Dodaj do ulubionych

tylozgiecie macicy...

01.04.05, 22:46
Dziewczyny czy tylozgiecie macicy ma jakies znaczenie w ciazy ??
Od kilku dni nie moge sobie znalezc wygodnej pozycji do siedzenia. Boli mnie
kosc ogonowa i chyba od 2-3 dni ruchy dziecka czuje bardziej gdzies w srodku
brzucha, a nawet z tylu (w okolicach odbytu). Jak siedze dzidzia natychmiast
zaczyna sie strasznie wiercic, ale nie kopie tylko jakby sie "uklada". Nie
wiem co o tym myslec, moze to normalne?? Napiszcie czy sie z takim czyms
spotkalyscie.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 22:52
      Mam znaczne tyłozgięcie, zawsze przy badaniu lekarze kręcą głową z
      dzaprobatą.... jakby to co najmniej moja wina była. Ale jakiś wyjątkowych
      dolegliwości w ciąży nie dostrzegłam, ale to może być sprawa indywidualna. W
      którym jesteś tygodniu?
      • zabiska Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 22:54
        Poczatek 20 tc. Do tej pory lekarz nic mi nie mowil na ten temat, dlatego nawet
        o tym nie myslalam. Tylko wlasnie teraz mi to do glowy przyszlo, bo tak dziwnie
        czuje dziecko, gdzies daleko od gory brzucha.
        • andaba Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:01
          Bo do "góry" w 20 tygodniu to ma jeszcze daleko... Nie przejmuj się.
        • enigma89 Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:01
          czeka was ciezki porod bo beda wam masowac i naprostowywac ta szyjke, nie chce
          was strasyzc bo sama to mialam...
          • andaba Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:03
            To nie strasz. Urodziłam czworo dzieci i nikt mi nic nie rozprostowywał i
            żadnego koszmaru nie przeżyłam.
          • zabiska Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:05
            Hahaha, ale chodzilo mi o to, "do gory" czyli w przeciwnym kierunku niz w
            strone odbytu. Wczesniej ruchy czulam nad spojeniem lonowym a teraz jakby z
            drugiej strony ciala.
            • andaba Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:08
              zabiska napisała:

              > Hahaha, ale chodzilo mi o to, "do gory" czyli w przeciwnym kierunku niz w
              > strone odbytu. Wczesniej ruchy czulam nad spojeniem lonowym a teraz jakby z
              > drugiej strony ciala.


              Pewnie przekoziołkowało na drugą stronę.big_grin
              • zabiska Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:11
                Moze sie wkurzylo, bo mu ciagle przeszkadzalam w spanku jak bylo z przodu. i
                teraz zwialo na tylnia scianke !!! Hmm, no fakt, do bani z taka mamuska jak ja.
                Hihihi. Dzieki za poprawienie humoru. Moze sie to jakos uspokoi.
            • zabiska Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:08
              Enigma89 nie strasz mnie, ja juz i tak mam dosyc klopotow z moim "panikarskim"
              charakterkiem. Musi byc dobrze, jak weszlo to i wyjdzie.
              Acha, jeszcze jedno, czyli dziecku w czasie trwania ciazy nic nie grozi z tego
              powodu ???
              • andaba Re: tylozgiecie macicy... 01.04.05, 23:09
                Zapewniam Cię, że nic.
    • asik343 Re: tylozgiecie macicy... 02.04.05, 00:19
      Szyjke to jej chyba masowali, bo sie slabo rozwierala... Co ma piernik do
      wiatraka...

      Jak 12 lat temu core nosilam w lonie, to strasznie sie jeszcze tylozgieciem
      ekscytowali lekarze - nawet pamietam, kazal gin na brzuchu spac do 5-tego
      miesiaca - ze niby macica sie prawidlowiej "wygina". smile

      Przez lata nauka poszla do przodu - i teraz mowia: "tylozgiecie ? taka
      uroda" smile.

      I na pewno nie ma ono zadnego znaczenia w ciazy. Choc niektorzy twierdza, ze
      utrudnia nieco zaplodnienie...ale cos mi sie wierzyc nie chce...bo trafilismy
      teraz za tym jednym jedynym i pierwszym razem smile).

      Nie stresuj sie, dzidzka sie ulozy w Tobie jak jej bedzie najwygodniej : )))

      Asik i 23 tc.Tuptus.
      • agaaga19 Re: tylozgiecie macicy... 02.04.05, 00:54
        ja również mam tyłozgięcie, jestem mamą od 20 miesięcy, lekarze zawsze mówili,
        że to taka uroda macicy, i jedyne w czym to mogłoby przeszkadzać to ewentualnie
        w zajściu w ciążę, ale też niekoniecznie, w ciążę zaszłam szybko, urodziłam
        córeczkę bez żadnych komplikacji i też bardzo szybko, rano dotarłam do
        szpitala, gdyż brzuch twardniał mi co pięć min, nie miałam żadnych strasznych
        bóli, a po 2 godz byłam już mamą, nie ma się więc czym martwić.
        życzę powodzenia
    • j04nn4 Re: tylozgiecie macicy... 02.04.05, 09:26
      dokladnie mam to samo tez mam tylo zgiecie macicy jak czasem dzidzia sie ulozy
      gdzies gleboko to mam wrzenie jakby mnie kopala w odbyt heheh lub czuje
      kopniaki w dol pochwy jakby mial zaraz wylisc smile)) lekarz mowi ze wsio oki ze
      po woli ona sie prostuje i skraca a i nie wspomne o mojej kosci ogonowej jak
      dluzej siedze z godzinke nie cala lub lerze to tak mnie kosc ogonowa boli jakby
      ktos walnal mnie siekiera w dolna czesc kregoslupa czasem az wstac nie moge
      jakbym miala tam odlezyne to chyba taki nasz urok tylozgietek pozdrawiam asia i
      prawie 27 tyg brzusio
    • olaborkowska Re: tylozgiecie macicy... 02.04.05, 09:42
      Też mam tyłozgięcie i żadnych problemów z dwoma ciążami i porodami (z zajściem
      w ciążę też nie). Teraz jestem w trzeciej i mam podobnie ja Ty. Widocznie
      dziecko tak się ułożyło. Najzabawniejsze jest jak ma czkawkę, bo czuję ją
      bardzo dziwnie, właśnie tak z tyłu, głęboko. Jestem już w 39 tc. i mogę Ci
      powiedzieć, że takie ułożenie dziecka, to większy ucisk na dół, na szyjkę i w
      ogóle jest trochę bardziej wyczuwalne niż jak się ma inaczej (czasem bardzo
      nieprzyjemnie boli szyjka, gdy dziecko się obraca albo wierzga).
      • zabiska Re: tylozgiecie macicy... 02.04.05, 15:15
        Dzieki dziewczyny!!!
        Nie wiem po co ktos straszy takimi porodami. Zgadzam sie, ze nie warto o tym
        mowic, kazdy porod jest inny, a poza tym mam jeszcze ... troche czasu.
        Hihihi, dzisiaj kopie znowu bardziej z przodu, ale w nocy to go czulam daleko z
        drugiej strony, hahaha ... jakby przez odbyt chcial wyjsc.
        Wytlumaczylam, ze nie tedy droga, no i dzisiaj rano odazwalo sie kopanko na
        brzuszku.
        A co dziewczyny robicie z ta bolejaca koscia ogonowa?? Bo to mi faktycznie
        dokucza, a brzuszek mam nieduzy. Jak mi urosnie wielki za miesiac to juz chyba
        tylko na czworaka mi zostanie. Albo do sufitu sie podepne. Hihihi.
        • luna333 Re: tylozgiecie macicy... 02.04.05, 15:44
          ło matko - myślałam że mnie kość ogonowa boli bo na samiuśkim początku ciąży
          wywaliłam się oktopnie i właśnie dupskiem grzmotnęłam o oblodzony beton i
          pomyślałam że może jest pęknięta albocoś - ale jak to sprawdzić -na RTG bym nie
          poszła nawet po zderzeniu z autobusem... a teraz widzę że to wcale nie od tego
          upadku, ale faktycznie okropnie boli - w życiu bym nie wpadła że to od
          tyłozgięcia macicy hmmm mnie maluch kopie gdzie mu się zachce - czasem mam
          wrażenie że za chwilę wyjdzie mi dołem smile to znów w pęcherz albo się przeciąga -
          dziwne uczucie smile
          • j04nn4 Re: tylozgiecie macicy... 04.04.05, 11:30
            nio dokladnie czym starsza ciaza tym bam wieksze problemy z trzymaniem moczu
            wysiusiam sie zdaze spuscic wode i juz czuje ze znow chce mi sie siku przed
            wyjsciem z domu nic nie pije ale i tak w drodze wchodze do marketow do kibelka
            w nocy wstaje 4 razy i widze ze tak juz chyba bedzie pozdrawim wszystkie
            tylozgiete i ich malce asi i 27 tyg brzusio
            • zabiska Re: tylozgiecie macicy... 04.04.05, 11:39
              No to pieknie, ja mam te same objawy, a jestem dopero w 20 tc. W nocy wstaje 4-
              5 razy, a o piciu czego bedac poza domem to nie ma mowy, bo od razu musze do
              ubikacji pedzic. W dodatku ta nieszczesna kosc ogonowa, boli jak siedze, a jak
              na twardym to najbardziej. Wtedy tak mocno czuje jak dzidzia sie tam w
              srodku "koltuni".
              • j04nn4 Re: tylozgiecie macicy... 04.04.05, 11:48
                heheh skd ja to znamsmile))))jak siedzialam w zeszlym tyg na szkole rodzenia
                godzina cwiczen oddechowych i godzina wykladow to na wykkladac chyba jako
                jedyna mam tylo zgiecie bo zadna na tym krzeselku sie tak nie wiercila jak ja
                non stop unowilam pupe i opuszczalam to na boku siadalam to na krawedzie na
                calym krzesle przez ta godzine myslalam ze kosc mi wysadzi moja pupe w
                powietrze hehehe nio dobrze ze u mnie w szpitalu mam mozliwosc wyboru pozycji
                porodu bo jakbym miala lezec caly porod przykluta do wyra bym umarla mozna
                chodzic kolysac sie na pilce i na wodku sako ale teraz juz w zadnym szpitalu
                chyba nie przykuwaja dziewczyn do lozka jak nie ma komplikacji ofc pozdrawiam
                asia i 27 tyg brzusio
                • gupik Re: tylozgiecie macicy... 04.04.05, 11:58
                  Babki, ja mam tyłozgięcie, a żadne siku co 5 minut mi nie dokucza. W nocy
                  wstaję na siku góra dwa razy smile Tak, że to nie jest reguła przy takim czymś.
                  Mój bobas po prostu nie ułożył się na pęcherzu smile)
                  Mam nadzieję, że zechce ze mnie wyjść już w tym tygodniu smile
                  • j04nn4 Re: tylozgiecie macicy... 04.04.05, 12:03
                    hehehhehe pewnie ze nie regula ale jak widac wielu z tylozgieciem dokuczaja
                    pewne rzeczy tylko sie cieszyc ze ty tak nie mialas a jak wiadomo kazda ciaza
                    jest inna zycze szybkiego urodzenia i lekkiego porodu pozdrawiam asia i 27 tyg
                    brzusio
    • murken Re: tylozgiecie macicy... 05.04.05, 11:18
      Tego tematu dawno tu nie było,a ja się zastanawiam co mnie w środku tam boli
      jak siedzę.Tez mam do tyłu,choć gin wydaje mi się że nie zwraca na to
      uwagi.Dzięki wielkie za uświadomienie mnie.I przynajmniej wiem co mnie czeka
      dalej.Co ja bym bez Was zrobiła?
    • mareike1 Re: tylozgiecie macicy...-miałam to samo 05.04.05, 13:21
      nie martw się miałam macice w bardzo silnym tyłozgięciu lekarz martwił sie
      bardzo że sie nie odegnie ale ciezar dziecka zrobił swoje i odgieło sie
      wspaniale smile chyba w 17 tc
      a kość ogonowa to boli ale od czegoś innego od ucisku macicy na nerwy też mnie
      boli jak cholera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka