Dodaj do ulubionych

Czworo dzieci - patologia, wstyd ???

15.09.05, 12:58
Witajcie.
Dzisiaj moja znajoma pojechała do szpitala urodzić czwartego dzidziusia.
Najsztarsza córka ma 11 lat, wyczekany synek 3 i druga córeczka 2. Druga
córeczka i mająca się narodzić kolejna, to dzieciaczki nieplanowane. Sama się
zastanawiałam dlaczego koleżanka ( z zawodu pielęgniarka ) nie pomyślała o
wystarczającym zabezpieczeniu. Na uwadze miałam przede wszystkim problemy
finansowe i bardzo malutkie mieszkanie. Nigdy jednak nie pomyślałam, że to
wstyd i patologia. Bardzo zaskoczyło mnie zachowanie najstarszej córki. Gdy
dowiedziała się, że będzie kolejne rodzeństwo jedyne zdanie jakie
powiedziała, to było " ale wstyd ". Wszystkie koleżanki jej współczują.
Kiedyś zapytała swoją mamę, czy są rodziną patologiczną, bo dziewczynki w
klasie powiedziały, że w dzisiejszych czasach tylko w takich rodzinach jest
dużo dzieci. Był również tekst, że seks trzeba uprawiać z głową i że tyle
potomstwa spotyka się u zwierząt. Kiedy tego słuchałam, to byłam zszokowana.
Przecież dzieci w tym wieku takie teksty wynoszą z domu. Wynika z tego, że w
domach owych koleżanek czworo dzieci, to wstyd, patologia, zwierzęcy seks.
Czy my, dorośli naprawdę tak postrzegamy wielodzietne rodziny i w taki sposób
przedstawiamy to swoim dzieciom ?
Pozdrawiam - Małgosia
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 13:09
      Moja znajoma na 30 metrach kawdratowych ma troje dzieci, podziwiam ją i chyba
      trochę zazdroszczę, choć sama jak na razie nie mam odwagi na drugie, mam takie
      same warunki mieszkaniowe .
      • edytaon Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 04:33
        wiec cala Zachodnia Europa i Ameryka sa patologiczne i nieczasowe trojee,
        czworo dzieci to norma, ja mam narazie jedno i to wszystkim wydaje sie dziwne(
        kanada)
        Edyta
    • chimba Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 13:10
      No ładnie to moi rodzice to tez prawie patologia - było nas i nadal jest - 3.
      Ja, siostra i brat. Nie uważam, iz majac 4 czy nawet 8 dzieci to patologia, bo
      tak być nie musi, może po prostu tak kochają dzieci, że chca podarować im
      życie? Oczywiście są rodziny patologiczne, ale tu nie chodzi o ilość dzieci,
      tylko o jakość rodziny, czy np. piją, znęcają się nad dziecmi, wykorzystują
      dizeci - to jest patologia, a nie to, ze np. ktoś ma 4 dzieci, ale kocha je
      niezmiernie i stara się im dać wszystko to co najlepsze, czyli miłość. Ktoś
      powie, że w dzisiejszych czasach mieć tyle dzieci to skazywać je na gorszą
      jakość życia, ale czy życie kończy się tylko np. na markowych ciuchach? Jak dla
      mnie nie, dla mnie jest ważne aby być szczęśliwym i mieć kochających ludzi
      wokół siebie, a nie tylko pieniądze
      Pozdrawiam
    • lila1974 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 13:18
      Dzieci nie są głuche ani ślepe. Wszyscy na około trąbią o tym, że w
      dzisiejszych czasach nie można sobie pozwolić na liczne potomstwo. Widzą
      programy, w których alkoholik z alkoholiczką mają gromadę zasmarkanych i
      brudnych dzieciaczków i wyciągają wnioski.
      Zapewniam Cię, że w moim domu nigdy w życiu rodzice nie głosili takich
      poglądów, a na wieść, że będziemy miały brata, moja siostra prawie histerii
      dostała. Właśnie dlatego, że w jej klasie były takie zaniedbane dzieci z
      patologicznych domów i z licznym rodzeństwem. Rzecz się działa 20 lat temu.
    • ma.dzia Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 13:20
      Moja znajoma jest w ciazy z 5 dzieckiem i powiedziala mi jak do tego dochodzi.
      Jej maz wlazi na nia raz w roku i kiedy ona kaze mu zalozyc prezerwatywe to on
      mowi,ze nie bedzie gumy nosil i bierze ja sila. Kiedy ona wie,ze ma nieplodne
      dni i proponuje mu seks on mowi,ze nie ma ochoty. Teraz kobieta jest w 5
      miesiacu i jeszcze mezowi nie powiedziala bo sie boi,ze on jej cos zrobi.
      Kobieta nie ma nikogo do kogo moglaby uciec, jest zalamana i zestresowana i tez
      sie wstydzi. Ja uwazam,ze nie ma czego, bo wiem,ze ona kocha wszystkie swoje
      dzieci i nikomu do tego ile bedzie ich miala. Dopoki do sasiadow o pomoc nie
      puka to moga jej skoczyc.
      • mama.tadka Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 09:18
        A czy ta pani o hormonalnych środkach antykoncepcyjnych nie slyszala? Poza tym
        co to za uklady w tej rodzinie? Kozmar. I ilość dzieci nie ma tu nic do rzeczy.
    • aleksandrynka Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 13:23
      Czy my, dorośli naprawdę tak postrzegamy wielodzietne rodziny i w taki sposób
      > przedstawiamy to swoim dzieciom ?
      Cóż, nie mogę się wypowiedzieć o wszystkich dorosłych, moje zdanie jest takie,
      że nie uważam wielodzietności za patologię, wynaturzenie, czy co tam jeszcze
      może się tym ludziom kojarzyć. Patologia jest dla mnie wtedy, kiedy te dzieci
      chodzą brudne, głodne, pobite, zaniedbane, ale tutaj ilość dzieci nie jest
      akurat wyznacznikiem, nie ma tu znaku równości. Mój synek jest jeszcze mały,
      ale jeśli kiedykolwiek będę z nim o tym rozmawiać (choć nie wyobrażam sobie
      kontekstu, chyba, że przyniesi skądś takie "kwiatki", jak tamte dzieci) to
      powiem mu, co o tym sądzę.
      • natalia433 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 13:40
        niestety wiele osób ma taki negatywny pogląd dotyczacy wielodzietnych rodzin.
        Ja osobiscie w ogóle nie uwazam to za patoloie dopóki rodzice interesuja sie
        soimi dziecmi i dbaja o nie! Mam znajomych co maja 3 córeczki kiedy oznajmili
        że spodziewaja sie 4 dziecka to wiele osob pukało sie w czoło bo niby na co im
        czwarte dziecko, co prawda nie należa do najbogatszych ale dbaja o swoje
        dzieci, niestety czwarte dziecko po urodzeniu zmarło i kiedy taki inny znajomy
        mi o tym powiedział zapytałam sie go czy tamci doszli troche do siebie po
        stracie dziecka to on mi odpowiedział " im to pewnie na reke było bo po co im
        az tyle dzieci" doznałam szoku ta wypowiedzia bo jak mozna tak w ogole
        pomysleć! niewiem skad sie wzieło takie myslenie tym bardziej ze panuje u nas
        niz demograficzny.

        pozdrawiam!
        Natalia+ Dawidek(lipiec2003)+Martynka(lipiec2005)

        zdięcia moich dzieciaczków na forum "zobaczcie"
    • ania.silenter ja, w marzeniach,chciałabym mieć 3albo 4 dzieci,a 15.09.05, 13:45
      realnie pewnie zostanę przy mojej dwójeczce.
      pozdrawiam
      • r.kruger wstyd to gadać takie bzdury... 15.09.05, 13:47
        szkoda że są ludzie dla których kochająca się rodzina z dziećmi to patologia.
        Mnie szkoda ludzi którzy mają wielki pusty dom,albo z wyboru wychowują
        jedynaka...
        • lola211 Re: wstyd to gadać takie bzdury... 15.09.05, 13:55
          albo z wyboru wychowują
          > jedynaka...
          Eee, niepotrzebnie sie nad takimi litujesz.Im pewnie dobrze z jednym dzieckiem
          i sa szczesliwi, co Tobie moze wydawac sie niemozliwe, a jednak.
        • kosmitos Re: wstyd to gadać takie bzdury... 15.09.05, 15:56
          to już przesada w drugą stronę; rodziny z jednym dzieciem są tak samo szczęśiwe
          jak wielodzietne-jedne bardziej jedne mniej-zależy od ludzi; ja mam jedynaczkę
          i sama też jestem jedynaczką i nie musisz mi współczuć-byłam i jestem
          szczęśliwa i mam nadzieję, że tak pozostanie
        • mena773 Re: wstyd to gadać takie bzdury... 22.09.05, 19:58
          O 1 spotkałam się z jenym głupim zdaniem przed samym porodem w szpitalu.Ja
          szczęśliwa czekam na cc,a mojejobok leżącej sąsiadki mama bardzo miła kobieta
          pyta mnie,"a po co pani to czwarte dziecko?"Cóż za głupie pytanie szok !
      • lila1974 Re: Aniu, mam tak samo ... 15.09.05, 13:49
        Uwielbiałam chodzić z brzuszkiem, czas ciąży był dla mnie magiczny, mąż
        idealny, rodzina nad wyraz troskliwa. A potem miałam maleństwo ... ech.
        Może jeszcze kiedyś się zdecyduję? Chwilowo mam pełne ręce roboty przy
        dziewczynkach i strasznie małe mieszkanie. Ale kto wie?
      • lila1974 Re: Jeszcze coś... 15.09.05, 13:51
        Ludzie inteligentni, wykształceni itd. itp. nie potrafią zrozumieć, że ktoś
        woli bawić się z dziećmi niż robić karierę. W dodatku z mety uważają takich
        rodziców za nieuków i prostaków, co to nie wiedzą, czym jest antykoncepcja.
        • cruella I odwrotnie:)) 15.09.05, 14:44
          Rodzina posiadająca jedno dziecko lub, o zgrozo, ani jednego postrzegana jest
          jako...
          no właśnie...
          Nie będę pisała "ludzie niewykształceni, mało inteligentni", są jednak ludzie,
          dla których wybór w postaci jednego dziecka jest jakimś wybrykiem
          natury,fanaberią "pani z pieskiem",którzyt nie potrafią zrozumieć, że kariera
          może stać wyżej niż dzieci...

          (gwoli wyjaśnienia, mam dwójkę dzieci, nie komentuję ilości cudzych dzieci, nie
          zaglądam do małżeńskiego i partnerskiego łoża, jestem wykształcona i
          inteligentnasmile))
        • ulapod Re: Jeszcze coś... 15.09.05, 21:58
          lila1974 napisała:

          > Ludzie inteligentni, wykształceni itd. itp. nie potrafią zrozumieć, że ktoś
          > woli bawić się z dziećmi niż robić karierę. W dodatku z mety uważają takich

          Coś w tym jest. Ja mam 30 lat i urodziłam 2 dziecko.
          Koleżanki z pracy autentycznie mnie żałują!!!, ze nie
          będę zarabiać tyle co kiedyś bo będę mniej pracować!
          I nie magą się nadziwić dlaczego nie biorę opiekuni tylko sama chce swoje dzieci wychowywać.
    • mamand Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 14:14
      kurcze, pochodzę z patologicznej rodzin wink))
      mam 3 siostry i do nie dawna czworo dzieci nie było dla mnie wielodzietnością
      tylko norma, no może 6 ale nie 4, a tu proszę, nie dość, że wielodzietność to
      jeszcze patologia

      ech, co za czas...
      • agao_z Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 14:57
        Hehe Mamand!
        Ja tez mam trzy siostry wink i na razie jedno dziecko, ale chcialabym wiecej...
        na razie niestety nie moge sobie pozwolic sad
        Ja swego czasu troche sie stydzilam, ze nas tak duzo, bo w mojej klasie to 1/3
        byla jedynacy, a reszta z jednym rodzenstwem... Ale teraz, to nawet mysle
        czasem, ze nas troche za malo wink

        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • mamand Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 16:12
          smile)))

          ja mam 2letniego synka i fasolkę - przyjdzie do nas w sylwestra smile
    • kubusala Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 14:53
      Wstyd i patologia to mieć jedno a zaniedbywane, głodne, brudne niż 5
      wykarmionych, zadbanych dzieciaczków i tak moim zdaniem problem patologii
      nalezy tłumaczyć swoim dzieciom. Jeśli natomiast dla kogos patologia to
      wielodzietna rodzina no cóż to znaczy,że sam pochodzi z ciemnej masy.
      Ja osobiście sama uważam się za swoistą patologię, bo mam dom, samochód,
      mieszkanie, pracę i jedno dziecko. Ludzie z moich statutem społecznym powinni
      miec co najmniej 2-3 dzieci, zeby potem miał kto pracowac na nasze emerytury, a
      ja jakos nie moge się zdecydowac na drugie. Błąd, ale pracuję nad tym, na razie
      umysłowosmile

      Ps Dzieci są bezwględne w swojej opini, sama pamietam jak śmiałysmy sie na
      podwórku z mamy koleżanki, która w wieku 30 lat zaszła w ciąże. Wydawało nam
      się,że jest za stara na dzieckosmile))i wcale tego mnie rodzice nie uczyli, same
      jakos tak wymysliłysmy. Boszeeee jaka ja byłam głupia wtedysmile
      • monika19782 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 15:45
        Ja tez chcę mieć czworo, na razie mam dwoje i nie uważam nas za patologiczna
        rodzinę, jesteśmy wykształceni chociaż to nie ma nic do rzeczy nie pijemy nie
        awanturujemy się, nie rozumiem jak mozna wiązac tylko ilość posiadanych dzieci
        ze wstydem lub patologią.
        • agnieszkas72 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 16:12
          A ja mam czwórkę,planowaną i ukochaną.Oboje z mężem skończyliśmy studia i
          marzyliśmy o takiej rodzinie-jestem jedynaczką,moi rodzice nie mogli mieć więcej
          dzieci.Czasami bywa ciężko,dzieci organizują cały nasz czas,ale są naszym
          szczęściem.Starszaki niecierpliwie czekały na niedawne narodziny malucha(ma już
          10 miesięcy i potrafią świetnie się nim zaopiekować.Nie spotykam się często z
          nieprzyjemnymi komentarzami,ale muszę przyznać,że trochę przesadnie dbam teraz o
          wygląd dzieciaków i sama też już nie wyjdę na ulicę w dresie.Wielodzietnosc
          zobowiązuje.
        • luxfera1 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 16:15
          ja mam czworo i to same chłopysmileJak sobie pomysle że to sie kiedyś rozpełznie i
          rozmnoży a fujjj To musi być patologia...tylko czemu nie jest mi wstyd?

          ?A tak na marginesie...mój najstarszy syn/16 lat/powiedział"straszne kocham
          tego małego/6 m-cy/ i pomyslec ze sie na poczatku wcale nie cieszyłem."Fakt
          kiedy sie dowiedział że jestem w ciąży palnął jakąś tam nauke że on to planuje
          tylko dwójke a potem bardzo sie o mnie troszczył.Myśle jednak ze przeżył to na
          swój sposób
          • andaba Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 17:55
            Też mam czworo i ani sę nie wstydzę, ani za patologię nie uważam. Moje
            dzieciaki też raczej kompleksów na tym tle nie mają, ale może dzięki temu, że
            wokoło same wielodzietne rodziny.
      • crises Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 19:38
        >Ludzie z moich statutem społecznym
        ^^^^^^^^
        Widać, że w szkole byłaś prymasem.
    • kizdam47 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 18:34
      Ja obecnie jestem w III ciąży. Reakcja ludzi z mojego otoczenia - szczególnie z
      pracy jest oględnie mówiąc - dziwna. Nie zapytają, jak się czuję, nie
      pogratulują. Udają, ze nie widzą. Starm się o tym nie myśleć, ale szczerze
      mówiąc boli mnie to. Ko.eżanki z pokoju oczywiście pytają się o to i tamto, ale
      pozostali...widze wokół pełne współczucia spojrzenia lub odwracanie głowy. Jak
      byłam w II ciąży to każdy zapytał, jak się czuję, czy będzie chłopiec, czy
      dziewczynka. A teraz...trudno, u nas w kraju modna jest dwójka, a od paru lat
      to nawet jedynka, a taki który się "wychyla" to juz odmieniec.
    • e_magnolia Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 20:48
      a ja jestem młoda, wykształcona, inteligentna, mam własną firmę i marzę aby
      całe życie wychowywac dzieci, moim najwiekszym marzeniem jest dwójka własnych
      dzieci i ze czwórkę przysposobionych, uwielbiam dzieci ale takie marzenia to
      może patologia...
      • ekan13 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 21:04
        Z moich osobistych doświadczeń mogę powiedzieć tylko tyle, że gdy ja zaszłam w trzecią ciąże, nie było to przyjęte entuzjastycznie. Bo cięzkie czasy, po co to dzisiaj tyle dzieci przecież to trzeba ubrać, wykształcić itd. Nie jesteśmy rodziną patologiczna. Ja kocham dzieci i niestety nie marzy mi się żadna kariera zawodowa. Dla mnie to przyjemność zajmować się domem i dziećmi. Nikt mi nie pomaga ani fizycznie przy ich wychowaniu ani tym bardziej finansowo więc nie sądze aby miał jakiekolwiek prawo mnie osądzać. Planuję zresztą ku rozpaczy mojej mamy czwarte dziecko, ale jeszcze nie teraz.
        Rozmawiałam ostatnio z przyjaciólką, która jest doktorem, adiunktem na uniwersytecie i powiedziała mi, że ona marzy o trzecim dziecku, ale w jej środowisku naukowym dwoje to już patologia, a po trzecim taką delikwentkę spisuja na straty...
        • anisr Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 15.09.05, 21:17
          Rzadko sie tu odzywam ale temat mnie ruszył...wczoraj byłam z córka na
          urodzinach w sali zabaw.większość dzieci tam to jedynacy.Ale po jedn a
          dziewczynke przyjechali rodzice z dwiema malutkimi siostrami(2 latka i 6
          mies,).Patrzyłam na nich i robiło sie ciepło na sercu...tyle miłosci w nich
          było...życze kazdemu takiej "patologii"
          • fizula Re: Czworo dzieci - to cztery razy szczęście 18.09.05, 01:22
            Mamy dwójeczkę dzieciaczków, ale chcielibyśmy mieć z mężem następne dzieciątko
            (ja kiedyś myślałam o czwórce). Dla mnie i mojego męża każde z dzieci to
            prawdziwe szczęście, chociaż czasem bardzo trudne i wymagające. Wydaje mi się,
            że takie nastawienie, że "więcej dzieci to wstyd" dzieci jednak łatwo czerpią
            od rodziców. I to niekoniecznie z tego, co mówią ich rodzice. Dzieci łatwiej
            wyczuwają po prostu szóstym zmysłem rzeczywisty stosunek rodziców do większej
            gromadki dzieci, ich prawdziwe odczucia. I przekazują w świat dalej.
            • musia2002 Re: Czworo dzieci - to cztery razy szczęście 18.09.05, 03:09
              No to sie teraz dowiedzialam!!!, pochodze z rodziny patologicznej[mam trojke
              rodzenstwa]hi!hi!.Jutro zadzwonie do mamy i jej powiem-taki wstyd-czworka
              dzieci.
              • lola211 Re: Czworo dzieci - to cztery razy szczęście 18.09.05, 08:00
                Mnie sie wydaje, ze w OBECNYCH czasach posiadanie wiekszej ilosci dzieci jest
                postrzegane jako , hmm, nierozsadne(?).Bo zyjemy w kraju, gdzie panuje wysokie
                bezrobocie, ludzie traca prace- tego kiedys nie bylo.Ludzie zarabiali mniej lub
                wiecej, ale prace mieli.Czasy sie zmienily i tak jak kiedys rodzina z trojka
                dzieci byla czyms czesto spotykanym tak dzisiaj jest juz rzadkoscia.Ludzie
                poprzestaja na dwojce albo i na jednym dziecku i finito.
                Sama z checia mialabym gromadke, ale tylko wowczas, gdybysmy mieli naprawde
                spore dochody, tak by utrzymac sie na minimum obecnym poziomie zycia.Sa ludzie,
                ktorzy zarabiaja sporo i moga sobie pozwolic na 4 dzieci- tylko pozazdroscic.W
                przypadku, gdy w domu sie nie przelewa, wieksza ilosc dzieci trąci juz brakiem
                odpowiedzialnosci IMHO.
                • zuzia_i_werka Re: Czworo dzieci - to cztery razy szczęście 18.09.05, 09:01
                  Hehe dołączam się klubu mam wywodzących się z patologii i nizin społecznychsmile)
                  Mam trzech starszych (duużo) braci i gdyby moja mama posłuchała głosu
                  życzliwych to pewnie by mnie nie było. Ale zadziwiające,mimo że pracował tylko
                  nasz ojciec wszyscy pokończyli szkoły,pracują,mają rodziny i są zadowoleni z
                  życia.Dziwne hhmmsmile Ja z kolei czuje wielki niedosyt,że z powodów zdrowotnych
                  nie dam rady urodzic drugiego dziecka i myślę coraz częściej o adopcji. Pozdr!
                  • brygida111 Re: Czworo dzieci - to cztery razy szczęście 18.09.05, 10:48
                    Całe życie byłam jedynaczką i zazdroszcze wszystkim tym co mają rodzeństwo. A
                    gdy widze rodziny z 3 -4 dzieciaków to robi mi sie ciepło na duszy. Szczególnie
                    takie rodziny w których jest miłość, szacunek, gdzie rodzice mają czas dla
                    swoich pociech.
                    A strasznie mnie wkurza jak słysze właśnie cos takiego że to patologia, że tam
                    bieda. Jeżeli teraz kilkuletnie dziecko wie że 4 dzieciaków w rodzinie to
                    patologia to chciałabym poznać tych rodziców co tak ucza swoje dzieci.
                    Współczuje tym tym rodzinom które nie potrafia mądrze wychować soejego dziecka,
                    choć mają jedynaka.
                    • joje Re: Czworo dzieci - to cztery razy szczęście 18.09.05, 11:58
                      czworo to juz wielodzietnosc? no to ja pochodze z multiwielodzietnej- mam
                      jedenascioro (mlodszego) rodzenstwa. rodzice nie pija, nie katuja dzieci- jedyna
                      "patologia" to ta wiara w Boga..
                      natomiast sama mam 2 chlopakow (dwulatka i 6miesieczniaka) i czuje, ze to nie
                      koniec(chociaz 2 miesiace temu twierdzilam, ze dwoje mi juz jednak wystarczywink)
                      nie planuje natomiast wielodzietnosci- maksymalnie czworo.
                      pozdrawiam- joje
    • mikanka3 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 22.09.05, 16:14
      hej! Sama mam 3 dzieci. Kiedy dowiedziałam się ,że jestem w ciąży z trzecim
      dzieckiem ,trochę sie załamałam. do tego doszły inne kłopoty(straciłam
      pracę),pół ciąży ryczałam, dopiero pod koniec troche ochłonęłam. Teraz z
      perspektywy czasu uważam, że lepiej stać się nie mogło. Moje najmłodsze
      dziecko, które teraz ma juz 5 lat- odmieniło mnie.Jestem spokojniejsza i nie
      przejmuję się pierdołami(kiedyś wszystko strasznie przeżywałam i analizowałam).
      Cieszę się ,że mam moją trójkę i jestem szczęśliwa, mimo większych obowiazków i
      ograniczonego czasu wolnego Myślę,że to, co wydawało mi się kiedyś
      dopustem,stało się najpiękniejszym prezentem jaki dostałam od Boga, życia,losu?
      pozdrawiam wszystkie mamy. Mikanka
    • przeciwcialo Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 22.09.05, 16:27
      Ja dwa miesiace temu urodziłam trzecie dziecko. Miałam juz córke i syna. Od
      wielu osób słyszałam ze po co nam dzieci skoro mamy parkę- nienawidzę tego
      okreslenia bo dzieci nie króliki żeby je w parkach hodować. Uwazam ze niektórzy
      to powinni sie ugryźc w jezyk zanim cos powiedza. Takie uwagi to brak kultury i
      patologia właśnie.
    • mena773 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 22.09.05, 19:51
      Dziwię się że tak ludzie postrzegają rodziny wielodzietne.Ja zawsze marzyłam o
      czwóreczce i mam 4 córeczki 13,10,7lat i najmłodsza 2,5 mies.Jestem bardzo
      szczęśliwa,że mam dla kogo życ.Wszyscy w domu tak bardzo cieszyliśmy się,że
      Marysia ma się urodzic,że wprost przeciwnie do twojej koleżanki rodziny.Moim
      córkom na podwórku zazdrosciły dzieci,że będą małą laleczkę w domu.Koleżanki
      moich dzieci prosiły swoje mamy o rodzeństwo.Mi w bloku każdy gratulował
      wszyscy pytali się jak się czuje.Myśle że jest to kwestia nastawienia danej
      rodziny na kolejne dziecko.Właśnie to w tych czasach nie jest normalne,że
      kobiety w ogóle nie chcą miec dzieci,a bo kariera,a bo figurę straci,a
      pieniędzy za mało i z głodu umrą.Nie rozumiem.Pewnie w rodzinie patologicznej
      gdzie nadużywany jest alkohol, nie ma miłości,krzyk ,wyzwiska,pieniadze
      wydawane są na papierosy,a dzieciom brakuje niezbednych rzeczy,dzieciom nie
      poświęca sie czasu to lepiej rzeczywiście niech tacy ludzie zabezpieczaja się
      bo póżniej będziemy miec takie samo społeczeństwo
    • onika27 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 22.09.05, 20:01
      Ja mam trójke rodzeństwa a mój brat cztery córy.Ja mam na razie tylko jednego
      ale nie jest mi wcale z tym żle.Nie uważam za patologie posiadanie 4 dzieci ale
      naprawdę tak mi sie wydaje chodzi tu o to ze czasy mamy jakie mamy i jeśli
      rodzice uważaja ze stać ich na 4 5 6 dzieci to ok ale jak dzieci rodzą sie jak
      króliki co rok to prolok i potem chodzą glodne i obdarte no cóż to wtedy jest
      patologia.Ja nie współczuje ani rodzicom majacym 1 ani 4 ale jeśli one są
      zadbane itd to wtedy jest ok.Ale ja chyba nie podejme decyzji o drugim,no chyba
      ze los zechce inaczej ale na to sie nie zanosi
    • elena70 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 22.09.05, 21:28
      Co wy się dziewczyny czepiacie dzieci na podwórku. Moja siostra ma trójkę
      dzieci (obecnie już w liceach) i parę lat temu DYREKTOR gimnazjum nazwał ich
      rodziną patologiczną właśnie ze względu na ilość dzieci.
      • jol5.po Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 22.09.05, 23:25
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=13694133&v=2&s=0
        • jol5.po Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 22.09.05, 23:35
          a gdyby tak:
          dużo dzieci - wyłamanie się obowiązującej konwencji
          rodzaj luksusu w pozytywnym tego słowa znaczeniu
          fanaberia, ale przecież teraz honoruje się różne fanaberie - można hodować wężą, trzymać sobie patyczaki czy tarantulę
          mniejszość, którą trudno może zrozumieć, ale teraz przecież mniejszości mają mają swoje miejsce w społeczeństwie

          może tak jest niekonwencjonalnie, ciekawie, ekscytująco
          wielodzietność też może być cool
    • anqa3 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 00:38
      To bardzo smutne co się dzieje. Kiedyś dzieci były największym szczęściem dla
      rodziców, a dziś są spychane gdzieś pomiędzy nową lodówkę a lepszy samochód.
      To one są przecież NAJWAŻNIEJSZE! I nigdy żaden sukces zawodowy/osobisty nie
      będzie większy od tego jakim jest dziecko.
      Ja też planuję 4 dzieci. Na razie mam tą "parkę" (2,5l i 6mcy)i jestem jeszcze
      młodą matką. Na ulicy mówią do nas "to już rodzina w komplecie". A ja mam gdzieś
      te wszystkie uprzedzenia, stereotypy i patologie. Kto w ogóle "ustala" takie normy?!
      Z podziwem patrzę na rodziny wielodzietne. Przecież wychowanie dzieci to
      naprawdę bardzo ciężka praca - wymaga pełnej dyspozycyjności, ciągłego
      zaangażowania psycho-fizycznego, i co więcej wymaga poświęcenia!
      Może to właśnie jest "problem", bo poświęcanie się jest niemodne, passe.
      Rodzicielstwo wymusza DAWANIE, dzielenie się wszystkim (zwłaszcza sobą), a być
      trendy(jazzy) to MIEĆ, zagarniać do siebie coraz więcej.
      Powiem wam, że drugie dziecko "kosztowało" nas samochód. Musieliśmy go sprzedać
      bo nie starczało na pieluchy i inne rzeczy dla malucha. Wcale nie żałuję!
      No i przynajmniej mamy za to komputer smile
      Kocham moje dzieci i uważam, że są bardzo udane. A skoro tak dobrze mi z tym
      robieniem dzieci idzie, to czemu nie powielać takich sukcesów smile
      Może nie będzie nas stać na wiele rzeczy, ale będziemy mieli siebie nawzajem. Na
      zawsze. Chcę godnie przeżyć swoje życie wśród najbliższych, ciesząc się ich
      miłością. To właśnie ona jest dla mnie największym szczęściem na ziemii.
      Pozdrawiam.
      • przeciwcialo Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 07:27
        A my na odwrót. Dzieki trzeciemu mamy samochód. Wcześniej nie był nam
        potrzebny. Ot- i pozytywna strona wielodzietnosci.
        • jol5.po Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 07:53
          Anqa paradoksalnie wiecej dzieci nie oznacza coraz więcej wyrzeczeń. Nie zawsze. 30-latkowie zarabiają inaczej, często więcej, niż 20-latkowie. Dzieci potrafią działać bardzo mobilizująco - i przeskakuje się szybciej i skuteczniej kolejne poziomy, których nie osiagnęłoby się z "konwencjonalną" rodziną.

          Wielodzietność to abstrakcja, trudnowyobrażalna egzotyka, kiedy się nie liznęło jej. Ale każdemu wydaje się, że wie co ona oznacza.
          Kobiety bardzo dozo trudu wkładają, żeby się przed nią zabezpieczyć, przeżywają różne chwile czekając co miesiąc na "ten dzień" żeby mieć o całej sprawie lepsze zdanie.
          Zdarza się też, że sami wielodzietni dokładają kamyk do ogródka - przecież w pierwszym poście to sama dziewczynka z rodziny wielodzietnej oświadczyła, że to wielki wstyd mieć dużo rodzieństwa - wcale nie tylko mogła to słyszeć od koleżanek, mogło się zdarzyć, że i w domu.
          Może przydałoby się więcej dumy wielodzietnym.
          Homoseksualiści jako mniejszość potrafili sobie "wywalczyć" zmianę nastawienia, inne grupy też. Chyba (może) czas na wielodzietnych
      • barbie-torun Czworo dzieci to sukces!!! 23.09.05, 09:21
        oczekuję właśnie czwartego dziecka smile
        czuję sie super, wszyscy mi zazdroszczą
        mam domek z ogródkiem, pieska, duży samochód i zawsze wyjeżdżamy z całą
        rodzinką na wycieczki okoliczne, na wczasy może krótkie i w Polsce ale
        cudze chwalicie swego nie znacie...
        a gdybyśmy mieli jedynaka to go siup do babci a sami na Karaiby, Seszele czy
        inne głupoty
        ile miłości człowiek ma w sobie dopiero widzi w oczach dziecka
        to takie fantastyczne nosić maleństwo pod sercem
        patrzec jak dorasta i ma osiagnięcia
        np. synek w wieku 6 lat nauczył sie grac w szachy i już po pół roku ogrywa mnie
        no i męża nauczył grać
        córka pięknie rysuje, maluje, jest opiekuńcza
        mały za to jest bardzo uczuciowy i często przytula się i jak coś powie to aż
        serce raduje się smile
        Bóg nas kocha i rozpieszcza

        -----
        szczęśliwym rodzicom rosną szczęśliwe dzieci
        • przeciwcialo Re: Czworo dzieci to sukces!!! 23.09.05, 09:34
          Jak ja ci zazdroszczę. Mały ma 2 mce a mnie już żal że więcej dzieci nie
          urodzę. A szkoda. Dobrze ze mam moja trójeczke.
    • mkonkol Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 09:01
      Osobiście sama chciałabym mieć liczniejszą rodzinkę. Tylko czy dam radę wink
      Ludzie są różni. Mnie czasami również krew zalewa jak słyszę niektóre
      wypowiedzi. Prawda jednak jest taka, że mają prawo do własnego zdania. A i ja
      nie mam czasu i ochoty bawić się w ich "nawracanie". Szkoda jedynie, że
      dzieciaki wynoszą takie głupoty z domu i przysparzają innym powodów do
      zmartwień i wstydu np. Na to jednak rady nie ma. Od zawsze dzieci najgorsze
      głupstwa z domu wynoszą a szanowni rodzice nie zastanawiają się nawet o czym
      przy dziecku rozmawiają.
      • arletta.wagner Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 09:41
        cóz,pewnie sie narażę ale trudno. jestem jedynaczką,mam jedynaczkę i uważam to
        za najlepszy model rodziny- 2+1 plus ewentualnie pies.optymalny bo zaspokajając
        potrzeby i rozpieszczając dziecko nie trzeba rezygnowac z siebie i swoich
        potrzeb,mozna dać dziecku cały swój czas i środki,poświecic mu tyle uwagi ile
        potrzebuje , nie zmuszac go do rywalizacji z rodzeństwem.bardzo żle zniosłam
        ciąze i nie mam zamiaru tego powtarzać. pozatym - jednak istnieje cos jak
        stereotyp rodziny patologicznej - wielodzietnej,widać to zarówno w
        opracowaniach przygotowywanych przez ps jak i szkoły.
        • jol5.po Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 09:55
          Arletto, mi się nie naraziłaś
          kazdemu według potrzeb
          • jol5.po Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 09:56
            acha, co to jest ps??
            • mamaanieli Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 11:32
              Czesc! Ja też jestem z patologicznej i sama patologiczną tworzę... Mam troje
              rodzeństwa, a jestem w trzeciej ciąży. Wiwat patologie!
              I coś czuję, że moje dzieci też będą powielały chory układ... Ostatnio 3,5
              letnia Anielka - gdy siedzieliśy wszyscy razem na kanapie i oglądaliśmy Smerfy
              (taki patologiczny rytuał spędzania ze sobą czasu), poprzytulała nas do siebie,
              i powiedziała z triumfem: "RODZINA!!!" . POzdrawiamsmile
            • arletta.wagner Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 11:39
              pomoc społeczna czyli wszelkie mopsy itd.
              moja matka jest min. kuratorem społecznym i ogromna wiekszośc spraw dotyczących
              dzieci do lat 14 na w kilku pierwszych zdaniach charakterystyki sprawy
              słowa ,,dziecko z rodziny wielodzietnej". smutna rzeczywistośc i schemat.
              • przeciwcialo Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 11:41
                A wiesz ze wiele wielodzietnych nie pobiera zasiłku rodzinnego? Nie zawsze
                dzieci to bieda i pomoc społeczna.
                • arletta.wagner Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 11:47
                  nie twierdzę ze zawsze.nie uwazam ze dzieci z wielodzietnych rodzin są w
                  jakikolwiek sposób zaniedbane czy gorsze.niestety,szkoły i instytucje myłśa
                  schematami, nawet jest w dokumentach prowadzonych przez kuratora specjalna
                  karta dotycząca własnie ilości dzieci w domu i tzw.wydolnosci wychowawczej
                  rodziny.mam nadzieję ze obecne wielodzietne e-mamy wpłyną na ten smutny
                  obraz smile
                  • przeciwcialo Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 11:56
                    O matko- ale tekst. Wydolnośc wychowawcza. Bez urazy Arleta, ale to mi sie
                    spodobało, bo ja wydolnosc wychowawczą mam duuużą. Nie znałam takiego
                    okreslenia. Piekne!
              • ulkad Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 13:57
                WIesz - tez jestesmy wielodzietni, a w tej chwili najstarszy syn nawet na
                darmowe obiady w szkole sie nie lapie, bo za duzo zarabiamy. Ani zadne
                wyprawki, ani zadne zasilki nas nie dotycza, nawet doplata do czynszu. Zaden
                Mops pewnie nawet o nas nie wie (policja tez u nas nie bywa wink, wiec w takiej
                instytuacji wizerunku rodzin wielodzietnych nie poprawimy.

                Pozdrawiam - Ula
    • anetina Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 11:47
      nie jest wstydem mieć tyle dzieci
      ja marzę o dużej gromadce dzieciaków w domu
      jednak ze względu na to, że samotnie wychowuję synka, jest to nie możliwe
      na razie dam Małemu wszystko, na co mnie stać
      a jak znajdziemy dla mnie męża, dla Małego ojca - chcę mieć dzieci
      razem chociaż trójkę

      u mnie w rodzinie przeważają po 4 dzieci
      ale mam wuja, którego najstarszy syn kończy 24 lata, a najmłodsza córka 5 dni
      a dzieciaków jest 9 (dziewięć)
      i co wy na to?
    • vibe-b Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 13:29
      Chyba nie chodzi stricte o liczbe dzieci co o warunki zyciowe jakie sie tym
      dzieciom gotuje. Dla mnie piatka dzieci w rodzinie (w miare)dobrze sytuowanej
      nie jest patologia. Ale taki obrazek, z zycia wziety, jest dla mnie patologia:
      w wynajetym pokoiku mieszka sobie mama, tata i 13 letnie dziecko (dziecko?),
      rodzinka ta zadluzona jest (czynsz u wlasciciela) na kilka tysiecy zlotych, no
      i kobietka jest znowu w ciazy. Patologia przez duze P.
      Ale, odnosnie pytania tytulowego,
      ilosc dzieci wplywa wprost na warunki zyciowe calego ogolu przeciez.

      pozdr


    • rywana Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 13:31
      witam, ja mam 6 wspaniałego rodzeństwa. Tylko raz w życiu usłyszałam, że
      pochodzę z patologicznej rodziny, bardzo mnie to zabolało. Nigdy tak o sobie
      nie myśleliśmy. Troje z nas jest już samodzielne, reszta się uczy/studiuje.
      Potraficie sobie wyobrazić Wigilię lub śniadanie Wielkanocne przy dużym stole?
      • roxanna1336 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 21:11
        Jestem mamą czwórki dzieci , 17lat córka chodzi do LO , i trójki maluszków 4, 3
        ,2 Latka. Starsza córka wstdzi się ,że ma tak dużo rodzeństwa, doczuczają ,jej
        w szkole, a Ona złości się ,że przez dzieci nie mam nie tylko dla siebie ,ale ja
        jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi ,że ich mam nie wyobrażam sobie
        zycia bez nich. Każda z ciąż to ciąże wysokiego ryzyka , po pierwszym porodzie
        miałam amputowaną szyjkę macicy. Nie jestem osobą zamożną , ale jeszcze w
        czerwcu tego roku pracowała , lecz kłopoty zdrowotne i osobiste zmusiły mnie do
        rezygnacji z pracy. W obecnej chwili , wychowuję je samotnie ,ale wierzę ,że los
        się odmieni i znów będzie dobrze . Nie stać mnie na wszystko co bym chciała
        kupić dzieciom,ale myślę ,że miłośći mojej im nigdy nie zabraknie.W swoim
        macierzyństwie spotkałam wiele różnych reakcju ,dobrych i złych ,ale to moje
        życie i mam prawo przeżyć je na swój sposób. Wiem ,że dostałam od Boga wielki
        skarb i że jest Bardzo dużo kobiet, które za jedno dzieciątko oddały by wszystko
        ,to co mają.Coż warte jest życie bez uśmiechu dziecka. Mam40 lat i jestem
        chodzący dowodem ,że wiek nie jest przeszkodą w urodzeniu dzieci.
        • czarna_mewa Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 24.09.05, 09:43
          Czyli zafundowałaś dzieciom wychowanie bez ojca?
          • janet3 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 24.09.05, 15:31
            czarna_mewa napisała:

            > Czyli zafundowałaś dzieciom wychowanie bez ojca?


            Czarna mewo arogancja aż bije po oczach od Ciebie.A skąd ty wiesz że swojemu
            dziecku nie zafundujesz wychowania bez ojca, moja droga jeszcze wszystko w
            życiu przed Tobą obyś się nie zdziwiła.
      • anetina Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 26.09.05, 14:42
        ja też marzę o takiej patologii

        gdy Mały podrośnie, chciałabym mieć więcej dzieci
        więcej, to może jeszcze dwójkę
    • kasper68 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 23.09.05, 22:15
      Postrzeganie wielodzietności jako patologii społecznej bardzo mocno zakorzeniło
      się w świadomości naszego społeczeństwa. Podam przykład swojej znajomej i jej
      męża - mają piątkę dzieci w pełnym przedziale wiekowym, od 22-latka do
      czterolatka. Mają dwupiętrowy dom z dużym ogrodem zbudowany własnymi siłami, 3
      samochody, najstarsze dziecko na prywatnej uczelni, reszta korzysta z wszelkich
      dodatkowych zajęć jakie im się zamarzą, mama nie pracuje zawodowo - dziećmi
      zajmuje się rewelacyjnie, co roku wyjeżdżają na wczasy za granicę - całą
      siódemką. A jednak po urodzeniu 5 dziecka opieka społeczna wysłała pracownicę
      społeczną z paczką, no bo to przecież patologia. Zaskoczenie tej pani było
      duże...
      • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 09:09
        mają rodziny z 4 dzieci. Stek bzdur! Wierzę, że są rodziny, które mają 4 dzieci
        i więcej i sobie radzą super (wspomniany domek, studia, wyjazdy) ale ile jest
        takich przypadków???to są pojedyncze przypadki. Czy myślicie, że te rodziny z 4
        dzieci, którym tak się nie powodzi mają czas i pieniądze, by się tu wypowiadać?
        Nie oszukujmy sie 4 dzieci to nie sama radość! To ciężka praca na ich
        utrzymanie i trud wychowania. Czy osoba, która ma dochód 2000 zł pozwoli sobie
        na 4 dzieci? Wątpię. Co innego , gdy zarabia 5000 - wtedy kobieta moze sobie
        pozwolić na siedzenie w domu i zajmowanie sie nimi. Moim zdaniem 4 dzieci to
        brak odpowiedzialności - oczywiście w przypadku, gdy warunki finansowe na to
        nie pozwalają. Nie oszukujmy się: dziecko to INWESTYCJA. Dla mnie rodzina,
        która nie ma tych warunków i klepie dzieci to PATOLOGIA. kto jeszcze
        sieprzyzna, że wielodzietna rodzina to nie tylko przyjemności? $ razy więcej
        obowiązków, zmartwień i wydatków> Kogo na to stać w tak trudnych czasach i w
        okresie takiego bezrobocia? Nielicznych.
        • roxanna1336 Re: jasne same luksusy 24.09.05, 09:29
          Tak ,oczywiście biedni nie powinni mieć wcale dzieci, to tylko przywilej
          bogatych. Dziecko to nie inwestycja....To,że ktoś żyje skromnie , nie świadczy o
          tym ,że jego zycie jest nic nie warte! A może proponujesz założyć Getto dla
          biednych i przymusową strylizacje ,jeśli ktos na dochód niezasługujący na
          posiadanie dzieci!!!
          • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 09:35
            to nie są żadne argumenty przemawiające za posiadaniem 4 dzieci. Zwróć uwagę,
            że to forum czytają także bardzo młode mamy i sianie zamętu nie jest chyba
            najlepsze. Ci biedni z pewnością świadomie nie zdecydowali się na tą 4 tylko są
            one efektem tzw. wpadek. Powiem szczerze: gdybym miała trójkę dzieci kolejnym
            moim krokiem byłoby podwiązanie sobie jajników.
            • roxanna1336 Re: jasne same luksusy 24.09.05, 09:46
              Myślę ,że ilość dzieci ,to prywatna sprawa ,każdej matki, nie można zaplanować i
              przewidzieć całego życia ,przecierz nie wiemy co nas czeka . Ja jeszcze 2 lata
              temu prowadziłam działalność gospodarczą ,zatrudniałam ludzi i wiodło mi się
              całkiem dobrze, a dziś należę do grupy osób niezamożnych, nie mogłam tego
              przewidzieć . Wiesz nie można wszytkiego w zyciu przeliczać na pieniądze...
              Patologia to moim zdaniem ,jest wtedy ,gdy dzieci są zaniedbane emocjonalnie ,a
              to zdarza się i w biednych i bogatych rodzinach. W czasach stanu wojennego ,
              bieda była w cały kraju ,a przyrost naturalny był rekordowo wysoki....Ciekawe
              dlaczego tak się działo ? Wiesz nie chcę się z Tobą kłócić , masz prawo mieć
              swoje zdanie , a ja swoje . Pozdrawiam
              • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 09:52
                Patologia - to nie tylko zaniedbanie emocjonalne, to przede wszystkim
                zaniedbanie fizyczne (brudne, głodne). Zwróć uwagę, że chyba jestem jedyną
                osobą w tym wątku, któa nie posiada 4 dzieci. Wypowiedziały sie tu w większości
                kobiety, które juz tę 4 mają. trudno, żeby napisały :" Mam 4 dzieci i to jest
                okropne". Założe osobny wątek i zobaczymy ile kobiet by sie śwaidomie na to
                zdecydowały.
                • lila1974 Re: jasne same luksusy 24.09.05, 10:04
                  Ja też nie mam 4. I podejrzewam, że nawet gdybym miała pałace, to na 4 chyba
                  bym się nie zdecydowała ale na 3 tak!!!
                • roxanna1336 Re: jasne same luksusy 24.09.05, 10:22
                  Jeszcze 5 lat temu gdyby mi ktoś powiedział ,że będę miała 4 dzieci ,chyba bym
                  pękła ze śmiechu . Córkę miałam odchowaną ,finasowo wiodło misię bardzo dobrze i
                  myślałqam,że tak już będzie . Ale to długa historia, gdyby tak nakręcić film o
                  moim zyciu ,myślę ,że byłby Hit. Czasami życie weryfikuje wiele z naszych
                  poglądów i to co jeszcze wczoraj wydawało się nam do przyjęcia , dziś jest nawet
                  fajne. Jeśli chodzi o podwiązanie jajników ,to jest to nielegalne ,ale dla kogoś
                  kto ma pieniążki ,pewnie nie jest to przeszkodą . Może warto było by założyć
                  wątek o znanych i sławnych ludziach ,którzy pochodzą z wielodzietnych rodzin.
                  Ciekawe czy naprzykład o rodzicach Justyny Steczkowskiej też powiesz ,że to
                  patologia. To że w rodzinach wielodzietnych zyje się skromniej ,jest zasługą
                  osob rządzących ,którzy przy tak niskim przyroście naturalnym nie robią nic ,aby
                  ,w przyszłości miał kto mieszkać i pracować w Polsce . W innych krajch wygląda
                  to zupełnie inaczej , ale w Polsce wszyscy ,którzy są starzy, chorzy , samotne
                  matki to dla rządu dodatkowe zródło dochodów a nie grupa osób porzebująca opieki.
                  • jol5.po Re: jasne same luksusy 24.09.05, 10:40
                    Czarna mewo, nikt Cię nie namawia do posiadania 4 dzieci. Dokładnie wiesz dlaczego nie chcesz ich mieć, no i dobrze. Tylko, że wiesz to, ale wcale nie wiesz jak się żyje rodziną z 4 dzieci. Opierasz to na domysłach - więc nie pisz, że wypowiadające się tutaj osoby mające więcej dzieci nie mają racji, bo rację masz Ty. Zdziebko to nielogiczne.
                    Oczywiście głos w dyskusji jak najbardziej na miejscu, bo pytanie było między innymi własnie o stereotypy, ale pamiętyaj, że dysponujesz wiedzą nadającą się jak najbardziej na stereotyp, a nie doświadczeniem.
                    • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 10:46
                      Masz całkowitą rację. Ale chyba nie sądzisz, że wypowie się tutaj matka 4
                      dzieci, która powie, że jest ciężko, że ma czasem dość, że brakuje kasy. Gdybym
                      miała 4 też bym tak nie napisała, bo z pewnością wszystkie dzieci się kocha
                      (bez względu na status finansowy). Ale ile z tych matek świadomie zdecydowało
                      się na tę 4? Niewielki. To jest normalne, ze jeśli już jest ta 4 to będzie się
                      mówiło, że jest super. Niestety takim matkom na pewno nie jest lżej niż matce z
                      jednym czy z dwójką dieci.
                      • moofka Re: jasne same luksusy 24.09.05, 10:57
                        czarna_mewa napisała:

                        > Masz całkowitą rację. Ale chyba nie sądzisz, że wypowie się tutaj matka 4
                        > dzieci, która powie, że jest ciężko, że ma czasem dość, że brakuje kasy.
                        Gdybym
                        >
                        > miała 4 też bym tak nie napisała, bo z pewnością wszystkie dzieci się kocha
                        > (bez względu na status finansowy). Ale ile z tych matek świadomie zdecydowało
                        > się na tę 4? Niewielki. To jest normalne, ze jeśli już jest ta 4 to będzie
                        się
                        > mówiło, że jest super. Niestety takim matkom na pewno nie jest lżej niż matce
                        z
                        >
                        > jednym czy z dwójką dieci.
                        __________________________________
                        a je wierze, ze kiedy mowia, ze super, to super
                        dlaczego ty uwazasz, ze wiesz lepiej, co czuje matka czworki dzieci
                        raz lzej raz trudniej, raz weselej raz sm,utniej
                        ty moze masz mniej osob do podzialu na swoja srednia pensje, ona ma troje
                        dzieci wiecej niz ty, trzy razy wiecej szczescia i radosci
                        a kazde z nich troje rodzenstwa, to jest ich bogactwo, o wiele wieksze niz
                        jedna trzecia twojej pensji
                        nie wiesz tego i nigdy sie nie dowiesz
                        dlatego mysle, ze warto spuscic z tonu jedynie slusznej racji
                        mnie sie model z czworka podoba, czemu nie
                        nas bylo troje i tez fajnie, jeszcze jedno by nie zaszkodzilo smile
                        • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 11:06
                          Jak już powiedziałam - jeśli są warunki finansowe to można mieć i 10 dzieci,
                          ale jeśli ich nie ma to wg mnie to zacofanie i patologia. Nie wierze, ze są
                          kobiety, które lubią klepać biedę a dzieciaki takie szczęśliwe, bo mają
                          rodzeństwo. Tak , ale: nie mają owoców, soków, komputera, zabawek, normalnych
                          warunków mieszkaniowych (swój pokój), ksiażek, edukacji, rekreacji, wczasów,
                          niejednokrotnie nawet nie stać na przedszkole, ubrania, buty, słodycze. A to
                          nie powiesz mi, że dla dziecka nie jest najważniejsze????? To podstawa, którą
                          powinno mieć każde dziecko. A nie dziecko prosi: "Mamo kup mi lizaka"
                          Mama: "Nie mam pieniędzy", "Mamo pić mi się chce, kup mi soczek" Mama:" nie mam
                          pieniędzy" . Jest to przykre. A jak dla mnie to PATOLOGIA. Bo jeśli nie umiem
                          zapewnić dziecku czegoś to nie powołuję na świat kolejnego dziecka. Każdego 15
                          dnia miesiaca widzę oblegane bankomaty, bo matki samotnie wychowujące po
                          kilkoro dzieci czekajana wypłatę z mopsu czy jakieś zapomogi. Jakim prawem? Bo
                          zapomniały o stosownym zabezpieczeniu? Jeżeli chcesz mieć 4, 5 czy 8 dzieci,
                          ok, Twoje prawo, ale to Ty powinnaś umiejętnie zapewnić im byt, a nie pomoc
                          społeczna. Brak odpowiedzialności!
                      • jol5.po Re: jasne same luksusy 24.09.05, 11:02
                        > Niestety takim matkom na pewno nie jest lżej niż matce z
                        >jednym czy z dwójką dieci.
                        tylko czy to musi być kategoria (lżej czy nie)z tych kluczowych w zyciu

                        awans w pracy też często wiąże się z tym, że nie jest lżej, a wręcz jest ciężej, ale jest dodatkowa gratyfikacja, może tutaj też są gratyfikacje o których nie wiesz
                  • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 10:43
                    Masz racje nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro. Ale nie do tego stopnia, że
                    puszczasz wodze fantazji popdczas zbliżeń z facetem i nie kontrolujesz
                    powoływania na świat dzieci. Myślę, że po prostu jest to rodzaj zacofania. Ja
                    mam sytuację ogólną średnią, ale nie pozwoliłbym sobie na powołanie na świat aż
                    tylu dzieci. Mieszkam w mieście gdzie 40 - 50 % bezrobotnych zarejestrowanych w
                    Urzędzie Pracy to osoby z wykształceniem podstawowym, tak więc posiadanie
                    takiej liczby potomstwa to dla mnie PATOLOGIA. Wyjątkiem są rodzice, którzy
                    sami (powtarzam sami - bez pomocy mopsu) radzą sobie i dbają o dzieci. Jednym
                    słowem kasa, kasa, kasa... Bez tego jesteśmy nikim. Niestety.
                    • jol5.po Re: jasne same luksusy 24.09.05, 11:24
                      widzę Twój głos znowóż jak uzasadnienie Twojego streotypowego myślenia, tak silne przedświadczenie ochroni Cię prezed posiadaniem dużej rodziny. I podobnie myśli bardzo dużo osób, ani to dobrze, ani źle po prostu tak jest. Ale nijak nie ma się to do rzeczywistości z drugiej strony, o która piszesz. Ona jest różna oczywiście w zależności od ludzi, którzy ją tworzą - ale tak jest przy jednym dziecku, przy dwójce - ten kto wyznaje postawę roszczeniową, przy małej rodzinie też będzie starał się o pomocz MOPS-u.
                      Życie w ogóle zobowiązuje, czy się ma 1, 2 czy więcej dzieci.
                      Co do finansów, to nie zawsze jest, że z kolejnymi latami czy podwyżką zyskuję mozliwość utrzymania większej ilości dzieci. Mozna przeskakiwać szczeble, można mieć dodatkowy power, który dają dzieci. Czasami "im ciężej tym lepiej"

                      wiesz dużo zależy od sposobu myślenia - np. Ty widzsz siebie jako mieszkankę miasteczka z 50% bezrobociem, masz świadomośc, że życie będzie się toczyło utartymi schamatami, postawę w stosunku do życia trzeba przyjąć wstrzemięźliwą, nie chcieć więcej niż otoczenie, albo marzenia mieć wpasowujące się w panującą konwencję. Skupić się przede wszystkim na nie pogarszaniu stanu, niż na wyskoczeniu do przodu.
                      Widzisz schatami i sterotypami mozna się bawić w rózne strony

                      W tej dyskusji jedno mnie denerwuje, to przekonanie, że ja wiem co to jest wielodzietność, skoro nie mam z nią nic do czynienia.
                      Można ją oceniać, można mieć swoje zdanie, ale to przekonanie, że nie ma tam zadnej tajemnicy, niedostepnej dla tych co nie doświadczyli jest lekko zarozumiała, conajmniej.
                      • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 11:29
                        Na pewno są jakieś plusy rodziny wielodzietnej, na pewno matka jest szczęśliwa,
                        bo dzieci to skarby. Ale nie wmawiajcie ludziom, że jest łatwo. Bo z pewnością
                        nie jest. A po sobie to życie utrudniać, komplikować? Nie wiem. Ja osobiście
                        miałabym opory przed drugą ciążą, o kolejnych nie wspomnę. Ale... cóz życie
                        niesie różńe niespodzianki. Więc nigdy nie mówię nigdy. smile
                        • przeciwcialo Re: jasne same luksusy 24.09.05, 11:34
                          Oj, mewa- piszesz tak jakby z jednym dzieckiem było łatwo. Nie ma reguł.
                          • czarna_mewa Re: jasne same luksusy 24.09.05, 11:40
                            No to też właśnie mi o to chodzi, skoro z 1 nie jest łatwo, to co dopiero z 4?
                            Podziwiam rodziny wielodzietne, ale sama nie chciałabym takiej stworzyć. Zbyt
                            trudne czasy jak na mój gust. Z jednym dzieckiem zawsze sobie człowiek poradzi,
                            z 4? Hmmm.
                          • jol5.po Re: jasne same luksusy 24.09.05, 11:41
                            już lepiej, piszesz o swoich obawach,
                            własnie prawdą jest, że Ty się boisz, że Ty byś się nie zdecydowała, że Tobie wydaje się, często na podstwie obserwacji , że coś tam, coś tam

                            i to jest niezaprzeczalna prawda i pewnie dużo kobiet tak myśli - bo prawdą jest, że do dużej rodziny trzeba być naprawdę zahartowanym lepiej, zeby to byli ludzie w wyboru
                          • lola211 Re: jasne same luksusy 24.09.05, 16:17
                            Jakby nie patrzec- kilkoro dzieci to wiecej: poswieconego czasu, wydatkow ,
                            problemów itd.Wraz z pojawieniem sie dziecka nie przybywa w magiczny sposób
                            srodkow na jego utrzymanie, pula ta sama , a dzielic trzeba pomiedzy wieksza
                            ilosc osób.Znam 2 rodziny z 4 dzieci i obie maja problemy materialne, matki nie
                            pracuja, bo zajmuja sie domem.Ale znam tez 2 rodziny zamozne z trojka i czworka
                            dzieci i tym sie nie dziwie- widac taki maja pomysl na zycie., ich sprawa.

                            Forum nie odzwierciedla rzeczywistosci, tu kazdy sie rodzicielstwem zachwyca,
                            wszystkie matki nad zycie kochaja swoje dzieci.W realu juz tak rozowo nie
                            jest.Dzieci sa bite, zaniedbywane, czasem zabijane z rak najblizszych.
                            Sielankowy obraz wielodzietnej rodziny jaki wylania sie z postów do mnie nie
                            trafia, w wiekszosci wypadkow wiecej z tym problemow jak radosci.



        • kasper68 Re: jasne same luksusy 25.09.05, 09:47
          Nie wiem, czy zauważyłaś ale ja wtekście powyżej dałam przykład,że w
          świadomości społeczeństwa dużo dzieci = patologia. Nie twierdzę, że podobną
          sytuację materialną mają wszystkie rodziny wielodzietne. Z tym, że u
          odpowiedzialnych rodziców powiększenie rodziny wywołuje z reguły większą
          zapobiegliwość.
    • kasiula.m Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 24.09.05, 17:03
      Wg mnie to bardzo odważne. Znam takie rodziny i podziwiam tych ludzi.
      W jednej znanej mi była 3 dzieci, nie przelewało się finansowo. I bach! Jeszcze
      bliźnięta.

      Ale jakbyście widziały, jak te dzieci, choć skromnie ubrane, są wychowane.
      Pozazdrościć takich wspaniałych dzieci i talentu wychowawczego ich rodzicom.
      Nie wiem, jak dają radę. Ale podziwiam.
    • mamapa śmieszne są 24.09.05, 17:10
      te określenia o odpowiednich warunkach, znaczy się min 12 m kw na osobę i
      800zł na głowę w rodzinie `upoważnia` do posiadania więcej niż 2 dzieci??
      a co z cechami, które sie wykształacają u dzieci wychowanych w wielodzietnej
      rodzinie? takimi jak umiejętność współpracy, dzielenie się, odpowiedzialność
      itp, czyż nie są to cechy poszukiwane w życiu i na rynku pracy? cechy te
      wdrożone we wzrastaniu z rodzeństwem pomagają w życiu niejednokrotnie, zaś
      osoba bez takich nawyków - musi nad tym nieźle sie napracować, by je
      ukształtowac w sobie, Kasia
      p.s. mam troje dzieci i apetyt na więcej
      • andaba Re: śmieszne są 24.09.05, 17:16
        Trudno nie przyznać racji... Ale ci, dla których ważne są tylko względy
        finansowe nie widzą korzyści płynących z takiego układu.
      • lola211 Re: śmieszne są 25.09.05, 10:28
        Moja mama miala 4 rodzenstwa, ja mam 2 braci.Naprawde nie zauwazam korzysci
        plynacych z faktu posiadania rodziny wiekszej niz z dwojka dzieci.To, ze ich
        bylo piecioro ,a nas troje w zaden sposób nam w zyciu nie pomoglo, tak
        uwazam.Jestem nastawiona sceptycznie pewnie dlatego, ze nie ma w naszej
        rodzinie super więzi istniejacych pomiedzy jej czlonkami, a sam fakt spotykania
        sie w wiekszym gronie w czasie świat to dla mnie zaden argument "za".Zreszta ,
        moja mama ma kontakt tylko z 1 siostra i to mieszkajaca daleko, z reszta
        rodziny sie nie widuje, bo zadne jakos nie odczuwa takiej potrzeby.Znam bardzo
        wele rodzin, gdzie ciągle sie kłoca- i jako dzieci i jako dorosli.

        Nie ukrywam, ze kwestie finansowe sa dla mnie wazne i w znacznym stopniu
        wplywaja na moje decyzje- nie porywam sie z motyka na slonce, wole mniejsza
        rodzine, ale materialnie na wyzszym poziomie.

        • czarna_mewa Re: śmieszne są 25.09.05, 11:05
          Zaraz wyłonią się mamuśki, które powiedzą, że pieniądze sie nie liczą, bo
          rodzina z 5 dziećmi jest ponad wszystko. A g...o prawda. Pieniądze to podstawa.
          bez nich jesteś nikim. A naprodukować dzieci to każdy potrafi.
          • moofka Re: śmieszne są 25.09.05, 11:23
            czarna_mewa napisała:

            > Zaraz wyłonią się mamuśki, które powiedzą, że pieniądze sie nie liczą, bo
            > rodzina z 5 dziećmi jest ponad wszystko. A g...o prawda. Pieniądze to
            podstawa.
            >
            > bez nich jesteś nikim. A naprodukować dzieci to każdy potrafi.
            _______________________________________
            patologiczny to jest nasz kraj i polityka prorodzinna
            patologiczne są pensje mlodych ludzi, ojcow i matek
            patologiczne jest przeliczanie dzieci na pieniadze i martwienie sie w domu
            gdzie dwoje wyksztalconych ludzi pacuje czy sa w stanie powolac na swiat
            drugie dziecko, ktorego pragna czy nie
            i patologiczne w koncu jest gloszenie teorii takich jak twoja - pieniadze ponad
            wszystko
            normalne byloby gdyby uczciwie pracujacy ludzie mogli miec tyle dzieci ile
            pragna
            a wiele rodzin - choc ty pewnie w to nie wierzysz - marzy o takiej gromadce
            • czarna_mewa Re: śmieszne są 25.09.05, 11:24
              jasne, marzą o gromadce...., bo to w końcu sama radośc mieć kilkoro dzieci...
              • moofka Re: śmieszne są 25.09.05, 11:35
                czarna_mewa napisała:

                > jasne, marzą o gromadce...., bo to w końcu sama radośc mieć kilkoro dzieci...
                __________________________
                masz 14 lat?
                • czarna_mewa Re: śmieszne są 25.09.05, 11:37
                  Nie, 13 i 7 miesięcy
                  • moofka Re: śmieszne są 25.09.05, 11:41
                    czarna_mewa napisała:

                    > Nie, 13 i 7 miesięcy
                    __________________
                    no to jak troche dorosniesz to przekonasz sie, ze nie ma jednej obiektywnej
                    definicji szczescia
                    a ludzie mają rózne wartosci
                    jezeli ktos mówi, ze jest dla niego wartoscia rodzina
                    to zapewne tak jest

                    a jeszcze prosciej - ludzie sa rozni
                    a ty nie masz monopolu na prawde i racje jedyna sluszna i objawiona
                    • czajkax2 Re: śmieszne są 25.09.05, 12:11
                      No widzisz Mewo ja marzę o takiej gromadce. Tyle ze to raczej nierealne bo w
                      obecnej chwili nie stać mnie nawet na drugie dziecko.
                      • czarna_mewa Re: śmieszne są 25.09.05, 13:37
                        Z pewnością. Ciekawe dlaczego więc tyle mamusiek wypowiada się na tym forum z
                        jednym dzieckiem lub dwojga i narzekają, że sobie nie dają rady. Ale to pewnie
                        z tego szczęścia, prawda?
                        • umasumak Re: śmieszne są 26.09.05, 11:15
                          czarna_mewa napisała:

                          > Z pewnością. Ciekawe dlaczego więc tyle mamusiek wypowiada się na tym forum z
                          > jednym dzieckiem lub dwojga i narzekają, że sobie nie dają rady. Ale to
                          pewnie
                          > z tego szczęścia, prawda?

                          Zazwyczaj jest tak, że Ci co nie dają rady, nie marzą o gromadce. A dziewczyny
                          z gromadką, znane mi z forum i z realu, dają rade i są zadowolone.
          • roxanna1336 Re: śmieszne są 25.09.05, 18:38
            araz wyłonią się mamuśki, które powiedzą, że pieniądze sie nie liczą, bo
            > rodzina z 5 dziećmi jest ponad wszystko. A g...o prawda. Pieniądze to podstawa.
            >
            > bez nich jesteś nikim. A naprodukować dzieci to każdy potrafi. Wiesz co , TY
            to z pieniędzmi ,czy bez z takim podejście to dla mnie jesteś NIKIM.
            • przeciwcialo Re: śmieszne są 26.09.05, 06:41
              A niektóre panie z pieniędzmi moga tylko pozazdrościc wielodzietnym bo NIE
              KAŻDY POTRAFI DZIECI ROBIĆ I RODZIĆ. W dzisiejszym czasie tyle bezpłodnych par
              jest. I co z tego ze maja pieniądze....
              • triss_merigold6 Re: śmieszne są 26.09.05, 09:38
                Z tym to przesadziłaś. Płodność to nic nadzwyczajnego. Płodna jak królik może
                byc pani z habilitacją, ciemna baba z popegeerowskiej wsi i upośledzona
                umysłowo dziewczyna.
                • przeciwcialo Re: śmieszne są 26.09.05, 09:40
                  i takie same moga byc bezplodne. Nikogo obrazac nie chciałam ale czasami do
                  jednego dziecka dorabia sie ideologie- ze niby wiecej to nierozsadnie- a ciało
                  by chciało powtórki.
                  • triss_merigold6 Re: śmieszne są 26.09.05, 10:03
                    W Polsce w ogóle do wszystkiego głupio się przyznać.wink
                    Czworo dzieci chcianych - bez sensu, bo zawsze ktoś Ci lepiej wyjaśni co
                    mogłabyś zrobić z własnym czasem i kasą.
                    Jedno dziecko - nieszczęśliwy, egoistyczny jedynak. Chcesz jedno, bo więcej Cię
                    nie kręci - też niedobrze.
                    Nie wiem do czego gorzej się przyznać:
                    - do 4 wpadek
                    - do 4 planowanych
                    - do 1 planowanego i więcej nie, bo się lubi komfort życia
                    • przeciwcialo Re: śmieszne są 26.09.05, 10:06
                      Cos w tym jest.
            • czarna_mewa Re: śmieszne są 26.09.05, 06:58
              Za to ty jesteś kolejnym bezmyślnym produktorem dzieci.
              • przeciwcialo Re: śmieszne są 26.09.05, 07:12
                Akurat nie. Porzuciłam problem. Zawsze sa 2 bieguny rodzicielstwa.
                A dzieci mam bardzo śwadomie. Sytuacja finansowa nie najgorsza no i mamy wyższe
                wykształcenie- bo wyżej pisał ktos że to jedno z kryteriów do posiadania
                dzieci. Wiecej dzieci miec nie będe. czegoś mnie na medycynie jednak wbrew
                obawom niektórych nauczyli.
                Planuje za to "adoptować" afrykańska sierote. No wiec jeśli adopcja to
                produkcja to ja chetnie nawet jeszcze dwoje.
    • ania.freszel Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 24.09.05, 21:26
      Nie wstyd, gdy można sobie na to pozwolić. Ale jak warunki mieszkaniowe,
      finansowe i inne na to nie pozwalają to rzeczywiście wstyd....i głupota.
      • joanka741 Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 25.09.05, 07:52
        Oj ja tez mam apetyt na wiecejsmile))).Dziecku nie potrzeba kolejnej zabawki,
        najczęściej się nia nudzi po ok 3 dniach. To co najcenniejsze i co kształtuje
        to kontakt z rówieśnikami.
        Moje dzieciaki ucza się na sobiesmile). Widze jak sie kochają , jak dbają o swoj
        wspólny interes, jak potrafia wyliczyc- mimo ze matematyki się jeszcze nie
        uczyły ile cukierków przypada na jedna sztukesmile).
        Właściwie dziecku po prostu potrzebna jest rodzinasmile), kochajaca oczywiście.
        Absolutnie nikogo nie namawiamsmile) na taką patologie, ja juz jestem
        patologicznawink)z czego się bardzo ciesze.
        Ale zauważyłam ze jak się przekroczy magiczną bariere 2 sztuk smile), to potem juz
        łatwo isc dalej.
        Oczywiscie sa sytuacje gdzie rodzice nie kochaja i nie szanuja siebie a dzieci
        przychodza na świat.
        To jest dla mnie patologia!
        Bo dzieci kochane to dzieci szczęsliwe, i o ile pieniędzy starcza na zycie to
        nie ma problemu.
        Pieniadze na zycie to dla mnie mozliwosc kupienia jedzenia, opłacenia
        rachunków, i drobnych przyjemności.
        Mercedesa nie musze posiadaćsmile).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka