Dodaj do ulubionych

Dolargan - uważajcie

19.07.07, 22:45
Witam.

Już kilka razy czytałam na tym forum, że w ramach znieczulenia podają przy
porodzie Dolargan.
Dziewczyny, uważajcie z tym lekiem. To jest narkotyk i nie pozostaje bez
wpływu na dziecko. Przeczytajcie co o nim piszą na stronie, do której podaje
link:
morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu.im.htmlPozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Dolargan - uważajcie 19.07.07, 23:19
      Taaa... ja przed porodem też zarzekałam się, że za nic nie chcę Dolarganu, ale
      kiedy bolało nie do wytrzymania, to dziękowałam Bogu i położnej że zaproponowała
      Dolargan. Wtedy wzięłabym morfinę, kokę, cokolwiek, żeby mniej bolało. Ale
      rzeczywiście, byłam otumaniona, i niewiele pamiętam z końcówki porodu - np. jak
      mi dziecko położyli na brzuchu. Położna musiała mnie dwa razy pytać, czy widzę,
      że urodziłam córka zanim odcięli pępowinę, bo niewiele kumałam...
    • galela Re: Dolargan - uważajcie 19.07.07, 23:39
      Ja też mało kumałam po dolarganie a w ogóle nie działał na mnie przeciwbólowo.
      W ogóle, to mam wrażenie, że dają go, żeby rodząca siedziała cicho.
      • dorianne.gray Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 00:43
        Cicho?

        Mnie się po dolarganie gęba nie zamykała, niemąż miał ze mnie niezłą polewkę wink

        Błagałam o jakiekolwiek znieczulenie i było mi naprawdę wszystko jedno, co mi
        dadzą. Kręciło mi się po tym trochę w głowie i jakoś przestało mnie tak bardzo
        obchodzić to, że mnie boli - choć faktycznie wcale nie bolało mniej.

        Drugą dawkę dolarganu dostałam na szycie i tez jakoś specjalnie nie odleciałam.
    • sheer.chance Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 00:11
      Masz racje, ale narkotyk narkotykiem, wplyw wplywem, a jak mnie naprawde
      zaczelo bolec, to dalabym sobie cyjanek wstrzyknac, nie tylko glupi dolargan
      zeby przestalo. Inna rzecz, ze nie podzialal wcale przeciwbolowo i pomoglo
      dopiero zzo.
      • annab4 Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 09:08
        Ja podczas porodu też miałam podany Dolargan, wiem tyle że bolało tak samo
        tylko dokładnie jest się otumanionym, i bardziej to jest lek na przetrwanie dla
        personelu medycznego żeby miec trochę spokoju. Dolaragan nie pozostaje również
        obojętny na dziecko któremu po porodzie trzeba podać antidotum. Za chwilę rodzę
        drugie dziecko i wiem jedno że na zzo mnie nie stać poza tym igła w kręgosłupie
        brrr a z drugiej strony jak przypomnę sobie że z bólu nie moglam oddychać to
        nie wiem. Zobaczymy może ten drugi poród będzie łatwiejszysmile
    • justyna1212 Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 12:43
      U mnie dolargan spowodował osłabnięcie skurczów partych do tego stopnia, że
      poród zakończył się cesarką. Co chwilę "urywał mi się film", zrobiło mi się
      bardzo zimno, chciało mi się spać. Wiedziałam, że to przez ten cholerny dolargan
      musieli mnie pociąć, bo dopóki go nie dostałam, poród przebiegał normalnie,
      potem...odlot... Przy drugim porodzie gdy tylko usłyszałam słowo "dolargan"
      powiedziałam, że absolutnie nie mogą mi go dać. Mimo, że bolało straszliwie, to
      urodziłam sama dużego chłopczyka, wtedy dopiero poczułam co to są bóle parte.
      Przy pierwszym porodzie, po podaniu mi dolarganu, bóle osłabły, nawet nie
      wiedziałam, w którym momencie mam przeć, lekarz mi mówił. Cały wysiłek na nic.
      • yool125 Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 13:35
        Co wy w ogole mowicie???Prawda ze to silny lek p/bolowy ...owszem narkotyczny
        jak fentanyl,morfina itp....ale dolargan podany w odpowiednim stezeniu i to
        krotkotrwale nie ma niebezpiecznego wplywu na dziecko ani na rodzaca...no chyba
        ze jset uczulona albo raz na jakis przypadek zadarzy sie jakis "efekt
        niepozadany" u konkretnej Pani...nie ma zadnych podstaw a\by kazda ciezarna
        rezygnowala z leku p/bolowego...inny nie podziala!!!zaufajcie w koncu lekarzom a
        cos tam przeczytacie i siejecie zamet....ZADEN lek podawany ciezarnej nie jest z
        "ulicy"tylko przechodzil mnostwo badan i obserwacji.......Nie przesadzajcie
        dziewczyny i kazda "dziwna"reakcje organizmu podczas porodu nie tlumaczcie
        dzioalaniem leku !!!!!Lekarze i pielegniarki sa by nam pomoc a nie by nas
        podtruwac...uspokujmy sie bo za chwile bedzie tak ze kazda ciezarna z
        wydrukowana strona z internetu bedzie przychodzila na porodowke i
        mowila:"odeszly mi wody...prosze bez lewatywy bo....bez naciecia krocza bo...i
        bez lekow zadnych...aha i bez golenia..."Sory ale czasem mama wrazenie ze cale
        spoleczenstwo jest "sluzba zdrowia"
      • nero-ego Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 20:27
        Z tego co piszesz, widocznie podano Ci go za wczesnie. Czasami tak bywa, że dolargan osłabia akcję porodową, ale trzeba wiedzieć, kiedy go podać, nie za wcześnie i nie za późno. Jeżeli jest podawany krótko przed porodem, dziecko rodzi się "śnięte", ale szybko dochodzi do siebie, To rzeczywiście narkotyk, ale w czasie porodu nie podaję się więcej jak 1/3 amp w jednej dawce, a zasada jest taka, aby nie podawać więcej niż trzech dawek. Ta jedna ,podana ampułka nikomu nie zaszkodzi i nie uzależni. Pozdrawiam..
    • witbor Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 13:49
      Też dostałam dolargan przy pierwszym porodzie - nie pamiętam żeby mi jakoś
      pomógł zmniejszając ból, bo bolało cały czas tak samo.. A może nawet
      zaszkodził, bo jak go wstrzyknęli, to zaczęło mi się zbierać na wymioty i
      kręcić w głowie.. I doszedł dodatkowy dyskomfort...
      Natomiast na moje dziecko chyba jakiś wpływ miał, bo po porodzie przez 2-3 dni
      mało jadła, prawie cały czas spała (no chyba, że to poród tak jej się dał we
      znaki...), podczas gdy inne dzieci na sali jadły jak smoki i dużo płakały...
      Moja druga córka - urodzona bez żadnych środków przeciwbólowych - od razu była
      jakaś bardziej żywa i dużo jadła, ale też sporo spała - ale to chyba kwestia
      temperamentu.
      Ja tam bym się nie bała, że zaszkodzi dziecku - gdyby rzeczywiście szkodziło,
      to nie dawaliby go. Moja pierworodna jest dziś normalną 3,5-latką. Bardzo
      rezolutną.
      Ale słyszałam, że dzieci po dolarganie przez dwa trzy dni są trochę bardziej
      ospałe, ale potem dochodzą do normy.
    • a.stalowa Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 14:21
      Jest to srodek morfinopodobny,dziala rozkurczowo.Jednak ma wiecej wad niz
      zalet.Przede wszystkim oddzialowuje na dziecko.Moze wywolac u kobiety
      wymioty,sennosc oraz moze zwolnic porod.Po porodzie jestes lekko
      oszolomiona.Dziecko moze miec klopoty z oddychaniem,po porodzie podaje sie mu
      lek na pobudzenie oddechu.Jest bardzo senne,ma oslabiony odruch ssania.Lepiej
      jest z tego zrezygnowac i wybrac inna metode znieczulenia.
      • witbor Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 14:44
        No to u mnie nie było tak źle z tymi skutkami (oprócz tych chwilowych nudności
        i zawrotów głowy - nie byłam oszołomiona, dziecko choć nie jadło w szpitalu
        zbyt dużo (co po porodzie jest dość powszechne), to nie miało zaburzonego
        odruchu ssania, no i nic nie wiem, żeby miała problemy z oddychaniem - dostała
        zresztą 10 pkt. (pewnie dostałaby mniej, gdyby było coś nie tak. Ale naprawdę -
        dolargan nie zmniejszył bólów porodowych w sposób dla mnie zauważalny...
        • yool125 Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 15:05
          A skad mozesz wiedziec jaki bol bys odczuwala bez leku skoro juz drugi raz tego
          samego dziecka nie rodzilas...tylko drugie...porod porodowi nie rowny!!!!!!moze
          bez dolarganu bolalo by jeszcze bardziej ....nie zastanawialas sie nad tym????
          • hopplik Re: dolargan 20.07.07, 17:34
            A może właśnie ty, yool125 zamiast bezkrytycznie reklamować cudowne działanie
            dolarganu pomimo zupełnie innych doświadczeń pacjentów (do czego mają prawo)
            zastanowisz się, czy każdy musi być 'uszczęśliwony' tym wątpliwym panaceum?
    • marcelina1115 Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 17:47
      a ja dostałam dolargan (wczesniej nie krzyczałam z bólu bo specjalnie nie
      bolało) i po pół godzinie z rozwarcia 3 cm nastąpiło 10 i 4 partymi urodziłam
      wiec nie wiem po co on byl mi dany w takim razie, ale na pewno przyspieszył
      akcje porodowa
      • baska121 Re: Dolargan - uważajcie 20.07.07, 20:47
        Niestety dolargan u wczesniakow powoduje znik oddychania i jezeli nie poda sie
        antidotum dziecko umiera .Polozne niejednokrotnie podaja dolargan nie wpisujac w
        karte co jest niezgodne z prawem ale udowodnic to trudno .Moim zdaniem to lek
        ktory moze podac odpowiedzialna polozna .Mialam podawany dolargan i choc dziecko
        rodzilo sie o czasie nastapil zespol niewydolnosci oddechowej .Natychmiastowa
        reakcja lekarza uratowala moje dziecko .No i oczywiscie uczciwa polozna .
    • gaazelaa Re: Dolargan - uważajcie 21.07.07, 08:31
      Ja miałam podawany dolargan jako środek przeciwbólowy po cc. Bez pytania,czy
      potrzebuję, czy nie jestem uczulona itp. Nie wiem w jakich ilościach ale co 4
      godziny zaliczałam "odlot". I jak miałam zajmować się dzieckiem? Położne nawet
      palcem nie kiwnęły. Po dwóch dniach miałam dość takiej jazdy i kategorycznie
      zabroniłam położnym aplikowania mi go i zaczęłam normalnie funkcjonować.
      Nie wiem, czy to normalna praktyka czy tylko w moim szpitalu ładują dolargan,
      żeby mieć spokój, żeby choć raz zapytały jak się czuję. Ale czego oczekiwać jak
      podczas mojego porodu jedna położna piła herbatkę a inne latały gdzieś
      załatwiając swoje sprawy. Dlatego do drugiego porodu jechałam 80 km, żeby tylko
      nie rodzić w "swoim" szpitalu.
      • anulka59 Re: Dolargan - uważajcie 21.07.07, 11:22
        Położna podaje dolargan tylko wtedy gdy lekarz zleci a nie jak się jej
        podoba>Nie róbcie z położnych bogów którym można o wszystkim decydować.
        • hopplik Re: Dolargan - uważajcie 21.07.07, 17:26
          Mnie położna ( z lekarzem nawet nie rozmawiałam na ten temat) podała dolargan
          przy porodzie przedwczesnym pomimo sprzeciwu - jestem alergikiem. Zgodziłam się
          bo mówiła o oksytocynie, a nie dolarganie. Oczywiście wyszła sobie nie
          obserwując reakcji, dobrze,że mąż był obok. Niestety córeczka też jest uczulona
          na ten lek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka