Dodaj do ulubionych

jak podajecie OBIAD?

30.08.04, 21:50
U mnie w domu zawsze stawiano na stole miski i półmiski (ew.wazę z zupą), z których każdy sam sobie nakładał, ile chciał. Teściowa natomiast sama wszystkim nakłada i talerze z jedzeniem są kolejno noszone do jadalni (zupa też). Tak jest nawet w świeta. Nie podoba mi się to ze względów hmm estetycznych, a najbardziej dlatego, że nie lubię kiedy ktoś za mnie decyduje, ile mam jeść.
Jak jest u Was?
Joanna
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 21:55
      W rodzinnym domu, mama podawala w polmiskach i z tego co pamietam tak robily
      moje babcie ( jedna nadal) , tak robi tesciowa.
      A u mnie w domu, poniewaz gotuje dla 2 osob ( meza i siebie) to podaje juz
      gotowe talerze, nie chce niepotrzebnei "brudzic" miseczek, choc salatki itp sa
      osobno zawsze. Aha i ciasta wykladam w calosci, kazdy bierze ile chce.
      Oczywiscie robiac impreze "brudze" miseczki wink))))))))) wtedy jest samoobsluga
      przy stole.

      Pozdrawiam
      Kinga
    • gagunia Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 21:56
      w domu nakladam na talerze bezposrednio. zwykle i tak pytam: ile??? kto by myl
      te wszystkie gary??? smile
      swieta, goscie itp okazje - na polmiskach. no chyba, ze niespodziewani goscie i
      malo w lodowce (lub garnku), wtedy dziele po rowno kazdemu na talerz smile
    • anma Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 21:56
      U mnie jest na dwa sposobysmile
      Jeśli to obiad czy kolacja w wąskim, rodzinnym gronie to tak jak u Twojej
      teściowejsmile Ale to wtedy kiedy jesteśmy sami z mężem i synkiem w domu lub
      ewentualnie wpadają na obiad w niedzielę moi rodzice. No czasem jeszcze brat z
      bratową ale to rzadko. A jeśli to obiad czy kolacja tzw."proszona" czyli jakieś
      imieniny moje czy męża, jakaś rocznica czy Święta to wtedy już koniecznie na
      półmiskach i w wazachsmile TAk jest po prostu bardziej uroczyście, można
      udekorować stół, no ogólnie więcej możliwosci i bardziej...ja wiem? No tak
      odświętnie.
      Pozdrawiamsmile
    • josik11 Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:04
      Jak gotuje tylko dla siebie i meza to sama nakladam na talerze lub maz to robi
      ale wczesniej sie pytamy ile kto chce. Salatka za to jest w miseczce. Jak sa
      goscie to klade wsyztsko na polmiski. Ciasto tez.
      • madelaine6 Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:09
        Ja tak jak josik11 smile))
        Wazy na zupe nie mam (zbieram wink,wiec jak goscie
        sa na obiedzie,to dostaja juz odp.porcje.
        Reszta-na polmiski.
      • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:11
        No właściwie, to my teraz też nakładamy bezpośrednio na talerze (sałatka w misce, u teściowej też tak zresztą zwykle jest), ale jest nas do obiadu dwoje. Myślę, że jak synek podrośnie będę robiła tak, jak moja mama. U teściowej czuję się trochę jak na stołówce.
    • mama1974 Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:09
      Rozumiem, że mieszkasz u teściowej....
      Dlaczego trzeba Cię obsługiwać ?
      A może wyprowadź się i prowadź własny dom po swojemu.
      Szczerze mówiąc nie rozumiem tych "względów estetycznych" - no pewnie po prostu
      brzydzisz się swojej teściowej - moja rada jak wyżej.
      mama

      Ja nakładam na talerze sobie, mężowi dzieciom. Gdy mieszkałam z teściową
      miałyśmy "rozdzielność gotowania" poza sporadycznymi przypadkami i świętami,
      wówczas ja byłam "gospodynią". a w świeta "na półmiskach".
      • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? - do mamy 30.08.04, 22:13
        hihi, źle rozumiesz nie mieszkamy razem. Bywam tam jako gość.
        • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? - do mamy 30.08.04, 22:14
          aha! i bynajmniej nie brzydzę się teściowej! Skąd ta agresja? Po prostu ładniej wygląda obiad podany na półmiskach, ozdobionych zieleniną na przykład.
      • mama1974 Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:14
        Już się zorientowałam że nie mieszkasz z teściową. Ok
        Ale nadal nie rozumiem tej nnieestetyczności

        mama
    • koleandra Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:19
      Gości miewam rzadko ze wzgledu na maleńki metraż mieszkania. Tych, którzy
      odwiedzają nas często traktuję jak członków rodziny. Mówię po prostu - obiad
      gotowy, nałóżcie sobie. Dla męża czasem nakładam a czasem stawiam mu te
      wszystkie miski, półmiski. Z reguły jest tak, że nakładam np. ziemniaki a
      dodatki (mięsko, surówka) oddzielnie - do samodzielnego zadecydowania ile kto
      ma ochotę.
      • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:28
        Właściwie, to źle napisałam. Raczej nie będę podawała w półmiskach na co dzień.
        Zgadzam się z większością w Was. Co innego codzienny obiad nakładany prosto z garnków (ale wówczas i tak nie wyobrażam sobie nie spytania ile kto chce) a co innego bardziej uroczysty, chociażby niedzielny.
    • umargos Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:29
      W normalne dni pytam męża ile zje, albo sugeruję żeby sobie sam nałożył. W
      święta (niedziele też) i kiedy są goście nakrywam do stołu (obrusik,
      serweteczki, komplet sztucców...te sprawy) i wtedy na stole stoi też stosowna
      ilość półmisków. Jak mamy nastrój, czas i chęć to zdarza się tak również w dni
      nie świąteczne...a nawet, że zarówno śniadanie, jak i kolacja są traktowane tak
      samo, ale częsciej się nam nie chce :o))))) Bo tez z drugiej strony zdarza się
      nam jeść prosto z garnka, jeszcze przy kuchence,kiedy bardzo jestesmy głodni
      albo jak razem gotujemy...
      Nigdy natomiast nikomu nie nakładam na talerz sama, bez konsultacji, aprobaty
      lub współudziału zainteresowanego, bo tego sama nie znoszę. No i zawsze
      wszystkich informuję, ze maja prawo nie zjeść wszystkiego z talerza...u mnie w
      domu nie jest to przejaw złego wychowania...musiałabym wtedy uznać, że jestem
      źle wychowana ;o)))), bo mnie też się to zdarza, nawet jak sama sobie nakładam
      co ugotowałam (ba, nawet jak mi smakuje) :o))))))
      Pozdrawiam
      Ula
    • le_lutki Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:34
      U mnie w domu byl zwyczaj podawania wszystkiego na udekorowanych polmiskach i
      to nie tylko dla gosci ale i dla domownikow (z malymi wyjatkami czasem), a
      jesli juz zdarzylo sie, ze mama nie miala wazy do zupy to ekskuzowala sie
      okrutnie za stawianie garnka z zupa na stole (wlasnie "ze wzgledow
      estetycznych", bo moja mama juz tak ma i sama to z domu rodzinnego wyniosla).
      W naszym domu teraz kuchnia zajmuje sie wlasnie ja (bardzo nie lubie, jak mi
      ktos w tym przeszkadza) i kiedy podaje dla gosci, to zawsze na polmiskach,
      paterach itp. Dlatego ciesze sie zawsze z kazdego kolejnego nabytku czy
      prezentu: ladnego polmiska, miski, sztuccow do nakladania itp. Kiedy jestesmy
      sami we dwoje staram sie troche mniej o wzgledy estetyczne (no chyba ze
      wyjatkowa okazja) ale i tak podaje wszystko na stol i kazdy sie obsluguje. Moj
      maz kiedy czasem upichci karbonare to naklada ja nieraz prosto z patelni na
      talerze ale i tak dzieli calosc na pol i juz, wiec nie ma problemow
      z "porcjami".
      Za to kiedy jestem sama (vide dzisiejszy wieczor) - zgroza. Mojego meza by na
      miejscu trafilo, slowo. Przelotne podgryzanie na bufecie albo przed komputerem
      roznych dziwnych rzeczy, bo komu by sie chcialo przyrzadzac dla samej siebie
      salate zielona (ktora normalnie zjedlibysmy ze smakiem) albo piec rybke czy
      kurczaka. Bede musiala zmienic te nawyki ale szczerze mowiac kiedy jestem sama
      to tak juz jest... Zanabylam tyle puszek z rzeczami, ktorych moj maz w zeby nie
      bierze (karczochy, szparagi, serca palmowe, mini-kukurydze itp) i podjadam jak
      leci korzystajac, ze go nie ma. Nie zeby mi zabranial, ale dla nas zazwyczaj
      robie cos, co jadamy oboje. TAk wiec o zadnej estetyce nie ma mowy...
      Ale sama sie przylapalam na tym, ze jak tylko Grubcio zaczal jadac lyzeczka to
      kupilam mu wlasny komplet sztuccow dla dzieci i osobne miseczki i kubeczek,
      zeby sie uczyl korzystac z wlasnej "zastawy" i nabieral dobrych nawykow a nie
      jadal np prosto ze sloika (choc on jada to sztuczne zarcie tylko sporadycwnie,
      bo przygotowuje mu je sama). Cos jednak musi byc na rzeczy z tymi aspektami
      estetycznymi wink)
      Pozdrawiam
    • asialc1 Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 22:59
      Czesć Asieńko!
      Ja też wolę jak wykłada się wszystko na półmiski, a do tego ładnie przybranesmile
      Bardzo mi się to podoba i o wiele przyjemniej się je smile Chociaż gdy jemy tylko
      we dwójkę to zazwyczaj nakładam od razu na talerze, no chyba że jest to jakaś
      uroczysta kolacja wink
      Buziaczki
      Asia
      Moja ukochana Natalka
      www.cichocki.net
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
      • morsk2 Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 23:22
        u nas na codzień swojsko, czyli z gara na talerz, bo dla 2 sztuk nie chce mi
        się brudzić michsmile Jak czasem wpadnie mama to też tak dostaje, ale z
        uwzglednieniem życzeń więcej/mniej;
        a jak jest obiad proszony, 2 daniowy to drugie na półmiskach oczywiście, ale
        wazy do zupy nie mam (bo ne mam na nią miejsca), więc najczęściej robię rosół i
        podaję w kokilkach.
    • ligia76 Re: jak podajecie OBIAD? 30.08.04, 23:40
      U mnie bezpośrednio na talerze.
      Ale rzadko smile, przeważnie: mąż w pracy, starszy syn w szkole, ja często "chińczyk" i tyle co dla najmłodszego.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • utalia Re: jak podajecie OBIAD? 31.08.04, 00:47
        A w restauracji, czesto zamawiasz konkretne danie i dostajesz talerz z porcja.
        Tez nieelegancko?
        • evee1 Re: jak podajecie OBIAD? 31.08.04, 07:52
          Sa jeszcze jadlodajnie typu "all you can eat" (nie wiem czy w Polsce
          pojawilysie juz przybytki, gdzie za konkretna oplate mozna zjesc ile
          sie chce roznych rzeczy), ale te nie naleza bynajmniej do eleganckich.
          W nas w dni powszednie kazdy jada o innej porze, dlatego w soboty i
          w niedziele staram sie aby obiad byl wspolny. Wtedy na ogol jest ladnie,
          ale wlasciwie tylko salatka jest na polmisku, bo wszyscy dostaja talerze.
          Ale to zalezy od dania. Jak mam gosci do zawsze sa dania roznie, rozniste
          i w wielu salaterkach. Nigdy nie nakladam na talerze, bo byloby za duzo
          roboty.
          Marzy mi sie fajna waza na zupe, ale raczej tak teoretycznie, bo my rzadko
          jadamy zupe i wylacznie zima.
        • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 31.08.04, 13:43
          Elegancko, ale w restauracji porcje są duże i mogę zostawić, czyli jem, tyle ile chcę, a nie tyle, ile ktoś uważa, że powinnam.
          Poza tym jest to jednak inna konwencja.
          • edytek1 Re: jak podajecie OBIAD? 31.08.04, 13:55
            Nakładam na talerze i podaję kiedy jesteśmy sami swoi... ( czyli ja mąż i
            dziecko). przy gościach na pólmiskach tzw. światecznych.
            • utalia Re: jak podajecie OBIAD? 31.08.04, 19:08
              Przeciez jesli ktos nalozy zbyt duzo rowniez nie jestes zmuszona zjesc
              wszystkiego. U mnie bywa roznie, zwykle jak sa goscie porcje sa na osobnych
              polmiskach ale nie widze niczego zdroznego w podaniu na talezach. W obecnych
              czasach roznie bywa z pieniedzmi. Przyznacie, ze proszony obiad gdzie gospodyni
              naklada kazdemu "wymierzona" porcje jest bardziej dla niej przewidywalny, niz
              sytuacja gdzie z polmiskow znika wszystko w zastraszajacym tempie, juz widac
              dno i widac ze gosie jeszcze by zjedli moze byc krepujace... A niezbyt duzo
              pieniedzy nie moze byc bariera w przyjmowaniu gopsci. Kazdy od poczatku wie, ze
              tyle jest dla niego przeznaczone i wszystko jest jasne. Utalia
              • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 31.08.04, 19:23
                Utalia, jestem ZMUSZONA. Poza tym dostaje np.jednego ziemniaka, choć je lubię i drogie, zdaje się, nie są.
          • evee1 Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 01:05
            > Elegancko, ale w restauracji porcje są duże i mogę zostawić,
            He, he, i tu sie mylisz, bo im restauracja jest bardziej elegancka,
            to tym wieksze talerze, ale mniejsze porcje!! Widocznie restauratorzy
            wychodza z zalozenia, ze wtedy danie jest "dzielem sztuki" i nie musi
            go byc duzo, bo chodzi raczej o wrazenia smakowe, a nie ilosc smile).
            Wtedy dostajesz dwa skrawki miesa na kupce salaty z jakims rozlanym
            dwukolorowym sosem w esy floresy.
            Do tego mozesz oczywscie zamowic sobie miche ziemniakow, ale placisz
            jak najbardziej dodatkowo smile))).
            • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 09:28
              Jeśli danie jest "dziełem sztuki" to zupełnie inna historia.
              Tak czy inaczej porównanie z restauracją jest nietrafione.
    • malgosiacy Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 01:39
      Uwielbiam, jak jedzenie się celebruje i ładnie podaje. Niektórzy mawiają, że ja
      żyję po to żeby jeść. Zawsze w święta walczę z moją mamą o podawanie zupy w
      wazie, to jest takie wykwintne, arystokratyczne. Uwielbiam lniane obrusy, ładną
      drogą zastawę, takiej, której żal jest podać na codzień, piękne sztućce, piękne
      kieliszki. Na codzień niestety wszystko oprócz surówek i ciasta podaję na
      talerzach uwaga!!! z arcoroku czy arcopalu, nie wiem jak sie to pisze.
      Nieznoszę jak się je II danie bez noża (chyba, że potrawa tego nie wymaga).

      Miałam kiedyś taką koleżankę w pracy, która na II śniadanie połykała
      przygotowaną kanapkę przy komputerze w 1 minutę. Odkąd usiadłam z nią biurko w
      biurko, zaczęła celebrować jedzenie i wszystko sobie ładnie przygotowywać na
      talerzyku. Powiedziała mi potem, że się na mnie zapatrzyła. To było miłe.
      • malwes Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 07:25
        Witaj Asiu,

        U mnie w zasadzie tego problemu nie ma - oboje z mężem pracujemy minimum 10-12h
        dziennie więc obiad musimy jadać na mieście/ewentualnie coś zabieram ze sobą z
        domu.

        W weekendy, jeśli robię coś tylko dla domowiników to zwykle nakładam od razu na
        talerze - jeśli mam gości, to wykładam na pułmiski.
        Teraz, kiedy jestem w domu z nianią, robię coś szybkiego dla niej i siebie i
        zwykle też nakładam od razu na talerze ale pytam się jej ile mam nałożyć.

        Pozdrawiam,
        Gosia
        • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 09:33
          Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Czyli na co dzień prosto na talerz, a dla gości i od święta na półmiski. Rozwiązanie optymalne smile
          Chylę czoła przed tymi z Was, którym się chce elegancko na co dzień! Ja niestety będę na to raczej zbyt leniwa...
          Pozdrawiam!
          Joanna
          • mela007 Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 10:53
            Obiady - gotowane w domu na zawsze na polmiskach.
            Wyjatek - z braku wazy zupy bo jedza je sporadycznie tylko nasze dzieci i
            niektore rodzaje potraw w makaronu ktore dla odmiany lubia tylko rodzice i
            ktore jak najszybciej z racji specyfiki sosu trzeba wrzucuc na talerze.

            Nie wyobrazam sobie inaczej bo:
            a - uwielbiam gotowac ale nie lubie uslugiwac do stolu
            c - lenowa jestem - dzieci (12 i 4) nakrywaja zawsze stol tak ze stawiam juz
            tylko polmiski
            d - starsza lub tata wrzucaja wszytko pozniej do zmywarki wiec mycie odpada
            b - dzieci normalnie zachowuja sie przy stole od najlmlodszych lat - sa
            nauczone ze siadajac od stolu sie od niego nie wstaje do skonczenia jedzenia,
            mama czy tata nie biega zeby podac dzieciom soczek, sol czy serwetke
            d - latwiej sklonic niejadki do eksperymentow bo moga wziasc "troszeczke" a
            potem zjesc cala miche salaty z czosnkiem wink
            e - nie marnuje sie jedzenie
            f - obiad staje sie jedna z najwazniejszych czesci dnia bo po prostu wtedy
            rozmawiamy cala rodzina


            Goscie - bez zmian.

            I naprawde nie wyobrazam ze moze byc inaczej. Mama naklada i biega z pelnymi
            talerzami a reszta siedzi przy stole i czeka???? Bylam u znajomych gdzie pani
            domu a- ugotowala, b- nalozyla pytajac sie kazdego ile c- podawala przed
            obiadem, d- biegala jak dawna sluzba w trakcie obiadu "gdzie sol kochanie", e -
            sprzatnela, f - pozmywala, g - nie dala sobie pomoc ku zachwytowi mojej starsze
            corki zmuszanej do katorzniczej pracy w domuwink . Czy zjadla - nie widzialam. O
            czasie na rozmowe nie wspomne.



            • utalia Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 19:42
              jesli dostajesz tylko 1 kartofla to moze gospodyni dysponuje tylko malymi
              garnkami i nie zmiesci jej sie wiecej kartofli jak po jednym dla kazdego.
              • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 21:18
                Mela, tu jest inaczej. Pani domu tylko nakłada, a noszą dzieci i one też zmywają. Bardzo podoba mi się, jak jest u Was.

                Utalia, nie szukaj problemów. Gospodyni ma różne garnki i jest osobą raczej zamożną. Może uważa, że ziemniaki są niezdrowe i tuczące? Tego już nie wiem, bo nie śmiem spytać wink Jest to po prostu osoba, która wszystko wie najlepiej; co dla innych dobre oczywiście też.
                • morsk2 Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 21:31
                  Joanna,
                  widocznie teściowa ma coś ze wzrokiem i wydaje jej się, że za gruba jesteśwink))
                  A może na jakieś imieniny/urodziny/rocznicę kupisz jej wazę do zupy i
                  powiesz "zauważyłam, że mama (brrr..) nie ma...teraz już nie trzeba będzie
                  biegać z talerzami..."smile
                  • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 02.09.04, 07:16
                    Hehe, i usłyszałabym coś w stylu "Jakbym potrzebowała wazy, to bym sobie kupiła". Teściowa należy do osób, które otwarcie wyrażają swoje niezadowolenie z nieudanych prezentów. Dzięki Morsku, ale wolę się nie narażać wink
                    • morsk2 Re: jak podajecie OBIAD? 02.09.04, 08:32
                      Fajna babka z tej Twojej teściowejwink
                      To może powiedz "takie pyszne ziemniaki mama (tfu...) gotuje, aż mam ochotę na
                      dokładkę..."smile))
    • anek.anek Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 21:16
      To zalezy od mojego nastroju. Ale w większości przypadków nakładam na talerze
      (poza warzywami) - wiem ile zje mój "niemąż" a nie chce mi się o 23 zmywać
      więcej naczyń niż minimalna ilość (bo niestety jadamy obiado-kolacje o takiej
      porze). Ale kiedy mam choćby jednego gościa, to zawsze wszystko jest na
      półmiskach i w miskach. Niech goście się sami obsługują i rządzą.
    • jogaj Re: jak podajecie OBIAD? 01.09.04, 22:41
      Ja niecierpie zupy z wazy,bo po porstu zanim stanie na stole i wszyscy sobie
      naleja jest zimna,bardzo mnie denerwowalo jedzenie nie-goracej zupy u
      tesciowej,powedzialam jej o tym i teraz waza stoi na stole,a ja sobie nalewam
      prosto z garnka wrzaca zupe.
      U mnie w domu zupa zawsze na talerzach,a drugie roznie.
      Pozdrawiam-Jola
      • ewa2233 Re: jak podajecie OBIAD? 02.09.04, 11:55
        Na wspólne śniadanie i kolację "wrzuca" się wszystko na stół.
        Robi się tak zwany szwedzki smile
        Każdy sobie bierze co chce. Nie ma "gotowców" smile
        Na codzień obiad "wydzielam" na talerze.
        I tak trzeba się spieszyć z jedzeniem, gdy Mały łazi po mieszkaniu.
        A wazy i półmiski na stole, to już byłby dla mnie zawał gotowy!

        Od święta (póki nie było Małego Łazikasmile wszystko na półmiskach,
        elegancko przystrojone.
        Teraz sama nie wiem, jak to będzie!!!
        Już niedługo Urodziny! Goście, rozłożony stół, mało miejsca
        (co ja mówię: "mało" ! WCALE nie będzie miejsca!!! sad
        Nie wiem jak się z tym wszystkim urządzę ! Totalny brak pomysłu!
        • utalia Re: jak podajecie OBIAD? 02.09.04, 18:37
          Oj nie szukam problemow ale co zazartowac nie wolno? Utalia
          • tjoanna Re: jak podajecie OBIAD? 03.09.04, 07:35
            Wolno, wolno... Sorry, nie złapałam. Chyba brak mi dystansu wink
    • libra.alicja Re: jak podajecie OBIAD? 02.09.04, 22:00
      Na co dzień każdy je o innej porze. Ale jak jemy tylko z meżem, to nie
      wydzielam porcji, każdy sobie sam nakłada, ale podaję w garnkach. Jest
      najwygodniej, danie jest dłużej ciepłe, więc w razie dokładek nie trzeba
      podgrzewać. Zmywania też jest mniej. Podobnie śniadania i kolacje - wędliny i
      sery lądują na stole w pojemnikach, w których przechowywane są w lodówce.

      Jeśli są goście albo my sami jemy jakiś niecodzienny posiłek (święta,
      uroczystości lub "posiłki z nastrojem"), to zawsze wszystko jest na półmiskach,
      w miskach, soki w dzbanku, a nie kartonie, zupa koniecznie w wazie itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka