Dodaj do ulubionych

Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McDon :)

04.04.04, 12:45
Mam dwie corki (8 i 5,5), od 4 roku życia kazda zaprasza na urodziny grono
kolezanek i kolegów z przedszkola (szkoły). Jestem wielką zwolenniczką
urodzin w domu, mam za sobą już ze 6 kinderbali i widzę wyraźnie znudzenie
dzieciaków imprezami w McDonaldzie. Ilez razy można zwiedzac zaplecze, robic
hamburgera i rysowac? Przyznaję, zorganizowanie balu w domu to wyzwanie,
zgraję kilkulatków trzeba czymś sensownym zająć, nakarmic i napoić, ale jaka
to satysfakcja! Zorganizowanie paru konkursów z nagrodami wbrew pozorom nie
jest ani bardzo pracochłonne ani kosztowne. A jak to wpływa na postrzeganie
dziecka w grupie rówieśniczej!
Z córkami opracowujemy scenariusze, kolejnosc zdarzen, dekoracje i menu, jest
sprzatanie przed i, niestety znacznie gorsze po, ale rozradowane buźki gości
to rekompensują. Łzy się leją gęsto przy wychodzeniu, a wspomnieniami
dzieciaki żyją jeszcze dłuuugo. W tym wszystkim nasze dziecko bierze
bezpośredni udział (przygotowania, przebieg) i, co ważniejsze, ma na to
bezpośredni wpływ. Zachęcam was gorąco, pluńcie na dywany i smugi na tapecie,
zróbcie dzieciakom urodzinki w domu.
Tu druga prośba: pomysły na zabawy i konkursy! Za 3 tygodnie kolejne urodziny
a mnie się powoli inwencja wyczerpuje...
Pozdrawiam gorąco!

Ola
----------------------------------------------------
Nie wystarczy mówic do rzeczy, trzeba mówić do ludzi.
Obserwuj wątek
    • ka2 Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 05.04.04, 10:58
      Nie wiem jakie pomysły już wykorzystałaś, ale u mnie przebojem ostatnich
      urodzin było malowanie twarzy specjalnymi kredkami.
      Oczywiście dzieci same się malowały, znaczy jedno drugiego smile
      Drugim przebojem było szukanie skarbu.
      Były dwie ekipy, każda chowała " skarb " i robiła mapę dla przeciwników.
      Jest przy tym dużo zamieszania ale i radości smile
      • zarra Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 05.04.04, 22:01
        Oj tak,tak popieram!!! Kobity,nie rozleniwiajcie się.To tylko raz w roku!!!
        Ja za każdym razem jak robię ur. Zuzi (9 l.) w domu, to matki patrzą na mnie
        jak na wariatkę "ale pani odważna,ojej tyle pani roboty sobie na głowe bierze,
        ojej i to jeszcze przy małym dziecku" ....
        Ja Zuzi zrobiłam w McD dwa razy-raz jak bardzo chciała i dwa jak byłam w ciąży.
        Wspomnienia z urodzin w McD i w domu są nieporównywalne.Dzieci z domu wychodzą
        z wypiekami na twarzach i mówią "mamo,ale było suuuper!".
        I dlatego warto !!! Jasne że czasem warunki nie pozwalają zaprosić wszystkie
        dzieci,ale trudno.Zaprasza się najbliższe i dzieci wcale nie płaczą z tego
        powodu.
        Jak ja byłam mała to było tak,że urodziny były jedne.
        Rodzina plus jedna,dwie koleżanki.Tak samo było u moich koleżanek.

        A co do pomysłów,u nas na ostatnich urodzinach przebojem było karaoke.
        No ale to dla starszaków.
        • fassolka Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 05.04.04, 23:28
          Fajnie, że popierasz! smile Zeby rozbawic innych powiem, ze
          na urodzinach moich corek bywa na ogoł ok 12-13 dzieciakow, a 2 lata temu, gdy
          wynajmowalismy jeszcze spore mieszkanie, Gosia zaprosila całą grupę
          sześćiolatkow z przedszkola, w sumie 24 osóbki smile To sie dopiero działo...
          Opisze kilka moich propozycji i baaardzo dziękuję za te powyższe!
          * KOGO BRAKUJE? Wypraszamy ochotnika za drzwi, z pozostałych w pokoju jedno
          dziecko chowa sie za parawanem z koca, kanapą, zasłonką itp. Wołamy
          wyproszonego, który musi szybko zorientowac sie, kogo brakuje
          * BALONIKI - rewelacja! Potrzebne są malutkie baloniki, po napompowaniu
          wielkosci grejpfruta, do srodka wkładamy karteczke z nazwą: przedmiotu,
          zwierzecia, zawodu itp (dla nieczytających moze byc rysunek), pompujemy balonik
          i zawiązujemy. Jak juz mamy ich mniej wiecej 3x tyle co uczestnikow, sadzamy
          wszystkich w kole, puszczamy muzykę i dajemy pierwszy balonik. Muzyka robi stop
          i ten, kto akurat trzymal balonik musi go z hukiem rozdeptac (najlepsza czesc
          zabawy!) a potem odczytac cichutko hasło i je pokazać na migi. Dziecko ktore
          pierwsze zgadnie, dostaje mini nagrode, np cukierka czy naklejeczkę
          * najsmieszniejsza mina - proste i efektowne, zwłaszcza jek sie nagra na
          video smile))
          * puzzle - bardzo dobrze uspokaja rozbrykana gromadkę - bierzemy wesołe
          pocztówki, po 1 dla kazdego, tniemy na kawałki (uwaga na stopien trudnosci!),
          wkladamy do kopert, rozdajemy koerty i na znak wszyscy wysypuja i zaczynaja
          układac (oczywiscie wszystko trzeba przygotowac PRZED sad((
          * paczka niespodzianka - owijamy paxczke czegos dobrego w ilosci wystarczajacej
          dla wwzystkich, a potem dokladamy po 1 warstwie opakowania przetykajac to
          karteczkami z zadaniem typu: zagadka, polecenie itp Potem sadzamy dzieci po
          turecku w kręgu, puszczamy muze i tak jak z balonami, tylko na cisze ten kto
          paczke trzymal, rozwija 1 warstwe i wykonuje polecenie. na koncu emocje siegaja
          zenitu bo zostaje ost warstwa!
          * smakuj smakula - przygotowujemy malutkie kawaleczki produktow spozywczych
          typu warzywam owoce, chleb ser paluszki herbatniki itp, układamy na tacce i
          zakrywamy, chetnie ustawiaja sie w kolejce, zakrywaja oczy i musza smakiem
          wyczaic, co dostali do dzioba, zabawa jest przednia, zwłaszcza jak sie włączy
          ktos dorosły i pare razy nie zgadnie smile)))
          Uff, na razie nie pamietam wiecej, ale mur beton sobie przypomnę.
          I powiem Wam jeszcze jedno - jak teraz wchodze do klasy mojej corki, to mnie
          dzieciaki obskakują 'Ciocia, ciocia' a moje dziecko puchnie z dumy, bo jak
          dzisiaj zaprosiło uczestników na imprezkę na koniec kwietnia, to sie okazało że
          wszyscy zeszłoroczni uczestnicy pamietają całe urodziny z detalami i pół dnia
          spędzili w szkole, dopytując się co też będzie w tym roku!
          • skowroneczek Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 06.04.04, 16:37
            Super pomysły!!! dziękuję, na pewno wykorzystam.
            Ja też robię bale w domu i też dzieci potem wspominają tygodniami a i ja ma
            satysfakcję!
            Jeśli coś mogę podsunąć, to super się sprawdza robienie urodzin tematycznych -
            już na zaproszeniu warto napisać np "urodziny z duchami" - potem konsekwentnie -
            tort z odpowiednią ozdobą itd, a i zabawy też łatwiej wymyśleć, kiedy jest
            jakiś temat.
            Fajnym elementem wieczoru jest uroczyste otwieranie prezentów - dzieci potrafią
            się zachwycać najzwyklejszą rzeczą - u mnie nie zdarzyło się, żeby któryś
            prezent nie został przyjęty wybuchami entuzjazmu wszystkich gości - a jaka to
            radośc dla obdarowanego, kiedy słyszy te zachwyty kolegów! trzeba tylko
            odpowiednio zbudować nastrój: ciekawe co tam jest, taka dziwna
            paczka...no,no.. - napięcie i zainteresowanie rośnie - i oto chodzi!
            Moja obserwacja jest taka, że wszystko musi trwać krótko- lepiej wymyśleć
            więcej głupich zabaw, niż przeciągać jedno, nawet najlepsze zajęcie.
            Żeby uspokoić brygadę szaleńców można na przykłąd ogłosić konkurs stania na
            jednej nodze.
            Raczej odradzam zostawianie dzieci samopas - u mnie takie chwile przerwy kończą
            się zazwyczaj jakąś kłótnią albo szkodą.
            kiedyś, jak już nie wiedziałm, co wykombinować ogłosiłam konkurs na najdłuższy
            język smile

            polecam zabawę z dziećmi! Człowiek jest wykopńczony, to prawda, ale ma szansę
            poznać kolegów dziecka a poza tym - satysfakcja jest duża!
    • judytak Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 06.04.04, 08:42
      u mnie też zawsze imprezy w domu :o)
      tak naprawdę dla "imprezowicza" prezentem urodzinowym jest impreza :o)
      u mnie dzieci w dużym stopniu samodzielne, w większości czasu bawią się bez
      organizacji im zajęć,
      jak nastroje siadają, mąż robi im konkursy
      najlepiej się sprawdzają najprostsze konkurencje ruchowe - kręcenie hula-hop,
      skakanka, rzucanie do celu itp.
      jak też konkurencje "na śmiech", czyli karmienie się łyżeczką z zawiązanymi
      oczami, zjadanie czegoś wiszącego na sznurku itp. itd.
      a ja "na poczekaniu" wyszukuję nagrody z szuflady :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • do73 Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 06.04.04, 10:02
      A mnie to właśnie czeka. Moje dziecko (5,5 roku) od jakiegoś czasu prosi mnie o
      taki kinderbal ale w domu właśnie. Moje dziewczynki (5,5 i prawie 3) nie były
      jeszcze w McD, ba! nawet nie jadły hamburgerów i nie piły coli.
      A wracając do imprezki, to w końcu będę musiała ją zorganizować. I od dłuższego
      czasu zastanawiam się właśnie nad zabawami. Dzięki Wam jest mi już trochę
      łatwiej.

      Precz z McDonalds! smile

      Pozdrawiam serdecznie

      Dorek
    • sylviakia Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 06.04.04, 11:53
      a co jeśli małe mieszkanie??? w tym roku roziwązaqłam probelm tak, że
      wynajęłam salkę przy małpim gaju (sam małpi gaj nie najwyzszej jakości w
      porównaniu z tymi najdorższymi typu kolorado) ale dzieciaki bardzo sie cieszyły
      wciąż sie dopytuja kiedy nastepne urodziny... chętnie bym zrobiła urodzinki w
      domku ale jak pomieścić 14 dzieci w mieszkaniu w typowym polskim bloku (ciasne
      i małe- łazienkę udostępnić zresztą tak samo malutką)? jeśli ktoś ma pomysły to
      bardzo chętnie skorzystam... moje dzieci nawet nie pisną o urodzinach w
      macdonaldzie (były tam tylko raz z dziadkami i wcale za tym nie tesknią). ach
      mieć dom lub chocby większe mieszkanie...
      pozdrawiam Sylwia
      • fassolka Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 06.04.04, 19:21
        sylviakia napisała:

        > a co jeśli małe mieszkanie???

        Sylwio, spiesze z wyjasnieniem, imprezka dla 24 (tak tak dwudziestu czterech)
        dzieciakow odbyła sie w mieszkaniu o pow 60 m2, wtedy jeszcze takowe
        wynajmowalismy. Nastepne imprezy, dla ok 12-14 dzieci odbywały sie w mieszkaniu
        o łącznej pow 34 m2 (pokój dzieci 7m2, ten drugi ok 15m2)Oczywiscie było
        ciasno, ale wszystko zalezy od organizacji. Nie było wygłupów samopas, bo wtedy
        zaczynają sie problemy o zabawki i oczywiscie przypadkowe zniszczenia.
        Scenariusz był tak dopracowany, ze praktycznie kazda minuta była szczelnie
        wypełniona. W pewnym momencie dzieci same poprosily o taniec, wytanczyły sie 10
        minut i znowu było 'my chcemy konkursy! Oczywiscie gwozdziem programu jest
        tort, nie taki zwyczajny ale z 'jajem', w jakims kształcie. Na wlasne oczy
        widzialam juz, czasem tez sama robiłam takie rzeczy jak: wielopietrowy
        multikolorowy tort 'wiosna'( pare litrow kremu wanil do tortow plus barwniki
        spozywcze), tort-samochod kabriolet (szybki z herbatnikow, reflektory,
        wszysciutko); tort-motyl (okragły biszkpt przecięty na pół i połowki połączone
        odwrotnie, główka spreparowana z innych słodyczy)...uff!
        Czujewene, jak tylko wróce z pracy, skrobnę cos więcej!
        Pozdrawiam
        Ola
      • agnieszka_azj_edziecko Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 06.04.04, 20:53
        Jeśli urodziny wypadają w okresie ciepłym, mozna je zrobic na świeżym
        powietrzu. Po serii imprez domowych ostatnie imprezy Zosi i Ani urządzałam w
        ZOO (warszawskim) - zaczyna się od zwiedzania, a potem dzieciaki szaleją na
        placu zabaw w basniowym ZOO (goście urodzinowi mają prawo wchodzenia do zagród
        ze zwierzakami i karmienia). Jest stół pod dachem, gdzie można zjeść tort i
        zabawa bez ograniczeń - do zamknięcia ZOO.
        Oczywiście nie musi byc to ZOO - mozna rozstawić stół w parku przy placu zabaw,
        można to urządzić w ogródku jordanowskim, można wreszcie zabrac całe
        towarzystwo do lasu i urządzić podchody z ogniskiem.
        Możliwośći jest wiele. Dodam, że wcale nie jest konieczna wspaniala pogoda -
        urodziny Ani w ZOO odbyły sie w deszczu i musielismy włożyc sporo wysiłku, żeby
        zabrac dzieciaki do domu.
    • m_sl Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 06.04.04, 22:59
      A ja zrobiłam synowi urodziny w Muzeum:
      6 - urodziny z mumiami w Muzeum Narodowym
      7 - urodziny z dinozaurami w Muzeum Ewolucji
      Obie imprezy udały się znakomicie i są do dziś wspominane zarówno przez
      solenizanta jak i zaproszonych gości.
      Pozdrawiam
      Malgosia SL
    • sylviakia Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 07.04.04, 09:04
      a mozesz więcje anpisac o tych urodzinach z mumiami i dinozaurami? zwłaszcza o
      tyhc ostatnich - moje dizeci mają urodziny styczeń/luty robię pośrodku między
      datami urodzin i ze względu an porę roku dopada świeże powietrze... dinozaury
      to by było coś...
      jka to wygląda od strony organizacyjnej ? jka to załtwiałaś? co prawda do
      warszawy mam ponad 35 min pociągeim ale może warto???
      dziękuje Sylwia
      • kolorko Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 29.04.04, 09:00
        Podciągam wątek- może ktoś ma nowe pomysły?
        pozdrawiam- Ania
        • fassolka Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 30.04.04, 18:22
          Jasne, jestem na swieżo po imprezie na 13 dziewczynek i jednego (!) chłopca,
          jeszcze sie gdzieniegdzie walają szczątki chipsów i balonów. mam to szczęście,
          że znajomy własciciel sklepu z zabawkami sprzedaje mi drobiazdzki na nagrody
          bez narzutu, ale i tak prawie 4 dychy mi pooszły (warto było!) Konkursy były
          następujące:
          1. Integrujący - stajemy w kołeczku, krzyżujemy przed sobą ręce, zamykamy oczy,
          pochylamy sie do przodu (pęczek zacisniętych piąstek w środku koła) i na sygnał
          na oślep łapiemy jakieś dwie dłonie. Kiedy już wszyscy kogś trzymają otwieramy
          oczy, korygujemy chwyt (musi byc dłon w dłoni) a nastepnie NIE PUSZCZAJAC
          probujemy sie rozplątac, zabawnie było!
          2. Zapałki - miało byc fajnie, ale wyszedł niewypał ;-(( Miały byc dwa rzędy i
          podawanie sobie z nosa na nos pudełka zapałek (jego 'ramki') ale noski sie
          okazały za wąskie i spadało sad(( a jak poprzedniego wieczora z męzem
          próbowaliśmy to wszystko było ok.... Szybko przyniosłam wiec jabłuszka i było
          podawanie sobie przytrzymując tylko brodą o klatkę smile
          3. Kto sie schował - pisałam juz zdaje sie o tym wyżej, zawsze działa smile
          4. memo - troche było pracy, przygotowałam za kartonu 12 par rysunków zabawnych
          typu: stopy hobbita, usta z jednym ząbkiem, żyrafa w szaliku itd, nakleiłam
          taśmą na plastikowa tablicę, oznaczyłam jak w wojnie morskiej i było wielkie
          zgadywanie, nawet sie sama wciagnęłam...
          5. Dorysuj ogon osiołkowi- na tej samej tablicy co memo przykleiłam na duzej
          płachcie osła bez ogona, kazdy zakładał szalik na oczy, zostawał okręcany i z
          flamastrem w dłoni próbował ogon dorobic, reszta kierowała. Potem wszyscy
          zgodnie już 'na wizji' zabazgrali osła dokumentnie i było ok smile
          6. Zagraj scenke z bajki: pary lub trojki uzgadniały w łazience scenariusz
          pantomimy, potem odgrywanie i zgadywanie - trwało to ze 40 minut bo wciąz
          chcieli od nowa...
          Był oczywiscie tort, biszkopt kupiony w cukierni, warstwy: 2x galaretka, oraz
          smietankowy krem do tortów błyskawiczny zabarwiony barwnikami spożywczymi, z
          wierzchu była łąka tzn czerwone i żółte kwiaty i zielone listki i łodyzki
          (wszystko wycisniete z tortowej strzykawy) Przed tortem kazdy głosno powiedział
          czego Gośce życzy, śpiewanie było słychać jak sądzę nawet na parterze, mało nie
          ogłuchłam. Skrewiłam tylko ze świeczkami, zapomniałam na smierc i napredce
          zapaliłam 8 malutkich blaszaneczek na talerzyku smile))
          Rodzice odbierający tez sie załapali na tort, jedni to nawet zostali dłużej na
          paru głębszych smile
          Corka nieprzytomna ze szczescia, prezenty, goscie, goscie, prezenty...
          Zaskoczyła mnie kompletnie: przed i po imprezie samodzielnie i bardzo dokładnie
          wysprzątała swój pokój, choć na codzień jest niezłą bałaganiarą (po mamusi)
          W klasie imprezke wspominają do tej pory. To tyle - we wrzesniu powtórka z
          rozrywki - druga córka ma 6 lat. Juz sie boje, co bedzie...
          • marzek2 Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 30.04.04, 18:30
            Hej!
            Dzięki za inspirujące pomysły, zamierzam wykorzystać w połowie maja na 4
            urodzinkach córci, mam pytanko: gdzie kupujesz te barwiniki spożywcze do tortu?
          • fassolka Jeszcze jeden konkurs mi sie przypomniał ;) 30.04.04, 18:32

            Uspokajajacy: bierzemy kolorowe pocztówki, najlepiej z duzymi motywami,
            zabawne, dzieciece, o 2-3 wiecej niz uczestników (jesli uczestników niewielu,
            to może być o 4-5 wiecej pocztówek)Tniemy każdą na ok 6-8 częsci, moga być np
            rózne czworokaty. Zostawiamy sobie z kazdej pocztówki jeden kawałek i kazde
            dziecko dostaje 1 kawałek swojej pocztówki (kazdy inną ma) potem wypraszamy
            dzieci z pokoju i reszte kawałków plus nadprogramowe kompletne rozsypujemy na
            podłodze z rozmachem. Zapraszamy dzieciaki i kazdy szuka sobie pozostałych
            elementów swojej kartki. No i składa do kupy. Polecam!
    • vase Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 02.05.04, 21:16
      Dziewczyny, jestescie super! Tyle pomyslow! Moj synek ma dopiero 2 lata, ale
      wasze pomysly juz skrzetnie zapisuje smile
      Dzieki!
    • zgagusia Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 03.05.04, 16:39
      mi rodzice urzadzali kinderbale w domu - urodziny, imieniny... Ale radosc po
      tych imprezach dosc skutecznie psulo mi pozniejsze sprzatanie. Rodzice uwazali
      ze skoro pozwalaja mi na zabawe to musze potem doprowadzic dom do porzadku - a
      bylo tego sprzatania zawsze sporo... i w koncu dlatego to ja sama zrezygnowalam
      z tych domowych kinderbali. I nie jestem za tym zeby moim chlopcom urzadzac
      przyjecia na kilkanascie osob w domu. Wiadomo ze podstawa dobrej zabawy sa tu
      elementy jakich na co dzien nie ma - typu serpentyny, konfetti, baloniki. No i
      jedzenie, ciasta - duzo osob sila rzeczy sporo nakruszy. A potem trzeba
      posprzatac to wszystko. Tydzien temu bylam ze starszym synkiem na urodzinach
      jego kolegi organizowanych w przedszkolu - i mnie sie ten pomysl podoba. Jezeli
      synek bedzie chcial rowniez tam urzadzimy mu urodziny na ktore zaprosi kolegow,
      kolezanki. Dobrym pomyslem sa urodziny w ogrodzie - o ile pora roku pozwala i
      oczywiscie ma sie ogrod wink

      Aga
      Ps. Moje dzieci nie wiedza nawet co to McDonald i pewnie jeszcze predko sie nie
      dowiedza wink
    • evee1 Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 04.05.04, 08:35
      Nie wiem czy tylko urodziny w McDonaldzie sa fe, czy w ogole nalezy
      sie wykazac inwencja i przygotowywac atrakcyjne przyjecie w domu.
      Ja prawde mowiac jako kobieta pracujaca smile z radoscia witam fakt,
      ze sa miejsca, gdzie moge dzieciom urzadzic urodziny, ktore dzieci
      tez wspominaja i sa zadowolone. Jak dzieci byly mniejsze to byly
      zachwycone tym, ze moga ze swoimi kolegami i kolezankami poszalec
      w "malpim gaju", miejscu do ktorego przy innej okazji nigdy nie
      chodzimy.
    • saba76 podciagam ten watek 15.07.04, 16:57
      sama robie urodzinki 1x takie z zabawami i wszystko przeczytalma ,propozycje
      spisalma ,mam nadzieje ze bedzie super zabawa
      Na koniec chce rozdać (kupiłmas w papierniczym) dyplomy za super zabawe i
      uczestnictwo w konkursach.
      Dzieki
      • hankam Re: podciagam watek urodzinowy 28.07.04, 21:13
        Zawsze robimy urodziny w domu, a wlasciwie w ogrodzie.
        Mam sporo pomyslow.
        Co roku mamy baloniki z gazem, ktore na zakonczenie wypuszczane sa w powietrze
        (niestety, dosc droga impreza, ale ostatnio udalo mi sie za 50 zl zamowic 15,
        czy 20 balonikow z dostawa do domu), puszczamy banki mydlane(bankownice trzeba
        kupic hurtowo, zeby byly dla wszystkich), obrysowujemy sylwetki baardzo grubym
        flamastrem na papierze pakowym - raczej dla mlodszych dzieci, bo duze sie nie
        mieszcza, potem kazdy dorysowuje sobie oczy etc i zabiera portret do domu.
        Robimy konkurs rysunkow kreda na chodniku.
        To zelazne punkty programu.
        W tym roku przyjecie bedzie pod haslem dalmatynczykow, jesli dostane odpowiedni
        material na obrus i uszy dla wszystkich dzieci. Konkurs na zrobienie z
        plasteliny najpiekniejszej kosci.
        Mam jeszcze w planie wypedzenie dzieci do lasu i zrobienie podchodow - na koncu
        w lesie bedzie czekal Tata z tortem, a podrodze Ciocia z przepaskami, piorami i
        malowaniem twarzy w indianskie wzory.
        Znajoma urzadzila przyjecie pod haslem Pocahontas, zaprosila pana z dwoma
        kucykami (ale bajecznie jej sie wtedy powodzilo).
        • anmanika Re: podciagam watek urodzinowy 29.07.04, 12:43
          Nienawidze imprez urodzinowych w McDonaldzie, sa tak samo plastikowe i sztuczne
          jak ich jedzenie.
          Zawsze robie urodziny w domu, w tym roku bylo: dorysowanie oslu ogona,
          malowanie wlasoreczne buziek przez dzieci oraz robienie ksztaltow z takich
          dluugich balonow. Wszystkim dzieciom sie to podobalo i wszystkie sie swietnie
          bawily, tak, ze nie chcialy wychodzic jak rodzice po nie przyszly. To chyba
          swiadczy o tym, ze bylo fajnie. Solenizantka byla tez b. zadowolona.
          • taksoofka Re: babawy na kinderball 08.08.04, 11:17
            program.aupair.fm.interia.pl/zabawa.html

            T.
    • ggoska Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 03.09.04, 23:54
      Zbliżają się urodziny mojej córki. Wszystko wskazuje na to, że beda one w domu.
      Trochę mnie to przeraża, chociaż myśląc z wyprzedzeniem zachowałam sobie ten
      wątek, a podawane tu pomysły na zabawy i konkursy sa naprawdę super. Powiedzcie
      mi drogie emamy mające organiację takiej imprezy w domu za sobą, ile dzieci
      można zaprosić. Zaznaczam, że mieszkanie mamy niezbyt wielkie ( ok.60m2),
      zabawy w ogrodzie nie wchodzą w grę ( bo ogrodu nie ma), a przede wszystkim z
      jaką liczbą dzieci można sobie poradzić? Córka poszła w tym roku do pierwszej
      klasy i chciałaby zaprosić dzieci z klasy ( mam nadzieję, że nie wszystkie smile),
      ale również najlepsze koleżanki z przedszkola.

      Pozdrawiam
      Gosia
      • anmanika Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 10.09.04, 13:35
        ggoska napisała:

        > Zbliżają się urodziny mojej córki. Wszystko wskazuje na to, że beda one w
        domu.
        >
        > Trochę mnie to przeraża, chociaż myśląc z wyprzedzeniem zachowałam sobie ten
        > wątek, a podawane tu pomysły na zabawy i konkursy sa naprawdę super.
        Powiedzcie
        >
        > mi drogie emamy mające organiację takiej imprezy w domu za sobą, ile dzieci
        > można zaprosić. Zaznaczam, że mieszkanie mamy niezbyt wielkie ( ok.60m2),
        > zabawy w ogrodzie nie wchodzą w grę ( bo ogrodu nie ma), a przede wszystkim z
        > jaką liczbą dzieci można sobie poradzić? Córka poszła w tym roku do pierwszej
        > klasy i chciałaby zaprosić dzieci z klasy ( mam nadzieję, że nie
        wszystkie smile),
        >
        > ale również najlepsze koleżanki z przedszkola.
        >
        > Pozdrawiam
        > Gosia

        Zapros wszystkie i tak polowa nie przyjdzie.
    • lch74 Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 12.09.04, 14:16
      Dlaczego "kinderbal"?! Jak słyszę to słowo, to dostaję wysypkisad Czy naprawdę w polskim języku nie ma odpowiedniego określenia?sad
      Pozdrówkismile
      • verdana Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 12.09.04, 14:28
        Ja zawsze robiłam w domu. Ale ostatnio.. Okazało się, ze dwa lata temu
        wiekszość zaproszonych gosci (2 klasa)nie przyszła bo - w domu kot i psy - a
        więc mamy stwierdziły, ze uczulenie, ze brudno, ze mogą ugryźć/podrapać. Do
        McDonald'sa po roku stawili sie wszyscy.
        O tempora! O mores!
        • carla7 Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 16.01.05, 21:41
          Podciągam wątek, bo bardzo przydatny.
          • pawlinka Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 16.01.05, 22:57
            Za 2 tygodnie mój synek skończy 5 lat. Myślę jak to uczcić. MAmy duży ogród i
            zaproszę na dziecięce garden party w maju, a dla solenizanta i rodzinkijakiś
            tort i miłe popołudnie teraz w lutym. Chodzi mi po glowie pomysł, aby zaprosić
            na dziecięcą imprezę aktorów z przedstawieniem, taki pomysł był podsunięty
            kilka miesięcy temu w "Twoim Dziecku". Jeszcze nic nie załatwiałam, boję się
            kosztów, nie mieszkam w mieście wojewódzkim, ale myślę.
            Dziewczyny, a moze takie niespodzianki, wizyty w ciekawym miejscu, orginalne
            atrakcje... Może macie jakieś pomysły?
            • alex05012000 Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 18.01.05, 12:46
              ależ robimy, właśnie 8 stycznia odbył sie u nas w domu pierwszy kinderbal (Ola
              skończyła 5 lat) - 13 dzieci było !!! i impreza udała sie wybornie, były
              konkursy, nagrody, rysowanie, zabawy, wszystko zorganizowałam sama... jedzenie
              i picie to naprawdę niewielki wydatek, tort zrobiła babcia - było super!!!
              w macdonaldzie Ola nigdy nie była i nie wyobrażam sobie tam urodzin!
    • w_ania Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 18.01.05, 13:28
      My z naszą paczką przyjaciół co roku urządzamy dzień dziecka. Tak się składa że
      jest to zawsze u nich w ogrodzie 1ha ziemii więc jest gdzie szaleć. Ale to nie
      znaczy że dzieci śa puszczane samopas. Każdy musi przygotować jeden lub dwa
      konkursy z nagrodami nie ma isedzenia na tyłku - wyjątek stanowi posiłek (grill)
      na obiadek i potem słodkie (Dla dzieci najczęściej jakaś galaretka albo coś
      lekkiego). Hm pomysłów jest zawsze wiele
      1. przeciąganie liny wszystkie dzieci i jeden tatuś (oczywiście tatuś musi
      przegrać)
      2. rzut piłką do kółka
      3. łowienie ryb plastikowych na wędkę
      4. w tym roku przebojem było (dostarczenie przez nas kilkunastu kartonów
      tektury ) każda RODZINA musiała budować dom swoich marzeń. przy pomocy kartonu
      farb pędzli kleju nozyczek itp. Potem było robienie zdjęć każdej rodzinki z ich
      domkiem. Malowanie odbywało się wszystkim nogami rękami czym popadło.Podobało
      się wszystkim nawet rodzice się bardziej zaangażowali w ten konkurs.
      5. jedzenie jabłka zawieszonego na sznurku
      6. Poten naogół następuje wyjście do zoo. tzn do sąsiada, który ma krowy kaczki
      konie, gęsi, króliki i to wszystko dzieciaki z miasta sobie oglądają.
      7. zabawa balonami dmuchanymi. itd. mogło by strony nie wystarczyć.
      Impreza jest udana tylko wtedy gdy wszyscy rodzice wykażą inwencję dodam iż
      spotykamy się w coraz szerszym gronie przybywa dzieci wiek od 0- 12lat i
      rodziców. Ostatnio było 9 rodzin.Prawie 20 dzieci w/w przedziale.
      Acha każdy też przygotowuje coś do jedzonka ale to się najczęściej kontaktujem
      co kto ma przygotować.
      Jak będę robić urodziny to na 100% MC Donald odpada bo po co??? aby zjeść
      jednego hamburgera za bajońską opłatą??? Na grilu wychodzą lepsze.
      Ania
      • ma.cinak Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 18.01.05, 15:41
        to do plenerowych zabaw z balonami wtrącę też swoje dwa grosze:
        balony muszą być napełnione wodą. Dwie osoby stają blisko, naprzeciwko siebie i
        podają sobie balonik napełniony wodą, krok w tył i powtarzamy operację, krok w
        tył i tak do skutku czyli do momentu kiedy zostanie jedna para zwycięzców sucha
        i z całym balonikiem. Wersja druga to slalom z przeszkodami dla 2 drużyn w
        kąpielówkach. Na końcu slalomu stoi plastikowe krzesełko na którym leży balonik
        z wodą. Trzeba usiąść na krzesełku tak, żeby balonik pękł. Najlepsza zabawa
        jest przy ostatnich zmianach slalomu, gdy krzesełko jest już mokre i balonik za
        nic nie chce pękać i ucieka spod siedzenia.
        Nie muszę dodawać, że te zabawy są najlepsze w upalne dni i każdy z uczestników
        musi mieć ubranie na zmianę smile
        • mayessa Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 20.01.05, 11:16
          Mnie i mojemu bratu mama zawsze robila impry w domu gdyz kiedys nie bylo
          McDonaldów.I do tej pory je pamietam i moje kumpele tez. Tak-bo wtedy
          dziewczynki zapraszaly dziewczynki a chlopcy chlopców. Nie byly to imprezy dla
          calej klasy tylko np. ok 6 kolezanek. I bylo suuuuper. Teraz co rok uczestnicze
          w urodzinach mojej 10-letniej chrzesnicy. Mala 2 razy miala w MCdon a tak to w
          domu i rzeczywiscie knajpa moze sie schowac!!!
    • w_ania Re: Róbmy dzieciom kinderbale zamiast impry w McD 22.01.05, 22:21
      Ach przypomniało mi się jeszcze jedno jest to świetna zabawa na upalny dzień w
      plenerze dla każdej większej liczby osób.
      Trzeba przygotować każdy kąpielówki i 2 wiadra kiślu lub mączki ziemniaczanej o
      2 różnych kolorach. Wyznaczamy dwie druzyny i boisko i zaczynamy wojnę na
      kisiel rzucamy kiślem w przeciwników. Mogą bawić się dorośli i dzieci zabawa
      jest super każdy jest umorusany od stóp do głów a ile przy tym śmiechu i pisku.
      oczywiście potem kąpiel albo polewanie wężem z wodą.i tak samo trzeba spłukać
      boisko.
      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka