezzlement 05.09.06, 00:40
          natalia.brzeska napisała:


          Jest to przestepstwo. Wygugluj to co napisalam w tytule postu. Bedzie musial
          oddac to co zabral, plus zaplacic odszkodowanie (kare), czesto niemale. Jesli
          sie s tego nie wywiaze to grozi kara wiezienia. Poza tym, bedzie to mial
          w 'papierach' do konca zycia (bo jest to przestepstwo), wiec raczej na kolejna
          prace nie ma co liczyc.


          jestes pewna? bo piszesz bardzo autoratywnie!
          u nas w pracy byla taka sytuacja - bo ksiegowy sie machnal i na konto chlopaka
          wplywalo wiecej pieniedzy niz powinno (o tyle duzo wiecej, ze nie mozna byloby
          tego podciagnac pod podwyzke). jak juz sie ksiegowy zorientowal, to z szefem i
          zainteresowanym byla dyskusja nt zwrotu. chlopak absolutnie nie chcial gadac,
          mimo, ze chcieli mu isc na reke aby zwracal stopniowo. mowil, ze myslal, ze to
          podwyzka plus bonus (ktorych u nas w ciagu roku nie bylo). i w ogole byl bardzo
          arogancki. skonczylo sie na tym, ze na nastepny dzien przyszedl, powiedzial, ze
          przemyslal i chce zwrocic. tyle, ze bylo juz za pozno i wymowienie na niego
          czekalo.
          wiec ani wiezienia, ani odszkodowania, ani "w papierach" bo chyba wiesz, ze
          tutaj nie ma "swiadectwa pracy". a moj szef z tych, ze gdyby ktos zadzwonil i
          sie pytal, czy ten chlopak byl dobrym elektrykiem, to by potwierdzil, ze byl.
          bo byl.

          a w opisywanym przypadku to i tak pewnie cala nadplata bedzie musiala byc
          zwrocona. a jak to bedzie rozegrane zalezy i od pracodawcy i od pracownika.
          A
          • izabelski Re: Embezzlement 05.09.06, 00:47
            Embezzlement

            In law, theft by an employee of property entrusted to him or her by an
            employer.

            a wiec nie nadplaty wyplaty
            • lucasa Re: Embezzlement 05.09.06, 00:54
              izabelski napisała:

              > Embezzlement
              >
              > In law, theft by an employee of property entrusted to him or her by an
              > employer.
              >
              > a wiec nie nadplaty wyplaty

              Iza, a co TY jeszcze robisz przed komputerem? malo Ci w pracy :)))
              A
            • natalia.brzeska Re: Embezzlement 05.09.06, 08:38
              izabelski napisała:

              > Embezzlement
              >
              > In law, theft by an employee of property entrusted to him or her by an
              > employer.
              >
              > a wiec nie nadplaty wyplaty


              Embezzlement
              Fraudulent appropriation, for one's own use, of property lawfully in one's
              possession; type of larceny. Embezzlement is often associated with bank
              employees, public officials, or officers of organizations, who may in the
              course of their lawful activities come into possession of property, such as
              money, actually owned by others.

              Punishment

              Since the offense is defined differently in several jurisdictions, the
              punishment for embezzlement can vary. Generally, the penalty is a fine,
              imprisonment, or both.



              www.answers.com/embezzlement&r=67
              • hanula Re: Embezzlement 05.09.06, 11:21
                Embezzlement was created by the English legislature, which designated specific persons who might be liable for the offense. These were essentially persons entrusted with another's property, such as agents, attorneys, bankers, and corporate officers.
                www.answers.com/topic/embezzlement
          • natalia.brzeska Re: Embezzlement 05.09.06, 08:38
            lucasa napisała:

            > natalia.brzeska napisała:
            >
            >
            > Jest to przestepstwo. Wygugluj to co napisalam w tytule postu. Bedzie musial
            > oddac to co zabral, plus zaplacic odszkodowanie (kare), czesto niemale. Jesli
            > sie s tego nie wywiaze to grozi kara wiezienia. Poza tym, bedzie to mial
            > w 'papierach' do konca zycia (bo jest to przestepstwo), wiec raczej na
            kolejna
            > prace nie ma co liczyc.
            >
            >
            > jestes pewna? bo piszesz bardzo autoratywnie!

            Tak, jestem pewna.
          • mama5plus Re: Embezzlement 05.09.06, 12:22
            O ile dobrze rozumiem, ten facet dostaje wyplate na konto zony (ktorego nr
            podal w tym celu) i jeszcze dodatkowo, jak najbardziej swiadomie,
            leci po nia do kasy.
            Tu, na moj gust, nie sposob sie tlumaczyc, ze nie wiedzial i odkrecic sie nie
            da.
            Swoja droga, pomijajac juz sprawe uczciwosci..
            trzeba byl kompletnie ograniczonym, zeby cos takiego robic i nie myslec o
            konsekwencjach
            • viaappia Re: Embezzlement 05.09.06, 13:49
              Nie wiem jak do tego podchodzi brytyjskie prawo ale polskie prawo pracy
              (przynajmniej 10 lat temu) nie dawalo pracodawcy podstaw do domagania sie
              zwrotu nadplaconego wynagrodzenia (szczegolna ochrona prawna wynagrodzenia za
              prace. Znam przypadek gdy duza korporacja w Warszawie przez ponad rok wyplacala
              pensje osobie ktora odeszla z pracy. Osoba ta byla prawnikiem i doskonale
              wiedziala ze zadnych konsekwencji z tego nie bedzie. Gdy sprawa wyszla na jaw
              doszlo korporacja nie mogla domagac sie zwrotu pieniedzy i tylko dzieki dobrej
              woli zainteresowanej osoby doszlo do ugody i czesciowego zwrotu nadplaconego
              wynagrodzenia.
              Kwestie moralne jednak pozostaja bo chyba skonczylo sie to przykrymi
              konsekwencjami dla odpowiedzialnych za ten stan rzeczy osob z HR i ksiegowosci.

              pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka