Dodaj do ulubionych

nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny Jóźwik

28.02.05, 13:45
Bardzo proszę o pomoc tzn. diagnozę...
Mój kotek został prawdopodobnie skopany (!!!) przez jakiegoś bandytę (taka
była diagnoza mojego weterynarza). Ma złamany ogon i nie trzyma moczu ani
kału. To trwa już 2 miesiące. Część ogonka już mu odpadła (to też przewidział
nasz weterynarz), reszta jest bezwładna ale ciepła więc żywa (tamta końcóka
była od jakiegoś czasu zimna i sztywna). Ogon został złamany u nasady i ktoś
go tak "skutecznie" skopał, że niestety nie działa mu zwieracz. Był leczony
encortonem oraz metanabolem. Kot poza tym zachowuje się normalnie, ma
apetyt,wychodzi na spacery, jest bardzo ruchliwy i energiczny, no wszystko
tak jak przed wypadkiem. Już nawet o ten ogon mi nie chodzi, bo z tym da się
żyć ale o to sikanie... Nasz weterynarz (do którego nawiasem mówiąc mam duże
zaufanie) twierdzi, że to mu przejdzie i że może to potrwać nawet pół roku i
że będzie się w końcu normalnie załatwiał.
Bardzo proszę o opinię, jakie jest Pani zdanie na ten temat... Będę wdzięczna
za odpowiedź.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 28.02.05, 16:12
      Na początku powiem że strasznei mi przykro że taki los spotkał Waszego kota :(
      Wydaje mi sie to niemożliwe żeby chodzili sobie tacy zwyrodnialcy po świecie, a
      jednak :( Szkoda że nie udało Wam się "namierzyć" sprawcy.
      z tego co opisujesz można przypuszczać, że oprócz złamania ogona nastąpiło
      uszkodzenie nerwów unerwiających tę okolicę, a wiec również nerwów zwieracza
      cewki moczowej oraz nerwów zwieracza odbytu. I teraz powiem tak: do niedawna
      uważano, że tkanka nerwowa nie regeneruje się w ogle, a więc uszkodzone nerwy
      już nigdy nie mają szans sprawnie działać. Ostatnimi czasy jednak te poglądy
      trochę zweryfikowano, ponieważ biologia uwielbia robić cuda i niespodzianki.
      Dlatego też obecnie uwaza się że w sprzyjających okolicznosciach, kiedy
      uszkodzenie (przerwanie) nerwu nie jest zbyt rozległe, taki nerw ma szansę
      wytowrzyć jakby nowe odgałęzienie które będzie pełniło funkcę "starego",
      uszkodzonego nerwu. Jesli właśnie taka sytuacja ma miejsce u Waszego kota, to
      wszystko jest na dobrej drodze i nerw ma szansę się zregenerować.
      Czego oczywiście Wam i kotu zyczę :)
      Jeśli jednak uszkodzenie będzie bardzo mocne, a końcówki uszkodzonego nerwu
      obwodowego bardzo odległe od siebie, to jest taka możliwość, że stan taki
      utrzyma się dożywotnio :( Czego Wam nie życzę - ale przeiceż można z tym zyć.
      Ale: istnieją doniesienia, które wskazują że dyża ilość tłuszczu w diecie
      sprzyja regeneracji tkanki nerwowej. Zwłaszcza nienasyconych kwasów
      tłuszczowych. Tak więc polecam - karmcie kota tłustymi rybami, tłustym mięsem
      albo dodawajcie do zwykłej karmy olejów roślinnych, np. słonecznikowego. Dobrze
      by było abyście zapewnili mu też dodatek witamin B1 i B6 (np. w preparatach
      witaminowych przeznaczonych dla kotów).
      Życzę powodzenia!
      • anetapn Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 28.02.05, 17:07
        Jejku strasznie Pani dziekuje za odpowiedź! Natchnęła mnie Pani nadzieją:)
        Bardzo, bardzo dziękuję! I pozdrawiam jeszcze raz:)
      • wiesia.and.company Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 01.03.05, 13:52
        Co do tych nienasyconych kwasów tłuszczowych: jest weterynaryjny OMEGAN (pachnie
        tranem) i możesz podawać łyżeczkę, lub lepiej strzykawką, żeby się nie zachłysnął,
        lub kupiony w aptece bez recepty TRIENYL (w kapsułkach, trzeba przebić czymś
        ostrym i wycisnąć), no i w ogóle dużo jest tych środków. Informacje o Trienylu
        znajdziesz w wyszukiwarkach (np.google). Ludziom zdecydowanie też polecam Trienyl.
        Trzymam kciuki za Twojego dzielnego kotka.
        Wiesia
        • anetapn Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 01.03.05, 16:11
          Dzięki, chwytam się każdej deski ratunku.
          Pozdrawiam!
        • anetapn Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 04.03.05, 09:13
          Wiesia kupiłam Trienyl i... czekam na efekty:) Mój kot uwielbia jego zapach
          ale... tylko zapach, więc wyciskam kapsułkę i podaję mu strzykawką do pyszczka.
          Dzięki jeszcze raz za radę, mam nadzieję, że pomoże.
          Pozdrawiam!
          Aneta
      • anetapn Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 04.03.05, 09:20
        Pani Anno!
        Zastosowałam się do Pani rad, karmię kota tłustym mięsem, oprócz tego podaję mu
        Trienyl (za radą Wiesi z tego wątku). Jeszcze tylko muszę kupić te witaminy, o
        których Pani pisała.
        Proszę mi powiedzieć (jeśli Pani to oczywiście przeczyta) czy to można już
        uznać za jakąś poprawę jak kot nie popuszcza cały czas moczu, tak jak było
        wcześniej, tylko co jakiś czas robi po prostu dużą kałużę...? Czy to znaczy, że
        już trochę trzyma...? To oczywiście nie zmieniło się teraz, po zmianie diety,
        tylko już jakiś czas temu, ale ostatnio zapomniałam o to zapytać.
        Z góry dziekuję za odpowiedź.
        Pozdrawiam,
        Aneta
        • anna.jozwik Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 04.03.05, 18:57
          No, nie widziałam jak było przedtem i nie widzę jak jest teraz - to tylko Ty i
          lekarz prowadzący możecie ocenić :)
          Ale skoro piszesz że wcześniej posikiwał co chwila a obecnie tylko raz na jakiś
          czas w większej ilości - to wygląda że idzie ku lepszemu! Być może unerwienie
          tej okolicy powolutku odbudowuje się i może wszystko wróci kiedyś do normy???
          W każdym razie dobrze by było żeby kot zaczął powoli kojarzyc kuwetę z
          załatwianiem się - może jak już widzisz ze kot zaczyna sikać, to przełóż go do
          kuwety, żeby wyrobić w nim zwyczaj "zagrzebywania" w kuwecie
          Powodzenia!
    • kasios Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 07.03.05, 10:59
      Anetko Odbierz meila.
    • kasios Re: nietrzymanie moczu o kota... - do Pani Anny J 07.03.05, 15:17
      wysłałam kolejnego meila
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka