Dodaj do ulubionych

wróżka... tarocistka...

26.10.07, 22:31
No jak w tytule... potrzebuję pogadać z jakąś porządną wróżką czy
tarocistką... wiem wiem to takie baju baju ale mam taki problem którego
racjonalnie rozwiązać się nie da... Jeśli znacie kogoś takiego w Warszawie to
mogłybyście podesłać namiar na priva?
pliiis sprawa naprawdę jest dla mnie ważna i dość pilna...
z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: wróżka... tarocistka... 26.10.07, 22:34
      eee jak juz z nia bedziesz gadac to zapytaj o numery totka co tongue_outP
      • jkk74 Re: wróżka... tarocistka... 26.10.07, 22:37
        ostatnio obstawiałam wyniki wyborów i mnie wywalili... podałam 41, 33, 13 i 9 %
        hehehe... z taką zbieżnością wyników sama jutro obstawie totka... problem mam
        zupełnie innej natury stąd prośba smile
        • elza78 Re: wróżka... tarocistka... 26.10.07, 22:53
          wiesz co, wrozby to samospelniajace sie przepowiednie, nie ryzykuj rozwiaz swoj
          problem sama, nie rozumiem tego czemu ludzie powierzaja wazne rzeczy w swoim
          zyciu zupelnie nieznanym osobom o ktorych nie maja zielonego pojecia.
          wrozka nei rozwiaze twojego problemu, ale portfel tak wink
          • polla10 Re: wróżka... tarocistka... 27.10.07, 10:08
            moge sie zalozyc ze nie bylyscie nigdy u wrozki dlatego tak mowicie.
            Ja bylam juz kilkakrotnie i jak mam tylko czas wybieram sie. Dzieki
            niej uniknelam rozwalenia małżeństwa powiedziala mi kilka bardzo
            interesujacych rzeczy. Kiedy zaczelam pracowac powiedziala mi ze
            jakis mezczyzna bedzie probowal nas rozdzielic z mezem i zebym
            unikala go jak mogla. dzis juz tam nie pracuje.
            • redmiss Re: wróżka... tarocistka... 27.10.07, 10:57
              Polla, wróżki to niejednokrotnie superowe "psycholozki". a osoby
              chcodzące do wróżki mają, cóż, nieskomplikowaną naturę, stąd ładwo z
              nich "czytać"... do tego parę pytań, niby niewinnych i taka wróżka
              ma cały obraz osobowosci i życia osobistego jak na tacy smile
              nie wierzę we wrózki, podobnie jak w duchy ;P
    • redmiss Re: wróżka... tarocistka... 27.10.07, 10:54
      ciekawi mnie co to za problem, którego się nie da racjonalnie
      rozwiązać wink
      • elske Re: wróżka... tarocistka... 27.10.07, 16:29
        Akurat ja w tarota wierze.Moja kolezanka kilka lat temu interesowala sie
        tarotet, wrozyla znajomym.Kiedys zrobilysmy u niej babski wieczor
        Sobótkowy.wrozylysmy sobie z tarota, plotkowalysmy.
        Mi powiedziala zebym rozstala sie ze swoim chlopakiem , bo on i tak mnie
        zostawi.A to moja wielka milosc byla, no i ja wtedy wysmilam.Na powaznie nie
        wzielam jej wrozby na powaznie.2 miesiace pozniej, kiedy sie spotkalysmy, juz z
        nim nie bylam.Zerwal ze mna miesiac wczesniej.Jak ona mnie wtedy
        przepraszala.Ale w sumie za co, skoro ja nawet nie pomyslalam ze to zerwanie
        moze miec cos wspolnego z ta wrozba.
        Dziewczyna przestala stawiacz tarota znajomym, bo przychodzili do niej z
        pretensjami, ze wrozby sie sprawdzaja.
      • jkk74 Re: wróżka... tarocistka... 27.10.07, 17:05
        Redmiss to problem z serii "co by było gdyby... co będzie jeśli...". Nikt
        rozsądny nawet słuchać tego nie będzie wink
        Zwłaszcza że historia ma początek dobre 15 lat temu i sama wiem że roztrząsanie
        sprawy większego realnego sensu nie ma smile
        Ale mam ochotę o tym pogadać aby upewnić się że jeszcze resztki rozsądku w sobie
        zachowałam wink
        • hanna26 Re: wróżka... tarocistka... 27.10.07, 22:16
          A nie możesz pogadać z jakąś przyjaciółką, siostrą, mamą, albo chociażby z psychologiem? Musisz z obcą babą?
          • jkk74 Re: wróżka... tarocistka... 27.10.07, 22:25
            Czasami łatwiej wygadać sie obcej babie niż przyjaciółce. Akurat przyjaciółka
            już swoje w tej materii powiedziała. Poza tym jestem ciekawa co taka wróżka jest
            w stanie mi powiedzieć.
            Dla jasności - wiem że ten mój problem jest irracjonalny, że wogóle nie
            powinnam sobie tym głowy zawracać, ale pewna myśl/wspomnienie od pewnego czasu
            uporczywie krąży mi po głowie, pojawia się w snach itp. Dla własnego świętego
            spokoju chcę to wyjaśnić
    • alicez Re: wróżka... tarocistka... 28.10.07, 10:37
      Poszukaj tu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=468
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka