margosia.kr
15.09.05, 12:58
Witajcie.
Dzisiaj moja znajoma pojechała do szpitala urodzić czwartego dzidziusia.
Najsztarsza córka ma 11 lat, wyczekany synek 3 i druga córeczka 2. Druga
córeczka i mająca się narodzić kolejna, to dzieciaczki nieplanowane. Sama się
zastanawiałam dlaczego koleżanka ( z zawodu pielęgniarka ) nie pomyślała o
wystarczającym zabezpieczeniu. Na uwadze miałam przede wszystkim problemy
finansowe i bardzo malutkie mieszkanie. Nigdy jednak nie pomyślałam, że to
wstyd i patologia. Bardzo zaskoczyło mnie zachowanie najstarszej córki. Gdy
dowiedziała się, że będzie kolejne rodzeństwo jedyne zdanie jakie
powiedziała, to było " ale wstyd ". Wszystkie koleżanki jej współczują.
Kiedyś zapytała swoją mamę, czy są rodziną patologiczną, bo dziewczynki w
klasie powiedziały, że w dzisiejszych czasach tylko w takich rodzinach jest
dużo dzieci. Był również tekst, że seks trzeba uprawiać z głową i że tyle
potomstwa spotyka się u zwierząt. Kiedy tego słuchałam, to byłam zszokowana.
Przecież dzieci w tym wieku takie teksty wynoszą z domu. Wynika z tego, że w
domach owych koleżanek czworo dzieci, to wstyd, patologia, zwierzęcy seks.
Czy my, dorośli naprawdę tak postrzegamy wielodzietne rodziny i w taki sposób
przedstawiamy to swoim dzieciom ?
Pozdrawiam - Małgosia