Dodaj do ulubionych

amstafka i buldożka francuska

16.05.09, 23:01
jak oceniacie taki mariaż?

amstafka 4 letnia, trochę nadpobudliwa, chociaż po stracie swojego ukochanego towarzysza (również amstafa) znacznie spokojniejsza i zwyczajnie smutna, przyjazna, z tendencją do ucieczek (silna potrzeba towarzystwa), żyjąca w kojcu na terenie dużej działki, na co dzień swobodnie biegająca po ogrodzie;

jak oceniacie pomysł dokupienia jej suczki buldoga francuskiego? przy wyborze, kierowaliśmy się tym, by był to piesek spokojny, nieduży i z krótką sierścią;


--
towar macany należy do macanta
Obserwuj wątek
      • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 17.05.09, 10:43
        ona miała już amstafa, skończyło się to tragicznie, nieustające prowokowane
        przez samca właśnie ucieczki, wielokrotne zagryzienie psów na wsiach w promieniu
        kilkudziesięciu kilometrów! oczywiście prowodyrem ucieczek i sprawcą zagryzień
        był właśnie pies (wzięty przez męża ze schroniska w wieku około 3 lat); pies był
        długo nieufny i zamknięty, ale udało nam się nieco złagodzić jego charakter,
        jednakże w ostatnim roku ucieczki nasiliły się



        --
        towar macany należy do macanta
              • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 17.05.09, 21:35
                roksanaa22 napisała:
                > przeproś i zaproś na kanapę;)

                widzę, że istnieje jakaś poprawność polityczna-pies, a już w ogóle pies "astka"
                (sic!) nie może mieszkać poza kanapą;
                moja mieszka, jest szczęśliwa, a moje pytanie dotyczy doboru kompana dla niej;
                to jest dla mnie kluczowy problem


                --
                towar macany należy do macanta
                • semi-dolce Re: amstafka i buldożka francuska 17.05.09, 22:03
                  Tenshii ma rację - kup szczeniaka, przyłóż się do socjalizacji i wychowania i dość wcześnie wykastruj i nie powinno byc takich problemów.

                  Nie znam się na amstaffach, moje kontakty z nimi ograniczają się do jednej suki, która miałam na tyczasie, ale postrzegam je jako rase dość specyficzną, a że sama mam specyficzna rasę to obawiałabym się, że zajdzie to, co u dogów - one są rasistami. Nie dogaduja się z psami innych ras. nawet nie to, że dzieje się cos złego, tylko po prostu sie ignoruja, nie wchodzą w interakcje, a na pewno nie zaprzyjaźniaja się. Takie mam wrazenie, że tak, jak dla doga najlepszym kompanem jest dog, tak dla amstaffa amstaff. Ale ostrzegam - mogę się mylić ;)
                  --
                  [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
                  • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 17.05.09, 23:47
                    Faktycznie dla Amstaffa najlepszym kompanem jest inny TTB.
                    Mnie się rozchodzi o to Autorko,że AST nie powinny mieszkać w kojcu
                    przez wzgląd na swoją szatę(przede wszystkim) i charakter.A jak jest
                    zimą?Śpi w budzie?Nie wiem jaka jest Twoja ASTka ale moja
                    wykończyłaby się w kojcu.
                    Może jej poprzedni towarzysz uciekał bo pragnął DO LUDZI?
                    --
                    Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                    W tym jego siła i jego przekleństwo...
                    • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 17.05.09, 23:51
                      nie wygląda,żeby twoja AStka była szczęśliwa z tego co
                      piszesz.Szczęśliwa to być może była jak mogła zwiać i zrobić to co
                      te tygryski lubia najbardziej-wyżyc się.tylko rozsądni właściciele
                      TTB proponują im w tym celu stare oponki z auta lub ciężki łańcuch
                      do ciągnięcia tudzież sanki z dzieciakami.Amstaff jest szczęśliwy
                      jak jest zmęczony i leży pod stopami swojego człowieka w ciepłym domu
                      (ewentualnie na kanapie na tej samej podusi co pani;))
                      --
                      Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                      W tym jego siła i jego przekleństwo...
                      • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 18.05.09, 19:12
                        roksanaa22 napisała:

                        > nie wygląda,żeby twoja AStka była szczęśliwa

                        po waszych głosach, poważnie zwątpiłam, chociaż ona nie jest taka ucieczkowa jak jej były przyjaciel (przypominam-dorosły, wzięty ze schroniska), ale on był chyba silne uwarunkowany przez poprzedniego właściciela, myślę, że był zwyczajnie przyuczany do zagryzania innych psów;

                        tylko teraz: czy pies, od urodzenia wychowany poza domem będzie umiał w nim mieszkać?

                        --
                        towar macany należy do macanta
                        • tenshii Re: amstafka i buldożka francuska 18.05.09, 19:35
                          Spróbuj.
                          Chociaż ja osobiście znam goldenkę, która całe dnie biega po ogrodzie, ma w ogrodzie budę w której czasem śpi w dzień, i do której jest przypinana jak trzba otworzyć bramę bo ucieka.
                          W nocy zamykają ją w piwnicy i tam śpi, bo mama mojej koleżanki niecierpi sierści w domu.
                          Byłam zbulwersowna, w sumie nadal jestem bo to dla mnie niewyobrażalne.
                          Ale jak tak widzę tą goldenkę to wcale nie jest jakaś specjalnie nieszczęśliwa. Koleżanka czasami stara się ja przemycić do swojego pokoju jak mamy nie ma ale pies od razu piszczy pod drzwiami.
                          --
                          Labradość

                          I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
                      • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 18.05.09, 20:35
                        Violka-nie zrozum mnie źle,nie jestem złośliwa itp.Poprostu mam
                        ASTkę i wiem jakie to psy.Twoja suka mieszka na dworze.Może daj jej
                        wybór?Wpuść ją do domu,niech ma możliwość wejścia i wyjścia kiedy
                        chce.Od razu określ zasady jakie później będa ją obowiązywać np nie
                        wchodzi na kanapy czy wogóle do sypialni.Na początku może być
                        zagubiona ale po kilku dniach zobaczysz "co wybiera".
                        Co do jej obecnego stanu psychicznego i brojenia.Amstaff musi się
                        wyżyć,zmęczyć,mieć zajęcie i człowieka.Moja suka naprawde niewiele
                        potrzebuje.Wystarczy godzina intensywnego ruchu ZE MNĄ-
                        aporty,ciągnięcie ciężaru,"mordowanie" wiszącej na drzewie
                        opony.Resztę czasu spędza jako pies kanapowy:)Śpi lub przygląda się
                        życiu rodzinnemu,czasami poproszona lub nie przyjdzie się pomiziać;)
                        Czasem spędza w domu sama 8-9h.Śpi;)
                        I dodam-ona jest przygarnięta.Już była prawie dorosła(ok
                        10mcy),mieszkała...w kojcu.Jak do mnie trafiła była taka jak Twoja
                        teraz.Osowiała,smutna...Teraz to nasz cud:)
                        Twojej suce nie potrzeba drugiego psa-potrzeba jej Ciebie!
                        Fajnie jakby miała towarzysza ale dwa TTB skazane na siebie to
                        sajgon-zresztą to już wiesz;)
                        Pozdrawiam
                        --
                        Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                        W tym jego siła i jego przekleństwo...
                        • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 19.05.09, 09:20
                          no tak, już sobie wszystko zaplanowałam, kupie jej jakieś spanko, wypiorę i
                          poczekam na jej reakcję...

                          a co, kiedy wyjeżdżam na cały dzień? może zostać sama w domu? czy lepiej nie
                          ryzykować i zostawić ją na ogródku?


                          --
                          towar macany należy do macanta
                          • blue.berry Re: amstafka i buldożka francuska 19.05.09, 10:13
                            myśle ze sunia w ciagu dnia spokojnie moze siedziec na ogrodzie,
                            szczegolnie ze jest do tego przyzwyczajona - na ogrodzie jest
                            ciekawiej, wiecej sie dzieje i mozna sie zalatwic: )
                            aczkolwiek obiema rekami podpisuje sie pod wczesniejszymi opiniami
                            ze asty (czy wogole psy ttb) nie sa psami nadajacymi sie do kojca.
                            one uwielbiaja ludzi i potrzebuja kontaktu z nimi. do tego krotka
                            siersc bez podszerstka nie chroni tych psow ani przed zimnem i
                            wilgocia w okresie jesienno-zimowym ani przed goracem w lecie.
                            poniewaz kibicuje wspaniałej dziłalnosci Fundacji AST ktora zajmuje
                            sie pomoca psom w typie bull, wiem ze wlasnie takie psiaki trzymane
                            latami w kojcach maja pozniej sporo problemow ze zdrowiem.
                            wracajac do meritum sprawy - to czego potrzebuje sunia to Twojej
                            obecnosci i aktywnej zabawy z Twoim udzialem, chociaz godzina
                            dziennie. do tego spacery poza teren ogorodu. a wieczorem mozliwosc
                            drzemki w poblizu czlowieka i troche przytulania : )




                            --
                            One World, One Dream: Free Tibet 2008
                            • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 19.05.09, 11:34
                              Spokojnie może zostawać na ogrodzie-jest tego nauczona:)Z czasem jak
                              się przyzwyczai,nauczy życia w domu będzie mogła zostawać w nim-tak
                              myślę.
                              Fajnie,że podjęłaś taką decyzję:DGratulejszyn!
                              --
                              Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                              W tym jego siła i jego przekleństwo...
    • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 20.05.09, 09:00
      wczoraj miałam z nią prawdziwa przeprawę:

      najpierw przez pół godziny bawiłam się z nią w ogrodzie (aportowanie i
      przeciąganie się z zabawką), szybko się zmęczyła, więc dałam jej kość i
      zostawiłam do ochłonięcia z tą kością na trawce, wracam do niej po 10
      minutach-zwiała, znalazłam ją we wsi, w kojcu psa sąsiada, kiedy wyjadała mu z
      miski;
      potem uciekła w to samo miejsce jeszcze kilka razy...
      z miną winowajcy wracała do siebie;

      wprowadziłam ją do domu, trzęsła się bardzo (dlaczego?) ale była
      podekscytowana, czuła się nieswojo i szybko chciała wyjść z domu, powtórzyłam
      takie zaproszenia jeszcze kilka razy...

      potem wytarzała się w psiej kupie:) (skąd się wzięła na moim trawniku?


      --
      towar macany należy do macanta
        • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 20.05.09, 12:16
          ogrodzenie podziurawione przez nią właśnie, będzie naprawiane w najbliższym
          tygodniu;

          ale faktycznie ze spacerami było słabo, myślałam, że skoro ma taaaaki ogród do
          biegania, to po co jej codzienne spacery?
          druga rzecz, że spacer z nią to spory wyczyn, zważywszy na emocje jakie budzi u
          innych psów (ludzi też), kiedy idziemy na spacer...

          będę działać, dziś pójdziemy w pole:)



          --
          towar macany należy do macanta
          • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 20.05.09, 12:43
            Zapnij jej linkę 15m-będzie pod kontrolą a wybiegać się może.Możesz
            zapiąć jej jakąś oponę lub łańcuch-zmęczy się:)
            Co do ogrodu-właśnie to jest zmora "ogrodowych" psów.Właścicielom
            sie wydaje,że jak takie przestrzenie do ganiania to pies szczęśliwy-
            a jemu się najzwyczajniej w świecie nudzi!
            A z obcymi psami jak jest?Jest agresywna czy nie?Jak do ludzi?
            --
            Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
            W tym jego siła i jego przekleństwo...
            • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 20.05.09, 13:22
              do ludzi kochana, do większości psów, zwłaszcza tych umaszczeniem
              przypominających jej dawnego ukochanego przyjaciela również, potrafi się z nimi
              bawić...
              natomiast bez pardonu odbiera jedzenie i dla niewprawnego oka może to wyglądać
              jak mała jatka, jednak to tylko jej popisowe bulgotanie z otwartą paszczą:) ale
              budzi to grozę u ludzi, którzy jej nie znają;
              ona naprawdę jest milutka, zwłaszcza w porównaniu z jej byłym...

              --
              towar macany należy do macanta
              • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 20.05.09, 13:53
                JEJ BYŁYM-buahahahaha-jak to brzmi!Jakby po rozwodzie byli;)
                Jak na moje oko to ona poprostu zajęcia potrzebuje:)Załatajcie
                ogrodzenie,wprowadźcie ją do życia rodzinnego,bawcie się z nią i
                chodźcie na spacery.Wszystko powinno się zmienić.Ale nie od razu z
                pewnością.A czy ona przypadkiem nie musiała walczyć z kompanem o
                jedzenie?Może wyżerał jej wszystko i teraz taka jest?W domu zjada
                odpowiednią ilość jedzenia?Nie jest głodna?
                Jak zwieje nie wkurzaj się,nie krzycz,nie bij-bo powrót będzie się
                źle kojażył.Za poprawne zachowanie nagradzaj smaczkami.
                --
                Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                W tym jego siła i jego przekleństwo...
                  • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 24.05.09, 08:58
                    u nas:
                    -płot w budowie (uciekinierka nadal aktywna);

                    -wczorajszy 5km połączony z kąpielą w jeziorze spacer nieco ją uspokoił;
                    natomiast dla mnie taki spacer to niemały wysiłek, wokół mnóstwo psów, do
                    których się wyrywa (prawie z moim barkiem:) )

                    -wchodzi praktycznie w KAŻDĄ napotkaną kałużę błotną, zanim doszłyśmy do jeziora
                    była czarna i śmierdziała mułem i gnojówką:)
                    w drodze powrotnej musiałam ją trzymać na krótkiej smyczy, żeby w miarę czysta
                    (po kąpieli w jeziorze) dotarła do domu...


                    -jakieś trzy dni temu wykąpałam ją wannie na podwórku i zaprosiłam do domu,
                    praktycznie cały dzień spędziła ze mną w domu i była spokojna, pobudza ją
                    większa liczba osób, staje się wówczas roztrzęsiona i podniecona...

                    -nadal śpi w kojcu, idzie tam dobrowolnie, kiedy jest śpiąca, jeszcze nie
                    próbowałam jej zostawiać na noc w domu, ona dość często siusia, więc nie wiem,
                    czy zmiana zwyczajów nastąpi tak szybko;

                    -szukam dobrego legowiska dla niej do spania;

                    i tyle:)


                    --
                    towar macany należy do macanta
                    • rianka Re: amstafka i buldożka francuska 24.05.09, 11:29
                      Hmmmm, może ucieka, bo się nudzi w ogrodzie? Spróbuj przekierować jej
                      uwagę z uciekania na inne zajęcie - np. gryzienie. Możesz zostawiać
                      zabawki napełnione czymś pysznym w różnych miejscach ogrodu (kongi,
                      kule smakule, gnaty cielęce...). Możesz np. zbudować jej coś w
                      rodzaju "piaskownicy" w kącie ogrodu - zakop tam dużą kość, przy
                      odrobinie szczęścia pies zajmie się nią na dłuuugo... ;) Każdego
                      ranka napełnij kilka zabawek pysznościami i pochowaj po ogrodzie.
                      Hmmmm, możesz również przywiązać do sznura oponę - amsaffy uwielbiają
                      je ciągnąć. Można powiesić ją również na jakiejś grubej gałęzi -
                      piesek będzie do niej podskakiwał i "wieszał" się na niej ćwicząc
                      swoje silne szczęki ;)
                      Jeśli sunia będzie miała zajęcie w ogrodzie, być może odechce jej się
                      ucieczek ;)
                      Pozdrawiam!
                      --
                      W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
                      • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 24.05.09, 19:23
                        Rianka ma rację:)Dobrze prawi;)
                        Fajnie,że pracujesz nad nią:)Do domu z pewnością sie przyzwyczai...Z
                        tym pobudzeniem przy wiekszej liczbie osób to normalne:)Ja mam
                        zawsze coś extra fajnego na takie okoliczności-dobrą
                        kość,zabawkę...I masz kojec;)Właśnie do tego powinien być
                        wykorzystywany-masz gości,sprzątanie,wyjazd do miasta(a boisz się,że
                        zwieje z ogrodu) może iść na ten czas do kojca.Resztę czasu powinna
                        spędzać z właścicielami żeby nadrobić czas spędzony w kojcu.
                        Co do psów-no rwie jak większość:)Musisz nauczyć sie odwracać jej
                        uwagę;muszisz stac się dla niej bardziej atrakcyjna niż psy-może
                        ćwiczcie komendy za pyyyszne smaczki:)
                        --
                        Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                        W tym jego siła i jego przekleństwo...
                        • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 24.05.09, 19:46
                          Aha,pisałaś wcześniej,że u ludzi ona budzi emocje-domyslam się,że
                          nie pozytywne(ojj tak,wiem o czym mowa:/).U mnie jest tak:czasem jak
                          wychodzę z nią wieczorem czy na srajpark(miejsce gdzie okoliczni
                          właściciele wyprowadzają na koopsko i nikomu to nie wadzi ale
                          jednocześnie jest to ścieżka "marginesu" bo skracają sobie drogę na
                          pewne niefajne osiedle) czy do miasta(mieszkam na obrzeżach)
                          zakładam Norze obroże i smycze typu jestem_bardzo_groźnym_mordercą
                          (przypominam,że ona WSZYSTKICH kocha;)) bo ludzie czują do niej
                          respekt i nie mam obaw że ktoś się do mnie przystawi.Czasem robię z
                          niej i ludzi wariata i zakładam jej specjalny zestaw na tę okazję w
                          postaci różowej aksamitnej obróżki i smyczki z kokardką:D No taki
                          paradoks,że hej:)Nie wiadomo juz czy to morderca czy wyrośnięty
                          York;)
                          --
                          Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                          W tym jego siła i jego przekleństwo...
                    • semi-dolce Re: amstafka i buldożka francuska 24.05.09, 19:59
                      wokół mnóstwo psów, do
                      > których się wyrywa (prawie z moim barkiem:) )

                      Spróbuj kantara allegro.pl/search.php?string=kantar&category=5


                      zanim doszłyśmy do jezior
                      > a
                      > była czarna i śmierdziała mułem i gnojówką:)

                      Psy, tak jak dzieci, dzielą się na te czyste i te szczęsliwe :)


                      > -szukam dobrego legowiska dla niej do spania;

                      Polecam drybed drybed.pl/
                      --
                        • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 07.06.09, 10:33
                          zupełnie nie wiem co się z nią dzieje;
                          zawsze była z drugim psem, od szczenięcia z nim spała, on ją nauczył wszystkich
                          psich zwyczajów, nawet siusia jak pies podnosząc tylną łapę;

                          teraz, kiedy została sama zrobiła się okropnie lękliwa, boi się nawet dłoni
                          zbliżającej się w jej kierunku do pogłaskania, kiedy ją zgarniam z ucieczki
                          obiega mnie szerokim łukiem jakby spodziewając się kary, a ja nigdy, podkreślam
                          nigdy nie używałam w stosunku do niej kar fizycznych ...

                          wczoraj, kiedy leżała w swoim legowisku, chciałam poprawić jej poduszkę, która
                          jej się przesunęła na podłogę-zawarczała na mnie i próbowała mnie chyba ugryźć?
                          dwukrotnie, zdarzyło jej się to pierwszy raz!

                          do męża nie ma takich odruchów, niemniej też ma postawę lękliwą;

                          jak reagować na to warczenie i próbę złapania za rękę?
                          co zrobić, by nie bała się, nie była taka lękowa?



                          --
                          towar macany należy do macanta
                          • rianka Re: amstafka i buldożka francuska 09.06.09, 21:23
                            Proponuję na razie wstrzymać się z dobraniem drugiego psa. Musicie
                            najpierw zapanować nad tym, którego już macie. Czy sunia jest z Wami
                            od szczeniaka? Może powinniście pomyśleć o skorzystaniu z pomocy
                            psiego behawiorysty?
                            --
                            W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
                              • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 10.06.09, 21:51
                                Wiesz co jak była zaspana a Ty jej podusię wyrywałas siłą(;)) to
                                mogła warknąć bo mozna uznac ze chwilowo niepoczytalna była;)
                                Niemniej jednak to niepokojące i obserwuj jej zachowanie...
                                A jak jest wogóle?W domu już mieszka pełnoetatowo,w nocy też?Ma
                                dostepny cały dom czy tylko część?Jak z ucieczkami(płot gotowy?)
                                Czy stała sie żywsza po "wejściu" do domu?Spacery,zabawy są?
                                Sorry za grad pytań:)Myslę o Was i ciekawa jestem jak się toczą
                                losy:)
                                Jeśli to nie tajemnica to zdradź imie tej Twojej księżniczki:)
                                --
                                Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                                W tym jego siła i jego przekleństwo...
                                • roksanaa22 Re: amstafka i buldożka francuska 10.06.09, 21:57
                                  Nie wiemy co sie dzieje w psim łbie jak śpi;)
                                  www.youtube.com/watch?v=AH113nAaKIw
                                  I jeszcze jedno.Psie legowisko to dla niego świetość,jego
                                  miejsce,własność i terem prywatny.Powinien mieć tam święty spokój.
                                  Oczywiście nie może byc tak że pies sie rzuca bo ktoś
                                  podejdzie.Chodzi mi o to,że sunia zyskała swój maleńki światek w
                                  domu i pewnie sie stresuje,że zostanie jej zabrane...
                                  --
                                  Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                                  W tym jego siła i jego przekleństwo...
        • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 06.07.09, 17:19
          tenshii napisała:

          > O jak pięknie!
          > Jak tam wogóle? :)


          w ogóle to różowo: amstafka jest cała zakochana w małej bostonce, która zupełnie
          się jej nie wystraszyła i przy pierwszym kontakcie pokazała swój bojowy
          charakter (chociaż zupełnie się podporządkowała, to bez lęku);

          i zaskok dla mnie totalny: astka pozwala sobie ukraść z pyska (!) kość! oraz
          wyjadać z miski...
          nie wiem, czy tłumaczyć to totalną akceptacją, czy traktowaniem szczenięcia jak
          swojego?


          --
          towar macany należy do macanta
            • violka30 Re: amstafka i buldożka francuska 06.07.09, 19:49
              tenshii napisała:

              > Nie mam pojęcia :)
              > Zobaczymy jak budlożka podrośnie :)
              > A jak zachowanie astki w stosunku do Was? Jak się zaklimatyzowała w domu?

              to bostonka:) boston terier
              a astka owszem, rozpanoszyła się, jest spokojna i czuje się dobrze;



              --
              towar macany należy do macanta
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka